Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Pudzian vs Najman (https://forum.cdrinfo.pl/f5/pudzian-vs-najman-84246/)

DejaVu 22.05.2010 17:53

A ten cały Polsat to ZŁO :taktak: ja tam tylko rano przed pracą słucham ''wstawaj gramy'' :D poza tym mam tylko 3kanały-żadnej ''satelity'':bla:

Patrix 22.05.2010 17:52

Cytat:

Napisany przez DejaVu (Post 1098960)
Już ten knockout jest lepszy :haha:

To ma jakąś fachową nazwę, "power bomb slam" czy jakoś tak...
Pudzian uważam, że ma predyspozycje by tak kimś rzucić ale pewnie spaliłby na to większość energii :sciana:

nimal 22.05.2010 17:49

wole po raz 24 wlaczyc plyte z Matrixem niz wlaczyc polska TV... :haha:

DejaVu 22.05.2010 17:45

[ Nie wiem, może ja głupi jestem,]:taktak:

Jarson 22.05.2010 17:42

Cytat:

Napisany przez Reetou (Post 1098958)
Dobrze bawić? Raczej zrobić z siebie łacha za marne kilkadziesiąt tysięcy za odcinek... ||

A tego nie wiem - widziałem fragment, ale ogólnie odpuściłem sobie ten program. Nie wiem, może ja głupi jestem, ale większą przyjemność sprawia mi oglądanie i słuchanie ludzi w tych dziedzinach, w których są profesjonalistami - wolę pójść na koncert niż zachwycać się, że ktoś prawie dorównuje śpiewem artyście w Mam Talent, wolę obejrzeć zawody Strong Man niż oglądać Edytę Górniak próbującą wykonać spacer drwala (ok, tego jeszcze nie było, ale to pewnie tylko kwestia czasu :P)

DejaVu 22.05.2010 17:36

Już ten knockout jest lepszy :haha: http://www.youtube.com/watch?v=omGWj...eature=related

Reetou 22.05.2010 17:20

Cytat:

Napisany przez Jarson (Post 1098951)
Co do Pudziana, to w Tylko nas Dwoje (tak to się chyba nazywało?) nie miał szans, gdyby oceniali go profesjonaliści, bo poszedł tam dobrze się bawić, wiedząc jednak, że nie ma jakichś szczególnych uzdolnień muzycznych i raczej w tym wieku ich nie rozwinie.

Dobrze bawić? Raczej zrobić z siebie łacha za marne kilkadziesiąt tysięcy za odcinek... ||

andy 22.05.2010 17:16

Fiodor vs Mirko

Patrix 22.05.2010 16:58

Mam coś lepszego ||




----
Tak sobie teraz oglądam najlepsze nokauty MMA i stwierdzam, że każdy taki nokaut skończyłby się dla Pudziana (przy aktualnej formie) w najlepszym razie szpitalem... :)

Jarson 22.05.2010 16:24

Cytat:

Napisany przez Bartez (Post 1098917)
I powiedzcie mi jeszcze, co za *****e i półmózgi wypisują te komentarze na onecie, z których płynie tyle jadu i radości, że przegrał. Nie mogę tego pojąć, skąd się takie matoły biorą.

Ci, którzy na onecie się wychowali. Moim zdaniem to już całe pokolenie osób, które jakimś cudem umieją składać poszczególne wyrazy w całość udającą komentarz, czasami nawet udającą komentarz na temat... Wśród tych trolli znajduje się niewielka ilość żywicieli, którym się zdaje, że są wychowawcami i mają nadzieję, że kiedyś uda im się komuś coś w głowie poukładać - może nawet czasem się udaje i stare trolle zostają z czasem zastąpione nowymi, ale tego nie jestem taki pewien... Czasem zdarzy się artykuł z komentami na poziomie, ale niezbyt często.

Co do Pudziana, to w Tylko nas Dwoje (tak to się chyba nazywało?) nie miał szans, gdyby oceniali go profesjonaliści, bo poszedł tam dobrze się bawić, wiedząc jednak, że nie ma jakichś szczególnych uzdolnień muzycznych i raczej w tym wieku ich nie rozwinie. W MMA jest już inaczej - też brakuje mu umiejętności, ale nie brakuje potencjału. Siłę już ma i raczej jej nie straci ot tak, teraz musi walczyć ze swoją techniką, ale to już leży w zakresie jego możliwości. Nie znam się i nie mam pojęcia, czy będzie w stanie kiedyś mierzyć się z najlepszymi, ale na pewno może stać się dużo lepszym zawodnikiem.

yahol 22.05.2010 15:09

Cytat:

Napisany przez DejaVu (Post 1098941)
Pewnie zawsze był największy/głupszy w szkole :haha: więc nie nauczył się bić :nie: znam to z autopsji ;) mam 170cm wzrostu - w podstawówce byłem najmniejszy z klasy , więc nawet młodsi mnie bili :'( dawałem sobie radę :taktak: i miałem starszego brata :boks:
Zresztą i tak najważniejszy jest spryt i wola walki-jak na tym filmiku: :rotfl:
Ps. jak wkleić filmik do posta :help:

Uzywamy tagu [*m] [*/m] bez gwiazdek :)

andrzejj9 22.05.2010 14:59

Cytat:

Napisany przez Wawelski (Post 1098939)
Pudzian chyba brał lekcje u Gołoty. Szedł na przód nie mając pomysłu co będzie, jak dojdzie. Dochodził i siłował się - a Sylvia odpoczywał wtedy.

IMO mniejszy problem jest z kondycją Pudziana, większy z jego brakiem umiejętności efektywnego wykorzystywania sił i ich oszczędzania.

Czyli brak umiejętności bicia się. Robił to, co trzeba robić na strongmanach - maksymalny wysiłek przez całą próbę. A to nie tak. Tu trzeba dawkować siły. Furiacki atak przy zbliżonej klasie bądź lepszym przeciwniku to samobójstwo.

IMO Mariusz ciągle będzie w stanie organizatorom zapełnić sale (słychać wyraźnie chwilami doping - jakby walczył w Polsce) - więc dadzą mu szanse na walkę (a sobie na zarobek) z dobrymi zawodnikami. Oby do tego czasu nauczył się bić - bo siłowaniem się z nikim w tym sporcie nie wygra.

Moim zdaniem kondycja załatwia wszystko.

Co do sali to nic się nie zmieni - sam obejrzałbym kolejną walkę, nawet gdyby była za tydzień.

Zresztą.. przypomnijmy sobie Gołotę. Jeśli kolejne jego walki przyciągały ludzi, to nie ma w ogóle o czym mówić.

DejaVu 22.05.2010 14:43

Pewnie zawsze był największy/głupszy w szkole :haha: więc nie nauczył się bić :nie: znam to z autopsji ;) mam 170cm wzrostu - w podstawówce byłem najmniejszy z klasy , więc nawet młodsi mnie bili :'( dawałem sobie radę :taktak: i miałem starszego brata :boks:
Zresztą i tak najważniejszy jest spryt i wola walki-jak na tym filmiku:
:rotfl:

Ps. jak wkleić filmik do posta :help:

Wawelski 22.05.2010 14:35

Pudzian chyba brał lekcje u Gołoty. Szedł na przód nie mając pomysłu co będzie, jak dojdzie. Dochodził i siłował się - a Sylvia odpoczywał wtedy.

