Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Napędy optyczne CD (https://forum.cdrinfo.pl/f2/)
-   -   Jak "dogodzić" swojej nagrywarce - psychoterapia grupowa (https://forum.cdrinfo.pl/f2/jak-dogodzic-swojej-nagrywarce-psychoterapia-grupowa-18096/)

Czołgista 27.10.2005 01:50

Cytat:

Napisany przez malaczarna
MIALAM PODOBNY PRZYPADEK:),TYLE ZE MI WYMIENILI NAGRYWARKE:) NA NOWSZA:) :respect:

EDIT: MAM DOBRA RADE:) SPRAWDZONA:) ZE SPRZETEM TRZEBA ROZMAWIAC I BYC DLA NIEGO MILYM:)CZASAMI GO :glaszcze:

A rozmawiaj, rozmawiaj !
I bądź miła .
Może posłucha ?

malaczarna 27.10.2005 00:54

Cytat:

Napisany przez M.T.C.
W moim mieszkaniu napięcie jest bardzo niestabilne i kiedyś podczas już 6 zmiany biosu w nagrywarce korki w końcu wyskoczyły. Oczywiście bios się nie wgrał cały i nagrywarka padła. Od tamtego czasu leży w pudle z odpadkami, bo nawet w serwisie nic nie poradzili.

MIALAM PODOBNY PRZYPADEK:),TYLE ZE MI WYMIENILI NAGRYWARKE:) NA NOWSZA:) :respect:

EDIT: MAM DOBRA RADE:) SPRAWDZONA:) ZE SPRZETEM TRZEBA ROZMAWIAC I BYC DLA NIEGO MILYM:)CZASAMI GO :glaszcze:

maly6 26.10.2005 23:02

Cytat:

Napisany przez Igloo
Swego czasu mój kolega ze studiów rozkręcił działąjącego kompa. Miał wygaszony przes system monitor :) No to dawaj położył blaszaka na boczku, zdjął obudowe, powyciągał kabelki od monitora, myszy itp,rozłączył kabelki od power, led'ów, głośni9czka itd, powyciągał wszystkie karty rozszerzeń, ram, procek, HDD, CD i dopiero zobaczył, że płyta pod napęciem :) Lekko sie zgrzał ale po poskładaniu wszystkiego do kupy - już w trybie bez napięciowym :D - komp o dziwo działał


To mial chyba niezle szczescie (albo tak tylko opowiadal) bo ja jak wyjmowalem procek to tylko dymek poczulem i plyta poszla do kosza.

Pozdrawiam
Maly

Edek1 26.10.2005 22:49

Cytat:

Napisany przez Igloo
Swego czasu mój kolega ze studiów rozkręcił działąjącego kompa. Miał wygaszony przes system monitor :) No to dawaj położył blaszaka na boczku, zdjął obudowe, powyciągał kabelki od monitora, myszy itp,rozłączył kabelki od power, led'ów, głośni9czka itd, powyciągał wszystkie karty rozszerzeń, ram, procek, HDD, CD i dopiero zobaczył, że płyta pod napęciem :) Lekko sie zgrzał ale po poskładaniu wszystkiego do kupy - już w trybie bez napięciowym :D - komp o dziwo działał


A nie widział działających wentylatorów...??
Hmm

Igloo 26.10.2005 18:37

Swego czasu mój kolega ze studiów rozkręcił działąjącego kompa. Miał wygaszony przes system monitor :) No to dawaj położył blaszaka na boczku, zdjął obudowe, powyciągał kabelki od monitora, myszy itp,rozłączył kabelki od power, led'ów, głośni9czka itd, powyciągał wszystkie karty rozszerzeń, ram, procek, HDD, CD i dopiero zobaczył, że płyta pod napęciem :) Lekko sie zgrzał ale po poskładaniu wszystkiego do kupy - już w trybie bez napięciowym :D - komp o dziwo działał

Electron 17.03.2003 10:50

Re: ekstrema
 
Cytat:

pali napisa***322;(a)
a że zobaczył w kącie coś białego, niewysokiego, na podłodze stoi ....
Przy odrobinie dobrej woli i twórczym podejściu do tematu można jak widać znaleźć nowe, nieodkryte do tej pory obszary zastosowania PC'ta ... ;)

pali 14.03.2003 18:30

ekstrema
 
Cytat:

-Sid-The-Rat=> napisa***322;(a)
skoro juz jestesmy przy ekstremach - mojemu koledze - znanemu w swiecie (Ale bez nazwisk) pod jego nieobecnosc kot urzadzil toalete w komputerze

stal sobie athlonik 2200+ i inne dobra w obudowie bez scian bocznych - byl cieply i przytulny... no to siup...

