![]() |
A ten cały Polsat to ZŁO :taktak: ja tam tylko rano przed pracą słucham ''wstawaj gramy'' :D poza tym mam tylko 3kanały-żadnej ''satelity'':bla:
|
Cytat:
Pudzian uważam, że ma predyspozycje by tak kimś rzucić ale pewnie spaliłby na to większość energii :sciana: |
wole po raz 24 wlaczyc plyte z Matrixem niz wlaczyc polska TV... :haha:
|
[ Nie wiem, może ja głupi jestem,]:taktak:
|
Cytat:
|
Już ten knockout jest lepszy :haha: http://www.youtube.com/watch?v=omGWj...eature=related
|
Cytat:
|
Fiodor vs Mirko
|
Mam coś lepszego ||
---- Tak sobie teraz oglądam najlepsze nokauty MMA i stwierdzam, że każdy taki nokaut skończyłby się dla Pudziana (przy aktualnej formie) w najlepszym razie szpitalem... :) |
Cytat:
Co do Pudziana, to w Tylko nas Dwoje (tak to się chyba nazywało?) nie miał szans, gdyby oceniali go profesjonaliści, bo poszedł tam dobrze się bawić, wiedząc jednak, że nie ma jakichś szczególnych uzdolnień muzycznych i raczej w tym wieku ich nie rozwinie. W MMA jest już inaczej - też brakuje mu umiejętności, ale nie brakuje potencjału. Siłę już ma i raczej jej nie straci ot tak, teraz musi walczyć ze swoją techniką, ale to już leży w zakresie jego możliwości. Nie znam się i nie mam pojęcia, czy będzie w stanie kiedyś mierzyć się z najlepszymi, ale na pewno może stać się dużo lepszym zawodnikiem. |
Cytat:
|
Cytat:
Co do sali to nic się nie zmieni - sam obejrzałbym kolejną walkę, nawet gdyby była za tydzień. Zresztą.. przypomnijmy sobie Gołotę. Jeśli kolejne jego walki przyciągały ludzi, to nie ma w ogóle o czym mówić. |
Pewnie zawsze był największy/głupszy w szkole :haha: więc nie nauczył się bić :nie: znam to z autopsji ;) mam 170cm wzrostu - w podstawówce byłem najmniejszy z klasy , więc nawet młodsi mnie bili :'( dawałem sobie radę :taktak: i miałem starszego brata :boks:
Zresztą i tak najważniejszy jest spryt i wola walki-jak na tym filmiku: :rotfl: Ps. jak wkleić filmik do posta :help: |
Pudzian chyba brał lekcje u Gołoty. Szedł na przód nie mając pomysłu co będzie, jak dojdzie. Dochodził i siłował się - a Sylvia odpoczywał wtedy.
IMO mniejszy problem jest z kondycją Pudziana, większy z jego brakiem umiejętności efektywnego wykorzystywania sił i ich oszczędzania. Czyli brak umiejętności bicia się. Robił to, co trzeba robić na strongmanach - maksymalny wysiłek przez całą próbę. A to nie tak. Tu trzeba dawkować siły. Furiacki atak przy zbliżonej klasie bądź lepszym przeciwniku to samobójstwo. IMO Mariusz ciągle będzie w stanie organizatorom zapełnić sale (słychać wyraźnie chwilami doping - jakby walczył w Polsce) - więc dadzą mu szanse na walkę (a sobie na zarobek) z dobrymi zawodnikami. Oby do tego czasu nauczył się bić - bo siłowaniem się z nikim w tym sporcie nie wygra. |
Zawsze twierdziłem, ze tego typu walki to "wiocha", podobna do wrestlingu.
Walki w "klatce" (a niby czemu w klatce? Żeby nie zwiał? Żeby na trybuny się nie rzucili? Czy odwrotnie - ci z trybun na zawodników?) to podwójna wiocha! Totalna żenada. |
Cytat:
|
Żenada :haha: obejrzałem to ''walkę'' na YouTube -internet do czegoś się przydaje :taktak: bo jak by tak człowiek czekał na toto w TV to pewnie telewizor wyleciał by przez okno :> Obejrzałem też inne walki Sylvi i paru innych kozaków :taktak: nasz miszcz nie ma co w tym sporcie szukać.:nie: http://www.youtube.com/watch?v=8RYNSBdUiFg&NR=1
|
Widać było doświadczenie, bo te low kicki nawet nie dochodziły tak jak powinny. Sylvia się ustawiał tak, że Pudzianowski był bezradny. Kondycji też nie robi się w 2 tygodnie, więc tu akurat zaskoczenia nie było, że po 2 minutach brakło pary. Ale jak to powiedzieli komentatorzy z tego filmiku wyżej: He's got a future in this sport :) Potrenuje, zrobi kondycję, powalczy z lepszymi sparingpartnerami i coś z tego może być. Warunki na pewno ma.
