![]() |
:kawa:
|
Susza to nie, za to nie bardzo było kiedy do kompa siąść :P
:piwo: |
Susza? Czy co? :hmm:
:kolejka: |
:piwko2: międzyrobotnie
|
:kawa:
|
:kawa:
|
Binguś pewnie pochlał wczoraj :D On, jak jest w dyspozycji, to potrafi każdego przewalić. Myślałem, że z Neilem poradzi sobie na spokojnie, a tu masz. Co by nie mówić ugrał na nowy stół i jeszcze na kije styknie :D
A w ogóle jeszcze dwa dni temu typowałem finał Trump-Murphy... To na koniec niedzieli :piwo: |
Ponoć w pięciu frejmach Robertson wygrywał na różowej lub czarnej, czyli Bingham miał szanse tylko coś za każdym razem nie pykło. Wiesz, rzadko to rzadko, ale rzucając 10 razy monetą raz na jakiś czas wyrzucisz 10x pod rząd to samo ;) Oglądałem tylko fragment, ale domyślam się, że nałożyły się na siebie gorszy dzień, może trochę pecha, a na pewno potem (w ostatniej partii to było widać jak na dłoni) - zniechęcenie.
Jednak ciągle jest marzec, dziś dobiło so osiemnastu, ale pojechaliśmy z rodzinką na rowery i jak tylko słońce się schowało natychmiast zaczęło być odczuwalnie chłodno. Trudno się dziwić, to co ja pamiętam o tej porze roku, to raczej powoli topniejące resztki śniegu, a nie słońce, ciepło i susza taka, że za ciągnikami na polach widać kurz :P Kolacja i :kawa: |
Zdążyłem na parę ostatnich kulek. Ale masakra, Bingham zapisał się w historii :rotfl:
Jak on wygrał wcześniej z Williamsem, Selbym i Trumpem? :O Skończyłem :piwko2: |
Rozsadziłem tyłek, żeby obejrzeć kawałek finału i cojapacze :O Powiedzmy sobie szczerze, wygrywać z Binghamem nie jest statystycznie tak trudno, jak z powiedzmy dobrze dysponowanym Trumpem, ale tak go zdominować?
No to paczymy dalej... :kawa: |
:piwko2: do obiadu.
:piwko2: po obiedzie. |
Młodyś.
:kawa: |
:kawa:
>>EDIT<< Teraz tak patrzam, a mnie minęło 20 lat na forum... toast2 |
Witam w niedzielny poranek , teraz :kawa:
|
:herbatka:
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 17:44. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.