W historii, którą ja znam jedno jest pewne - młodszy brat mojego kolegi przesadził z alkoholem i wrócił do domu w środku nocy. Brat niczego nie pamięta, więc dalszy rozwój wypadków jest hipotetyczny: szukając wc pomylił drzwi, wszedł do pokoju kolegi, a że zobaczył w kącie coś białego, niewysokiego, na podłodze stoi ....

Electron 14.03.2003 14:23

Cytat:

-Sid-The-Rat=> napisa***322;(a)
skoro juz jestesmy przy ekstremach - mojemu koledze - znanemu w swiecie (Ale bez nazwisk) pod jego nieobecnosc kot urzadzil toalete w komputerze
Ja też miałem kiedyś takiego kotka, który gdy podrósł sobie to zaczął znaczyć swoje terytorium - czyli moje mieszkanie. Bestia ubzdurała sobie, że każdy skrawek jakiegokolwiek plastiku leżacy na podłodze należy odpowiednio potraktować - tak więc każda nieopatrznie zostawiona na podłodze reklamówka nadawała się tylko do utylizacji...
Największe jego osiągnięcie to było staranne olanie pilota do telewizora - na szczęście po gruntownej oczyszczeniu działa do dzisiaj :)
Kotek był dość uparty i nie dał się za nic ucywilizować to go musiałem eksmitować na działkę ;)

memorando 13.03.2003 11:52

Cytat:

Electron napisa***322;(a)
Odporność klawiatury na różne "kwasy" specjalnie nie dziwi, bo zwykle w środku jest to guma lub jakaś folia z natury swojej dość przychylna płynom. ;) Czytałem nawet taką poradę w jakimś poważnym magazynie (coś jakby PC World lub Chip) jak gruntownie odświerzyć to zwierzątko - otóż należy je dokładnie wymyć w misce z czystą wodą (ewentulanie z niewielkim dodatkiem mydła) i potem starannie wysuszyć - gościu był jak najbardziej poważny i twierdził, że robił to kilka razy. :) :fiu:
Miał rację. Ja swoją wsadzilem do wanny zostawilem na 2 godziny w wodzie. Wyjąlem z wanny położylem na kaloryferek na noc. I rano podłączylem do kompa. Chodzi mi nadal z niej piszę teraz. I co 2 tygodnie ją czyszczę tak. Raz wyjąlem baterię biosa. I bez bateri odpalalem kompa pokazywal że producenta laduje ustawienia i że błąd bateri jest 3 miesiące tak kompa odpalalem jedynie datę wpisywalem. jedynie musialem f1 klikać zawsze i startowal zastrzegam to byl stary grat komp mial 4 lata. Bo nowy by nie wystartowal.

-Sid-The-Rat=> 13.03.2003 11:45

skoro juz jestesmy przy ekstremach - mojemu koledze - znanemu w swiecie (Ale bez nazwisk) pod jego nieobecnosc kot urzadzil toalete w komputerze

stal sobie athlonik 2200+ i inne dobra w obudowie bez scian bocznych - byl cieply i przytulny... no to siup...

sprawa byla powazna bo komp chodzil - straty? spalnoe jedno gniazdo pci na plycie i uszkodzony kontroler raid - po odczyszczeniu plyta poszla na gwarancje

spaloenj karty sieciowej nie udalo sie opchnac

do dzis zachodzimy w glowe jak to sie stalo ze komp sie po prostu caly nie zjaral...

