![]() |
Cytat:
|
Benzynkę zakręcić, to małe piwo.
A właśnie, Raciborski pils w pokalu od KOMESA. :piwo: |
:kawa: po obiedzie, a :piwko2: wcześniej, do obiadu.
Co do akumulatorów, to w półśrodki się nie bawię - u mnie na topie niezmiennie Yuasa z serii 5000, już drugi samochód kręci. :spoko: |
A, no bo jak jesteś na miejscu... W Warszawie Brackie jest drogie i tylko w małych sklepikach widziałem, a ostatnio, to tylko Brackie Żatecky pils, pewnie wina słabej dystrybucji.
Jeszcze dwa razy jechać muszę, raz blisko, raz za lotnisko. :szczerb: :kawa: |
To Brackie nie takie drogie, 10gr tańsze od żywca. U mnie go nie ma, teraz na gościnnych występach jestem i testuję.
Teraz może walnę perełkę :piwo: |
E tam, ten dwa lata wytrzyma, a samochód pewnie nie. :szczerb: Kozak 3 lata wytrzymał.
|
Cytat:
Ja tam nie bawie sie w podchody, auto za wazne wiec u mnie zawital nowy bosch S5 013 100Ah z 5letnia gwarancja miesiac temu koszt 140e ;) |
Butelki bezzwrotne, jak się od razu wypłucze, to przydają się do domowych wyrobów. ;) Oczywiście tylko te bez wklęsłych zdobień, żeby nie eksplodowały przy refermentacji.
Żatecky, to niezły Okocim, Brackie każde dobre, ale już nie tak jak kiedyś, za to niezmiennie drogie. :] Trzeba jakieś espresso strzelić, no i czekam na telefon, będę musiał na drugi koniec miasta pojechać w najgorszym korku. :sciana: :kawa: |
Z cyklu zwierzenia kontestatora-degustatora, testera.
1. Kasztelan niepasteryzowany. Średni, kiedyś dużo lepszy. Mokry i lodówki. Tyle plusów. Flaszka bezzwrotna, nieekologiczna. Trudno, z czystym sumieniem, polecić je komuś. 2. Żatecky leżak. Całkiem znośny, dużo lepszy od kasztelana. Lżejszy, łagodniejszy, ale też słabszy - odczuwalny brak tego pół volta, jednak jego picie sprawia satysfakcję. Moja rada: nie kupuj jak masz kobietę w domu - będzie chciała od ciebie pół piwa, a tego żaden normalny facet nie cierpi. 3. Brackie (żatecky pils). Przebija tamte obadwa razem wzięte. Ma wszystko co ma mieć., normalnie prawie jak mój pilsik. Trochę nawet przypomina Broka Sambora, choć voltów mniej (5,2, a Brok 6%) ale nie przeszkadza. Kurde trzeba było wziąć więcej w miejsce kasztelana. ************************************************** ***** Zostały mi jeszcze Perły Export i żywczyki, ale te chyba znane wszystkim i nic tu się nowego nie odkryje. No to cyk brackim :piwo: |
Płynów jeszcze nie dokupiłem, ale wnerwił mnie akumulator Kozak, bo niby kręcił, ale dupnie, ładowanie niewiele dawało, więc kupiłem nowy, żeby się nie zdziwić w mróz. Mc Maxx tym razem, ładny, czerwony, 77/750, za 230 zeta. Celowałem tak, żeby samochodu nie przeżył. :szczerb:
https://uploads.tapatalk-cdn.com/201...0eeb37a48c.jpg |
Oj trzeba, czas najwyższy
...ale jeszcze się tak oglądam, czy nie przestanie padać to na razie :kawa: |
Leje równo, cza iść po świąteczny zapas piwa i tajgerów :piwo:
|
No, po dwóch podwójnych espresso i kanapce z pieczonym boczkiem, zaczyna być jaśniej.
Trzeba się ruszyć i dokupić kilka rzeczy, w tym płyny niezamarzające. :> No to na popitkę... :herbatka: |
czas wprawadzac sie w swiateczny nastroj https://www.youtube.com/watch?v=f782hMNuob4
|
Ale mulasty dzień, trzeba włoszkę o zawartości 60% robusty zmielić. :blink:
:kawa: |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 16:35. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.