Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   dno - europejski serwis iiyama we Wroclawiu (https://forum.cdrinfo.pl/f5/dno-europejski-serwis-iiyama-we-wroclawiu-43054/)

Pawel_k 15.04.2005 07:18

Cytat:

Napisany przez Damianos L
(...)Oczywiscie kazde takie wyslanie to 14 dni, bo wysylalem przez Vobis(tam kupilem)...

Opisanie wad troche by mi zajelo a spac mi sie juz chce,moze jutro cos napisze...

ehhhh.... :(

ja moze jeszcze o wysylaniu/reklamowaniu przez vobisa,
kupilem sobie kiedys u nich GF4Ti od gainwarda [ta najtansza wersje bez radiadtorkow na ramach z 64mb pamieci], no i niestety po jakims czasie [bodajze 3 miesiace] padl na nim wiatraczek, no to ja grzecznie zanioslem karte do vobisa i mowia zeby czekac tydzien max dwa.....
no to potem grzecznie chodze dzwonie co jakis czas [mam akurat salon blisko]
sie dowiaduje ze niby cos tam dziala/nie dziala [serwis gainwarda chyba niemogl sie zdecydowac ;) ]w koncu po miesiacu zwrocili mi kase :) ktora wydalem na HP5550 ktora mimo iz z Vobisa <joke> to dziala do dzis ;)

Damianos L 14.04.2005 22:45

Serwis Samsunga nie lepszy. Ile to ja mialem i mam problemow z SyncMasterem 765mb...zrypana geometria. Ale oczywiscie serwis: 1 raz regulacja tylko, 2 raz wymienili juz cewke odchylajaca,ale dalej bylo nie tak jak trzeba, 3 raz monitore wrocil nietkniety, 4 raz napisali ze wada zgodna z normami... Oczywiscie kazde takie wyslanie to 14 dni, bo wysylalem przez Vobis(tam kupilem)...

Opisanie wad troche by mi zajelo a spac mi sie juz chce,moze jutro cos napisze...

ehhhh.... :(

andrzejj9 14.04.2005 21:42

Cytat:

Napisany przez BD
A to dodam jeszcze cos ale o iiyamie. Otoz pisalem, ze kiedys iiyama byla robiona w Japonii a pozniej w ramach oszczednosci zaczeto ja robic w innych krajach (chyba czy cos w tym stylu). Jednak to co wlasnie przeczytalem mnie zaskoczyly. Ponizszy cytat pochodzi ze strony: http://www.benchmark.pl/pytania_do/p..._iiyama.html#3



Strach sie bac !!!

Zapamiętać przy ewentualnym kupowaniu LCD, patrzeć na miejsce produkcji! ;)

BD 14.04.2005 21:23

A to dodam jeszcze cos ale o iiyamie. Otoz pisalem, ze kiedys iiyama byla robiona w Japonii a pozniej w ramach oszczednosci zaczeto ja robic w innych krajach (chyba czy cos w tym stylu). Jednak to co wlasnie przeczytalem mnie zaskoczyly. Ponizszy cytat pochodzi ze strony: http://www.benchmark.pl/pytania_do/p..._iiyama.html#3

Cytat:

To chyba najważniejszy powód do dumy. Jest to prawdopodobnie pierwszy monitor LCD oficjalnie wyprodukowany w Polsce! Dowód, że "Polak potrafi" (choć pod kierownictwem i nadzorem japońskich inżynierów z iiyama Corp.). Etykieta "Made In Poland" pozwoli nam się cieszyć lepszą ceną w kraju.
Strach sie bac !!!

Smartek 14.04.2005 20:16

Ja jeszcze troche zbocze z tematu o "iiyam'ach" na temat "firm kurierskich".. nie wiem dokladnie o jakiej bedzie mowa, ale zdazylo mi sie [calkiem niedawno - jak czekalem na zena..], ze kurier ZAPOMNIAL [rozumiecie? zapomnial..] paczki z magazynu jadac z warszawy do lodzi/pabianic... to dopiero jest kpina.. - musialem czekac jeden dzien.., a czekanie na nowa zabaweczke strasznie sie zawsze dluuuzy :)
pozdro ;)

BD 14.04.2005 18:14

Cytat:

Napisany przez epol
A swoja droga to mam nadzieje, ze to byla pierwsza i ostatnia naprawa, a monitor bedzie dzielnie sluzyl wiele lat.