IMO mniejszy problem jest z kondycją Pudziana, większy z jego brakiem umiejętności efektywnego wykorzystywania sił i ich oszczędzania.

Czyli brak umiejętności bicia się. Robił to, co trzeba robić na strongmanach - maksymalny wysiłek przez całą próbę. A to nie tak. Tu trzeba dawkować siły. Furiacki atak przy zbliżonej klasie bądź lepszym przeciwniku to samobójstwo.

IMO Mariusz ciągle będzie w stanie organizatorom zapełnić sale (słychać wyraźnie chwilami doping - jakby walczył w Polsce) - więc dadzą mu szanse na walkę (a sobie na zarobek) z dobrymi zawodnikami. Oby do tego czasu nauczył się bić - bo siłowaniem się z nikim w tym sporcie nie wygra.

yahol 22.05.2010 14:14

Zawsze twierdziłem, ze tego typu walki to "wiocha", podobna do wrestlingu.
Walki w "klatce" (a niby czemu w klatce? Żeby nie zwiał? Żeby na trybuny się nie rzucili? Czy odwrotnie - ci z trybun na zawodników?) to podwójna wiocha!
Totalna żenada.

Patrix 22.05.2010 13:29

Cytat:

Napisany przez DejaVu (Post 1098924)
nasz miszcz nie ma co w tym sporcie szukać.:nie:

Teraz niezbyt, racja, powinien trenować, bo okaleczą go zanim coś się nauczy :D

DejaVu 22.05.2010 13:25

Żenada :haha: obejrzałem to ''walkę'' na YouTube -internet do czegoś się przydaje :taktak: bo jak by tak człowiek czekał na toto w TV to pewnie telewizor wyleciał by przez okno :> Obejrzałem też inne walki Sylvi i paru innych kozaków :taktak: nasz miszcz nie ma co w tym sporcie szukać.:nie: http://www.youtube.com/watch?v=8RYNSBdUiFg&NR=1

Bartez 22.05.2010 13:21

Widać było doświadczenie, bo te low kicki nawet nie dochodziły tak jak powinny. Sylvia się ustawiał tak, że Pudzianowski był bezradny. Kondycji też nie robi się w 2 tygodnie, więc tu akurat zaskoczenia nie było, że po 2 minutach brakło pary. Ale jak to powiedzieli komentatorzy z tego filmiku wyżej: He's got a future in this sport :) Potrenuje, zrobi kondycję, powalczy z lepszymi sparingpartnerami i coś z tego może być. Warunki na pewno ma.

Patrix 22.05.2010 13:20

Ja tam mu życzę powodzenia :D to nic, że przegrał niech trenuje dalej szkoda tylko, że w tym samym czasie postanowił walczyć. Moim zdaniem powinien ostro trenować tak ze 2 lata jeszcze przed samą walką z Najmanem... Najman powinien fruwać jak szmata na ringu a nie, że on go tylko obkopał troszkę i koniec walki był. Ja także nie sądziłem, że wygra z Sylvią.

andrzejj9 22.05.2010 13:15

Teraz zobaczyłem początek. Do 50 sekundy wygląda to nawet nieźle. Dwa kopnięcia, potem próby przewrotu. Silvia się broni, bo potrafi, ale gdyby trwało to dłużej, może w końcu coś udałoby się zrobić. Tyle tylko, że po 50 sekundzie wyraźnie skończyły się siły.. Znowu...

Bartez 22.05.2010 13:06

Szacunek dla Pudzianowskiego, że w ogóle podjął wyzwanie. Raczej mało kto myślący racjonalnie myślał, że da mu radę, bo dwukrotnym mistrzem UFC nie zostaje kelner. Oczywiście widać było bezradność Mariusza, brak techniki, zero obrony przed prostymi Sylvi, ale to dobra lekcja dla niego, z której na pewno wyciągnie wnioski.

Ciekawi mnie tylko, czy ta złamana noga to tylko zabieg marketingowy, czy faktycznie tak się stało. Trochę dziwnie wyglądało, jak padł w połowie 2 rundy na matę.

I powiedzcie mi jeszcze, co za *****e i półmózgi wypisują te komentarze na onecie, z których płynie tyle jadu i radości, że przegrał. Nie mogę tego pojąć, skąd się takie matoły biorą.

Reetou 22.05.2010 12:57

Dla tych, co przegapili tę masakrę...


andrzejj9 22.05.2010 10:04

Nie miałem 'przyjemości' naszego hymnu słyszeć, ale z opinii wnioskuję, że znaleźliśmy godną następczynię Górniaczki ;)

Jeszcze co do walki, to zastanawiam się, czy może nie chodziło o to, żeby Pudzian przegrał. Wbrew pozorom to może nakręcić oglądalność na jego ewentualne dalsze walki (choć też z pewnością do walki z najlepszymi droga będzie teraz dłuższa - ale o to też może chodzić), jako na wielki comeback. Dałoby mu to też więcej czasu na oswojenie się z tym 'sportem', bo nikt raczej nie oczekuje teraz od niego, że rzuci się znowu na mocnych przeciwników (zresztą i nikt tej szansy mu teraz nie da), a dotychczasowe oczekiwania były takie, że pewnie przy wygranej kolejną walkę miałby już walczyć o mistrzostwo.

Nie twierdzę, że porażka była zaplanowana (choć poddanie walki wydawało mi się dość szybkie), ale dobór przeciwnika już mógł być zrobiony z myślą o takim scenariuszu.



-----
EDIT

I całkiem sensowny wywiad:
http://sport.onet.pl/kickboxing-mma/...wiadomosc.html

ynsiwy 22.05.2010 08:52

Cytat:

Napisany przez Kris (Post 1098891)
A co to za nieporozumienie hymn nasz śpiewało?

też się zastanawiam... porażka :sciana:

Kris 22.05.2010 07:43

A co to za nieporozumienie hymn nasz śpiewało?

Jarson 22.05.2010 07:14

Niestety, nie wyglądało to dobrze. Komentatorzy cieszyli się, że Pudzian przetrwał pierwszą rundę - ok, ale to "przetrwał" znaczyło tyle, co "obronił się przed przegraną", a nie "walczył".

Mimo wszystko jestem pełen podziwu - w końcu Pudzian prawie nie trenował jak dotąd na poważnie sportów walki, to niby skąd po kilku miesiącach od takiej decyzji ma się liczyć w zawodach, które skupiają tych, co walczą zawodowo od lat?

Dziwi mnie trochę, że Mariusz dostał tak szybko tak mocnego przeciwnika - chyba więcej w tym jego ambicji niż woli organizatorów, bo ci pewnie by chcieli, żeby on dłużej został niepokonany.