Electron 13.03.2003 11:38

Cytat:

Pedros napisa***322;(a)
O - nie tylko on. Są na tym świecie dobre fluidy :)
(...ciach...)
Acha - to nie jest bajka.
PS. jeden z kolegów z tego forum nazwał to "mega fart" albo jakoś tak :)

No to jestem pełen podziwu :) :fiu:
Mi to się zwykle zdarza coś odwrotnego - kiedyś po szybkim naprawieniu jakiejś drobnej usterki w tv-set'cie nie chciało mi się go wyłączać przed założeniem tylnej ścianki obudowy. Kręcę sobię górną śrubkę i oczywiście wpada ona sobie do środka - od razu "poszedł" zasilacz. A ponieważ był to ruski sprzęt to miałem problem dobrać odpowiedni tranzystor. Tak że straciłem na reanimację "gada" jakiś kolejny tydzień ...
No dobra, ale czy nie robi się to za bardzo off topic? My tu mieliśmy prawić o nagrywarkach, panie dziejku ... ;)

Electron 13.03.2003 11:25

Cytat:

Victorek napisa***322;(a)
Przygody mniejszego kalibru miałem z klawiaturą (Pepsi, Cola, Kawa) tutaj walka z suszarką zakończyła się sukcesem :) Moja stara Chicony została ocalona :)
Odporność klawiatury na różne "kwasy" specjalnie nie dziwi, bo zwykle w środku jest to guma lub jakaś folia z natury swojej dość przychylna płynom. ;) Czytałem nawet taką poradę w jakimś poważnym magazynie (coś jakby PC World lub Chip) jak gruntownie odświerzyć to zwierzątko - otóż należy je dokładnie wymyć w misce z czystą wodą (ewentulanie z niewielkim dodatkiem mydła) i potem starannie wysuszyć - gościu był jak najbardziej poważny i twierdził, że robił to kilka razy. :) :fiu:

Victorek 12.03.2003 14:22

Pedros normalnie chyba powinieneś za ten fart śmigać na pielgrzymkę do Częstochowy ;)

PS. Przygody mniejszego kalibru miałem z klawiaturą (Pepsi, Cola, Kawa) tutaj walka z suszarką zakończyła się sukcesem :) Moja stara Chicony została ocalona :)

Pedros 12.03.2003 13:03

Cytat:

Electron napisa***322;(a)
I płyta główna to przeżyła ??? - jeśli tak to jest to jednak człek urodzony pod szczęśliwą gwiazdą... :fiu:
O - nie tylko on. Są na tym świecie dobre fluidy :)
Nie tak dawno niejaki Pedros przy montażu karty tv do kompa odkręcił pokrywę, przewrócił na bok kompa, wcisnął kartę, podłączył kable i uruchomił sprzęt w celu instalki driverów itd.
W trakcie tego, poważnego skądinąd, procesu wyżej wymieniony strącił prosto w odkrytą obudowę kubas z kawą - powiedzmy pełny w połowie - stojący powyżej.
Sprzęt tylko pisnął i ekran ściemniał ||
Wyżej wymieniony z nicka osobnik wyrwał kabel zasilający z gniazdka (może nawet razem z gniazdkiem) i wyłączył listwę zasilającą.
Zużył potem 2 godziny czasu, pół pojemnika pianki i stertę ręczników papierowych w celu rozkręcenia wszystkiego w drobny mak, suszenia kart i płyty na kalorferach (a kawa pływała w pci-ajach) - jedynie procek był suchy bo zakryty przez zasilacz.
Potem wyżej wzmiankowany zużył następną godzinę na dokładne wszystkiego złożenie.
A potem... nastąpiła chwila prawdy. Pedros włączył zasilanie, komputer wystartował i nic nie dymiło (z wyjątkiem kolejnego szluga Pedrosa). Więc za znikomy odsetek "zaoszczędzonych" pieniądzy wyżej wymieniony kupił dużo browarów...
:)
Acha - to nie jest bajka.
PS. jeden z kolegów z tego forum nazwał to "mega fart" albo jakoś tak :)
PS2. sid || (nie pytam)
PS3. mapsajm - ładne, prawda???