|
Ja tam mu życzę powodzenia :D to nic, że przegrał niech trenuje dalej szkoda tylko, że w tym samym czasie postanowił walczyć. Moim zdaniem powinien ostro trenować tak ze 2 lata jeszcze przed samą walką z Najmanem... Najman powinien fruwać jak szmata na ringu a nie, że on go tylko obkopał troszkę i koniec walki był. Ja także nie sądziłem, że wygra z Sylvią.
|
Teraz zobaczyłem początek. Do 50 sekundy wygląda to nawet nieźle. Dwa kopnięcia, potem próby przewrotu. Silvia się broni, bo potrafi, ale gdyby trwało to dłużej, może w końcu coś udałoby się zrobić. Tyle tylko, że po 50 sekundzie wyraźnie skończyły się siły.. Znowu...
|
Szacunek dla Pudzianowskiego, że w ogóle podjął wyzwanie. Raczej mało kto myślący racjonalnie myślał, że da mu radę, bo dwukrotnym mistrzem UFC nie zostaje kelner. Oczywiście widać było bezradność Mariusza, brak techniki, zero obrony przed prostymi Sylvi, ale to dobra lekcja dla niego, z której na pewno wyciągnie wnioski.
Ciekawi mnie tylko, czy ta złamana noga to tylko zabieg marketingowy, czy faktycznie tak się stało. Trochę dziwnie wyglądało, jak padł w połowie 2 rundy na matę. I powiedzcie mi jeszcze, co za *****e i półmózgi wypisują te komentarze na onecie, z których płynie tyle jadu i radości, że przegrał. Nie mogę tego pojąć, skąd się takie matoły biorą. |
Dla tych, co przegapili tę masakrę...
|
Nie miałem 'przyjemości' naszego hymnu słyszeć, ale z opinii wnioskuję, że znaleźliśmy godną następczynię Górniaczki ;)
Jeszcze co do walki, to zastanawiam się, czy może nie chodziło o to, żeby Pudzian przegrał. Wbrew pozorom to może nakręcić oglądalność na jego ewentualne dalsze walki (choć też z pewnością do walki z najlepszymi droga będzie teraz dłuższa - ale o to też może chodzić), jako na wielki comeback. Dałoby mu to też więcej czasu na oswojenie się z tym 'sportem', bo nikt raczej nie oczekuje teraz od niego, że rzuci się znowu na mocnych przeciwników (zresztą i nikt tej szansy mu teraz nie da), a dotychczasowe oczekiwania były takie, że pewnie przy wygranej kolejną walkę miałby już walczyć o mistrzostwo. Nie twierdzę, że porażka była zaplanowana (choć poddanie walki wydawało mi się dość szybkie), ale dobór przeciwnika już mógł być zrobiony z myślą o takim scenariuszu. ----- EDIT I całkiem sensowny wywiad: http://sport.onet.pl/kickboxing-mma/...wiadomosc.html |
Cytat:
|
A co to za nieporozumienie hymn nasz śpiewało?
|
Niestety, nie wyglądało to dobrze. Komentatorzy cieszyli się, że Pudzian przetrwał pierwszą rundę - ok, ale to "przetrwał" znaczyło tyle, co "obronił się przed przegraną", a nie "walczył".
Mimo wszystko jestem pełen podziwu - w końcu Pudzian prawie nie trenował jak dotąd na poważnie sportów walki, to niby skąd po kilku miesiącach od takiej decyzji ma się liczyć w zawodach, które skupiają tych, co walczą zawodowo od lat? Dziwi mnie trochę, że Mariusz dostał tak szybko tak mocnego przeciwnika - chyba więcej w tym jego ambicji niż woli organizatorów, bo ci pewnie by chcieli, żeby on dłużej został niepokonany. Szkoda przegranej, ale myślę, że jeśli Pudzian uparcie postanowi zostać w tym sporcie, to może jeszcze dużo się rozwinąć. |
Nie widziałem co prawda walki w całości (ale większość) i mogę tylko powtórzyć - z taką kondycją bez względu na siłę i technikę Pudzian nie ma czego w MMA szukać.