Szkoda przegranej, ale myślę, że jeśli Pudzian uparcie postanowi zostać w tym sporcie, to może jeszcze dużo się rozwinąć.

andrzejj9 22.05.2010 05:54

Nie widziałem co prawda walki w całości (ale większość) i mogę tylko powtórzyć - z taką kondycją bez względu na siłę i technikę Pudzian nie ma czego w MMA szukać.

Brak techniki o tyle o ile jest w stanie nadrobić siłą. Ale jeśli po kilkudziesięciu sekundach jest on w stanie jedynie próbować przetrwać, to na przeciwników, którzy mają jako takie pojęcie co robić w ringu (plus trochę krzepy również) to nie wystarczy.

Pewnie jeszcze będzie czas na przeanalizowanie walki i dokładniejsze wnioski, ale chyba za dużo do analizy tu nie ma - praca nad kondycją i wtedy będzie można o czymkolwiek więcej mówić. Na razie jest źle (technicznie zresztą cały czas również).

andy 22.05.2010 05:53

Koniec Mariusza w MMA.

Kris 22.05.2010 05:44

No w pierwszej rundzie dostał po ryju Pudzian. :D

Druga runda - koniec. Pudzian poddał się.

Jarson 22.05.2010 02:34

No i już nie muszę robić pielgrzymki do telewizora żeby zobaczyć walkę :spoko:

Wawelski 22.05.2010 01:48

Cytat:

Napisany przez Jarson (Post 1098873)
W necie raczej nie będzie, za dobrze by było ;)

Na satelicie namierzyć nie mogę - ale w necie może coś z tego będzie.

Jarson 22.05.2010 00:15

W necie raczej nie będzie, za dobrze by było ;)

Też dziś raczej za wiele nie pośpię, to może w przerwie na kawę sobie obejrzę. Gorzej, że zawsze są jakieś poślizgi, więc warto zacząć oglądanie pół godziny przed i liczyć się, że skończy się godzinę po planowanej godzinie walki.

Wawelski 22.05.2010 00:09

Czy gdzieś w necie albo na jakimś popularnym satelicie FTA będzie transmisja?

Pudziana lubię z każdym jego wystąpieniem bardziej - gość ma charakter i osiąga, o chce. Nawet, jak dostanie baty, to się nauczy więcej, niż na dotychczasowych zwycięstwach (choć zrzucenie wagi IMO świadczy o tym, że szybko się uczy nawet, jak wygrywa - a nie jak wielu spoczywa wtedy na laurach).

andy 21.05.2010 23:40

Pudzian baty dostanie i na tym zakończy karierę w MMA...
A jak nie to Fiodor już na niego rączki zaciera :D ||

Patrix 21.05.2010 23:17

Szajs wie Ed... :D
http://tv.wp.pl/name,Tim-Sylvia-Mari...0502,opis.html
http://tv.wp.pl/name,Tim-Sylvia-Mari...0503,opis.html

ed hunter 21.05.2010 23:10

czy to ważne?

o której w końcu? :D

Patrix 21.05.2010 23:07

Walka ma się odbyć w Worcester pod Bostonem.
W Bostonie jest czas EDT więc w chwili pisania tego posta jest tam godzina 5:07 PM czasu lokalnego.

Bartez 21.05.2010 23:06

Podobno koło 5, choć ostatnia była o zupełnie innej godzinie, niż zapowiadali, więc trudno powiedzieć.

andrzejj9 21.05.2010 22:55

No to chyba ta szósta jest najbliższa..

Szkoda, i tak pewnie w nocy nie będę spać tylko obserwował, co się z wodą dzieje, to bym sobie przynajmniej walkę obejrzał.

yahol 21.05.2010 21:18

09.00 PM czasu lokalnego.
Pojecia nie mam o ktorej naszego :)

andrzejj9 21.05.2010 21:13

Orientuje się ktoś, o której dzisiejsza walka? Bo słyszałem już kilka wersji, między innymi, że około 21:30, 1 i 6 rano. Średniej mi się wyciągać nie chce ;)

Banana Coctail 09.05.2010 16:31

Pudzian powinien poobijac sie caly na treningach by go bo nie przerazalo nic, biegac po pare km dziennie i cwiczyc technike bicia sie (garda+ciosy+obrona+kontra).
Sily ma az nadto by komus leb urwac; musi ona byc odpowiednio ukierunkowana bo jak na teraz to potencjal rozprasza sie jak cieplo.

Pytanie jest tylko czy moze sobie kondycje wyrobic-jezeli przeginal z testosteronem i podobnymi w przeszlosci to serducho ma pewnikiem podupadle, uklad krwionosny mozliwe ze rowniez; wtedy wiekszych szans nie widze na dobre osiagi w walkach.

andrzejj9 09.05.2010 13:29

Całkiem w sumie sensowny wywiad z Pudzianowskim po walce:

Pudzianowski: teraz będę mocniejszy i silniejszy
http://sport.onet.pl/kickboxing-mma/...wiadomosc.html

Jeśli faktycznie wyciągnął z tego wnioski, to można trochę bardziej optymistycznie patrzeć na kolejne walki. Chociaż dwa tygodnie to trochę mało czasu na większe zmiany.

ed hunter 08.05.2010 18:40

To wszystko wygląda jak filmy z tym italiańcem :haha:

- Deckard - 08.05.2010 17:49

najlepszejsze są ciosy Pudziana typu kokos ala Bud Spencer :haha: wczoraj nimi również muskał rywala

andrzejj9 08.05.2010 17:39

Miałem na myśli "siłę" w znaczeniu potocznym - jak mówisz np. "nie mam już siły" to nie chodzi o to, że nagle stałeś się słaby, tylko że jesteś zmęczony. Tego Pudzianowi zabrakło, bo siłę w mięśniach miał cały czas. Ale kiedy nie masz już 'siły' (zmęczenie) na chodzenie po ringu to i mięśnie na nic się nie zdadzą.

Co do reszty się zgodzę. Jeśli chce on osiągnąć coś w tym sporcie to musi zacząć sensowniej trenować (choć to pewne nadużycie, bo nie wiem, co robi - widzę tylko efekty i skupiam się na tej wytrzymałości) i nie zakładać, że każdą walkę uda mu się rozstrzygnąć w pierwszej minucie.


Tak naprawdę poważnym testem będzie najbliższa walka. Ale patrząc na wczorajszą optymistą raczej nie jestem..

AleX69 08.05.2010 17:11

andrzejj9@ sila to nie wytrzymalosc to po primo
secundo, najman byl zleknionym chlopcem do bicia - taka byla rola ... zrobione bylo widiwisko
w zawodowym mma pudzianowi - myslacemu ze jak zdobyl kilkukrotnie tytul najsilniejszego to bedzie naprawde trudno ...

jego wynik 2-0-0 - a w mma nie zawsze wygrasz myslac o rodzicach ...

andrzejj9 08.05.2010 16:57

Obejrzałem jeszcze raz tę walkę i jak dla mnie siły (w sensie wytrzymałości) Pudzianowi wystarczyło tak na pierwszą minutę. Dokładnie po 55-60 sekundach był w bardzo podobnej sytuacji, jak poprzednio z Najmanem - miał powalonego przeciwnika na ziemię i próbował go wykończyć ciosami w głowę. Ale wtedy tych ciosów była masa, teraz były pojedyncze i widać już że nie takie dynamiczne. Bardzo dobrze widać to na nagraniach.

