![]() |
imho od glosnomowiacych wygodniejsze sa sluchawki BT - nie trzeba pamietac zeby aparat wkladac w uchwyt przy wsiadaniu i wyjmowac przy wysiadaniu
no i calosc jest tansza oraz nie trzeba kombinowac majac dwa autka, nie trzba przerywac rozmowy jak juz dojedziesz na miejsce i zaparkujesz, mozna uzywac na rolkach/rowerze/biegajac(przynajmniej truchtem :D )... same zalety :) ale pykson ma racje - rozmowa strasznie zaprzata uwage i osobiscie po prostu nie odbieram telefonu jak prowadze (ale tez moj zawod tego nie wymaga) pykson - kup sobie BT - koszt to tyle co jeden mandat ;) wiec warto - a jak zmienisz aparat czy samochod to nic nie bedziesz musial kombinowac- standart sie przyjol i raczej dlugo bedzie obowiazywal |
sie zrobil lekki OT, ale sensowny
@Predi - jak mam sie zatrzymac na rozmowe, kiedy narwany prezes dzwoni co 15 min, jestem w Katowicach w godz szczytu i ciesze sie ze przejechalem 2 skrzyzowania nie stajac na czerwonym? po prostu wiecznie do mnie dzwonia, a niestety musze odbierac bo bym rachunek 4x przebil oddzwaniajac po kolei do wszystkich, ktorych nie odebralem @Predi i @Smartek well, system glosnomowiacy ok, ale sadze ze problem nie polega na braku wolnych konczyn (przynajmniej u mnie) ale na samym skupieniu sie na rozmowie - glosno w aucie, przerywana rozmowa, wkurzony klient i skomplikowana sprawa - to sprawia, ze skupiam sie bardziej na rozmowie niz na jezdzie, i jestem tym odkryciem conajmniej mocno zdziwiony, bo zawsze myslalem, ze mam podzielna uwage P.S. tym, ktorzy twierdza, ze komorka nie zaprzata ich uwagi (nawet zestaw glosnomowiacy) polecam taki maly test - zaraz po skonczeniu jakiejs konkretnej rozmowy przez tel. kom sprobujcie powiedziec, co pamietacie z tego co czy kogo mijaliscie po drodze podczas rozmowy. |
polecam @Pykson zestaw glosno mowiacy lub zatrzymac sie na rozmowe...
juz mnie jeden taki komorkowiec malo nie zabil....... |
Cytat:
moze warto pomyslec? |
a mnie machneli przy 120, ale akurat jak bylem na ich wysokosci (zza zakretu), nie zatrzymalem sie i na razie spokoj (z rok temu)
podobnie jak gadalem przez kom, ruch jak cholera, miasto, predkosc moze 50 8 miesiecy temu, pan w czapeczce pokazal zebym zjechal na pobocze, ja bylem tak zagadany, ze go olalem, dopiero pozniej mi pasazer powiedzial, ze mnie zatrzymywali, ja jechalem dalej i go wcielo - myslal, ze zrobilem to specjalnie moral: - gadanie przez komorke podczas prowadzenia samochodu bardzo odwraca uwage (a napewno moja), i moze byc niebezpieczne z racji wykonywanego zawodu nie mam szans uniknac takich rozmow, dlatego skladam samokrytyke i bede gadal dalej |
Dzieki MacGyver, czyli wszystko jasne jak sie nie zatrymasz im do kontroli i jak Cie juz sciagna to maja prawo posadzic Cie o ucieczke i przez to mzoesz stracic prawo jazdy.
|
Cytat:
|
Cytat:
|
gdy byłem młody i jeszcze głupszy to na odcinku gierkówki do Katowic, na 'autostradzie' od łodzi - wtedy jakiś mały kawałek był - poleciałem sobie merolem 190km/h, na pasie zieleni stali z radarem, ale było chyba za szybko || machnął mi w ostatnim momencie lizakiem a ja dodałem jeszcze gazu :D nigdy nic nie było, czyli ne zdążyli spisać numerów.
jeszcze wcześniej podobny przypadek miałem na dwópasmówce pod Poznaniem, jadąc nad ranem z Niemiec też dałem ognia Renault 18 Diesel 2.1 poszło 170km/h, pan pies biegnąc przez rów, aby mnie zatrzymać, wywalił się jak długi i tylko lecąca czapka mi mignęła || |
Cytat:
|
Cytat:
No nie bez prezsady po prostu nie ma możliwości ze uciekasz przed nimi i gadasz jeszzce na dodatek ze ich nie widziales bo to smieszne sie byc wydaje. |
Witam !
Zależy co rozumiemy pod słowem ucieczka ;) - tak się złożyło, że nas (mnie z Ojcem) "goniła" kiedyś Policja ...maluchem ;) Było to chyba z 5-6 lat temu - zima, śnieg - przed wjazdem w osiedle, a po minięciu świateł, nagle z malucha obok (nieoznakowany) gościu otwiera drzwi i czymś macha - ja się nawet lekko przestraszyłem - pijany czy co :D - bo munduru nie widziałem w pierwszym momencie - Ojciec jedzie dalej, a Maluch za nami - dojechali aż pod blok (przegonić raczej nie mieli szans - mimo iż Ojciec jechał może z 40 km/h :haha: ), gościu wysiadł okazało się, że Policja - niby to zaczęło się od tego, że Ojciec przejechał na czerwonym świetle - dałbym głowę, że jeśli już to na żółtym - z tym, że skończyło się na niczym w sumie. Ale przygoda niezła ;) Pozdrawiam ro29 |
Cytat:
|
Cytat:
Chociaż moze byc roznie... Moj kumpel udawal, ze nie widzi ze patrol pieszy chce go skontrolowac (bylo w nocy). Po tym incydencie zatrzymali go dwa razy na miescie i "trzepali" mu auto w poszukiwaniu narkotyków.... Zadnych innych konsekwencji nie mial, bo nic na niego nie znalezli... |
Gdzie nie wejde to OT sie robi :>
I powiem ze zgadzam sie z Zenkiem :taktak: , nie oplaca sie ucieka***263; przed policja za duzo mozna sobie szkod narobi***263; a co dopiero innym , pozatym chyba trudno zyc ze swiadomoscia cale zycie ze ma sie kogos na sumieniu :| |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 18:09. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.