Ja rowniez kupowalem z takim zamiarem swoj monitor :D. Niestety sie nie udalo.

epol 14.04.2005 18:02

Cytat:

Napisany przez BD
Epol co do tych 4 dni to zwroc uwage, ze sa one liczone od chwili gdy monitor do nich dotrze. A wiec jak wyslesz monitor w poniedzialek to we wtorek jest w serwisie i od wtorku licza 4 dni. Teraz maja czas na jego sprawdzenie i podjecie decyzji. W moim przypadku dostawalem moj monitor jako sprawny i nie dostalem zastepczego. Cala operacja trwala zawsze ok tygodnia.

Gosciu z infolini powiedzial troszke inaczej, tj, ze w sumie 4 dni - 2 dni na podroz i 2 dni na serwis. U mnie na dowodach nadania widnieja daty 1.03.05 i 4.03.05.

Swoj monitor mam juz jakies 1,5 roku, wiec mysle, ze byl on jeszcze produkowany w Japonii. W koncu w sloganie jest powiedziane "japonska jakosc".

A swoja droga to mam nadzieje, ze to byla pierwsza i ostatnia naprawa, a monitor bedzie dzielnie sluzyl wiele lat.

BD 14.04.2005 17:50

Epol co do tych 4 dni to zwroc uwage, ze sa one liczone od chwili gdy monitor do nich dotrze. A wiec jak wyslesz monitor w poniedzialek to we wtorek jest w serwisie i od wtorku licza 4 dni. Teraz maja czas na jego sprawdzenie i podjecie decyzji. W moim przypadku dostawalem moj monitor jako sprawny i nie dostalem zastepczego. Cala operacja trwala zawsze ok tygodnia.

Co do moniora zastepczego to zgodnie z tym co jest napisane w regulaminie masz do niego prawo jezeli serwis uzna, ze Twojego monitora nie naprawia w terminie 4 dni. Wtedy przysluguje CI monitor zastepczy na czas naprawy. Ale watpie aby ktos dostal taki monitor. Dla mnie to swietny pretekst do wyzszej ceny. Oferujesz taki bajer a jak klient chce sprzet zastepczy to:

1. serwis sprawdza jego monitor i albo go naprawia albo nie
2. niezaleznie od tego czy sprzet jest sprawny czy nie jest odsylany do klienta jako sprawny
3. w tym czasie serwis szuka czesci i czeka az klient sie znowu odezwie ze mu nie dziala
4. sprzet znowu trafia do serwisu i jest naprawiany badz nie ;)

W ten sposob nie musza miec sprzetu zastepczego (lokata kapitalu i sadzac po opiniach uzytkownike potrzeba duzej ilosci monitorow). Swoja droga jak jeszcze pracowalem to moja firma faktycznie klientowi wstawiala sprzet zastepczy na czas naprawy ale klient za to placik kupe szmalu.

Kilku znajomych prowadzacych sklepy ze sprzetem na poczatku handlowalo iiyama ale szybko sie wycofali z tej marki. Na poczatku sprzet byl robiony w Japonii i byl dobry jakosciowo. Pozniej ceny bardzo spadly i teraz iiyame robia w Chinach a jakosc jest koszmarna. Z opowiadan znajomych znam przypadki gdy zamowili dla klienta monitor i przyjechala paczka. Z zewnatrz wygladala ok ale po otwarciu okazalo sie, ze np obudowa jest popekana... Oczywiscie reklamacji nie uznano :D.

Martwi mnie Twoj wpis w karcie gwarancyjnej. Regulacja to nie naprawa a wiec mozesz miec takich wpisow kilka w karcie i nie mozesz wymienic monitora na nowy.

Co do kurierow to u mnie chyba zawsze byl to UPS i bylem zadowolony. Przysylali tego samego kuriera i juz sie smial jak wchodzi do mnie po ten monitor. Ja mu swoja droga nie zazdroszcze bo 19" wazy z 30 KG a ja mieszkam na pietrze.