Brak techniki o tyle o ile jest w stanie nadrobić siłą. Ale jeśli po kilkudziesięciu sekundach jest on w stanie jedynie próbować przetrwać, to na przeciwników, którzy mają jako takie pojęcie co robić w ringu (plus trochę krzepy również) to nie wystarczy. Pewnie jeszcze będzie czas na przeanalizowanie walki i dokładniejsze wnioski, ale chyba za dużo do analizy tu nie ma - praca nad kondycją i wtedy będzie można o czymkolwiek więcej mówić. Na razie jest źle (technicznie zresztą cały czas również). |
Koniec Mariusza w MMA.
|
No w pierwszej rundzie dostał po ryju Pudzian. :D
Druga runda - koniec. Pudzian poddał się. |
No i już nie muszę robić pielgrzymki do telewizora żeby zobaczyć walkę :spoko:
|
Cytat:
|
W necie raczej nie będzie, za dobrze by było ;)
Też dziś raczej za wiele nie pośpię, to może w przerwie na kawę sobie obejrzę. Gorzej, że zawsze są jakieś poślizgi, więc warto zacząć oglądanie pół godziny przed i liczyć się, że skończy się godzinę po planowanej godzinie walki. |
Czy gdzieś w necie albo na jakimś popularnym satelicie FTA będzie transmisja?
Pudziana lubię z każdym jego wystąpieniem bardziej - gość ma charakter i osiąga, o chce. Nawet, jak dostanie baty, to się nauczy więcej, niż na dotychczasowych zwycięstwach (choć zrzucenie wagi IMO świadczy o tym, że szybko się uczy nawet, jak wygrywa - a nie jak wielu spoczywa wtedy na laurach). |
Pudzian baty dostanie i na tym zakończy karierę w MMA...
A jak nie to Fiodor już na niego rączki zaciera :D || |
|
czy to ważne?
o której w końcu? :D |
Walka ma się odbyć w Worcester pod Bostonem.
W Bostonie jest czas EDT więc w chwili pisania tego posta jest tam godzina 5:07 PM czasu lokalnego. |
Podobno koło 5, choć ostatnia była o zupełnie innej godzinie, niż zapowiadali, więc trudno powiedzieć.
|
No to chyba ta szósta jest najbliższa..
Szkoda, i tak pewnie w nocy nie będę spać tylko obserwował, co się z wodą dzieje, to bym sobie przynajmniej walkę obejrzał. |
09.00 PM czasu lokalnego.
Pojecia nie mam o ktorej naszego :) |
Orientuje się ktoś, o której dzisiejsza walka? Bo słyszałem już kilka wersji, między innymi, że około 21:30, 1 i 6 rano. Średniej mi się wyciągać nie chce ;)
|
Pudzian powinien poobijac sie caly na treningach by go bo nie przerazalo nic, biegac po pare km dziennie i cwiczyc technike bicia sie (garda+ciosy+obrona+kontra).
Sily ma az nadto by komus leb urwac; musi ona byc odpowiednio ukierunkowana bo jak na teraz to potencjal rozprasza sie jak cieplo. Pytanie jest tylko czy moze sobie kondycje wyrobic-jezeli przeginal z testosteronem i podobnymi w przeszlosci to serducho ma pewnikiem podupadle, uklad krwionosny mozliwe ze rowniez; wtedy wiekszych szans nie widze na dobre osiagi w walkach. |
Całkiem w sumie sensowny wywiad z Pudzianowskim po walce:
Pudzianowski: teraz będę mocniejszy i silniejszy http://sport.onet.pl/kickboxing-mma/...wiadomosc.html Jeśli faktycznie wyciągnął z tego wnioski, to można trochę bardziej optymistycznie patrzeć na kolejne walki. Chociaż dwa tygodnie to trochę mało czasu na większe zmiany. |
To wszystko wygląda jak filmy z tym italiańcem :haha:
|
najlepszejsze są ciosy Pudziana typu kokos ala Bud Spencer :haha: wczoraj nimi również muskał rywala
|
Miałem na myśli "siłę" w znaczeniu potocznym - jak mówisz np. "nie mam już siły" to nie chodzi o to, że nagle stałeś się słaby, tylko że jesteś zmęczony. Tego Pudzianowi zabrakło, bo siłę w mięśniach miał cały czas. Ale kiedy nie masz już 'siły' (zmęczenie) na chodzenie po ringu to i mięśnie na nic się nie zdadzą.
