Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Dwie opony zimowe (https://forum.cdrinfo.pl/f5/dwie-opony-zimowe-43598/)

B@rtek 29.11.2004 19:08

Cytat:

Napisany przez esem
Mam teraz auto które w zasdzie nie wymaga zimówek (tak jest naszpikowane elektroniką) ale i tak jeżdże na kleberach. 8 )

Nawet ESP ci nie pomoże jak masz letnie opony :nie:

esem 29.11.2004 19:05

Używane dobrej marki, jeszcze lepiej "od pewnego sprzedawcy" napewno są lepsze niż nowe byle jakie firmy.
Od paru dobrych lat jeżdżę na zimówkach Kleeber, w kolejnym samochodzie. Są relatywnie tanie i bardzo dobre. Zawsze mieszczą się w pierwszej 5 opon zimowych.
Mam teraz auto które w zasdzie nie wymaga zimówek (tak jest naszpikowane elektroniką) ale i tak jeżdże na kleberach. 8 )

Don Laser 29.11.2004 18:17

@Zetoxa 4 (cztery) , ale jeśli zmuszony będziesz zakładać dwie to nie jak szanowni przedpiscy napisali na przód , ale tylko i wyłącznie na tył
Założenie na przód skutkuje własnie takimi niespodziankami jak któś napisał, przy hamowaniu, zarzucaniu tyłem.
Jeśli mi nie wierzysz zapytaj fachowca (ale nie tego co ciężarki na felgę wklepuje) , albo najlepiej na jakiimś forum motoryzacyjnym np tu:
http://autokacik.pl/showflat.php?Cat...&view=&sb=5&o=
-zresztą możesz się tu dopytać dlaczego na tył, a nie broń Boże na przód. ;)

imola 29.11.2004 18:04

Cytat:

Napisany przez Zetoxa
... o właśnie, o takie przygody z życia wzięte mi chodzi, czyli raczej wymiana 2 opon to niezbyt dobry pomysł :ysz:

Można również taki manewr że dwie nowe, dwie używane lub bieżnikowane.
A skąd jesteś Zetoxa z jakiego miasta. Zobacz na nówki na www.opony.pl całkiem całkiem ceny, można odbierać w serwisach w dużych miastach.

grzeniu 29.11.2004 15:58

Koledzy maja racje - nie daj sie namowic na dwie zimowki. Lepiej uzywane ale komplet, albo wcale. Roznica w przyczepnosci jest duza, bedzie ci sie wydawalo ze nie jest slisko bo silnik dobrze ciagnie, ale przy hamowaniu mozna sie zdziwic. Jesli ci tyl auta zarzuci powyzej pewnej granicy auto jest juz nie do wyprowadzenia z poslizgu i wtedy zostaje liczyc na szczescie ze w nic/nikogo nie trafisz.

Radze tez przy uzywanych zwracac uwage na rocznik opon, bo czesto trafiaja sie stare ale w dobrym stanie - czesc ludzi zaklada zimowe i malo jezdzi w zimie i potem niby wygladaja jak nowe ale guma juz parszywieje, mysle ze jesli maja 5 lat lub powyzej to dac sobie z takimi spokoj.

Ja nie mam zimowek, zima za duzo nie jezdze i przynajmniej normalne opony uswiadamiaja mi na biezaco ze jest slisko. Normalnie jezdze raczej szybko, ale zima staje sie grzeczny i uwazam. ;)

Wawelski 29.11.2004 15:56

Oszczędzać to można na zapachu do auta, radyjku, głośnikach, dywanikach, pokrowcach czy innych duperelach. Tu chodzi o życie - tylko 4 zimówki.

Turboni 29.11.2004 15:49

no albo hamowanie ty hamujesz a fura jedzie :>

Beerra 29.11.2004 15:46

Cytat:

Napisany przez Proton
Na pewno najlepszym i zarazem kosztownym rozwiązaniem jest kupno czterech oponek zimowych.
Mając dwie opony, fachowcy radzą założyć je jednak na tylne koła, ponieważ masz mniejsze szanse, że tył wyprzedzi Ci przód samochodu w trakcie skętu :) Wiadomo, tylne koła lepiej "trzymają" się drogi od przednich i nie ma możliwości zarzucenia tyłu. Szybciej przód Ci "wyniesie".

No wlasnie, wolalbys zarzucenie tylem, z ktorym poradzisz sobie latwo kontra, czy wyjazd na wprost z zakretu, na co nic nie poradzisz? Co to za "fachowcy"?

