Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Szczepienia-fakty i mity. Thimerosal, uczulenia, powikłania, zgony, autyzm, adhd itd. (https://forum.cdrinfo.pl/f5/szczepienia-fakty-mity-thimerosal-uczulenia-powiklania-zgony-autyzm-adhd-itd-93642/)

revolver0 25.04.2015 22:21

tam mają laserowe... rtęciowe były najlepsze.

grzeniu 25.04.2015 21:37

Nie no, cały termometr oczywiście jest nieszkodliwy. Nawet jak się stłukł, to matka posprzątała dokładnie i nikomu nic nie było. Nie popadajmy w paranoję...a kulki po podłodze też się ganiało :D
Do dziś nie ma porównywalnego i wiarygodnego termometru zamiast rtęciowych. A problemy mają u lekarzy i w szpitalach, bo tam chyba nie wolno ich używać.

Patrix 25.04.2015 21:11

Biedron, oczywiście masz rację ludzie dalej to mają po domach i całkowicie zgadzam się z nimi, że nie warto tego wymieniać na jakiś elektroniczny badziew. Ja jak byłem mały to tylko takie były i jakoś nie widzę problemu w używaniu tego, tylko trzeba smarków uczyć siedzenia na dupsku przy pomiarze.

Berion 25.04.2015 21:06

Zgadza się, ale ta rtęć jest zamknięta w szkle na miłość boską. Termometry elektroniczne są niedokładne, więc ja wolę nielegalny (sic!) termometr rtęciowy dopóki nie zaproponują mi czegoś równie porządnego i bezawaryjnego.

Nie każdy rozbija termometry i nie ma to porównania nawet do wstrzyknięcia jej sobie.

grzeniu 25.04.2015 19:07

Jest rtęć, to są i pary rtęci. Nie musisz jej jeść ani pić, żeby ci zaszkodziła.
Ciężkie zatrucia, trudne do zdiagnozowania i jeszcze trudniejsze do leczenia.

Berion 25.04.2015 16:48

Raz się bawiłem, ale jest różnica pomiędzy całym termometrem, a stłuczonym. Poza tym taka rtęć musi przejść barierę skóra/układ trawienny (pewien cesarz Chin regularnie pił i nie wyszło mu to na zdrowie ;]). Do krwi jej sobie nie wstrzykiwaliśmy.

Patrix 25.04.2015 13:10

Cytat:

Napisany przez grzeniu (Post 1322598)
Nie goniłeś nigdy srebrnych kulek po podłodze, jak się stłukł termometr? Tak fajnie uciekają :D

Nie, nigdy :szczerb: i na dodatek słyszałem, że aby mieć 100% pewność najlepiej poprosić strażaków o zebranie tego.
Raz kiedyś do kogoś przyjechali, zebrali i po kłopocie.

Wawelski 25.04.2015 13:04

Cytat:

Napisany przez grzeniu (Post 1322598)
Nie goniłeś nigdy srebrnych kulek po podłodze, jak się stłukł termometr? Tak fajnie uciekają :D

Dokładnie. Do tego w bateriach i innych przedmiotach codziennego użytku nikt się nie przejmował ani rtęcią, ani ołowiem ani wieloma innymi związkami.

grzeniu 25.04.2015 12:53

Nie goniłeś nigdy srebrnych kulek po podłodze, jak się stłukł termometr? Tak fajnie uciekają :D

Berion 25.04.2015 12:44

A jaka jest szkodliwośc termometru rtęciowego jak przecież ta rtęć niewydsostaje się poza szkło?

Wawelski 25.04.2015 11:50

Cytat:

Napisany przez grzeniu (Post 1322497)
Osobiste moje przekonanie jest takie, że stare pojedyncze szczepionki były 'bezpieczniejsze' niż nowe typu 3 w 1, tylko że kłuć więcej było. Mniejsze jednorazowe obciążenie organizmu.

Tylko, że kalendarz szczepień jest taki, że przy pojedynczych szczepionkach i tak trzeba kłuć dziecko w tym samym czasie. Więc obciążenie takie samo. Do tego poczytaj różnice w szczepionce skojarzonej a pojedynczej przeciwko krztuścowi. Jedynie 6w1 zbędnie obciąża organizm, bo za każdym razem jest WZW, a wg kalendarza wystarczy mniej dawek.