Co do reszty się zgodzę. Jeśli chce on osiągnąć coś w tym sporcie to musi zacząć sensowniej trenować (choć to pewne nadużycie, bo nie wiem, co robi - widzę tylko efekty i skupiam się na tej wytrzymałości) i nie zakładać, że każdą walkę uda mu się rozstrzygnąć w pierwszej minucie. Tak naprawdę poważnym testem będzie najbliższa walka. Ale patrząc na wczorajszą optymistą raczej nie jestem.. |
andrzejj9@ sila to nie wytrzymalosc to po primo
secundo, najman byl zleknionym chlopcem do bicia - taka byla rola ... zrobione bylo widiwisko w zawodowym mma pudzianowi - myslacemu ze jak zdobyl kilkukrotnie tytul najsilniejszego to bedzie naprawde trudno ... jego wynik 2-0-0 - a w mma nie zawsze wygrasz myslac o rodzicach ... |
Obejrzałem jeszcze raz tę walkę i jak dla mnie siły (w sensie wytrzymałości) Pudzianowi wystarczyło tak na pierwszą minutę. Dokładnie po 55-60 sekundach był w bardzo podobnej sytuacji, jak poprzednio z Najmanem - miał powalonego przeciwnika na ziemię i próbował go wykończyć ciosami w głowę. Ale wtedy tych ciosów była masa, teraz były pojedyncze i widać już że nie takie dynamiczne. Bardzo dobrze widać to na nagraniach.
Potem jeszcze kilku rzeczy próbował, kilka razy trafił, jakieś przewroty robił, ale nie było w tym już tej dynamiki i siły co na samym początku. A jednak wytrzymałość na jedną minutę walki to trochę za mało.. |
Widzieliśmy. I słyszeliśmy...
"Pudzian ciężko oddycha, szuka każdego pierwiastka tlenu..." :haha: ;) |
pudzian ciezko trenowal dzienne sparingi codziennie 2x po 20min biegania
ale ze to nie wystarczy wspominal jego trener krzysiek kosedowski (boks) 'jesli pudzian w ciagu dwoch minut nie pokona rywala to bedzie mu ciezko wygrac' mirek okninski (mma) tez nie mial lekkie zycie z pudzianem Cytat:
odpowiedz pudzianowskiego Cytat:
reszte widzielismy wczoraj :fiu: |
Ale ja nie wyrażam zdania (przynajmniej nie w tym momencie, swoją ocenę walki opisałem wcześniej) tylko zadaję pytanie.
|
ale ja nie mam problemu
wiem, ze kazdy moze miec swoje zdanie tylko dziwi ono w momencie kiedy druga osoba sie tym nie interesuje i nie oglada... |
Gdybym się interesował pewnie bym to wiedział, gdyby chciał się zainteresować pewnie bym znalazł. Ale nie chcę, więc pytam, bo pewnie osoby bardziej w temacie wiedzą - w czym masz problem...?
|
gdybys tylko chcial to bys wiedzial, ze zalezy od formuly, w jednej wolno to w czego innej nie. latwo to wyszukac. gdybys ogladal tez mma nieco dluzej to bys wiedzial, ze zle nie bylo.
zastanawia mnie tylko skad decyzja niejednoglosna....bo japonczyk nawet przez sekunde niczym nie zagrozil |
Kto, ja? W ogóle nie oglądam.. Do tej pory w całości oglądałem tylko dwie walki Pudziana i nie planuję więcej (chyba, że będę akurat przed telewizorem). Ale jak już widzę, to chciałbym wyjaśnić wątpliwości dotyczące zasad.
|
jak dlugo ogladasz mma?
|
chyba wolałem nie mieć tej informacji... ;)
----- EDIT Leci teraz w tle jeszcze ta ostatnia walka i widzę, że co chwila jest dźwignia z duszeniem. To wolno dusić w tych walkach? W czasie walki Pudzianowski miał dwa albo trzy takie momenty, kiedy miałem wrażenie, że jakby zamiast próbować uderzać leżącego przeciwnika, zaczął go przyduszać, to ze swoją siłą, tamten długo by nie wytrzymał. Można tak? (czy może tylko w jakichś dźwigniach?) |
Cytat:
|
Cytat:
|
Noo zasapał się Pudzian strasznie... nie będzie kolorowo na następnej walce.
|
Tragiczna wiocha!!!