Potem jeszcze kilku rzeczy próbował, kilka razy trafił, jakieś przewroty robił, ale nie było w tym już tej dynamiki i siły co na samym początku. A jednak wytrzymałość na jedną minutę walki to trochę za mało..

Reetou 08.05.2010 16:02

Widzieliśmy. I słyszeliśmy...

"Pudzian ciężko oddycha, szuka każdego pierwiastka tlenu..."

:haha: ;)

AleX69 08.05.2010 12:46

pudzian ciezko trenowal dzienne sparingi codziennie 2x po 20min biegania
ale ze to nie wystarczy wspominal jego trener krzysiek kosedowski (boks) 'jesli pudzian w ciagu dwoch minut nie pokona rywala to bedzie mu ciezko wygrac'

mirek okninski (mma) tez nie mial lekkie zycie z pudzianem
Cytat:

Napisany przez mirek okninski
- Bardzo ciężko było mi podjąć decyzję o zerwaniu współpracy z Mariuszem ale chcę być dobrym trenerem który ma doprowadzić zawodnika do zwycięstw a nie przydupasem który nie ma swego zdania. Pracowałem do pierwszej walki z Nastulą który nie wywiązał się z umowy miał mnie zabrać do Japonii nie zabrał mnie więc zerwałem współpracę, historia powtórzyła się z Pudzianem ale udało mi się doprowadzić do jego zwycięstwa w pierwszej walce.

Myślę że Pudzian jest tak przygotowany że wygra także drugą walkę. Niech Pudzian weźmie sobie dobrego trenera z zagranicy bo powtórzy błędy Nastuli. Ja jestem chętny do współpracy ale na moich warunkach.
Nie będę trenerem bez swojego zdania

kosior.org

odpowiedz pudzianowskiego
Cytat:

Napisany przez pudzianowski
- Jeżeli komuś chodzi tylko o reklamę, a nie o trenowanie to już inna sprawa, jak już trenuje oczekuje spokoju na treningu, a nie ciągle ktoś pstryka mi zdjęcia bo chce sobie robić reklamę na forach intranetowych itd. Wiem co to znaczy ciężko trenować i nie boje się ciężkiej pracy, co do walk MMA, ma kto mi ustalać taktykę, a nikt nie musi wiedzieć z kim to robię. Na pewno sam tego nie robię, Mirek jest dobrym trenerem, ale trener niech zajmie się trenowaniem zawodnika a nie marketingiem i promowaniem się. Teraz bardzo dużo piszą o trenerze Mirku, już wiec powinien być zadowolony!!!!!! Od marketingu są inni ludzie a nie trener!!

pudzianfight.pl

reszte widzielismy wczoraj :fiu:

andrzejj9 08.05.2010 10:41

Ale ja nie wyrażam zdania (przynajmniej nie w tym momencie, swoją ocenę walki opisałem wcześniej) tylko zadaję pytanie.

demek 08.05.2010 10:34

ale ja nie mam problemu

wiem, ze kazdy moze miec swoje zdanie tylko dziwi ono w momencie kiedy druga osoba sie tym nie interesuje i nie oglada...

andrzejj9 08.05.2010 09:52

Gdybym się interesował pewnie bym to wiedział, gdyby chciał się zainteresować pewnie bym znalazł. Ale nie chcę, więc pytam, bo pewnie osoby bardziej w temacie wiedzą - w czym masz problem...?

demek 08.05.2010 01:34

gdybys tylko chcial to bys wiedzial, ze zalezy od formuly, w jednej wolno to w czego innej nie. latwo to wyszukac. gdybys ogladal tez mma nieco dluzej to bys wiedzial, ze zle nie bylo.

zastanawia mnie tylko skad decyzja niejednoglosna....bo japonczyk nawet przez sekunde niczym nie zagrozil

andrzejj9 08.05.2010 01:28

Kto, ja? W ogóle nie oglądam.. Do tej pory w całości oglądałem tylko dwie walki Pudziana i nie planuję więcej (chyba, że będę akurat przed telewizorem). Ale jak już widzę, to chciałbym wyjaśnić wątpliwości dotyczące zasad.

demek 08.05.2010 01:18

jak dlugo ogladasz mma?

andrzejj9 08.05.2010 00:55

chyba wolałem nie mieć tej informacji... ;)



-----
EDIT

Leci teraz w tle jeszcze ta ostatnia walka i widzę, że co chwila jest dźwignia z duszeniem. To wolno dusić w tych walkach? W czasie walki Pudzianowski miał dwa albo trzy takie momenty, kiedy miałem wrażenie, że jakby zamiast próbować uderzać leżącego przeciwnika, zaczął go przyduszać, to ze swoją siłą, tamten długo by nie wytrzymał. Można tak? (czy może tylko w jakichś dźwigniach?)

ynsiwy 08.05.2010 00:51

Cytat:

Napisany przez andrzejj9 (Post 1096600)
Masz na myśli przed walką czy jakieś teleturnieje (bo sam nie wiem, w czym Pudzianowski bierze udział, ale zdziwiłbym się)? Bo przed walką śpiewał tylko jego brat (Mariusz już bardziej tańczył ;) ).

no jutro o 20 będzie śpiewał na polsacie :) "Tylko nas dwoje" :)

andrzejj9 08.05.2010 00:48

Cytat:

Napisany przez ynsiwy (Post 1096597)
może gdyby tyle nie śpiewał, miał by lepszą kondycję.

Masz na myśli przed walką czy jakieś teleturnieje (bo sam nie wiem, w czym Pudzianowski bierze udział, ale zdziwiłbym się)? Bo przed walką śpiewał tylko jego brat (Mariusz już bardziej tańczył ;) ).

Patrix 08.05.2010 00:45

Noo zasapał się Pudzian strasznie... nie będzie kolorowo na następnej walce.

yahol 08.05.2010 00:43

Tragiczna wiocha!!!
Pudzian spuchł po kilkunastu sekundach, reszta to ordynarna szarpanina.
Czasu i słów szkoda.
Wróciły czasy gladiatorów, i żądnej krwi publiki.
I to ma byc sport?
Dajcie im sztachety, bedzie swojsko "SztachMMAeta" :)

ynsiwy 08.05.2010 00:42

może gdyby tyle nie śpiewał, miał by lepszą kondycję. Bo prawda jest taka, że nie było źle, ale kondycji brak całkowicie... i to duża wada...
no i ogólnie przyjmował Mariusz wszystkie ciosy na mięśnie... zero gardy...

andrzejj9 08.05.2010 00:27

No dłużej niż 30, ale wygląda że na 30 Pudzian był gotowy..