Jeszcze co do autyzmu (żeby nie mnożyć postów). Rodzice dzieci z autyzmem szukają racjonalizacji, wyjaśnienia - a tego nauka nie potrafi jak na razie. Nie wiadomo skąd się bierze autyzm ani na dobrą sprawę na czym polega (diagnoza na podstawie objawów - nie znaleziono ani genu, ani czegoś we krwi, czy w mózgu do sprawdzenia jakimś badaniem). Na podstawie statystyk można powiedzieć, że są jakieś czynniki ryzyka.
A to daje pole do różnych teorii zarówno co do genezy, jak i sposobów leczenia. Być może kiedyś któraś okaże się prawdziwa. Ale jakoś nie pasuje mi rtęć (kiedyś dużo częściej spotykana - teraz termometry rtęciowe trzeba przemycać z Ukrainy a plomby amalgamatowe już dawno wyszły z użycia) czy jakieś zanieczyszczenia (paradoksalnie więcej było i to w produktach dla dzieci).
Może to szczepionki, może zanieczyszczenie środowiska, może to podawanie witamin (D i K od urodzenia), może chemtrails, może wszędobylskie fale radiowe, może to, może tamto.
Może to ewolucja? Może to nie zaburzenie?

Faktem jest, że lawinowo rośnie ilość autystów. Pewnie częściowo dlatego, że więcej się o tym mówi i więcej przypadków łagodnych jest diagnozowanych (ostrych raczej nie da się przeoczyć). Może część fałszywie zakwalifikowanych jako autyzm a że diagnoza tylko na podstawie objawów i słabo mierzalna i weryfikowalna to możliwe. I może te fałszywie zakwalifikowane przypadki dają się wyleczyć, może dziecko samo wyrasta a potem rodzice trąbią, jak to chelacja czy św. Józef pomagają na autyzm. Ale musi być jakaś przyczyna, że kiedyś był jeden przypadek na 100 czy 200k dzieci, a teraz z 1000x więcej.

Ale najbardziej przerażają mnie szamańskie metody "leczenia". Rodzice starają się udowadniać sobie, że to jest uleczalne i chwytają się wszelkich możliwości. Trudno im się zresztą dziwić, ale w tym pędzie zapominają, że dziecko też człowiek i nie samym leczeniem żyje.
Wystarczy looknąć na blogi czy fora rodziców dzieci autystycznych. Masakra. Diety, biorezonans, chelacje, homeopatia, modlitwa i inne cuda. W sumie to przez chwilę byłem za ściganiem takich naciągaczy, ale może faktycznie komuś pomagają na zasadzie placebo?

Wawelski 25.04.2015 11:29

Cytat:

Napisany przez andy (Post 1322523)
Pani z dzieckiem nieszczepionym, który zapadł na daną*chorobę przychodzi do szpitala. W szpitalu obok znajdują się Panie z dziećmi w takim wieku, że jest za wcześnie na szczepienie przeciw tej chorobie.
Co się*dzieje? Zostają*zarażone.

Szpitale to w ogóle porażka. Niestety - to zarażalnia. Przychodzi dziecko z grypą, leży miesiąc bo dostało zapalenia płuc i oskrzeli. Niestety, autentyk. Jak na sali są 4 czy więcej chorych dzieciaków to dosyć często coś załapią. A jeszcze utrzymać dzieci (zwłaszcza małe) żeby się ze sobą nie bawiły czy nie wymieniały zabawkami i nie wychodziły z sali to też masakra. Dlatego należy unikać szpitala jak tylko się da. Jak będą sale jednoosobowe to leczenie będzie miało sens.
Niestety, nie zawsze się da bo trzeba kroplówkę i regularnie antybiotyk dożylnie.

ed hunter 24.04.2015 23:55

Czy jest szczepionka na *****izm? 70% społeczeństwa powinno być zaszczepione, ale to by była tragedia, dla rządzących.

revolver0 24.04.2015 22:58

Kiedyś w przychodniach i szpitalach były izolatki... teraz się to zmieniło na gorsze...

andy 24.04.2015 22:53

Cytat:

Napisany przez Grzeniu
Ludzie trochę zapominają, jak groźne są choroby na które mamy szczepić. Nie życzę nikomu zapadnięcia na gruźlicę (która znów wraca po zlekceważeniu szczepień), odrę, heine-medinę czy podobne c*ujozy. Nawet głupia świnka potrafi być groźna, jeśli zachoruje na nią ktoś starszy. Prawdą też jest to, że osobnik niezaszczepiony zwiększa ryzyko dla reszty, również tych zaszczepionych.

No właśnie. Wyobraź sobie taką*sytuację:
Pani z dzieckiem nieszczepionym, który zapadł na daną*chorobę przychodzi do szpitala. W szpitalu obok znajdują się Panie z dziećmi w takim wieku, że jest za wcześnie na szczepienie przeciw tej chorobie.
Co się*dzieje? Zostają*zarażone. Powiedzmy, że te Panie spotkają się z innymi Paniami, które mają*dzieci w podobnym wieku. Co się*dzieje? Epidemia.


No ale...


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 06:51.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.