Pudzian spuchł po kilkunastu sekundach, reszta to ordynarna szarpanina. Czasu i słów szkoda. Wróciły czasy gladiatorów, i żądnej krwi publiki. I to ma byc sport? Dajcie im sztachety, bedzie swojsko "SztachMMAeta" :) |
może gdyby tyle nie śpiewał, miał by lepszą kondycję. Bo prawda jest taka, że nie było źle, ale kondycji brak całkowicie... i to duża wada...
no i ogólnie przyjmował Mariusz wszystkie ciosy na mięśnie... zero gardy... |
No dłużej niż 30, ale wygląda że na 30 Pudzian był gotowy..
Przyznam, że mam teraz bardzo poważne wątpliwości odnośnie kariery Pudziana w MMA. Po pierwszej walce wyglądał na mazynę do zabijania (a nie ukrywajmy - o to w MMA chodzi), dzisiaj widać było bardzo duże braki. Przed walką czytałem wypowiedź chyba jego trenera odnośnie dużych braków Mariusza w boksie. Myślałem, że to zmyłka dla przeciwnika, bo który trener przed walką 'chwali' się słabościami swojego wychowanka, ale w walce widać to było wyraźnie. Jego przeciwnik, mimo że mniejszy i wyraźnie słabszy ruszał się bardzo dobrze i na dłuższą metę miałby dużą przewagę. Ciosy Pudzianowskiego to było takie walenie jak młotem, bardzo chaotyczne i bez żadnej techniki. Fatalnie to wyglądało i tylko jego siła sprawiała, że jak już coś w cokolwiek trafiło (nawet w gardę) to wyrządzało duże szkody. I druga sprawa to kondycja. Nie wiem, co to za dwurundowe walki, ale to i tak o przynajmniej dwa - trzy razy było dla Marusza za dużo. Na dobrą sprawę po pierwszym ataku, który miał walkę zakończyć (ale tego nie zrobił) nie miał on już siły na więcej. To było aż nadto widać. Lepszy zawodnik w tym momencie miałby duże szanse skończyć z nim szybko walkę. Tylko siła i masa sprawiła, że i ten tego nie zrobił (bo widać było, że próbował, ale faktycznie na dźwignie czy jakieś przewroty różnica w sile była zbyt duża - może bardziej doświadczony zawodnik by sobie poradził). Podsumowując - duża masa (według mnie za duża, wydaje mi się, że w walce z Najmanem Mariusz było dużo mniej.. 'rozlazły') i ogromna siła, ale kiepska technika i fatalna wytrzymałość. Jak dla mnie to niestety nie wróży dobrze na kolejne walki... Zwłaszcza nie rozumiem tego fatalnego przygotowania kondycyjnego. Nie można zakładać, że najintensywniejszy nawet pierwszy atak na pewno się powiedzie i nie będzie ciągu dalszego. Trzeba mieć na niego siły.. |
to co 30 sekund:D
|
Jak ktoś chętny to się zaczyna.
A ze stron z transmisjami mam tylko tą zapisaną: http://www.soccer-live.pl/transmisje.php?id=motorsport Ale nie wiem, czy tu gdzieś jest transmisja z Polsatu. |
A polsat online gdzieś jest? :)
Bo zajęli mi pokuj z tv i nie mam gdzie oglądać ;) |
Teraz strzelam, że z jakieś 20-30 minut (dwie walki chyba zostały). A kurde czekałem tylko dlatego, bo zrozumiałem, jak się zaczęła transmisja, że dwie walki i następna Pudziana. A wychodzi na to, że jednak miały być cztery..