Stolica dzisiaj mi podpadla bo czekalem na paczke za ich podsrednictwem. Przesylka zdaniem sklepu ktory ja wyslal miala byc miedzy 10-14. Rano sprawdzilem sobie gdzie jest paczka i zadzownilem do oddzialu w Katowicach. Zalezalo mi na umowieniu sie z kurierem bo musialem wyjsc z domu. Niestety o 9 nikt nie wiedzial kto do mnie przyjedzie z paczka :D. Wiec zmienilem plany i odwolalem spotkanie (paczka dosc droga i bardzo delikatna wiec nie chcialem zeby niepotrzebnie jezdzila). O 13 nikogo nie bylo wiec zadzownilem do oddzialu Stolicy i pytam czy juz znaja kuriera ktory mi to przywiezie. Dowiedzialem sie, ze termin doreczenia paczki przesuneli na 20 wieczor :>. Wiec ich o******ylem i sam skoczylem po paczke zwlaszcza ze nie bylo to daleko.

mr_spock 14.04.2005 17:46

Cytat:

Napisany przez epol
Bez monitora bylem lacznie 8 dnia, a to jest w duzym stopnie zasluga firmy STOLICA SA. W tym czasie musialem pracowac na baniatym 15 calowym Goldstarze :(

epol

O Stolicy to mi nic nie mow... :|

banda patalachow i tyle... umawiaja sie na godzine poranna, przyjezdzaja wieczorem i pretensje, ze nikogo nie bylo w domu.
z 10razy mialem z nimi do czynienia i 2X im sie popsol samochod i dlatego przyjechac w terminie nie mogli :|

epol 14.04.2005 17:19

Odświeżam :)
 
To moze teraz ja opisze moje przygody z serwisem iiyama i firmami posredniczacymi.

Opis usterek:
1) Dziwne zachowanie menu OSD, gubilo sie albo bylo cale rozmazane.
2) Po okolo 8-10 godzinach nieuzywania monitora podczas wlaczania nie wyswietlala sie czesc obrazu w pionie z lewej strony ekranu. Trwalo to jakies 1-2 minuty. Po tym czasie wracalo do normy.
3) Glosna demagnetyzacja.

Po opisaniu usterek panu z infolini zalecil mi wyslanie monitora do naprawy, wiec zarejestrowalem sie na stronie, gdzie otrzymalem kod uzytkownika. W zgloszeniu zaznaczylem, ze z mila checia przyjme monitor zastepczy. Teraz juz moglem dzwonic po kuriera. Zalecono mi skorzystac z firmy UPS. I tak, wiec zrobilem.
Z firma UPS mialem bardzo dobry kontak. Przesylka wyjechala odemnie we wtorek 1 marca 2005 roku o godzinie 11. Caly czas bylem w kontakcie emailowym z serwisem iiyama.
W piatek 4 marca 2005 roku zostalem poinformowany, ze monitor zostal naprawiony i wyslany do mnie. Z racji, ze sobota odpada to oczekiwalem przesylki w poniedzialek. Poniedzialek minal i nic.
Dopiero we wtorek dostalem awizo od firmy kurierskiej STOLICA SA, ze w domu nie bylo nikogo i wiadomosci, ze mam sie skontaktowac z kurierem - podany numer. Niezle poddenerwowany (( pomyslalem, ze iiyama nie podala mojego nr telefonu kontaktowego i to dlatego. Jak sie pozniej okazalo na dowodzie nadanie moj numer telefonu nyl wpisany. Zadzwonilem do kuriera, ktory z wyzszoscia odrzekl, ze jesli w srode bedzie mial miejsce na pace w samochodzie to zabierze przesylke i dostarczy ja w godzinie 12-13, ktora to dla mnie nie bylo najodpowiedniejsza. Z owym panem nie dalo sie spokojnie dyskutowac i normalnie zalatwic sprawy.
W koncu otrzymalem moj monitor w srode 8 marca 2005r. Zabralem sie za rozpakowywanie i sprawdzenie co jest wpsiane w karcie gwaracyjne - tam widze: "regulacja" (wczesniej serwis poinformowal mnie, ze zostal wymieniony kondensator). Jak zobaczylem ten napis to juz sie we mnie gotowalo - to samo mial wpisywane BD. Po godzinie podlaczylem monitor i co widze? Widze, ze wszystko jest sprawne. Dzis mija ponad miesiac od tamtej naprawy i dalej jest wszystko sprawne.

