![]() |
||
Nagrywarki |
Pliki |
Dyski twarde |
Recenzje |
Księgarnia |
Biosy |
Artykuły |
Nagrywanie od A do Z |
Słownik |
FAQ
|
||
|
|||||||
| Off topic Forum poświęcone wszelkim innym tematom. |
![]() |
|
|
Opcje związane z dyskusją | Tryby wyświetlania |
|
|
|
|
#1 |
|
Administrator
Zlotowicz
![]() Data rejestracji: 15.05.2004
Lokalizacja: W domu.
Posty: 38,998
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Nie ma szans żebyś tam wjechał. Raz, że podjazd do szopy jeszcze nie jest gotowy, dwa, że podjazd do podjazdu jest zrobiony z luźnego tłucznia (co widać na pierwszych 2 fotach) i zwykły paleciak się zakopie, trzy, że jest za wąsko na dojazd większym, mocniejszym paleciakiem (między gracikiem a domem jest może z metr miejsca), cztery, że krata nie przeszłaby przez drzwi, bo za wysoka.
![]() Tak czy inaczej drzewo jest na miejscu a trochę wysiłku fizycznego w dniu wolnym jeszcze nikomu nie zaszkodziło.
__________________
Pozdrawiam i zapraszam na www.joujoujou.com - całkiem nową galerię zdjęć z Irlandii. Moje filmy są tutaj. ![]() Problemy i porady wyłącznie na forum.
Prywatne wiadomości lub przez komunikatory będą ignorowane. ![]() |
|
|
|
| #ads | |
|
CDRinfo.pl
Reklamowiec
Data rejestracji: 29.12.2008
Lokalizacja: Sieć globalna
Wiek: 31
Posty: 1227
|
|
|
|
|
|
#2 |
|
XV1100
Zlotowicz
![]() Data rejestracji: 19.02.2002
Posty: 34,346
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Na wszystko są sposoby. Poczekaj jeszcze parę lat i zaczniesz zmieniać zdanie. Na takie, że wysiłek umysłowy postawisz wyżej, niż fizyczny.
Podjazdy do podjazdów z tłucznia też uznasz za pomyłkę ![]() A drewno ładne, nie powiem...nie powiem
|
|
|
|
|
|
#3 |
|
Administrator
Zlotowicz
![]() Data rejestracji: 15.05.2004
Lokalizacja: W domu.
Posty: 38,998
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Podjazdy z tłucznia uznałem za pomyłkę 13 lat temu, gdy się tu wprowadziłem. Niestety asfalt czy beton są dużo, DUŻO droższe, więc na razie zostanie jak jest.
Drewno jest spoko. Gorzej że pani jou ma wymuszone covidowe wolne i jara w kominku jak wściekła, więc jest obawa że na długo to nie starczy.
__________________
Pozdrawiam i zapraszam na www.joujoujou.com - całkiem nową galerię zdjęć z Irlandii. Moje filmy są tutaj. ![]() Problemy i porady wyłącznie na forum.
Prywatne wiadomości lub przez komunikatory będą ignorowane. ![]() |
|
|
|
|
|
#5 |
|
Administrator
Zlotowicz
![]() Data rejestracji: 15.05.2004
Lokalizacja: W domu.
Posty: 38,998
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Update do zdjęć co powyżej - 3/4 tego co tam widać przeszło już przez komin, na całe szczęście pani jou właśnie dzisiaj znów zaczyna pracę, więc skończy się hajcowanie po 12 godzin dziennie.
Powiem jedno - więcej buku nie kupię - do tej pory myślałem że iglaste typu świerk czy sosna są be, bo (m.in.) strzelają. Buk to dopiero strzela! ![]() Miesiąc palenia bukiem i mam więcej wypalonych plam na podłodze niż przez 13 lat palenia czym popadło. ![]() Jak będę zamawiał następną kratę, każę sobie dostarczyć jesion.
__________________
Pozdrawiam i zapraszam na www.joujoujou.com - całkiem nową galerię zdjęć z Irlandii. Moje filmy są tutaj. ![]() Problemy i porady wyłącznie na forum.