Poczekam już, bo i tak coś na komputerze robię, ale jak bym od początku wiedział, że to tyle potrwa, to bym raczej nie czekał. ----- EDIT Kolejna walka z głowy, więc może nie będzie tak źle :) |
Tez właśnie nie chce mi się oglądać wszystkiego, byłbym wdzięczny gdyby ktoś napisał, że zaczęła się walka :)
|
Cytat:
Co do walki - o 22 na Polsacie się zaczyna transmisja (która trwa już od 20 na innym kanale). Ma ktoś pojęcie, o której można się spodziewać walki Pudziana? |
Jak to szło, też się chcę na pamięć nauczyć...: Tanio skóry nie sprzedam. Naumiałem się!
|
tak odnośnie walki ;)
Poziom każdej wypowiedzi jest na wysokim poziomie! :spoko: Aż dziw, że się tych wszystkich piosenek nauczył na pamięć :D |
Hę... jakie sztuki walki są przydatne w walce z maszyną do burzenia? :hmm:
;) Dobrany przeciwnik jest, więc Pudzian musi wygrać. |
Oj ma... Pudzian raczej go nie skopie i nie wywali na matę bo żółtek jakieś sztuki walki zna i przewrócić będzie go ciężko.
Jeśli nasz szybko go nie załatwi na początku to raczej przegra. |
Jak myślicie, ten "tamagoczi" ma jakieś szanse? :D
|
Może ktoś wie, czy któraś zagraniczna stacja będzie transmitować (bo na C+ nie mam Polsatu)?
|
Polsrat od godziny 22 ,albo live w Katowicach w spodku - jeszcze da się bilety kupić u koników
|
Na którym kanale i o której godzinie?
|
|
No to może być kolejny temat do rozmów, bo mamy dzisiaj kolejną walkę.
Sam przez przypadek zobaczyłem (tzn. coś tam wcześniej słyszałem, że w maju, ale nie wiedziałem, że już teraz, no i obstawiałbym jeśli już sobotę). Nie wiem czy obejrzę, ale jeśli będę przy telewizorze, to pewnie z ciekawości rzucę okiem. |
ale przeca oni sami sie chca prac po pyskach...kto chce niech oglada, kto nie chce niech nie oglada
|
Cytat:
|
no właśnie, nie było żadnego wypadku śmiertelnego:wow:
dziwne:sciana: |
przeglądając te linki co powstawialiście to połowa z tych gości nie powinna już po tym świecie stąpać :sciana:
|
Straszny białas z tego Filipowicza! :D
|
Filipowicz to jakiś furiat, zawsze dobija leżącego - czy to kopnięciem, czy uderzeniem ręką, gdy nawet widzi, że osoba powalona na deskach już się nie rusza.
Fajna kompilacja najlepszych K.O. jest jeszcze tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=VnIzhoDJLOQ |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Inna sprawa, jak rzeczywiście się to widzi, a mimo to dalej uderza. Jednak to według mnie nie miało tutaj miejsca (bo i nie było na to czasu). Cytat:
Cytat:
Jeszcze na temat tych walki MMA samych w sobie. Są brutalne, to z pewnością w sumie takie po prostu bandyckie, przydkie. Może to oburzać, ale.. niech mi ktoś wskaże inną sztukę walki, która jest ładna. Swego czasu myślałem tak o karate, ale widząc pierwsze zawody szybko się rozczarowałem. Jest to taka sama 'łupanina' jak MMA tyle tylko, że bardziej rygorystycznymi zasadami i ograniczeniami. W praktyce dwójka zawodników stoi na przeciwko siebie i 'wali jak wlezie'. Dla mnie zawsze najważniejsza była technika, koncentracja i widząc coś takiego poczułem się jak pod budką z piwem... To może więc Kendo, Kickboxing, Boks, Muay Thai czy jeszcze coś innego? Wszędzie tak samo. W konfrontacji dwóch przeciwników nie ma szutki i 'romantyzmu' oglądanego na filmach, jest za to agresja, brutalność, często dużo chaotyczności. MMA różni się dla mnie tutaj tylko mniejszą ilością ograniczeń, a przez to zintensyfikowaniem tych negatywnych wrażeń. Cytat:
Cytat:
Co do drugiego to faktycznie koleś miejscami jest przerażającym chociaż dla mnie bardziej jest to, w jakim stanie niektórzy z jego przeciwników kończą walkę. Na dobrą sprawę może to oznaczać kalectwo i tu własnie pojawia się różnica pomiędzy przeciętnym człowiekiem, który raczej unika zranienia innej osoby, a tymi, dla których to jest celem. Nawet jeśli tylko na ringu.. |
Śmieszy mnie Wasze oburzenie - tych, co obejrzeli pierwszą walkę MMA, bo akurat była ona nagłośniona przez media. Tzn. głównie to, że dopiero teraz "jesteście temu przeciwni" ;-).