Przyznam, że mam teraz bardzo poważne wątpliwości odnośnie kariery Pudziana w MMA. Po pierwszej walce wyglądał na mazynę do zabijania (a nie ukrywajmy - o to w MMA chodzi), dzisiaj widać było bardzo duże braki.

Przed walką czytałem wypowiedź chyba jego trenera odnośnie dużych braków Mariusza w boksie. Myślałem, że to zmyłka dla przeciwnika, bo który trener przed walką 'chwali' się słabościami swojego wychowanka, ale w walce widać to było wyraźnie. Jego przeciwnik, mimo że mniejszy i wyraźnie słabszy ruszał się bardzo dobrze i na dłuższą metę miałby dużą przewagę. Ciosy Pudzianowskiego to było takie walenie jak młotem, bardzo chaotyczne i bez żadnej techniki. Fatalnie to wyglądało i tylko jego siła sprawiała, że jak już coś w cokolwiek trafiło (nawet w gardę) to wyrządzało duże szkody.

I druga sprawa to kondycja. Nie wiem, co to za dwurundowe walki, ale to i tak o przynajmniej dwa - trzy razy było dla Marusza za dużo. Na dobrą sprawę po pierwszym ataku, który miał walkę zakończyć (ale tego nie zrobił) nie miał on już siły na więcej. To było aż nadto widać. Lepszy zawodnik w tym momencie miałby duże szanse skończyć z nim szybko walkę. Tylko siła i masa sprawiła, że i ten tego nie zrobił (bo widać było, że próbował, ale faktycznie na dźwignie czy jakieś przewroty różnica w sile była zbyt duża - może bardziej doświadczony zawodnik by sobie poradził).


Podsumowując - duża masa (według mnie za duża, wydaje mi się, że w walce z Najmanem Mariusz było dużo mniej.. 'rozlazły') i ogromna siła, ale kiepska technika i fatalna wytrzymałość. Jak dla mnie to niestety nie wróży dobrze na kolejne walki...


Zwłaszcza nie rozumiem tego fatalnego przygotowania kondycyjnego. Nie można zakładać, że najintensywniejszy nawet pierwszy atak na pewno się powiedzie i nie będzie ciągu dalszego. Trzeba mieć na niego siły..

prometeusz 08.05.2010 00:02

to co 30 sekund:D

andrzejj9 07.05.2010 23:59

Jak ktoś chętny to się zaczyna.

A ze stron z transmisjami mam tylko tą zapisaną:
http://www.soccer-live.pl/transmisje.php?id=motorsport

Ale nie wiem, czy tu gdzieś jest transmisja z Polsatu.

gallus 07.05.2010 23:54

A polsat online gdzieś jest? :)
Bo zajęli mi pokuj z tv i nie mam gdzie oglądać ;)

andrzejj9 07.05.2010 23:31

Teraz strzelam, że z jakieś 20-30 minut (dwie walki chyba zostały). A kurde czekałem tylko dlatego, bo zrozumiałem, jak się zaczęła transmisja, że dwie walki i następna Pudziana. A wychodzi na to, że jednak miały być cztery..

Poczekam już, bo i tak coś na komputerze robię, ale jak bym od początku wiedział, że to tyle potrwa, to bym raczej nie czekał.

-----
EDIT

Kolejna walka z głowy, więc może nie będzie tak źle :)

Patrix 07.05.2010 23:17

Tez właśnie nie chce mi się oglądać wszystkiego, byłbym wdzięczny gdyby ktoś napisał, że zaczęła się walka :)

andrzejj9 07.05.2010 21:42

Cytat:

Napisany przez ed hunter (Post 1096543)
Hę... jakie sztuki walki są przydatne w walce z maszyną do burzenia? :hmm:

Aikido. Wykorzystujesz siłę przeciwnika przeciwko niemu. Im większy przeciwnik tym lepiej :)


Co do walki - o 22 na Polsacie się zaczyna transmisja (która trwa już od 20 na innym kanale). Ma ktoś pojęcie, o której można się spodziewać walki Pudziana?

ed hunter 07.05.2010 20:53

Jak to szło, też się chcę na pamięć nauczyć...: Tanio skóry nie sprzedam. Naumiałem się!

ynsiwy 07.05.2010 20:40

tak odnośnie walki ;)



Poziom każdej wypowiedzi jest na wysokim poziomie! :spoko:

Aż dziw, że się tych wszystkich piosenek nauczył na pamięć :D

ed hunter 07.05.2010 19:25

Hę... jakie sztuki walki są przydatne w walce z maszyną do burzenia? :hmm:

;) Dobrany przeciwnik jest, więc Pudzian musi wygrać.

Patrix 07.05.2010 19:22

Oj ma... Pudzian raczej go nie skopie i nie wywali na matę bo żółtek jakieś sztuki walki zna i przewrócić będzie go ciężko.
Jeśli nasz szybko go nie załatwi na początku to raczej przegra.

Kris 07.05.2010 18:53

Jak myślicie, ten "tamagoczi" ma jakieś szanse? :D

pali 07.05.2010 15:37

Może ktoś wie, czy któraś zagraniczna stacja będzie transmitować (bo na C+ nie mam Polsatu)?

- Deckard - 07.05.2010 15:01

Polsrat od godziny 22 ,albo live w Katowicach w spodku - jeszcze da się bilety kupić u koników

pali 07.05.2010 12:04

Na którym kanale i o której godzinie?

ed hunter 07.05.2010 08:04

Załącznik 54745

A potem się wnerwiamy jak nas ktoś polaczkami nazywa... :sciana:

andrzejj9 07.05.2010 07:57

No to może być kolejny temat do rozmów, bo mamy dzisiaj kolejną walkę.

Sam przez przypadek zobaczyłem (tzn. coś tam wcześniej słyszałem, że w maju, ale nie wiedziałem, że już teraz, no i obstawiałbym jeśli już sobotę).

Nie wiem czy obejrzę, ale jeśli będę przy telewizorze, to pewnie z ciekawości rzucę okiem.

demek 14.12.2009 23:52

ale przeca oni sami sie chca prac po pyskach...kto chce niech oglada, kto nie chce niech nie oglada

nimal 14.12.2009 20:06

Cytat:

Napisany przez andrzejj9 (Post 1065991)
No dobra, to w takim razie co zrobić z boksem, kickboxingiem, karate, aikido, kendo i wieloma innymi sportami walki? Przecież wszystkie polegają na tym, że dwóch 'kolesi' się leje. Też dzwonić na policję?

:taktak:

Zetoxa 14.12.2009 09:37

no właśnie, nie było żadnego wypadku śmiertelnego:wow:
dziwne:sciana:

icemac 14.12.2009 09:26

przeglądając te linki co powstawialiście to połowa z tych gości nie powinna już po tym świecie stąpać :sciana:

ed hunter 14.12.2009 07:33

Straszny białas z tego Filipowicza! :D

Smartek 13.12.2009 12:05

Filipowicz to jakiś furiat, zawsze dobija leżącego - czy to kopnięciem, czy uderzeniem ręką, gdy nawet widzi, że osoba powalona na deskach już się nie rusza.