Electron 12.03.2003 09:55

Cytat:

Pedros napisa***322;(a)

2 - inny gość próbował dźwiękową ISA wcisnąć w gniazdo PCI - udało mu się to - nie wiem jak - ale obłamał krawędź karty - przyniósł więc kartę do serwisu żeby mu chłopaki naprawili (zlutowali) - a jak wybałuszyliśmy na niego ślepia i powiedzieliśmy żeby dał sobie spokój - to wydalił z siebie sentencję że "ma migomat i tym migomatem on sam to zespawa" ||

I płyta główna to przeżyła ??? - jeśli tak to jest to jednak człek urodzony pod szczęśliwą gwiazdą... :fiu:

Pawel_k 12.03.2003 09:50

Cytat:

Electron napisa***322;(a)
Czyli pomysł był z grupy tych genialnych ... ;) Zawiodło jak zwykle wykonastwo... 8)
dzieki Bogu juz sa takie kable w normalnej sprzedarzy ||

Electron 12.03.2003 09:48

Cytat:

-Sid-The-Rat=> napisa***322;(a)
gdyby tnac nie rozcial pary sygnal-masa to kabel by dzialal - ale nieprzycelowal - i przecial w nieparzystym rowku...
Czyli pomysł był z grupy tych genialnych ... ;) Zawiodło jak zwykle wykonastwo... 8)

-Sid-The-Rat=> 11.03.2003 19:06

Cytat:

Pedros napisa***322;(a)
2 przypadki poddam pod osąd forum:
1 - gość pociął wzdłuż taśmę ata 80-cio żyłową do dysków, potem ją złożył wzdłuż i skleił taśmą - żeby obieg powietrza w obudowie był lepszy. No i przyniósł sprzęt do serwisu, bo mu komp nie chciał działać

gdyby tnac nie rozcial pary sygnal-masa to kabel by dzialal - ale nieprzycelowal - i przecial w nieparzystym rowku... nie pytaj mnie skad wiem :)

memorando 11.03.2003 11:09

Cytat:

Adier napisa***322;(a)
Pewnego razu rozkręciłem, przeczyściłem i skręciłem z powrotem CD-ROM.
Po czym odpaliłem kompa, a tacka wysunęła się i schowała. No to ja jemu restart, żeby zobaczyć to jeszcze raz i nic się nie dzieje, wszystko OK. Następnego dnia dopalam kompa, a tu tacka wyjeżdża, po czym się chowa. Pomyślałem sobie, że tak się dzieje w momencie, gdy dostaje napięcie. Niestety podłączałem przewody zasilające i odłączałem i wszystko było OK. Doszedłem do wniosku, że podczas rozkręcania, jak mu zdjąłem te metalowe ubranko, to go przewiało i biedaczysko zachorowało na jakąś dziwną chorobę.:) :) :)

Moja po 6 latach pracy po rozkręceniu dostala zapalenie pucek i zdechla to dalem nową:)

Pedros 11.03.2003 10:58

2 przypadki poddam pod osąd forum:
1 - gość pociął wzdłuż taśmę ata 80-cio żyłową do dysków, potem ją złożył wzdłuż i skleił taśmą - żeby obieg powietrza w obudowie był lepszy. No i przyniósł sprzęt do serwisu, bo mu komp nie chciał działać ||
2 - inny gość próbował dźwiękową ISA wcisnąć w gniazdo PCI - udało mu się to - nie wiem jak - ale obłamał krawędź karty - przyniósł więc kartę do serwisu żeby mu chłopaki naprawili (zlutowali) - a jak wybałuszyliśmy na niego ślepia i powiedzieliśmy żeby dał sobie spokój - to wydalił z siebie sentencję że "ma migomat i tym migomatem on sam to zespawa" ||

Electron 11.03.2003 09:22

Cytat:

CrazyLucas napisa***322;(a)
po "odpluskwieniu" dziala do tej pory
Czyli rutynowa dezynfekcja,dezynsekcja i deratyzacja naszemu zwierzątku nie zaszkodzi, a często może pomóc ... :)
Trzeba to jednak robić z pewną dozą (że się tak wyrażę) znastwa i uważać, żeby go nie przewiać (patrz raport Adiera) :idea: :fiu:

Electron 11.03.2003 09:10

Cytat:

Maciej napisa***322;(a)
W twoim wypadku kupiłbym już dawno UPSa...;)
Ja mam w robocie 2 centralne UPSy - jeden na 5h a drugi na 9h przy typowym obciążeniu sieci :spoko:
Ale powiadam wam to nie jest to - nie ma to jak "lekka" niepewność, że coś się jednak nie powiedzie. Czasem potrzebny jest zastrzyk adrenaliny ...|| :piwo:

