![]() |
@ro29, przewidzieć można ale co na to spółdzielnia. W zeszłym roku kiedy odgórnie nakazano wszytskim rozliczanie się z wody na podstawie liczników. Spółdzielnia była zadowolona bo sama dostarczała liczniki za które należało zapłacić. Pod koniec roku okazało się, że po podsumowaniu, zuzycie wody w porównaniu z odczytem liczników jest prawie 3 krotnie większe. Długo nie myśląc wysłano do członków spółdzielni pismo w sprawie niedopłaty za wodę. Oczywiście było to niedozwolone, więc podnieśli cenę za kubik wody o 100 %.
I jak w takich warunkach można coś przewidzieć ??? :) |
Cytat:
Więc jak widzisz podczucie humoru to ja mam ;) A te moje stwierdzenie to zawsze pada jak ktoś narzeka na nasz klimat - co prawda ja też narzekam i to czasem bardzo - ale z drugiej strony wpływu na to ogólnie nie mamy - tylko możemy się do tego przystosować, dostosować itd. Cytat:
ro29 |
@ro29 a Znasz jakiś sposób, aby zimy nie było i tych rachunków za gaz? ;)
przewidzieć owszem można a zapłacić i tak trzeba. jeśli chodzi o dzwonienie, zużycie energii elektrycznej, wody to można zawsze uważać i sporo zaoszczędzic. oszczędzanie na ogrzewaniu można przepłacić zdrowiem - z tego powodu tak się czepiam tego gazu. ale co tam! aby do wiosny a ta przed nami! - trzeba być optymistą i szczęśliwym jak @Czołgista (nawet bez wspomagania ;)) |
Cytat:
Rzadko który rachunek wywołuje zadowolenie - tylko, że ja może będę tutaj trochę przekorny - taki rachunemk można po prostu przewidzieć - przecież można odczytać sobie co jakiś czas licznik i wie się ile się będzie miało do zapłacenia ! To tak jak z telefonami - ja zazwyczaj zapisuje sobie gdzie ile dzwonię (tzn. kiedyś zawsze zapisywałem !!!) - i wiem ile będzie +/- do zapłaty za stacjonarny telefon. Oczywiście ktoś może stwierdzić, że lepiej zdenerwować się raz na miesiąc czy dwa niż co tydzień - ale to już kwestia podejścia ;) A to wszystko też piszę dlatego, że wiele już razy spotkałem się z takim podejściem (np. sąsiadki) - przyszło rozliczenie wody czy energii i szok !! A przecież - np. takie zużycie wody można sobie samemu obliczyć i wie się ile będzie do zapłaty. Można także co miesiąc kontrolować licznik i przewidzieć np. niedopłatę. Cytat:
Ale niestety tak się wszystko ułożyło - w części z mojej winy, ale nie tylko - że gdzieś po drodze ten optymizm straciłem. I jakoś nie mogę się dziś zgodzić z tym, że wszystko co nam się przytrafia jest dobre. Może raczej jest tak, że wszystko co nas dotyka - uczy nas czegoś, daje nam doświadczenie - i od nas zależy, czy wyciągniemy z tego wnioski i naukę na przyszłość ;) I czy nas to wzmocni czy osłabi .... Pozdrawiam ro29 |
Cytat:
odstaw te prochy bo to niezdrowe :D ps. mojej mamie też brakuje - na leki wydaje jakieś 600 zeta/m-c gdybyś mógł pomóc, też bym ci podziękował... :respect: |
Cytat:
Pomyśl sobie (niezależnie od tego, czy to prawda), że wszystko co Ci się przytrafia jest dla Ciebie dobre. Że nawet jak jesteś połamany - to po to, żeby mieć czas na przemyślenia czy spotkać kogoś ciekawego w szpitalu itd. Polecam historyjkę o białym koniu |
Cytat:
jasne, że się cieszę ze szczęścia Czołgisty :taktak: :) |
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
ro29 |
@ro29, trochę luzu i poczucie humoru jeszcze nikomu nie zaszkodziło :glaszcze:
|
Cytat:
Chyba to aluzja do innego tematu (jeśli dobrze pamiętam ?) - bo jeśli nie, to nie rozumiem, co to ma do rzeczy .... Zgadzam się z wypowiedziami kolegów: @czero, @REi, @nimal, a nawet @andrzejj9. Skoro koledze w życiu się udało - to można mu tylko pogratulować i cieszyć się jego szczęściem. Czy to coś złego że ma dobrą żonę, fajną teściową i zdrowe dzieci ?? Wiem, że panuje stereotyp, że np. teściowa to tylko i zawsze zło totalne - ale to po prostu zły stereotyp (co nie oznacza, że nie ma złych teściowych - niestety jest ich sporo !) Można też tak troszeczkę po ludzku ...pozazdrościć - oczywiście, o ile nie przejdzie to do totalnej zazdrości i zawiści. Sam mam kolegę - jeszcze z podstawówki - wtedy - to ja miałem lepszą sytuację finansową, pełną rodzinę itd. Ale minęły lata - on poszedł do przodu - co prawda w innym kierunku niż ja (po technikum bez matury do pracy) - ale ma pracę (wymarzoną, pewną i nieźle płatną !), żonę, dziecko, samochód i planuje kupić mieszkanie. I oczywiście trochę mu zazdroszczę - szczególnie, że był moment, że mu pomogłem dość dużo - i niestety szacunku i takiej ludzkiej wdzięczności raczej się nie doczekałem Ale cóż trzeba się umieć w życiu ustawić, poradzić sobie. Oczywiście nie kosztem innych. A co do niektórych wypowiedzi - to jak ktoś napisał - to polska przypadłość - zazdrość do krwi. Cóż - dlatego też w moim pierwszym poście napisałem, że z tą wizją pięknego kraju to jakoś się nie mogę zgodzić ;) Pozdrowienia ro29 P.S. A ja - cóż - jak się tak zastanowię - to jak napisał @thomascamel - nie jestem chyba szczęśliwy niestety :smutny: |
ciesze sie za masz taka rodzine
ciesze sie ze pomagasz innym nie ciesze sie bo jak ciebie to dotknie to pewnie nikt ci nie pomoze |
kurcze..... własnie wracam z wykładów.... Cały czas przypominał mi sie ten topic. Zaczalem sie zastanawiac.... I doszedłem do wniosku, ze nie jestes szczesliwy, Ty jesteś cholernie szczesliwy.
Masz sie czym chwalić i dobrze, przynajmniej pojawia sie kropla nadzieii w kaczym bagnie ze bedzie lepiej. Gratuluje Ci wszystkiego z czego mozesz byc dumny, a szczegolnie z tego czym mozesz sie pochwalic (zreszta co tam wszystkiego z czego jestes dumny) :piwo: dla Ciebie |
Bardzo pozytywny post, ciesze sie Twoim szczesciem. Gratulacje!!! :piwo:
|
wy nawet cholera nie wiecie jak mnie ten temat podbudowal na duchu (lol) ;)
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 19:11. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.