Fajna kompilacja najlepszych K.O. jest jeszcze tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=VnIzhoDJLOQ

andrzejj9 13.12.2009 11:36

Cytat:

Napisany przez nimal (Post 1065894)
chore
nie pojmuje, jak mozna placic za ogladanie dwoch lejacych sie bez powodu kolesi
jak sie cos takiego widzi, to sie po policje powinno dzwonic :sciana:

No dobra, to w takim razie co zrobić z boksem, kickboxingiem, karate, aikido, kendo i wieloma innymi sportami walki? Przecież wszystkie polegają na tym, że dwóch 'kolesi' się leje. Też dzwonić na policję?





Cytat:

Napisany przez pali
andrzejj9, masz oczywiście rację, trudno zaprzeczyć ale:
jeśli dobrze rozumiem, w tym MMA zawodnik może wybrać dowolny styl walki, dowolnie zachowywać się, oby nie przekroczyć podstawowych minimalnych reguł (zresztą tylko decydujących o legalności takich spektakli).

Skoro zawodnik ma taką wolność, to może przeciwnika pokonać mniej lub bardziej elegancko. Pudzianowski wygrał zgodnie z zasadami - OK. Ale zrobił to w sposób jak dla mnie bydlęcy. I tak oceniam jego zwycięstwo. Nie kwestionuję jego zwycięstwa, tylko styl walki.

No niby tak, ale poruszać się tutaj (i oceniać) trzeba w obrębie danej dyscypliny. Ktoś, kto w MMA spróbowałby jak to określiłeś walczyć elegancko, zostałby może już mnie elegancko, ale na pewno skutecznie, solidnie poturbowany. Też nie podoba mi się sposób, w jaki Pudzianowski rzucił się na przeciwnika (dla mnie zawsze największym problemem - i celem - jest jak unieszkodliwić przeciwnika robiąc mu jak najmniejszą krzywdę), ale obawiam się, że na tym ten rodzaj walki polega i jeśli ktoś nie jest do tego zdolny, nie ma tu czego szukać..

Cytat:

Skoro zawodnicy mają taką wolność wyboru, to i widzowie mają wolność oceny ich wyborów, zachowań na ringu.
A to zdecydowanie. Też nie będę nigdy fanem tych walk, bo nie sprawia mi przyjemności patrzenie, jak ludzie robią sobie celowo krzywdę (nawet jeśli zaraz potem uścisną sobie dłonie). Walkę Pudzianowskiego obejrzałem w ciekawości, jak sobie poradzi w tej dyscyplinie i wrażenie (jak bez wskazania, jakie) zrobiły na mnie pewne elementy, o których już pisałem.





Cytat:

Napisany przez wawelski
Tak się zastanawiam, czy nie chodzi wam o to, że leżący = pokonany? I że pokonanego się nie dobija?
W niejednym "sporcie" walki walczy się w parterze. I to normalka. Więc "szanowanie" nie ma tu sensu - tu "leżący to klepiący matę".

Kwestia pewnej umowności - chodzi mi o przeciwnika chwilowo unieszkodliwionego, co najczęściej sprowadza się do tego, że przewraca się on na ziemię. Można w tym momencie poczekać, aż wróci do sił, albo zrobić tak, jak Mariusz - 'dobić' go. Co już wcześniej ocenialiśmy.

Cytat:

I tu można się czepiać Pudziana, że jak przeciwnik się poddawał, to ten dalej go klepał szybciej, niż on matę. Ale taka widać natura Pudziana, że musiała nad nim adrenalina zapanować, żeby roznieść gościa w ringu.
No nieprawda. Dałem linki do filmików, gdzie wszystko widać wyraźnie. Walka została przerwana w niecałą sekundę po pierwszym uderzeniu w matę. Poza tym nawet gdyby trwało to jeszcze dłużej, to jakiekolwiek pretensje do Pudzianowskiego są tu zupełnie nieuzasadnione. Jego celem i zadaniem w walce jest wygrać z przeciwnikiem i na tym musi się w pełni skoncentrować jeśli chce osiągnąć sukces. Od kontrolowania przebiegu walki i czuwania nad bezpieczeństwem zawodników (oczywiście w miarę możliwości) jest sędzia i to on ma przerwać walkę, jeśli zachodzi taka konieczność. Idiotyzmem by było, aby drugi zawodnik zamiast koncentrować się na ataku i obronie, patrzył, czy jego przeciwnik przypadkiem się nie poddaje. W walkach, gdzie ułamek sekundy może całkowicie zmienić przebieg, byłaby to głupia brawura.

Inna sprawa, jak rzeczywiście się to widzi, a mimo to dalej uderza. Jednak to według mnie nie miało tutaj miejsca (bo i nie było na to czasu).

Cytat:

Są zimni, logicznie i sprytnie walczący - a Pudzian to tornado było. Zwierzak. Z walcem mi się nie kojarzył - walec to Gołota w wielu ostatnich walkach. Takie zombie idące cięgle do przodu żeby zbierać ciosy.
Niestety. Ale chyba, żeby w tej dyscyplinie osiągnąć sukces, takie cechy trzeba właśnie prezentować. I tak pół biedy, jeśli ktoś wchodzi w taki stan na zawołanie i potrafi go kontrolować..

Cytat:

Na moje oko, to Najman zwyczajnie się przestraszył tego szału Pudziana i dlatego się poddał. Nie wyglądał nawet na zamroczonego jak wstał.
Dokładnie tak. I zresztą wcale mu się nie dziwię...





Jeszcze na temat tych walki MMA samych w sobie. Są brutalne, to z pewnością w sumie takie po prostu bandyckie, przydkie. Może to oburzać, ale.. niech mi ktoś wskaże inną sztukę walki, która jest ładna. Swego czasu myślałem tak o karate, ale widząc pierwsze zawody szybko się rozczarowałem. Jest to taka sama 'łupanina' jak MMA tyle tylko, że bardziej rygorystycznymi zasadami i ograniczeniami. W praktyce dwójka zawodników stoi na przeciwko siebie i 'wali jak wlezie'. Dla mnie zawsze najważniejsza była technika, koncentracja i widząc coś takiego poczułem się jak pod budką z piwem...

To może więc Kendo, Kickboxing, Boks, Muay Thai czy jeszcze coś innego? Wszędzie tak samo. W konfrontacji dwóch przeciwników nie ma szutki i 'romantyzmu' oglądanego na filmach, jest za to agresja, brutalność, często dużo chaotyczności. MMA różni się dla mnie tutaj tylko mniejszą ilością ograniczeń, a przez to zintensyfikowaniem tych negatywnych wrażeń.

Cytat:

Napisany przez Smartek (Post 1065990)
Śmieszy mnie Wasze oburzenie - tych, co obejrzeli pierwszą walkę MMA, bo akurat była ona nagłośniona przez media. Tzn. głównie to, że dopiero teraz "jesteście temu przeciwni" ;-).

