![]() |
:kawa: nowa bo za późno wróciłem i wystygła zrobiona przez żonkę.
|
Moja lodówka pilnuje, żeby były stabilne 5,5-6 stopni.
A teraz pora na :kawa: |
Pół stopnia. Pół litra stoi w kuchni, ma 40 stopni. A dynks tkwi w tym, że nawet po włożeniu do lodówki dalej będzie 40 :P
:kawa: |
Pół litra na stacji pogodowej? Nigdy nie widziałem. :nieee:
Na śniadanie mam prawdziwy chleb z prawdziwej piekarni, inaczej się je. A na zapojkę :herbatka: z sokiem malinowym. |
Ja widzem 0,5 na stacji pogodowej, ale jak wracałem do domu to na autach rosa już zamarzała. I teraz mam problem, czy wierzyć własnym oczom czy własnym oczom :hmm:
|
Jaki mróz? Zwidy masz. Paczem i widzem 6,5.
|
Na zewnątrz mróz. Symboliczny, ale jest.
W środku nie narzekam, a żeby sobie jeszcze dogodzić to :herbatka: ;) |
:kawa:
|
:kolejka:
ps kawy też były za dnia |
Ilość załączników: 1
Wróciłem , teraz :kawa: i coś do .
A po drodze takie cuś |
A właśnie, czas siąść do smartfona i wpisać coś do planu treningowego na ten tydzień... Nawet wczoraj cośchciałem, ale 13,5 km w sobotę i 21,2 w niedzielę sprawiało, że byłoby to nierozsądne. No to rozsądnie się powstrzymałem, a dla wyrównania poziomu głupoty wypiłem dwa piwa (to akurat luzik, 400 kcal), dobijając je kawałem ciasta i paczką chipsów :sciana:
Będzie dzisiaj 12, jutro 10, piątek 12 i niedziela 25. Wszystko do 143 BPM. Typowy MAF z celem nie budowania bazy tlenowej a po prostu schudnięcia (jak tak dalej będę się opychał chipsami to na pewno zadziała :P) Dobra, ja tu się rozpisuję bo córa w domu przeziębiona i muszę jej asystować przy bajkach; zostawiam już kompa i idę nam zrobić coś do picia :herbatka: |
Była :kawa: chyba idę pokręcić coś tam na rowerze.
|
Śniadanie było smaczne, pogoda jest idealna. Może jedynie irytuje mnie trochę pomyślunek moich miejskich służb porządkowych - na drzewach jeszcze połowa liści została, a według rozpiski dzisiaj po raz ostatni zabierają odpady zielone. Nic to, można zawsze samemu dostarczyć na wysypisko, będę jechał niedaleko, to wrzucę do bagażnika...
A na razie, czekając aż liście pospadają :kawa: |
Raczej lokalna owsianka z dżemem truskawkowym, a na deser będzie kawa z kawiarki. :jem: :kawa:
|
No lokalnej raczej nie mamy :haha:
Mecz Igi znów tylko poprzez relację na YT śledziłem, ale gość nawet przyjemnie to komentował (Cam Williams), no a i tak najważniejszy jest wynik :) Nikt nie powie, że to przypadek, wróciła osobiście eliminując już poprzednią #1, a dziś jak słyszałem demolując Pegulę. Pogratulować :spoko: :piwo: |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 14:18. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.