![]() |
idziesz po drugą :D
|
Deski? :O
|
albo dwie :taktak:
|
Najlepiej nie mieć wątroby. :taktak:
|
Cytat:
|
|
W celu porządnego przetestowania wątroby polecam testy z (kolejność nieprzypadkowa):
1. rychem - niestety już nieaktualne....ale z nim na wieczór siadało sie do skrzynki, a potem trzeba było mieć jeszcze 'coś' na finisz, ale nie piwo bo w ten sposób mogła iść druga skrzynka. 2. Brzuchem - z nim konsumpcja 'czegokolwiek' powodowała, że alkomat dopiero po dwóch dniach łapał skalę :D Zwiedzanie jego piwniczki grozi zgonem na miejscu. 3. Edem - cokolwiek, kiedykolwiek i ilekolwiek. Pała mała. 4. Melagiem - potrafi zabić człowieka łyskaczami i podobnymi ropopochodnymi. Na drugi dzień widok melaga powoduje dreszcze i drgawki. 5. Każdym hanysem - poznałem ich wielu, ale ani jednego z którym po wypiciu flaszki można by się grzecznie rozejść. Przy drugiej zaczyna się gadac o interesach, a przy kolejnych je dobijać. Sprzeda ci nawet grubę. :rotfl: Spotkania z wyżej wymienionymi zawsze grożą pobiciem rekordów. Po weekendzie z nimi strach w poniedziałek spojrzeć w lustro i wyjść z domu :sciana: |
Generalnie wiek dojrzały to ja mam het temu - a kiedy wyrywał sie z piersi mi ptak to ja juz nie pamietam - wczoraj było skromnie 2 piwka z qumplem połązilismy po nacy po lesie (acha mam tak fajne lokum ze wychodze z bloku przejde ze 650m i wchodze w las ;)) ) - i mi powiedział ze jestem nieekonomiczny. W sumie fakt moze tak zero alkoholu z miesiac nic nawel winka (domowego) to moze potem bede bardziej podatny
|
Gratuluje niesamowitego tematu,... martwi mnie jednak ze duzo tutaj nieletnich sie wypowiada na ten temat... chlopaki macie jeszcze czas na duza dawke alkoholu...
poza tym czlowiek jak sie uchleje wyglada jak przyslowiowa swinia, puszcza pawia, przewraca sie, lub jest agresywny... w swoim czasie za czasow studenckich potrafilem wypic duzo, naprawde sporo, ale od kiedy zaczal mi sie urywac film, postanowilem sobie czasem juz tylko male piwko, winko wypic :) pozdrawiam fanow watrobowych enzymow :) |
Nie mam takich problemów 1 Heineken w sobotę wieczorem i basta.
Ale koleś kiedyś mi powiedział, że zrobili imprezę z kolegami i zlali wszystko co przynieśli do jednego gara, wypili po nie całej szklance tego mixu i w ciągu pół godziny dostali takiej fazy, że nie wiedzieli nic o otaczjącej rzeczywistości. W rezultacie takiego eksperymentu większość zaliczyła tygodniową chorobę układu pokarmowego :) Więc uważać z ilością i NIE MIESZAĆ!!! Miłego dnia, zwłaszcza dla porządnych obywateli podtrzymujących budżet państwa (bo skąd niby miałyby się brać te pieniądze, wiadomo: wóda i pety, reszta to dodatek, no jeszcze akcyza na paliwa). Hej! |
Cytat:
Cytat:
ja osobiscie malo pije zazwyczaj koncze na paru piwach+pare kieliszkow vodki bo wiecej niechce mi wchodzic/czuje ze jak wiecej wypije to niebede sie samodzielnie poruszal :blee: poza tym zazwyczaj to ja "pilnuje" zeby towarzystwo sie niezgubilo raz jak pomieszalem pare piw+wino+duzo vodki to troche sie nad kiblem nasiedzialem :( |
waga jak najbardziej własciwa ;)))
|
Moj maxymalny wynik:
2 (dwie) butelki tonicu Kinleya po 1,5 l kazda! w ciagu 8 godzin! |
A wagę przyjąłeś słuszną? 8)
|
według tego liczydełka wczoraj miałem we krwi
2,5 promila - hmmmmmm chyba zle wziete sa poprawki na polków ;)) to obliczajac to co wypiłem chocby ze szwagrem na pępkowym - to siedzi w tej chwili na kompie duch i pisze to co czytacie.... |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 19:35. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.