![]() |
karty pamięci tanieją w zastraszającym tempie...
może tutaj warto poszukać w niedalekiej przyszłości alternatywy? |
Nie bierzecie jeszcze ważnej rzeczy pod uwagę: backup danych. Oczywiście, że te płyty są nietrwałe, ale zawsze jest to jeden więcej nośnik - i w przypadku HDD, niepodatny na pola magnetyczne, wstrząsy i powiedzmy że wilgoć. HDD mogą wyjść taniej, są szybsze i wygodniejsze, ale dzisiejsze HDD są też bardzo awaryjne.
|
Mimo, że mam odtwarzacz BR w komputerze, bo zdecydowanie bardziej wolę odtwarzać filmy zripowane - szybciej, wygodniej i bez tysięcy różnych zabezpieczeń, które pomimo oryginalnego oprogramowania są bardzo uciążliwe. Zewnętrznego odtwarzacza na razie się nie dorobiłem, może on zmieniłby moje nastawienie.
Poza tym to jeśli kupię nagrywarkę BR (co pewnie bym zrobił gdyby kosztowały w okolicach 100-200 zł) to tylko do archiwizacji. Koszty kosztami, ale pewniej się czuję wrzucają coś na płytkę, ją do pojemnika, niż trzymając na dodatkowym dysku. Nawet jeśli wychodzi drożej czy niewiele taniej (raczej drożej, bo ważne dane wypalam podwójnie). A co do trwałości.. Pierwsze nagrane płyty CD z danymi - i to naprawdę na przedpotopowym sprzęcie - mam z końcówki 99 roku. I działają. Więc raczej nie jest tak źle. A jednocześnie danych nie mam tak dużo, żeby co jakiś czas (np. co 5 lat) nie sprawdzić ich i ewentualnie nie przegrać na nowsze nośniki. Chmura natomiast kompletnie mnie nie przekonuje. Nie czuję takiego zaufania do jakichkolwiek tego typu usług (nawet komercyjnych), żeby powierzać im ważne dane. Zarówno w kwestii prywatności (choć zwykle archiwizuję na hasło), jak i pod względem bezpieczeństwa samych danych. Ewentualnie jako dodatek, ale nie podstawa. |
Panowie z Philipsa wielokrotnie wspominali, że płyta CD pierwotnie nie była przeznaczona do przechowywania danych. Szczerze mówiąc średnio się do tego nadaje. Wiadomo o co chodzi: błędy, korekcja... Także okazało się, że na płyty wypalane działa czas, nie tylko mechaniczne uszkodzenia. Pochodne CD, jak DVD i BR, niczego nie zmieniły, a moim zdaniem pogorszyły. Na tej samej powierzchni więcej danych, żadnych rewolucyjnych pomysłów na zwiększenie niezawodności a same nośniki jakościowo coraz gorsze. Już wiemy, że takie marki jak Verbatim nic nie znaczą... Pamiętacie Verbatim Pastel czy złote TDK? ;) Yamaha F1?
Jestem bałaganiarzem i flejtuchem, stąd osobiście żałuję że na polskim, europejskim rynku nigdy nie były powszechnie dostępne płyty w kasetach. Nawet patrzyłem ostatnio na Allegro, można niedrogo kupić DVD-RAM w kasetach, ale nagrywarki takiej nie ma! A płyty DVD-RAM to jedyne, które cenię - i nie straciły na jakości. Kiedyś pliki temp z emule na nich zapisywałem, poprzez Mount Rainier.... Z nośników w kasetach doskonałe były MD od Sony. Ale jak wiemy, to już historia. BD do do nagrywania to kupować chyba tylko z sentymentu do okrągłej płyty. Są bardziej podatne na uszkodzenia od CD, zapewne są równie nietrwałe jak CD-R. Rynek wydawniczy płyt oryginalnych też nieciekawy. Drogie i głównie głupawe amerykańskie produkcje... My jesteśmy pokolenie CD. Po nas było pokolenie pendrajwa. Teraz nie wiem... Pokolenie chmury? |
Sens wypalarek...
Od lat nastu używam nagrywarek. Pierwsza wymagała jeszcze kontrolera SCSI i jako jedna z pierwszych wypalała CD RW.
Od jakiegoś czasu jednak wypalarka DVD się kurzy. Leciwy Plextor od święta nagra płytę CD. Od jakiegoś czasu używam kamerki full HD i pomyślałem, że czas na wypalarkę BR. Ale... Nie lubię marnować pieniędzy (jakiś dziwny chyba jestem) ;) Nagrywarka kosztuje trochę kasy. Ale co gorsze płyty są dosyć drogie. 1 GB na BR jest o góra 10% tańszy, niż na dysku. Podobnie dla DVD. CD to już luksus i drożyzna. Jak uwzględnimy, że płyta czasem wyląduje w koszu - to wychodzi, że koszt GB jest taki sam dla DVD, BR jak i HDD. A w tym ostatnim przypadku nie trzeba wypalarki. Zapis i odczyt jest dużo szybszy. 2000 GB na HDD zajmuje tyle, co z 10 płyt na szpindlu (czyli przy BR z 1/10 miejsca fizycznego). Stare/zbędne rzeczy zawsze można skasować i odzyskać cenne GB. Co więcej, na koniec można sprzedać ze dwa-trzy stare dyski i kupić za te pieniądze nowy - ze 2x większy, niż w sumie dwa poprzednie. Tak mi się teraz wydaje, że sens płyt jest taki: - CD - do odtwarzaczy audio - DVD - do odtwarzaczy stacjonarnych DVD video - BR - do odtwarzaczy stacjonarnych BR video Z tych trzech używam tylko CDDDA. Filmy oglądam albo bezpośrednio z karty SD na TV (niestety, TV obsługuje max. 1080I), albo podłączając kamerę, albo z kompa. Napędu BR ani DVD nie planuję. Jak nagram coś na płytę DVD/BR to i tak odtwarzać będę na kompie. Czy jest sens kupować wypalarkę BR w tej sytuacji? Czy nawet więcej - czy jest sens wypalać płyty DVD? A jak porównać z cenami HDD sprzed roku (za 2TB zapłaciłem 264 zł) to już całkiem massakra. Ciekawe, czy te ceny wrócą - 13,2 gr/GB |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 21:51. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.