Wnioski:
1) Serwis iiyama jak to serwis ma plusy i minusy. Na pewno tez zalezy na kogo sie trafi.
2) Dalej nie wiem jak to jest z tymi monitorami zastepczymi. Komu sie one przysluguja, a komu nie.
3) Nie polecam uslug firmy kurierskiej STOLICA SA. To co tam sie dzieje to sa kpiny. Zero kontaktu z klientem, calkowita olewka.

Bez monitora bylem lacznie 8 dnia, a to jest w duzym stopnie zasluga firmy STOLICA SA. W tym czasie musialem pracowac na baniatym 15 calowym Goldstarze :(

epol

epol 21.11.2004 13:45

BD, ale mnie teraz przeraziles :O

Mam tylko nadzieje, ze nie bede musial kozystac z serwisu iiyamy. A tak na wszsytkich ulotkach eklamowych szczyca sie 3 letnia Door-to-door i monitorem na czas naprawy.
Specjalnie zajarzalem do Paszportu Monitora i jest tam niestety napisane, ze serwis dostarczy monitor zastepczy w ciagu 4 dni, a nie od razu :(
Co gorsze w Polsce jest tylko jeden serwis :blee:
Oj juz sie obawiam na przyszlosc.

Mam jedno pytanko do Cebie BD:
Czy wszystkie wysylki kurierem byly realizowane na koszt iiyamy??

MaciejT 21.11.2004 01:32

Jak to widze to mi sie ORLEN przypomina...

Dla niewtajemniczonych: http://forum.cdrinfo.pl/showthread.php?t=37153

pawelblu 19.11.2004 22:15

Cytat:

Napisany przez BD
Po kolejnym tygodniu monitor wrocil do mnie z adnotacja w karcie gwarancyjnej sprzet sprawny. Dziwne ale coz. Z racji tego, ze bylo zimno to wypakowalem monitor i odstawilem na bok. W miedzy czasie zadzownilem do serwisu zapytac jak to mozliwe, ze monitor u mnie nie dziala a serwis pisze ze jest sprawny. W odpowiedzi od pani z serwisu uslyszalem, ze monitor jest sprawny a mnie powini obciazyc kosztami transportu i pracy serwisu jednak w drosze wyjatku tego nie zrobia.

Po 2 godzinach podlaczylem monitor i on nadal nie dzialal a na ekranie widac bylo dobrze znane pasy i te parabole. Nie ukrywalem, ze sie troche zagotowalem i zadzownilem do serwisu. Od pani uslyszalem, ze najwyrazniej monitor uszkodzil sie w czasie transportu do mnie i oczywiscie mam go wyslac...

Ten fragment jest najlepszy

Berion 19.11.2004 21:42

Cytat:

Napisany przez BD
Moj kosztowal 2800 zl. Dodam, ze to 19" CRT

"Dżizas" !!! I ty chcesz im to darować? Przecież to majątek ! ... ...

andrzejj9 19.11.2004 17:27

Cytat:

Napisany przez BD
Rozmawialem ale to raczej sytuacja bez wyjscia. Skonczyla sie gwarancja i tutaj raczej nic sie nie da zrobic. Oczywiscie moge powolac bieglego i sadzic sie.

Jeśli zrobisz to tak (lub podobnie), jak napisałem, widzę spore szanse na odzyskanie pieniędzy.

mello 19.11.2004 17:15

mialem podobny przypadek i podobne przejscia z seriwsem !!! sadze ze monitorki tej firmy sa bardzo dobre ale jesli chodzi o serwis to nie omieszkam uzyc stwierdzenia ze jest do DUPY!! wszystko jest piekne i kolorowe jak kupujesz monitor i sprzedawca zachwala go z usmiechem od ucha do ucha!! schody sie zaczynaja jak monitor trafi do serwisu ktory wg mnie nie za bardzo sie przejmuje sprzetem ktory w nie jednym przypadku naprawde NIE malo kosztowal !!