Prywatne wiadomości lub przez komunikatory będą ignorowane. ![]() |
|
|
|
|
|
#6 |
|
Pa rampamer
Zlotowicz
![]() Data rejestracji: 24.10.2006
Lokalizacja: Zachlajki
Posty: 10,489
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Mam gdzieś wskazania mojego żółtego... bo go nie mam
![]() Zgodnie z obecnymi zapowiedziami, jeszcze przez 10 lat (czemu nie kupiłem domu na wsi, byłoby 20 ) można będzie palić drewnem i nie widzę absolutnie żadnego powodu, żeby tego nie robić ![]() Jujek się pochwalił, to i ja pokażę moje obecne zapasy: ![]() ![]() Do tego zapas na dwa tygodnie koło kotłowni no i 2 metry smolnej sosny na rozpałkę wygrzebanej przez znajomego leśniczego z czeluści pradawnego, peerelowskiego boru ![]() Swoją drogą - ja się zapewne do 2030 roku przygotuję do zmian. Ocieplę dom styropianem 15-tką, do położonej na stropie na strychu wełny również 15-tki jeśli będzie trzeba dołożę kolejną warstwę, powoli polikwiduję mostki cieplne. Natomiast ilość ludzi w Polsce zagrożonych ubóstwem energetycznym w zakresie ogrzewania w przypadku zakazu wykorzystania do ogrzewania paliw stałych jest zatrważająca. Nowe domy trzeba budować w konkretnych standardach energetycznych, ale w Polsce osiedli z lat 70', 80' i 90-tych jest multum, a na nich często więcej niż połowa domów jest nieocieplona. Często mieszkają w nich emeryci - i teraz niech taki emeryt wysupła ze swoich środków 30 tysięcy na ocieplenie, jeśli obecnie ledwie mu starcza na zakup węgla za 3 tysiące na zimę... Wciąż powtarzam, że drewno jest bardziej ekologiczne niż gaz. Niska emisja? Nowoczesne kotły zgazowujące są niewiele gorsze niż kotły na gaz - również wypluwają z siebie niemal wyłącznie dwutlenek węgla. Tyle, że sam nie zainwestuję w taki kocioł na dziesięć lat, po których pójdzie na złom, bo to 12-15 000. Tym bardziej emeryt, którego na to nie stać. Nowoczesne kotły mają jeszcze jedną zaletę - plastikiem w nich nie napalisz. To nie drewno truje, nawet nie węgiel (choć jak sąsiad napali najtańszym zasiarczonym dziadostwem to zaczynam się zastanawiać), a ci idioci, którzy palą na potęgę plastikiem. Mam takiego na swojej ulicy, jak przepala śmieciami to przypominają mi się lata 90-te, kiedy wszyscy tak robili, bo jeszcze nie za bardzo wiedzieli, że to coś złego, a plastik właśnie zaczynał królować objętościowo wśród śmieci. Mamy 2020, za śmieci płacimy bez względu na ilość, właśnie dlatego żeby zniechęcać do takich praktyk, co ci kretyni skończeni mają w głowach, że nadal to palą? Dofinansowanie do ociepleń budynków bez względu na to, czy zmieniamy źródło ciepła na gaz, byleby to był kocioł V kategorii - to już by wiele dało. Zachowanie możliwości spalania drewna - ono i tak zostanie spalone, w elektrociepłowniach i mam wrażenie, że to lobby elektrociepłowni właśnie stoi za planami zakazu palenia drewnem w domach. Wsparcie projektów realnych, a nie idyllicznych. Jedno, co dla mnie w tym pozostaje niewiadomą, to odwieczna kwestia zgazowywania węgla w złożu. Technologia w teorii idealna - gaz na powierzchnię, siarka i inne zanieczyszczenia na dole, spalanie bez pyłów, gaz tani jak barszcz, poza tym nikt nie zjeżdża na dół ryzykując życie. Rzecz w tym, że o tej technologii mającej w teorii same zalety od lat się mówi, ale nic się w tym kierunku nie dzieje. Mamy tylko opinie, że da się i zaraz trzeba to robić, nie da się i dlatego jak dotąd się tego nie robi oraz (teoria o brzmieniu teorii spiskowej) da się, ale tajemne siły robią wszystko, żeby się nie dało. I zastanawiam się, jak to naprawdę z tą koncepcją jest
__________________
![]() ![]() |
|
|
|
|
|
#7 |
|
XV1100
Zlotowicz
![]() Data rejestracji: 19.02.2002
Posty: 34,346
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
To ile ty tego tam masz?