Adier 11.03.2003 06:36

Pewnego razu rozkręciłem, przeczyściłem i skręciłem z powrotem CD-ROM.
Po czym odpaliłem kompa, a tacka wysunęła się i schowała. No to ja jemu restart, żeby zobaczyć to jeszcze raz i nic się nie dzieje, wszystko OK. Następnego dnia dopalam kompa, a tu tacka wyjeżdża, po czym się chowa. Pomyślałem sobie, że tak się dzieje w momencie, gdy dostaje napięcie. Niestety podłączałem przewody zasilające i odłączałem i wszystko było OK. Doszedłem do wniosku, że podczas rozkręcania, jak mu zdjąłem te metalowe ubranko, to go przewiało i biedaczysko zachorowało na jakąś dziwną chorobę.:) :) :)

CrazyLucas 11.03.2003 02:01

a najleprze ze to moja - przywiozlem ja do qzyna, patrze - nie dziala, rozkrecam a tam troche zdechlych much w mechanizmie...

po "odpluskwieniu" dziala do tej pory

Electron 11.03.2003 01:35

Cytat:

CrazyLucas napisa***322;(a)
acha - widzial ktos zarobaczona nagrywarke? ;-) ja niestety tak...
Choroba, a ja myślałem, że to spotyka tylko nasze doczesne szczątki, gdy przechodzimy na tę lepszą stronę. :blee:
Nagrywarki są jak ludzie... :fiu:

Electron 11.03.2003 01:30

Cytat:

pali napisa***322;(a)
Kilka lat temu "przyłapałem" pewną starszą wiekiem osobę, jak próbowała przegrać sobie audio cd, używając do tego celu HP Desk Jet 690C. Na szczęscie był to dopiero etap oględzin sprzętu i szukania miejsca, gdzie włożyć płytkę :)
Nie wiem dlaczego ale same ciśną się na myśl te kawały o blondynkach... Oczywiście nie ubliżając tej starszej osobie. ;)
BTW. mam taką drukarkę pod biurkiem, trzeba będzie spróbować - okazuje się, że ma ona nie do końca poznane możliwości :)

Electron 11.03.2003 01:23

Cytat:

Proxymity napisa***322;(a)
Witam.

To widze Electron ze ty masz cos wspolnego z elektronika (procki na dwa napiecia, stabilizator). Fajnie, ja tam kiedys probowalem cos lutowac ale slabo to szlo :(

Głupio to może zabrzmi, ale to nie tylko mój zawód ale i hobby ...
Tak, że w robocie płacą mi za to że się bawię. ^_^

Maciej 08.03.2003 17:56

Cytat:

M.T.C. napisa***322;(a)
W moim mieszkaniu napięcie jest bardzo niestabilne i kiedyś podczas już 6 zmiany biosu w nagrywarce korki w końcu wyskoczyły. Oczywiście bios się nie wgrał cały i nagrywarka padła. Od tamtego czasu leży w pudle z odpadkami, bo nawet w serwisie nic nie poradzili.
W twoim wypadku kupiłbym już dawno UPSa...;)

CrazyLucas 08.03.2003 17:25

czego ja ze swoja nie robilem zeby ja zmusic do poprawnej pracy - czyszczenie lasera, biosy, przelutowanie sporej ilosci punktow lutowniczych na plycie elektroniki, w koncu podkrecenie lasera (nie mylic z Laserem ;-) - i chyba to ostatnie w koncu pomoglo

acha - widzial ktos zarobaczona nagrywarke? ;-) ja niestety tak...

memorando 08.03.2003 16:57

dogadzam swojej palarce w następujący sposób
 
Dogadzam palarce dając dużo jedzonka w postaci plytek cdr do wypalenie:):) średnio 30 na tydzień cdaudio:):) i jest szczęsliwa nie buntuje się i jest grzeczna:)

Proxymity 08.03.2003 13:19

Witam.

To widze Electron ze ty masz cos wspolnego z elektronika (procki na dwa napiecia, stabilizator). Fajnie, ja tam kiedys probowalem cos lutowac ale slabo to szlo :(

Harry-Torun 07.03.2003 21:16

Cytat:

M.T.C. napisa***322;(a)
W moim mieszkaniu napięcie jest bardzo niestabilne i kiedyś podczas już 6 zmiany biosu w nagrywarce korki w końcu wyskoczyły. Oczywiście bios się nie wgrał cały i nagrywarka padła. Od tamtego czasu leży w pudle z odpadkami, bo nawet w serwisie nic nie poradzili.
Chętnie bym ją obejrzał...:) Lubię wyzwania... O ile model będzie mnie interesował...:) Poza tym zwolnisz sobie troszkę miejsca ;).