A jak być przeciwnym czemuś, o czym się wcześniej nie słyszało, lub co gorsza - czego się nie poznało?

Cytat:

Nie wiem, czy śledzicie Wykop:
http://www.youtube.com/watch?v=4z6vO1VqCzM fajna walka.
http://www.youtube.com/watch?v=Cs7u8...layer_embedded - kompilacja, fajnie jakby Pudzian spotkał się z tym białasem, z którym jest tutaj większość knockoutów. To by było widowisko - obawiam się, że Pudzianowi nie wystarczyłaby góra mięśni.
Moment 2:24 i 6:00 - coś dla Paliego. Gościu jest pieprzoną maszyną do zabijania o_O.
Obejrzałem (prawie w całości). W pierwszym filmiku najpierw nie wiedziałem, czemu walka się skończyła, ale na powtórce już tak. I dla mnie tak mogłaby wyglądać walka Pudzianowskiego, gdyby walczył z przeciwnikiem, który ma trochę większe umiejętności. Taką siłę można szybko zatrzymać uderzając w odpowiednie miejsca. Nie wszędzie na ciele są mięśnie, co widać też na tym filmiku.

Co do drugiego to faktycznie koleś miejscami jest przerażającym chociaż dla mnie bardziej jest to, w jakim stanie niektórzy z jego przeciwników kończą walkę. Na dobrą sprawę może to oznaczać kalectwo i tu własnie pojawia się różnica pomiędzy przeciętnym człowiekiem, który raczej unika zranienia innej osoby, a tymi, dla których to jest celem. Nawet jeśli tylko na ringu..

Smartek 13.12.2009 11:25

Śmieszy mnie Wasze oburzenie - tych, co obejrzeli pierwszą walkę MMA, bo akurat była ona nagłośniona przez media. Tzn. głównie to, że dopiero teraz "jesteście temu przeciwni" ;-).

Nie wiem, czy śledzicie Wykop:
http://www.youtube.com/watch?v=4z6vO1VqCzM fajna walka.
http://www.youtube.com/watch?v=Cs7u8...layer_embedded - kompilacja, fajnie jakby Pudzian spotkał się z tym białasem, z którym jest tutaj większość knockoutów. To by było widowisko - obawiam się, że Pudzianowi nie wystarczyłaby góra mięśni.
Moment 2:24 i 6:00 - coś dla Paliego. Gościu jest pieprzoną maszyną do zabijania o_O.

andrzejj9 13.12.2009 11:19

Cytat:

Napisany przez Sunna (Post 1065893)
A brutalne filmy i gry ?
Muzyka hh z dresami (co oni by z policja zrobili, itd) ?
Przesadzacie.

Nie widzę związku. Na takiej zasadzie można zaakceptować wszystko, bo skoro są brutalne filmy, to czemu nie to..

Cytat:

Kto mial znac ten ''sport'' to juz dawno poznal.
Nie zgadzam się. Do tej pory trafienie na jakąkolwiek transmisję z tych walk w otwarte telewizji graniczyło z cudem (jeśli w ogóle było możliwe), a ta walka reklamowana była powszechnie i z pewnością wiele osób po raz pierwszy zetknęło się z tą dyscypliną. Zresztą sam widziałem takie walki po raz pierwszy (nie licząc jakiś krótkich filmików na internecie kilka lat temu).

Cytat:

Silownie roja sie od karkow jadacych na sterydach i to nie jest zadne odkrycie ameryki.
Stereotyp. Od wielu lat ćwiczę na różnych siłowniach i 'karki', jeśli się zdarzają, to po pierwsze są bardzo nieliczni (według mnie wybierają oni bardziej takie prowizoryczne, 'piwniczne' siłownie), a po drugie nawet jak są, to również nie są zgodni ze stereotypem. Owszem, wspomagają się odżywkami (i niektórzy pewnie czymś więcej), ale zachowują normalnie na poziomie, koncentrują na ćwiczeniach, w które wkładają dużo wysiłku itp. Oczywiście zdarzają się wyjątki, ale właśnie - to są wyjątki.

woitas 13.12.2009 08:02

prędzej czy później wrócimy do starożytnych aren, gdzie przy błysku fleszy i oślepiającego światła reflektorów hektolitrami będzie lała się krew.
taka jest nasza natura.
pytanie tylko, kiedy i kto pierwszy się na to odważy.

a sama walka... hmm zdążyłem zrobić łyczek piwka i koniec... :blee:

pali 13.12.2009 05:04

Wawelski,
śmiertelnie rannego należy dobić, z miłosierdzia :) W szlachetnych szkołach walki kiedyś tak było.

Cytat:

W niejednym "sporcie" walki walczy się w parterze. I to normalka. Więc "szanowanie" nie ma tu sensu - tu "leżący to klepiący matę".
Wydaje mi się, że wszystkie "klasyczne" sporty walki, w których często walczy się w parterze, oparte są na chwytach, nie na uderzeniach: judo, zapasy,sumo, samba. Uderzenia w parterze dopuszczają niektóre style karate, ale karate nie jest walką "parterową", uderzenia służą raczej wyjściu z parteru. Stosowanie uderzeń to walka na stojąco: odmiany boksu, taekwondo.

Poczytałem o tym MMA i chyba to jedyna szkoła dopuszczająca nokautujące uderzenia w parterze. Pudzianowskiego formalnie nie ma się co czepiać, nie złamał żadnych zasad a wręcz czysto zastosował jedną z taktyk walki zawodnika MMA.

Czemu więc nie podoba mi się to? Szczerze mówiąc - nie wiem. To jakiś instynkt.
Latem mój najmniejszy kocurek wojował z wielkim obcym kocurem, który chciał sprowadzić się do nas na stałe. Namawiał też do walki drugiego kota. Któregoś dnia obserwowałem jak, z obstawą persa, zlał obcego na drzewie, a potem dopadł go sam w ogrodzie i znowu zlał strasznie. Podczas dalszej pogoni zmaltretowany obcy kocur wypadł na środek trawnika i położył się na plecach. Mój kocurek posiedział chwilkę przy nim, po czym odszedł, nie tknąwszy go nawet wąsem.

Zawsze miałem słabe ręce, dużą masę i niewielką szybkość. Nigdy nie byłem strikerem, aby wygrać musiałem doprowadzić do zwarcia i obalenia przeciwnika, poprzez chwyt, podcięcie czy kopnięcie. Nieraz gdy rzuciłem na ziemię i przygniotłem, miałem ochotę dokończyć pięścią lub głową, ale nigdy tego nie zrobiłem, bo taki cios intuicyjnie wydawał mi się bandycki, zły, krzywdzący, poniżający przeciwnika.

Mój ojciec wielokrotnie mi mówił, żebym się z nikim nie bił dla zabawy, bo jestem za słaby psychicznie oraz fizycznie i nie potrafię tak wygrać, aby nie robić krzywdy. Myślę, że miał rację. Dlatego też nie imponuje mi "szał" Pudzianowskiego, bo jak dla mnie to wygląda on na niebezpiecznego, przestraszonego człowieka.