Nie wiem, czy śledzicie Wykop: http://www.youtube.com/watch?v=4z6vO1VqCzM fajna walka. http://www.youtube.com/watch?v=Cs7u8...layer_embedded - kompilacja, fajnie jakby Pudzian spotkał się z tym białasem, z którym jest tutaj większość knockoutów. To by było widowisko - obawiam się, że Pudzianowi nie wystarczyłaby góra mięśni. Moment 2:24 i 6:00 - coś dla Paliego. Gościu jest pieprzoną maszyną do zabijania o_O. |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
prędzej czy później wrócimy do starożytnych aren, gdzie przy błysku fleszy i oślepiającego światła reflektorów hektolitrami będzie lała się krew.
taka jest nasza natura. pytanie tylko, kiedy i kto pierwszy się na to odważy. a sama walka... hmm zdążyłem zrobić łyczek piwka i koniec... :blee: |
Wawelski,
śmiertelnie rannego należy dobić, z miłosierdzia :) W szlachetnych szkołach walki kiedyś tak było. Cytat:
Poczytałem o tym MMA i chyba to jedyna szkoła dopuszczająca nokautujące uderzenia w parterze. Pudzianowskiego formalnie nie ma się co czepiać, nie złamał żadnych zasad a wręcz czysto zastosował jedną z taktyk walki zawodnika MMA. Czemu więc nie podoba mi się to? Szczerze mówiąc - nie wiem. To jakiś instynkt. Latem mój najmniejszy kocurek wojował z wielkim obcym kocurem, który chciał sprowadzić się do nas na stałe. Namawiał też do walki drugiego kota. Któregoś dnia obserwowałem jak, z obstawą persa, zlał obcego na drzewie, a potem dopadł go sam w ogrodzie i znowu zlał strasznie. Podczas dalszej pogoni zmaltretowany obcy kocur wypadł na środek trawnika i położył się na plecach. Mój kocurek posiedział chwilkę przy nim, po czym odszedł, nie tknąwszy go nawet wąsem. Zawsze miałem słabe ręce, dużą masę i niewielką szybkość. Nigdy nie byłem strikerem, aby wygrać musiałem doprowadzić do zwarcia i obalenia przeciwnika, poprzez chwyt, podcięcie czy kopnięcie. Nieraz gdy rzuciłem na ziemię i przygniotłem, miałem ochotę dokończyć pięścią lub głową, ale nigdy tego nie zrobiłem, bo taki cios intuicyjnie wydawał mi się bandycki, zły, krzywdzący, poniżający przeciwnika. Mój ojciec wielokrotnie mi mówił, żebym się z nikim nie bił dla zabawy, bo jestem za słaby psychicznie oraz fizycznie i nie potrafię tak wygrać, aby nie robić krzywdy. Myślę, że miał rację. Dlatego też nie imponuje mi "szał" Pudzianowskiego, bo jak dla mnie to wygląda on na niebezpiecznego, przestraszonego człowieka. Trochę za dużo piszę Wawelski, a i tak nie znam się na walkach :) Nie chcę się z Tobą na ten temat kłócić, zakładam, że może jestem przewrażliwiony przez swoje osobiste doświadczenia. |
Cytat:
W niejednym "sporcie" walki walczy się w parterze. I to normalka. Więc "szanowanie" nie ma tu sensu - tu "leżący to klepiący matę". I tu można się czepiać Pudziana, że jak przeciwnik się poddawał, to ten dalej go klepał szybciej, niż on matę. Ale taka widać natura Pudziana, że musiała nad nim adrenalina zapanować, żeby roznieść gościa w ringu. Są zimni, logicznie i sprytnie walczący - a Pudzian to tornado było. Zwierzak. Z walcem mi się nie kojarzył - walec to Gołota w wielu ostatnich walkach. Takie zombie idące cięgle do przodu żeby zbierać ciosy. Na moje oko, to Najman zwyczajnie się przestraszył tego szału Pudziana i dlatego się poddał. Nie wyglądał nawet na zamroczonego jak wstał. |
Gdy cywilizacja chyli się ku upadkowi walki gladiatorów stają się popularne...
