![]() |
Nie! Nie lubię karpi.
Sam jesteś giej. I ladaco. |
Czepiacie się, a karpia to byście zżarli. A może nie?
Gieje! |
Cytat:
Jak to ? Prosty łańcuch pokarmowy. Sum pożywił się karpiem, a Grzeniu pożywi się sumem. To tak jakby zjadł karpia w sumie :rotfl: |
Cytat:
Nie znam takiej potrawy. :nieee: |
będziesz miał jutro wizytę aktywistek obrony zwierząt :spoko:
|
Ubiłem dwa karpie, pięć kilo w sumie.
Na jutro wyżerka :spoko: |
Szczęśliwie (powiedziałbym: pozytywnie) prawo w tym kraju zabrania pracować więcej niż 12 godzin w jednym ciągu. Uprzedzając ewentualne pytania - po tym czasie musi być minimum 11 godzin przerwy. :)
|
LOL
kiedys tez mi sie zdazylo, ze szedlem na popoludniowke do roboty "przedluzyla" mi sie zmiana do rana, na rano bylem umowiony w RCKiK na separator oddac plytki i ledwo zdazylem po ponad 18 godzinach roboty dopiero jak lezalem podpiety przyznalem sie lekarce, ze w ogole nie spalem i jestem prosto z pracy powiedziala, ze nie podpiela by mnie, gdyby wiedziala na to babka lezaca obok, ze ona zawsze sie umawia na separator po nocce - ma przez to wiecej wolnego :D kropla krwi kropla nadziej :) |
Dziś rano, po 24h pracy, poszedłem oddać krew. Zrobić to w takim stanie - niezapomniane przeżycie :D Po pobraniu krwi do badań pierwsza moja myśl - "chłopie, przesadziłeś" :P. Głupio jednak się było w tym momencie wycofać i po zmierzeniu, że hemoglobiny mam na styk (najniższy wynik ever, zwykle ok. 15-16, teraz ledwie 13,6) rozsiadłem się na fotelu. Co ciekawe, po oddaniu poczułem się lepiej niż przed... Starczyło mi jeszcze sił na odwiedzenie znajomych pań bibliotekarek, wypicie herbatki, a potem jeszcze pojechanie na otwarcie nowej biedry i zakup blendera.
Powiedziałbym, że krwiodawstwo to doskonałe lekarstwo na wszystko. Pamiętam jednak przypadek dwójki znajomych, którzy po kilku dniach survivalu w górach stwierdzili koniec gotówki i zapasów żywności. Przed pociągiem do domu, głodni i zmęczeni, poszli do punktu RCK "po czekolady"; jak jednego wynieśli, to drugi jednak zrezygnował z tej formy zdobywania pożywienia :D |
Cytat:
|
Cytat:
|
postanowiłem być trzeźwy jak świnia :ysz:
|
Uznali mi reklamację z bankomatu, który mi kasy nie wypłacił, do jutra mi przeleją. :)
|
Mój biedny komputerek zaczął strasznie warczeć. Postanowiłem wziąć go do pracy aby wyczyścić i nasmarować wentylatory wszelakie. Niestety warczał z powodu braku stabilnego zasilania! Na płycie głównej "spuchło" mi kilka kondensatorów. Zazwyczaj pracował 24/7, ale w bloku szaleją elektrycy, więc musiałem wyłączyć. Od tego wyłączenia zaczęły się kłopoty. Z duszą na ramieniu wymieniłem je. POMOGŁO :)
Dziwię się, że nie świrował, tylko głośno chodził. Zaoszczędziłem parę złotych :) |
Ja tam pozytywnie sie dzis nabombuje toast2
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 06:37. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.