Kurde to będzie z tydzień rżnięcia i układania.A ile lasu puścisz z dymem ![]() Tak sobie patrzę nie mogąc wyjść z podziwu - że też ci się te rzędy/sztaple brzozy nie wypierdzielą One są jakoś ze sobą przewiązane? W każdym razie widać perfekcjonizm
|
|
|
|
|
|
#8 |
|
Pa rampamer
Zlotowicz
![]() Data rejestracji: 24.10.2006
Lokalizacja: Zachlajki
Posty: 10,489
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
12mp dębu i 8mp brzozy
![]() Przy czym te metry przestrzenne to tak nie do końca pradwa, bo gdybym kupił pocięte i porąbane od handlarza to byłoby sporo mniej. Kupuję natomiast w znajomym leśnictwie, od znajomego i uczciwego właściciela ZUL, który przywozi mi zawsze w miarę proste i uczciwe ułożone metry; po pocięciu i ułożeniu mam 30% więcej niż gdybym "tyle samo" kupił już gotowe ![]() Co do ułożenia to nie jest to efekt jakiegoś superdokładnego układania, po prostu zależy mi na przestrzeni między rzędami dla lepszego schnięcia i robię to tak: ![]()
__________________
![]() ![]() |
|
|
|
|
|
#9 |
|
XV1100
Zlotowicz
![]() Data rejestracji: 19.02.2002
Posty: 34,346
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Eeeno to jedno przewiązanie widziałem, ale takie na wierzchu nic nie robi. Nie widać na zdjęciu innych, ale już wiem że są. Oczywiście przestrzenie dla schnięcia są oki. Jednym słowem widać rękę f(l)achowca
![]() PS Ile teraz trza dać za metr drewna? Wiem, że u ciebie zapewne mniej niż na zachodzie, ale pytam bo nie mam pojęcia. O ile to nie tajemnica. |
|
|
|
|
|
#10 |
|
Pa rampamer
Zlotowicz
![]() Data rejestracji: 24.10.2006
Lokalizacja: Zachlajki
Posty: 10,489
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Za brzozę na wiosnę 110-120 zł, za dąb 140-160. Gdybym chciał kupić gotowe to teoretycznie +20-30 zł do tego, ale trzeba jeszcze uwzględnić że otrzymujesz mniej, a żeby dostać to samo ilościowo trzeba wydać odpowiednio jakieś 170 i 200 zł. To nadal niedrogo, a handlarzom się nie dziwię, bo za 20 zł nikomu by się nie opłaciło ciąć i rąbać metra drewna - nawet pod kątem czasu, o kosztach nie wspominając.
Póki co nie ma tańszego sposobu ogrzewania. Mi osobiście brakuje tylko komfortu dokładania raz na 8-10 godzin, jaki dają nowoczesne kotły - mam znajomych, którzy przy temperaturze powyżej zera rozpalają raz na dwa dni, a raz na dzień bez dokładania jeśli jest więcej niż -10. Natomiast nie przeszkadza mi w ogóle praca przy drewnie, bo ją zwyczajnie lubię Ostatnio jak znajomy przywiózł mi od siebie z firmy cały bagażnik kantówek sosnowych, które robiły za podkład przy jakichś transportach budowlanych, to popędziłem do Castoramy, kupiłem sobie małą krajzegę i trzy godziny na mrozie je ciąłem, a jeszcze z dwóch zacząłem wycinać takie wsporniki, co to mi akurat były potrzebne Taka praca sprawia mi autentyczną przyjemność. Jeśli ktoś mi natomiast powie, że to do czasu - mój dziadek ma 92 lata, mieszka w bloku nadleśnictwa, w którym w centralnym palą na zmianę lokatorzy i choć jest mu ciężej niż kiedyś to w tym roku jeszcze nie pozwolił mi sobie pomóc w przygotowaniu drewna na zimę
__________________
![]() ![]() Ostatnio zmieniany przez Jarson : 04.12.2020 o godz. 01:00 |
|
|
|
|
|
#11 |
|
XV1100
Zlotowicz
![]() Data rejestracji: 19.02.2002
Posty: 34,346
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Przeliczałeś to jakoś po kaloryczności? Nie znam na pamięć kaloryczności różnego drewna, a nie chce mi się szukać.