BD 19.11.2004 17:15

Cytat:

skontaktuj sie z Federacja Konsumentow albo inna instytuja "antywalowa" moze ich pomoc rozjasni ociemnialych serwisantow
Rozmawialem ale to raczej sytuacja bez wyjscia. Skonczyla sie gwarancja i tutaj raczej nic sie nie da zrobic. Oczywiscie moge powolac bieglego i sadzic sie.

Ziele 19.11.2004 17:13

uuu to ból. Ja mam 21" fujitsu i juz raz padł. Ale to chyba przepięcie w sieci było. Znajomy elektronik naprawił mi go i chodzi ok. Wymienił mixer rgb za jakieś 10zł :)

Pawel_k 19.11.2004 17:13

skontaktuj sie z Federacja Konsumentow albo inna instytuja "antywalowa" moze ich pomoc rozjasni ociemnialych serwisantow :)

BD 19.11.2004 16:45

Cytat:

A monitor to nie pudełko zapałek, kosztuje - i to słono :[
Moj kosztowal 2800 zl. Dodam, ze to 19" CRT

Berion 19.11.2004 16:26

Cytat:

Napisany przez BD
Nie mam zamiaru robic antyreklamy ani mscic sie na iiyamie. Opisalem jedynie co mnie spotkalo ze strony tej firmy. Nie omieszkam zrobic tego rowniez w swoich ksiazkach bo tak sie sklada, ze to doskonaly przyklad jak nie nalezy traktowac klienta.

Ja bym im tego nie podarował...
Byłeś w bezczelny sposób spławiany/oszukiwany ... ... Jeśli ludzie nie będą zgłaszać tego typu przestępstw organom prawnym, będziemy spotykać się z taką niekompetencją coraz częściej.
A monitor to nie pudełko zapałek, kosztuje - i to słono :[

Ziele 19.11.2004 15:47

Wiem wiem... ale czasami az sie proszą o coś takiego. Kolesie mieli szczęscie że byli za telefonem bo momentami az mnie gotowalo w czasie rozmowy. No ale co takim sie zrobi.... banda niekompetentnych nibypracowników i tyle.

BD 19.11.2004 15:36

Cytat:

Przydało by się mieć dużo kasy na opłacenie antyreklamy w TV Moze wtedy by sie nauczyli jak traktować klienta.
Nie mam zamiaru robic antyreklamy ani mscic sie na iiyamie. Opisalem jedynie co mnie spotkalo ze strony tej firmy. Nie omieszkam zrobic tego rowniez w swoich ksiazkach bo tak sie sklada, ze to doskonaly przyklad jak nie nalezy traktowac klienta.

Ziele 19.11.2004 15:29

Przydało by się mieć dużo kasy na opłacenie antyreklamy w TV :D Moze wtedy by sie nauczyli jak traktować klienta.

Ja miałem przejścia w firmą kurierską szybka paczka. Odradzam z korzystania z ich usług bo kradną paczki. Kupiłem obudowę chieftec w angela.pl. Z szybkiej paczki dzwonił koleś niby się umówić na dostarczenie i tyle go było. Przez ponad 2 tygodnie szarpałem sie telefonicznie ale nic to nie pomogło. Oni maja tam taki bajzel ze aż dziw bierze jak oni dostarczają paczki. Na szczęście sprzedawca z angela.pl wysłał mi drugą obudowę juz przez inną firme. Dawno nie widziałem takich idiotow co tam pracują.

andrzejj9 19.11.2004 13:11

BD - współczuję, ale ja miałem takie same przejścia z serwisem HP (gdzieś na forum to opisywałem, można jeszcze znaleźć). Na Twoim miejscu zrobiłby jedno - znalazł konkretne przepisy prawne mówiące o gwarancji, w których jest wyraźnie napisane (przynajmniej jeszcze jakiś czas temu było, ale wydaje mi się, że w miedzyczasie nie uległo to zmianie), napisał do Ilyamy pismo, w którym powołując się na ten przepisy po trzech naprawach, które nie usunęły usterki (jako dowód zamieszczasz zdjęcia zrobione tego, a tego dnia), odstępujesz od umowy kupna i żądasz przelania kwoty xxx (oczywiście tej, jaką trzy lata temu zapłaciłeś) na swój numer konta. Dajesz im ustawowe 14 dni na odpowiedź, jeśli w tym czasie jej nie otrzymasz, zakładasz, że reklamacja została uwzględniona i w okresie powiedzmy kolejnych 14 dni oczekujesz na przelew bankowy.