Proton 29.11.2004 15:36

Na pewno najlepszym i zarazem kosztownym rozwiązaniem jest kupno czterech oponek zimowych.
Mając dwie opony, fachowcy radzą założyć je jednak na tylne koła, ponieważ masz mniejsze szanse, że tył wyprzedzi Ci przód samochodu w trakcie skętu :) Wiadomo, tylne koła lepiej "trzymają" się drogi od przednich i nie ma możliwości zarzucenia tyłu. Szybciej przód Ci "wyniesie". Aczkolwiek przy takim rozwiązaniu masz z kolei problem z ruszaniem przy napędzie na przód.
Ja osobiście jeżdżę obecnie na dwóch kołach zimowych i mam je założone na przód, żeby nie mieć problemów z ruszaniem i wjazdem do garażu, gdy jest śnieg. Nawet, gdy był śnieg, nie zauważyłem, żeby coś z tyłem samochodu się działo niedobrego (przy rozważnej jeździe, oczywiście).
Aczkolwiek mam zamiar doposażyć autko w pozostałe dwa kółka zimowe. Tzn. oponki jeszcze dwie leżą w garażu, tylko że chcę dokupić felgi, żeby co sezon nie wymieniać samych opon, a przekręcać całe koła.

wolfdog 29.11.2004 15:05

Ja tez stanolem przed dylematem co zrobic a brak kasy tez u mnie doskwieral i bardzo szybko wybito mi z glowy kupno dwoch sztuk, a ze mam troche niestandardowe ogumienie wiec troche mnie to trzepnelo i tak na przod kupilem dwie roczne opony z bardzo dobrym bieznikiem i polroczna gwarancja po 100 pln sztuka a na tyl dwie bieznikowane z dwuletnia gwarancja po 150 pln sztuka rozmiar to 195/55 R15 i spisuja sie znakomicie, co prwada tyl musialem drugi raz wywazac ale zanim mi sie opony ulozyly na felgach to musialem chwilke na nich pojezdzic.

Za nowki powiedzieli mi minimum 300 PLN za sztuke najtansze, chcialem zalozyc tanszy i bardziej popularny rozmiar 165 ale mam fabrycznie obnizane zawieszenie i mialbym problemy przy skrecie, chcialem rowniez dac mniejsze felgi 14 ale nie produkuja na 5 srub 14 i bylem zmuszony pozostac przy tm rozmiarze co fabryka przewidziala a kombinowac z wierceniem nie usmiecha mi sie bo silnik ma 174 konie i milabym pozniej same problemy

icemac 29.11.2004 14:48

NIGDY W ŻYCIU - ŻADNE DWIE OPONY KOLEGO !!!

tylko cztery, bo na dwoch to wieksza kicha niz na czterech wielosezonowych lub letnich

pomyśl - na napedowych zimowki a jak dasz po hamulcach to auto i tak ci przepieknie zarzuci tylem badz przodem (tam gdzie ich nie masz)

ja trafilem okazje i kupilem cztery kola z zimowkami (bo chcialem zaoszczedzic w zeszlym sezonie i kupic dwie zimowki na przod) ale kumpel mi to z glowy wybil bo wtedy ladnie "tyleczek lata" podczas hamowania

Ormianin 29.11.2004 14:08

Cytat:

Napisany przez Zetoxa
... o właśnie, o takie przygody z życia wzięte mi chodzi, czyli raczej wymiana 2 opon to niezbyt dobry pomysł :ysz:

To glupi pomysl, ja jechalem kiedys z gosciem ktory mial wlasnei taki sposob na oszczednosc, dwie na przodzie zimowe, dwie lenie tyl, przy skrecie jesli byla breja na drodze albo zalodzony, to tyl uciekal na bok i trzeba bylo krecic ostro kierownica aby unikac poslizgow, do czasu tak jezdzil az uderzyl w wysoki kraweznik, wtedy wlasnie ja jechalem...

jesli jestes kierowca ktory jezdzi bardzo powoli 40 na godzine, uwaza bardzo na drodze, mozesz tak jezdzic z tym oponami zimowymi na przodzie

Zetoxa 29.11.2004 13:08

... o właśnie, o takie przygody z życia wzięte mi chodzi, czyli raczej wymiana 2 opon to niezbyt dobry pomysł :ysz:

*Vojtas* 29.11.2004 13:05

Powiem tak standardowo jeżdżę na czterech zimówkach i uważam, że tak jest najlepiej. Zeszłej zimy trochę za wcześnie zmieniłem zimówki na letnie (letnie i zimówki mam na felgach, więc jest to jakieś 0,5 h roboty), dosypało śniegu a że nie chciało mi się już zmieniać wszystkich opon z powrotem na zimowe, więc wymieniłem tylko na osi napędowej (w moim samochodzie przód) jeździłem tak jakieś dwa tygodnie i w przeciągu tego czasu raz przytrafiła mi się sytuacja, kiedy tył samochodu był szybszy od przodu. Nic się nie stało. W sumie wszystko działo się przy niewielkiej prędkości i udało mi się utrzymać samochód na drodze, ale od tego czasu staram się unikać tandemu przód zimowe-tył letnie.

pozdr.

Beerra 29.11.2004 13:03

Jezeli masz do wyboru 4 uzywane w wieku pow. 4 lat napewno lepiej zalozyc 2 nowki na przod, chociaz sprawa nie jest taka prosta, bo zalezy bardzo od marki/rodzaju opony, jej stanu, stylu jazdy, terenu itd. Jezdzilem 5 lat na 2 zimowkach i nie mialem przygod. Teraz zalozylem 4 starsze i nie jest dobrze


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 02:16.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.