Podejrzewam tylko, że u nas przy wyższych cenach opłacalność jest pod znakiem zapytania. |
|
|
|
|
|
#12 |
|
Pa rampamer
Zlotowicz
![]() Data rejestracji: 24.10.2006
Lokalizacja: Zachlajki
Posty: 10,489
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Węgiel teoretycznie ma ok. 25-30 GJ/t, z tego co słyszałem (ale to takie mocno potoczne plotki, sądzę, że możesz mieć dużo bardziej precyzyjne informacje), to na śląsku o wysokokaloryczny węgiel coraz trudniej. U mnie mam rzut beretem (50 km) do Bogdanki, tam węgiel o wartości deklarowanej 27 GJ/t kosztuje obecnie z akcyzą 608 zł. Wychodzi niespełna 23 zł za GJ.
Dąb ma wartość opałową ok. 10,5 GJ/m3. Jeśli przyjmiemy cenę 200 zł (1mp to ponoć ok. 0,7 m3) mamy 19 zł/GJ i to rzeczywiście nie wygląda jakoś mocno opłacalnie. Tyle, że ten węgiel z Bogdanki trzeba jeszcze przywieźć i realnie poniżej 800 zł mieć go nie mogę. Z kolei realnie 1m3 dębu kosztuje mnie bliżej 170 zł, bo przynajmniej u nas nadleśnictwo liczy mp jako 100x100x120 cm, a to nawet przy wypełnieniu przestrzeni rzędu 0,7 daje realnie 0,84 m3/mp. I tu różnica wzrasta do 16:20:29,60 zł/GJ na korzyść drewna ![]() Cena gazu ziemnego to przy podobnych wyliczeniach jakieś 58 zł/GJ. Na te 58 zł składa się cena wartości opałowej + wartość komfortu + wartość oszczędzonego miejsca i czystości w kotłowni - i to bardzo dobrze rozumiem. Tylko tu każdy sam sobie musi policzyć, czy 42 zł/GJ za komfort, czystość i miejsce to dla niego dużo czy mało. I tu odpowiedź zwykle w bardzo dużej mierze wynika z ilości GJ potrzebnych na rok
__________________
![]() ![]() |
|
|
|
|
|
#13 |
|
XV1100
Zlotowicz
![]() Data rejestracji: 19.02.2002
Posty: 34,346
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Porównanie kosztów węgla i gazu już tu było, chyba nawet Edek liczył. W praktyce koszty się wyrównują przy cenie węgla 1000pln/t a tyle kosztują ekogroszki, które trzeba kupić do kotłów zasypowych z podajnikiem, bo tylko takie dają namiastkę wygody. Najwięcej zyskujesz na różnicy sprawności, gdzie gazowy zwykły ma ok 92% a kondensacyjny ok 110%, gdzie węglowy ma 70% i to tylko na papierze.
Cen węgla z Bogdanki nie znam, nie miałem go jeszcze (u nas nie ma), ale węgiel śląski jest dużo droższy. W jego kaloryczność powyżej 26 trudno wierzyć, tak samo jak w niską zawartość siarki, czy popiołu. A jak jeszcze trafisz na koksujący, to się zajedziesz. Rzuć sobie okiem na ich aktualny cennik składowiska na centralną Polskę http://www.czw.com.pl/czw-upload/27....27.11.2020.pdf Rzeczywiście u ciebie na razie koszt drewna wychodzi wyraźnie taniej. Za to roboty więcej, ale coś za coś. Gdyby płacić u handlarzy to zaczyna wychodzić podobnie. |
|
|
|
|
|
#14 |
|
Pa rampamer
Zlotowicz
![]() Data rejestracji: 24.10.2006
Lokalizacja: Zachlajki
Posty: 10,489
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
26 MJ/kg to już przecież bardzo dobry węgiel. Nie wiem, czy ten z Bogdanki tyle ma, bo nie mam z nim do czynienia. Wiem, że ludziska sprowadzają sporo węgla z Rosji, ponoć można kupić sorty i po 350 zł/t (w tamtym roku to słyszałem, teraz pewnie więcej), ale ten węgiel zapewne zapala się od potarcia o pudełko zapałek