|
Cytat:
|
zbierzmy się i spuśćmy łomot Pudzianowskiemu :P
ja mogę zacząć, rzucę go w łeb pustą butelką po gorzałce |
Podobno do momentu końca walki Najman prowadził na punkty;)
|
Już mówiłem - mi wcale. Pudzian to kawał silnego, ponad 20kg cięższego od Najmana byka. I tą masą, i tą siłą rozwalił przeciwnika. Walec kontra samochód osobowy. Zero w tym było techniki, trzepał łapą, jakby gwoździe wbijał... Nie nazywajmy tego sportem, tylko po imieniu: mordobicie... Już widzę jak pod monopolowym zbierają się tłumy kibiców, a policja zamiast rozdzielić pijaczków będzie przyjmowała zakłady na "sportowców".
W mordę jeża... |
Moje zdanie jest takie:
Skoro taki sport istnieje i ma pewne zasady, to niech sobie będzie. Znajdzie zarówno zwolenników, którzy będą się nim "jarać", jak i chętnych, którzy będą go trenować, a skoro się na to zgadzają - znają panujące zasady, regulamin i wiedzą, że mogą dostać po ryju i na pewno liczą się z konsekwencjami, gdy ktoś silniejszy dopadnie ich z łapami, gdy będą leżeć i myśleć o finiszu, albo o życiu, które im właśnie upływa ;-). Takie życie, wolny wybór, decydujesz się - wiesz co Ci grozi, jak się boisz - trenujesz boks, gdzie w grę wchodzą tylko ręczne mordobicia. Skoro taka "odnoga" kickboksingu, boksu i wielu innych sportów/sztuk walki, powstała, tzn., że istniała taka potrzeba. Moim zdaniem, oczami człowieka, który niewiele zna się na sportach i sztukach walki, Pudzianowski to idealny zawodnik do zawodów MMA - jest bardzo masywny, silny i - jak na taką posturę - szybki, agresywny, na pewno ma też bardzo mocne kopnięcia. Poćwiczy technikę i walkę pięściami (by nie były takie "na oślep") i będzie miał zadatki na jednego z najlepszych. Aha, odnośnie psychiki oglądających - jak to andy wyżej napisał, jak ktoś jest normalny to odbierze to w normalny sposób i nie (zabrakło mi dobrego słowa na to...) przechwyci zachowań, które zobaczył w TV, tak samo jak ludzie grający w brutalne gry komputerowe, bo moim zdaniem działa to na podobnej zasadzie. PS. Kurczę, jak mi się po piwach dobrze pisze posty. |
andrzejj9, masz oczywiście rację, trudno zaprzeczyć ale:
jeśli dobrze rozumiem, w tym MMA zawodnik może wybrać dowolny styl walki, dowolnie zachowywać się, oby nie przekroczyć podstawowych minimalnych reguł (zresztą tylko decydujących o legalności takich spektakli). Skoro zawodnik ma taką wolność, to może przeciwnika pokonać mniej lub bardziej elegancko. Pudzianowski wygrał zgodnie z zasadami - OK. Ale zrobił to w sposób jak dla mnie bydlęcy. I tak oceniam jego zwycięstwo. Nie kwestionuję jego zwycięstwa, tylko styl walki. Skoro zawodnicy mają taką wolność wyboru, to i widzowie mają wolność oceny ich wyborów, zachowań na ringu. Mogę podziwiać kunszt wyrafinowanego złodzieja, ale nie podziwiam gościa z żyletką napadającego na emerytki, chociażby był skuteczny. W MMA zawodnicy też mogą wybrać drogę, jaką dojdą do zwycięstwa. Poniekąd Wawelski ma rację, że traktuję ten sport jak tańce na lodzie. |
Cytat:
Jeśli chodzi o samą walkę to podobała mi się. Pudzian pokazał prawdziwą złość, chęć zwycięstwa i siłę. Ciekaw jestem co by było gdyby za przeciwnika miał takiego fightera jak Fedor Emelianenko. |
nic dodać nic ująć, Nimal:spoko:
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 22:35. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.