Jeśli takiego nie dostaniesz pozostaje droga sądowa, ale ja nie wahałbym się na nią wystąpić.

Pozdrawiam i życzę powodzenia :)

icemac 19.11.2004 12:13

tak to qfa bywa z serwisami

oby takich niekompetencji bylo jak najmniej w w miejscach zwanych "serwisami"

ja mialem podobnie z nagrywarka Lite-on w pewnym "super komputerowym sklepie", ale jakos mi oddali szmal i poszedlem gdzis indziej.

Turboni 19.11.2004 12:11

to jest chore jak mozna tak traktowac klienta ktory kupil ich monitor i wydal swoje pieniadze - wystapila wada (zdaza sie) ale zeby takie podejscie serwisu to juz skandal.
Cala sprawa kwalifikuje sie do zgloszenia jej do urzedu ochrony konsumenta i do samego producenta a nie do serwisu w ktorym siedza ludzie i nic nie robia tylko olewaja ludzi i swoj sprzet.

BD 19.11.2004 11:52

dno - europejski serwis iiyama we Wroclawiu
 
Zaczne od poczatku.

3 lata temu kupilem monitor 19" iiyamy oznaczony jako VisionMaster 451 pro. Wybralem ten sprzet z kilku powodow: min. bardzo dobre opinie uzytkownikow na jego temat, gwarancja door-to-door oraz monitor zastepczy na czas naprawy.
Zakup przebiegl bez problemow i monitor mialem prawie od reki.

Po kilkunastu miesiacach pojawil sie problem. Na moim monitorze zaczal sie sciemniac prawy dolny naroznik. Sciemnianie wystepowalo w cyklach, 2-3 razy i pozniej wszystko wracalo do normy. Czestotliwosc tego sciemiania byla rozna i czasem objawy wystepowal dzien po dniu a innym razem raz na kilka dni. Poobserwowalem to i po miesiacu zadzownilem do serwisu iiyamy. Rozmawialem z bardzo milym Panem, ktory zaproponowal aby czekac az monitor padnie. Wtedy znacznie latwiej bedzie usunac usterke. Nie moglem mu odmowic racji bo usterki pojawiajace sie od czasu do czasu sa trudne do naprawy i zazwyczaj nigdy nie wystepuja w serwisie.

Spokojnie czekalem kolejnych kilkanascie miesiecy i przez caly czas pojawialy sie te same objawy w takich samych cyklach i nadal okazyjnie. Ostatecznie na miesiac przed koncem gwarancji zdecydowalem wyslac monitor do serwisu. Najpierw odbylem rozmowe z serwisem - tym razem byla to kobieta - i wyjasnilem w czym lezy problem. Pozniej opisalem calosc bardzo dokladnie (kopia poszla mailem do serwisu a druga do kartonu z monitorem). Zamowilem kuriera i monitor pojechal.

W tym miejscu pragne zaznaczyc, ze gwarancja jeszcze trwala a mi zalezalo na usunieciu usterki bo nie mialem zamiaru kupowac nowego monitora. Zaznaczylem rowniez, ze jestem zainteresowany monitorem na czas naprawy. Tutaj pierwsze rozczarowanie - monitor zastepczy nalezy sie w chwili jezeli serwis uzna, ze monitor nie moze byc naprawiony w 4 dni od chwili doreczenie. Coz nie doczytalem gwarancji - moja wina wiec siedzialem i czekalem spokojnie. Mniej wiecej po tygodniu dostalem moj monitor po naprawie. W karcie gwarancyjnej wpisano - regulacja. Coz nie jestem elektronikiem i sie nie znam.