Trochę za dużo piszę Wawelski, a i tak nie znam się na walkach :) Nie chcę się z Tobą na ten temat kłócić, zakładam, że może jestem przewrażliwiony przez swoje osobiste doświadczenia.

Wawelski 13.12.2009 03:10

Cytat:

Napisany przez andrzejj9 (Post 1065886)
W tym bije osobę, którą wcześniej sprowadził do gruntu. Dla mnie jest to niedopuszczalne i dlatego do czegoś takiego bym się nie nadawał (zresztą i bym nie chciał), ale jeśli ktoś chce osiągnąć coś w tym sporcie, to musi takie zasady gry zaakceptować.

Tak się zastanawiam, czy nie chodzi wam o to, że leżący = pokonany? I że pokonanego się nie dobija?
W niejednym "sporcie" walki walczy się w parterze. I to normalka. Więc "szanowanie" nie ma tu sensu - tu "leżący to klepiący matę".
I tu można się czepiać Pudziana, że jak przeciwnik się poddawał, to ten dalej go klepał szybciej, niż on matę. Ale taka widać natura Pudziana, że musiała nad nim adrenalina zapanować, żeby roznieść gościa w ringu.

Są zimni, logicznie i sprytnie walczący - a Pudzian to tornado było. Zwierzak. Z walcem mi się nie kojarzył - walec to Gołota w wielu ostatnich walkach. Takie zombie idące cięgle do przodu żeby zbierać ciosy.
Na moje oko, to Najman zwyczajnie się przestraszył tego szału Pudziana i dlatego się poddał. Nie wyglądał nawet na zamroczonego jak wstał.

ed hunter 13.12.2009 01:01

Gdy cywilizacja chyli się ku upadkowi walki gladiatorów stają się popularne...

andy 13.12.2009 00:40

Cytat:

Napisany przez Reetou
Zero w tym było techniki, trzepał łapą, jakby gwoździe wbijał... Nie nazywajmy tego sportem, tylko po imieniu: mordobicie...

Na YT po walce Pudzian vs Najman "El Estrogen" widziałem kilkanaście walk z MMA i muszę stwierdzić, że to co zrobił Pudzian było "dosyć" łagodne.

pali 12.12.2009 23:29

zbierzmy się i spuśćmy łomot Pudzianowskiemu :P

ja mogę zacząć, rzucę go w łeb pustą butelką po gorzałce

czary2mary 12.12.2009 23:27

Podobno do momentu końca walki Najman prowadził na punkty;)

Reetou 12.12.2009 23:20

Już mówiłem - mi wcale. Pudzian to kawał silnego, ponad 20kg cięższego od Najmana byka. I tą masą, i tą siłą rozwalił przeciwnika. Walec kontra samochód osobowy. Zero w tym było techniki, trzepał łapą, jakby gwoździe wbijał... Nie nazywajmy tego sportem, tylko po imieniu: mordobicie... Już widzę jak pod monopolowym zbierają się tłumy kibiców, a policja zamiast rozdzielić pijaczków będzie przyjmowała zakłady na "sportowców".

W mordę jeża...

Smartek 12.12.2009 23:10

Moje zdanie jest takie:
Skoro taki sport istnieje i ma pewne zasady, to niech sobie będzie. Znajdzie zarówno zwolenników, którzy będą się nim "jarać", jak i chętnych, którzy będą go trenować, a skoro się na to zgadzają - znają panujące zasady, regulamin i wiedzą, że mogą dostać po ryju i na pewno liczą się z konsekwencjami, gdy ktoś silniejszy dopadnie ich z łapami, gdy będą leżeć i myśleć o finiszu, albo o życiu, które im właśnie upływa ;-).
Takie życie, wolny wybór, decydujesz się - wiesz co Ci grozi, jak się boisz - trenujesz boks, gdzie w grę wchodzą tylko ręczne mordobicia. Skoro taka "odnoga" kickboksingu, boksu i wielu innych sportów/sztuk walki, powstała, tzn., że istniała taka potrzeba.

Moim zdaniem, oczami człowieka, który niewiele zna się na sportach i sztukach walki, Pudzianowski to idealny zawodnik do zawodów MMA - jest bardzo masywny, silny i - jak na taką posturę - szybki, agresywny, na pewno ma też bardzo mocne kopnięcia. Poćwiczy technikę i walkę pięściami (by nie były takie "na oślep") i będzie miał zadatki na jednego z najlepszych.

Aha, odnośnie psychiki oglądających - jak to andy wyżej napisał, jak ktoś jest normalny to odbierze to w normalny sposób i nie (zabrakło mi dobrego słowa na to...) przechwyci zachowań, które zobaczył w TV, tak samo jak ludzie grający w brutalne gry komputerowe, bo moim zdaniem działa to na podobnej zasadzie.

PS. Kurczę, jak mi się po piwach dobrze pisze posty.

pali 12.12.2009 23:07

andrzejj9, masz oczywiście rację, trudno zaprzeczyć ale:
jeśli dobrze rozumiem, w tym MMA zawodnik może wybrać dowolny styl walki, dowolnie zachowywać się, oby nie przekroczyć podstawowych minimalnych reguł (zresztą tylko decydujących o legalności takich spektakli).

Skoro zawodnik ma taką wolność, to może przeciwnika pokonać mniej lub bardziej elegancko. Pudzianowski wygrał zgodnie z zasadami - OK. Ale zrobił to w sposób jak dla mnie bydlęcy. I tak oceniam jego zwycięstwo. Nie kwestionuję jego zwycięstwa, tylko styl walki.
Skoro zawodnicy mają taką wolność wyboru, to i widzowie mają wolność oceny ich wyborów, zachowań na ringu.

Mogę podziwiać kunszt wyrafinowanego złodzieja, ale nie podziwiam gościa z żyletką napadającego na emerytki, chociażby był skuteczny.
W MMA zawodnicy też mogą wybrać drogę, jaką dojdą do zwycięstwa.

Poniekąd Wawelski ma rację, że traktuję ten sport jak tańce na lodzie.

andy 12.12.2009 23:06

Cytat:

mnóstwo zakompleksionych gnojków to obejrzało i jest to dla mnie osobiście niebezpieczne, bo może któryś z nich będzie chciał mnie tak zbić.
Jeśli ktoś ma skrzywiony umysł to zrobi to tak czy inaczej, i nie ważne będzie czy pogra w mafie, obejrzy MMA itp. Każdy normalny człowiek rozumie, że jest to tylko "sport".

Jeśli chodzi o samą walkę to podobała mi się. Pudzian pokazał prawdziwą złość, chęć zwycięstwa i siłę. Ciekaw jestem co by było gdyby za przeciwnika miał takiego fightera jak Fedor Emelianenko.

Zetoxa 12.12.2009 23:06

nic dodać nic ująć, Nimal:spoko:


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 22:35.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.