Pozdrawiam

M.T.C. 07.03.2003 21:00

W moim mieszkaniu napięcie jest bardzo niestabilne i kiedyś podczas już 6 zmiany biosu w nagrywarce korki w końcu wyskoczyły. Oczywiście bios się nie wgrał cały i nagrywarka padła. Od tamtego czasu leży w pudle z odpadkami, bo nawet w serwisie nic nie poradzili.

pali 07.03.2003 16:12

Kilka lat temu "przyłapałem" pewną starszą wiekiem osobę, jak próbowała przegrać sobie audio cd, używając do tego celu HP Desk Jet 690C. Na szczęscie był to dopiero etap oględzin sprzętu i szukania miejsca, gdzie włożyć płytkę :)

Electron 07.03.2003 12:12

Jak "dogodzić" swojej nagrywarce - psychoterapia grupowa
 
Ponieważ się ostatnio trochę nudzę (a wtedy zwykle bywam grożny ;) ), wpadłem na pomysł, aby stworzyć w/w topic.
Pomysł jest prosty: każdy, kto schrzanił swoją nagrywarkę poprzez "umiejętną" próbę wgrania niewłaściwego BIOSu lub inne "staranne" zabiegi może podzielić się swoim doświadczeniem z resztą forumowiczów - może odstraszy to tych, którzy nie wiedzą jak to zrobić, ale "muszą" ;) . Może też będzie to zbiór rad jak w prosty sposób ukatrupić to ohydne zwierzę. Może też podpowie innym czego nie należy robić przy upgradzie BIOSu... :idea:
No i zawsze to zdrowo pośmiać się z kogoś (jaki to on głupi, a ja mądry), a jeszcze zdrowiej pośmiać się z samego siebie! :)

Na dobry początek dam coś od siebie:
Niestety, mimo usilnych prób z mojej strony, nie udało mi się jeszcze załatwić mojej nagrywarki, ale to pewno tylko kwestia czasu ...|| Natomiast udało mi się (jakieś 3 lata temu) uziemić moją płytę główną - starego, ale jarego Asusa P55t2p4.
Był to już chyba trzeci upgrade tej płyty - wszystko robiłem zgodnie z instrukcją i jak pan B. przykazał... Trafiła się tylko jedna głupia pomyłka - BIOS był zzipowany w pliku typu *.bin - po pierwszym rozpakowaniu nie zauważyłem, że Windows Commander jeszcze raz go rozpakował - otóż po fakcie przekonałem się że był on jeszcze raz spakowany i w takiej postaci powinien był trafić do kości pamięci (wtedy oszczędzano na pamięciach typu flash, bo były dość drogie - większość BIOS'u była więc spakowana i tylko w potrzebie użycia była automatycznie rozpakowywana).
No oczywiście, po wpakowaniu takiego BIOSu do pamięci flash otrzymałem głuchy komputer - jak na złość nawet część BIOSu odpowiedzialna za reanimację żle wgranego BIOSu (tzw. BootBlock) była nadpisana...
W końcu musiałem "posłużyć się" fachowcem z zewnętrznym programatorem pamięci. Kosztowało mnie to trochę nerwów i gotówki.
Ale płyta chodzi do dzisiaj, była potem kilka razy flaszowana, dorobiłem do niej zewnętrzny stabilizator napięcia dla procka (była jednonapieciowa, a mi się ubzdurało, że wstawię tam procek dwunapięciowy, który rzeczywiście w końcu wstawiłem i czuje się on tam niezgorzej)... Tak więc przygoda skończyła się w miarę szczęśliwie - no i zyskałem to bezcenne doświadczenie!
Ech, jak przypomnę sobie te czasy, łza się w oku kręci... ;)

To tyle z mojej strony...
Kto następny? Proszę wchodzić po kolei, nie będzie bolało...||
Nie ma się czego wstydzić - powiadają, że tylko ten nigdy nic nie zepsuł, kto nic nie robi...:fiu:


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 10:58.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.