Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Wybór OC (https://forum.cdrinfo.pl/f5/wybor-oc-96137/)

superrrmario 15.01.2017 16:10

Za moje 2l wyszło 1128PLN :(

misiozol 15.01.2017 12:49

Paranoja to dopiero bedzie , w irl silnik 1.9 to jest koszt ~900euro ze wszystkimi znizkami , bez znizek jest ~4000euro , polske tez to czeka ubezpieczenia przekraczaja kilkukrotnie wartosci samochodu ;)

Jarson 14.01.2017 23:32

Musisz mnie straszyć? :P

Sprawdziłem sobie na szybko w kalkulatorze AXA - przy moich danych chcą ode mnie 809 zł. W zasadzie to zgodne z przewidywaniami - wszędzie trąbią, że trzeba się szykować na podwyżkę ok. 100% i tak to właściwie wychodzi...

M@X 14.01.2017 22:36

Jarsonu, przygotuj sie na najgorsze przy 3.3l. Ja za 2.4l zaplacilem ponad 1300 PLN

Patrix 14.01.2017 22:33

Zniżek maksymalnych jeszcze nie mam, ale bezwypadkowo. Nie mam auta od tak dawna.
OC mi wychodzi póki co 1070 + 99NNW za autko 1.2. woj. śląskie.

ynsiwy 14.01.2017 22:29

Zobaczcie ile już firmowych samochodów jeździ na czeskich blachach. Z ubezpieczeniami może być podobnie tak jak pisze Jarson.
Już przeginają pałę i ciekawe ile z tego idzie teraz dla ubezpieczyciela a ile narzuca państwo.

grzeniu 14.01.2017 22:26

We wrześniu za 2,0l zapłaciłem 600, tj o jakieś 40% więcej niż rok temu. Teraz nie wiem. Zniżki mam max.
Dużo zależy od rejonu (województwa/powiatu/gminy?) i szkodowości w nim.
Odszedłwm z Warty do PZU własnie, bo było najtaniej :wow:

Jarson 14.01.2017 22:13

Cytat:

Napisany przez Patrix (Post 1376220)
U mnie różnice cen pomiędzy kalkulatorem PZU a innych firm w chwili obecnej dochodzą do 650zł.
Płacenie ponad 1k PLN za OC w PZU za silnik 1.2 bez okularów wygląda na paranoję.

Ponad 1k zł za 1.2? :O:O

Zaczynają sobie jaja robić. Moja mama i mój dziadek ubezpieczają auta w PZU, pewnie połowa emerytów, którzy są przyzwyczajeni do firmy jeszcze z czasów, kiedy innej po prostu nie było, również korzysta dalej z tego ubezpieczyciela. Emerytów, którzy może i nie mają już idealnego refleksu, ale robią po 2k km na rok, a jeżdżą na tyle ostrożnie, że kompensują tym braki w refleksie czy spostrzegawczości.

Nie wiem, jakie masz zniżki, ale skoro różnice sięgają 650 zł, to znaczy że to nie jest kwestia stażu czy kolizyjności, a po prostu polityki PZU.

Dotąd za większe auto, z silnikiem 3.3l, płaciłem u mojego ubezpieczyciela 417 zł. Jeśli w tym roku zaproponują mi więcej niż 600 (to już z uwzględnieniem wszelkich trendów zwyżkowych, które śledzę uważnie) to ich wyśmieję.

My nie jesteśmy Wielką Brytanią, żeby za Golfa dla młodego kierowcy płacić 150 funtów ubezpieczenia... miesięcznie. Jeśli firmy zaczną sobie pogrywać, to idę o zakład, że zacznie się to, co mój kumpel 15 lat temu robił we Francji. Otóż po zakupie samochodu jechał sobie do Polski, kupował ubezpieczenie tu i miał je 3x taniej, niż musiałby płacić tam. Część Polaków brało na siebie auta innych osób i też płaciło ubezpieczenie w Pl. Jeszcze dojdzie do tego, że Polacy zaczną rejestrować auta na Cyprze, tak jak dziś rejestruje się firmy :P

Aha, bo to jednak może się przydać. Ja się do ubezpieczycieli nie przywiązuję, mam za to ulubioną agencję ubezpieczeniową. Raz na rok idę tam sobie, żeby przedłużyć ubezpieczenia. Czasem słyszę "o, podrożało, sprawdzę czy można taniej" i okazuje się, że jest. Ubezpieczyciele lubią po roku promocji podnieść cenę, licząc że klient się przyzwyczai. Raz czy dwa usłyszałem "oferta przedłużeniowa jest dobra, taniej nie znajdę". I tak grzecznie poprosiłem, żeby dla świętego spokoju agentka sprawdziła. I cóż się okazało? Znalazło się o 60 zł taniej. I to nie w jakiejś firmie no-name, staram się brać pod uwagę tylko te w miarę z renomą.

grzeniu 14.01.2017 21:36

Przeczytaj mój edit wyżej :czytaj:

Patrix 14.01.2017 21:30

Cytat:

Napisany przez Jarson (Post 1376217)
Ino trzeba mieć na uwadze jedną bardzo przykrą okoliczność - dziś w żadnej firmie tanio nie będzie...