Podlaczylem sprzet i jak to po wizycie w serwisie zaczalem go ustawiac do moich potrzeb (kolory, geometria, etc). Mniej wiecej po 10 minutach na monitorze pojawily sie pasy a srodek ekraniu przesunal sie w prawo - powstala taka parabola. Trwalo to kilka sekund i wszystko samo sie naprawilo. Jednak po kolejnych kilku minutach na ekranie pojawily sie te same pasy i parabola. Niestety tym razem tak zostalo.

Zadzwonilem do serwisu i poinformowalem o moim problemie. W odpowiedzi uslyszalem ze najwyrazniej monitor uszkodzil sie w czasie transportu z Wroclawia (tutaj jest serwis) do Katowic (tutaj mieszkam). Oczywiscie mialem sprzet odeslac do serwisu co tez uczynilem. Rowniez zaznaczylem, ze chce monitor zastepczy na czas naprawy bo nie moge sobie pozwolic na przerwy w pracy a mam tylko jeden monitor.

Niestety monitora zastepczego nie dostalem na czas naprawy. Rozumiem, ze wszystko zalezy od tych 4 dni ale skoro moj monitor jedzie do serwisu 2 razy bo serwis go uszkodzil to chyba mam prawo do innego traktowania. Ale nie wazne.

Po kolejnym tygodniu monitor wrocil do mnie z adnotacja w karcie gwarancyjnej sprzet sprawny. Dziwne ale coz. Z racji tego, ze bylo zimno to wypakowalem monitor i odstawilem na bok. W miedzy czasie zadzownilem do serwisu zapytac jak to mozliwe, ze monitor u mnie nie dziala a serwis pisze ze jest sprawny. W odpowiedzi od pani z serwisu uslyszalem, ze monitor jest sprawny a mnie powini obciazyc kosztami transportu i pracy serwisu jednak w drosze wyjatku tego nie zrobia.

Po 2 godzinach podlaczylem monitor i on nadal nie dzialal a na ekranie widac bylo dobrze znane pasy i te parabole. Nie ukrywalem, ze sie troche zagotowalem i zadzownilem do serwisu. Od pani uslyszalem, ze najwyrazniej monitor uszkodzil sie w czasie transportu do mnie i oczywiscie mam go wyslac. Rozwijajac mysl pani z serwisu iiyamy mozna napisac, ze droga Katowice-Wroclaw naprawia monitory a Wroclaw-Katowic je uszkadza. Najwyrazniej jakis kat nachylenia drogi a moze rozmieszczenie kolein ma tutaj jakies znaczenie. W kazdym razie tlumaczenie bylo bardzo fachowe i przystaje do europejskiego serwisu iiyamy - tak Wrocalw to serwis na cala europe.

Dla pewnosci sprawdzilem monitor jeszcze na laptopie - oczywiscie bez zmian nadal nie dzialal. Wykonalem szereg zdjec usterki zeby serwis nie twierdzil, ze monitor jest sprawny. Oto link do przykladowej fotki http://danowski.pl/monitor/RIMG0009.JPG
Spakowalem juz 3 raz ten monitor do kartonu, zamowilem kuriera i wyslalen do serwisu. Tym razem znowu domagalem sie monitora zastepczego ale dowiedzialem sie, ze niestety nie mam juz do niego prawa bo skonczyla sie gwarancja. Coz to nie ja uszkodzilem monitor.

W kazdym razie monitor pojechal do serwisu i wrocil do mnie po kolejnych kilku dniach - nie dluzej niz tydzien. Tym razem w karcie napisano iz zostal zresetowany. Fajnie, nie dziala robimy reset i dziala - cos jak MS Windows.
Po podlaczeniu monitor faktycznie dzialal - w Windows reset tez na chwile pomaga.

Zadowolony zabralem sie za ustawianie monitora do moich potrzeb. Pozniej zabralem sie do pracy z nadzieja, ze usterka od ktore wszystko sie zaczelo juz nie wystapi.