Z kolei bardzo dobry i kaloryczny z Rosji to ponoć 700-800 zł.Pamiętam tę dyskusję, jak Edu liczył Ja natomiast widzę inny problem. Obecnie mamy trzy główne rodzaje paliwa (olej opałowy z tego wyłączę, bo to promil) wśród osób niepodłączonych do ogrzewania miejskiego. Każdy sam sobie liczy, co jest dla niego tańsze/wygodniejsze - według możliwości, preferencji itp. Jak cena węgla idzie w górę, to mogą palić drewnem albo pójść w gaz, jak cena gazu poszłaby w górę, to wiele osób z kotłami na gaz zaczęłoby dogrzewać kominkami żeby trochę zmniejszyć wskazania żółtego licznika itd.Jeśli natomiast paliwa stałe zostaną całkiem wyłączone z tego miksu, to staną się równolegle dwie rzeczy. Po pierwsze zniknie konkurencja, a po drugie znacznie wzrośnie zużycie gazu. Przecież tu nie trzeba być geniuszem, żeby dodać dwa do dwóch i zobaczyć co się stanie ![]() Oczywiście Polska i tak nie produkuje za wiele gazu ziemnego, zatem to, że ciepłownictwo indywidualne jednego średniej wielkości kraju na świecie bardziej zwróci się ku gazowi podniesie jego zużycie o promil - samo to nie podniesie ceny hurtowej. Mam jednak z tyłu głowy, że obecnie jakaś 1/3 świata zaczyna nie lubić węgla, a opiera na nim produkcję energii elektrycznej. Ta 1/3 świata buduje obecnie sporo elektrowni gazowych. Ponadto całkiem spora część świata planuje odstawiać transport od ropy, a na to trzeba prądu lub wodoru (ten drugi póki co będzie produkowany głównie przy użyciu gazu ziemnego). Zatem światowe ceny hurtowe mogą zacząć ponownie rosnąć. Jeśli chcemy odstawić węgiel - i do ogrzewania i do produkcji energii - a jednocześnie zachować niskie ceny gazu, musimy znaleźć dodatkowe źródło energii - koniecznie taniej energii - przynajmniej w pełni zastępujące utraconą energię z węgla, a najlepiej jeszcze częściowo z ropy naftowej. A jeśli chcemy mieć nadal tani gaz, to nie powinniśmy do tego celu uruchamiać jego zasobów. To ładnie brzmi, ale to jest - delikatnie mówiąc - bardzo dużo energii. To przynajmniej 10 000 TWh rocznie. Czyli ponad 200 razy więcej niż produkuje największa elektrownia jądrowa na świecie. Lub ponad 100 razy tyle, ile produkuje hydroelektrownia przy Zaporze Trzech Przełomów. To wymyślenie nowych źródeł energii mogących zasilić w energię elektryczną 18 państw wielkości Polski. Dopóki nie wymyślimy, skąd wziąć takie ilości energii (koniecznie stabilnej energii, tylko część z niej może pochodzić z wiatru i słońca, zatem żadne zastawienie Sahary panelami słonecznymi w pełni nie pomoże) wyłączanie węgla z miksu źródeł energii będzie prowadziło do wyraźnego wzrostu wszystkich innych nośników. Właśnie dlatego - mając świadomość skali potrzeb - jestem zwolennikiem budowy elektrowni jądrowych wspomagających - jako źródła stabilizujące - produkcję z alternatywnych źródeł energii. 100-150 siłowni takich jak ta planowana (od 50 lat ) w Polsce powinno z powodzeniem wystarczyć na cały świat. I wspomnicie moje słowa, jeśli na świecie dobudujemy kolejne 500 dużych reaktorów jądrowych (trochę więcej niż drugie tyle niż mamy teraz) to jest szansa na to, że wtedy nie będziemy już korzystać z węgla. Dopóki co najmniej tyle nie powstanie, to bez względu na rozwój OZE, którym przecież bardzo kibicuję, nie-ma-szans-na-rezygnację-z-węgla. I na taniejące a nie drożejące grzanie naszych salonów chyba też
__________________
![]() ![]() Ostatnio zmieniany przez Jarson : 04.12.2020 o godz. 19:40 |
|
|
|
![]() |
|
|