U mnie różnice cen pomiędzy kalkulatorem PZU a innych firm w chwili obecnej dochodzą do 650zł.
Płacenie ponad 1k PLN za OC w PZU za silnik 1.2 bez okularów wygląda na paranoję.

Cytat:

Napisany przez ynsiwy (Post 1376218)
Ten temat miał być reklamą no ale chociaż wyszło z niego coś pozytywnego ***128521;

Tak, widziałem, sam zgłosiłem.

grzeniu 14.01.2017 21:28

Nowego auta nie naprawia sie w 'ichnim' warsztacie, tylko jedzie do serwisu. Oni mają umowy z ubezpieczycielami i rozliczają się między sobą. Te ichnie warsztaty to wałek na wałku, wałkiem pogania.
Nigdy nie ma 100% pewności, ale na pewno większa niż u grzebków.

Edit: Polecanie któregokolwiek ubezpieczyciela trąci reklamą, ale powiem tylko że ofertę pzu należy sprawdzić samemu u nich w oddziale. Różni się, i to znacznie, od tej z różnych porównywarek czy innych naganiaczy. Groźba odejścia do innego ubezpieczyciela też odnosi skutek.
Wszędzie znacznie podrożało i cały czas się zmienia, dlatego trzeba pochodzić i sprawdzić przed podjęciem decyzji.

ynsiwy 14.01.2017 21:19

Ten temat miał być reklamą no ale chociaż wyszło z niego coś pozytywnego ***128521;

Jarson 14.01.2017 21:13

Nie wiem, co ludzie mają z tym PZU... Nie jest tanie, ale żeby chociaż jakością usług się wyróżniało - a gdzież. Oczywiście nie mówimy o firmach jak MTU czy temu podobne, ale przecież są firmy i tańsze i jednocześnie lepsze niż PZU.

Kilka lat temu w PZU likwidowałem szkodę, kiedy wjechał we mnie z podporządkowanej gnojek który ledwie otrzymał prawko. Co z tego, że niby mają oddziały po wszystkich powiatowych miasteczkach, skoro wszelkie formalności ze szkodą trzeba było załatwiać w Centrum Likwidacji Szkód w Lublinie... Naprawiałem w "ichnim" warsztacie w Świdniku, który przecież powinien zachowywać najwyższe standardy. Już nawet nie wspomnę, że to ja osobiście musiałem tam zajechać uszkodzonym autem (o ile pamiętam, gdyby nie dało się, to przysłaliby lawetę). Nie pamiętam też, czy zwrócili za paliwo, ale coś mi się kołacze, że nie - a na pewno nie zwrócili mi za mój czas.

A co najważniejsze - po roku okazało się, że trzeba wymienić niby wymienione łożysko. Samochód miał mniej niż 3 lata, więc był obowiązek naprawy na oryginalnych częściach - i takie oczywiście widniały na f-rze (łożysko - 550 zł). Wyjęliśmy łożysko w warsztacie znajomego - chińszczyzna za 150 zł.

Nie będę doradzał konkretnej firmy, bo trudno utrafić, czy dobra czy nie. Myślę jednak, że przy dzisiejszych odgórnych wymogach co do ubezpieczycieli można w miarę spokojnie brać dowolną większą nie-krzakową firmę. Ino trzeba mieć na uwadze jedną bardzo przykrą okoliczność - dziś w żadnej firmie tanio nie będzie...

Patrix 14.01.2017 20:00

Temat na czasie. Mam OC w PZU, kończy mi się w kwietniu.
Po wyliczeniach kalkulatorem nie ma optymizmu - przed rokiem też nie było, ale teraz to dramat.

Pamiętam, że teraz szkodę można likwidować u własnego ubezpieczyciela
- to trochę komplikuje prostą zasadę "biorę najtańsze OC bo i tak nie ja się z tym będę użerać".

Co Wy robocie? Szukacie nowego, czy siedzicie tam gdzie siedzicie?
No i co polecacie - byle nie firma krzak, najlepiej sprawdzona w boju.

Krucafiks 14.01.2017 19:33

Wybór OC
 
Siemka!
Tak jak w temacie muszę wybrać OC i nie wiem jak się za to zabrać. Znajomy podał mi stronkę w internecie. Jeśli ktoś się zna proszę o pomoc ;)


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 01:04.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.