Niestety po kilkunastu godzinach pracy naroznik zaczal sie znowu sciemniac. Oczywiscie zadzownilem do serwisu i tym razem pani juz mila nie byla. Wyraznie dala mi do zrozumienia, ze chce naciagnac serwis. Poza tym dowiedzialem sie, ze iiyama w przypadku braku wystapienia usterki na serwisie uznaje sprzet za sprawny i odsyla go. Nie poddawalem sie i kolejny raz wytlumaczylem iz moj problem jest inny i wystepuje co kilka dni w blizej nie okreslonych odstepach czasowych. Zaproponowalem aby monitor zatrzymali dluzej i popracowali na nim przez tydzien po kilka godzin dziennie. Wtedy szana na to, ze usterka sie pojawi bedzie duzo wieksza niz w tradycyjnym cyklu serwisowym gdy serwisant podpina monitor na godzine i na tym koniec. W odpowiedzi uslyszalem, ze z powodu mojego monitora nie beda zmieniac cyklu pracy europejskiego serwisu iiyamy.

Coz w tej chwili uznalem, ze dalsza rozmowa z Pania z serwisu iiyamy mija sie z celem. Szkoda mojego czasu a kazdy dzien kiedy nie pracuje jest dla mnie wymierna strata - za 3 tygodnie kiedy nie mialem monitora moglem napisac cala ksiazke i dostac za nia odpowiednia ilosc pieniedzy. Monitora nie odeslalem kolejny raz do serwisu bo szkoda mojego zdrowia i czasu.

Na koniec dodam, ze po 3 naprawach w serwisie monitor byl bardziej uszkodzony niz przed. W kilka dni po powrocie z 3 naprawy wystepowaly dodatkowo nastepujace usterki:

1)
Po przejsciu monitora w stan czuwania (calkowite wygaszenie) i ponownym wzbudzeniu ekran byl przesuniety w lewa strone. Ustawienia zapisane i widoczne w OSD byly takie same jak je zachowalem natomiast ekran byl przesuniety o pol centymetra w lewo. Po wprowadzeniu korekty w ustawieniach przez kilkanascie minut wszystko bylo ok by za chwile ekran dla odmiany byl przesuniety w prawo o 0.5 cm. Brak ingerencji w ustawienia i przeczekanie przesuniecia w lewo owocowalo tym, ze wszystko samo wracalo do normy.

2)
Sciemnianie prawego naroznika wystepuje nadal.

3)
Po tygodniu od powroty z serwisu pojawil sie nowy ciekawy objaw. Mniej wiecej na wysokosci gornego podtrzymania maski od tak ekran rozciaga sie na boki. Usterka wystepuje mniej wiecej na 5 cm wysokosci monitora.

4)
W tym samym czasie co usterka z punktu 3 pojawila sie jeszcze jedna ciekawostka. Rowniez na wysokosci gornego podtrzymania maski przy lewej krawedzi ekranu pojawia falowanie krawedzi ekranu - rowniez zajmuje to ok 5 cm wysokosci monitora.

Tego bylo juz za wiele. Na tym monitorze nie dalo sie juz pracowac i bylem zmuszony kupic nowy monitor. Oczywiscie nie byla to juz iiyama z super serwisem oraz monitorem zastepczym.

Dodam jeszcze tylko, ze chcialem porozmawiac z jakas inna osoba niz pani w serwisie iiyamy. Niestety dzwoniac na infolinie odbieral albo konsultant ktory nie mial pojecia i laczyl mnie z pania z serwisu. Innym razem odbierala pani z serwisu.
Po kilku podejsciach udalo mi sie zdobyc maila do jakiegos szefa i opisalem mu w czym lezy moj problem. Niestety odpisala Pani z serwisu :(.
Mialem pewne obawy zeby isc do swojej lodowki bo obawialem sie, ze tam rowniez bedzie pani z serwisu.

Zdecydowanie odradzam zakup iiyamy ze wzgledu na kiepski i malo kompetentny serwis. Rowniez zapis o monitorze zastepczym jest czysta fikcja bo podczas moich kontaktow z serwisem robiono wszystko abym nie dostal tego monitora na czas naprawy. Za kazdym razem odsylano monitor w czasie okreslonym w zasadach gwarancji bez wzgledu na to czy byl on sprawny czy tez nie. Jest to swietna metoda - nie naprawili w 4 dni to wysylaja do klienta a ten znowu im odsyla i maja kolejne 4 dni na naprawe.


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 06:04.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.