![]() |
W sumie tp ija jestem muzyk zawodowy - jak sie nawalę to zawodzę do białego rana.Ja to nazywam spiewaniem,a sasiedzi zawodzeniem.Żonka taktownie powstrzymuje się od opinii^_^ :D
|
Tak sobie przeczytalem uwaznie te wasze wypowiedzi i akurat ja slucham jedynie metalu przewaznie tego najciezszego oraz muzyki ambient. No i fakt tego typu muza powinna byc przegrywana min z mp3 -192 a najlepiej 320 na audiocd. Ale nie to jest wazne bo Christopfer z Therion po nagraniu plyty Deggial gdy ja sluchal w domu z promocyjnej plyty powiedzial "kurde co to za gowno jak to fatalnie brzmi i chcial ponownie robic mastering w studio". Okazalo sie ze po puszczeniu muzy w studio wszystko bylo jak najbardziej w porzadku.
Wniosek z tego taki ze najpotezniej muzyka brzmi w studio na cholernie drogim sprzecie a na naszych zestawach po prostu brzmi. To sa slowa tych co tworza muzyke a oni raczej znaja sie na rzeczy. A tak poza tym nie radzilbym nikomu sluchac np Cannibal Corpse przegranego z mp3 mniejszym niz 192 |
Akurat mam takie szczęście, że mam dostęp do różnego rodzaju kabelków. Te najlepsze z miedzi beztlenowej są po prostu bezkonkurencyjne. Jeżeli natomiast chodzi o sprzęt to cały czas eksperymentuje. Mam kolegę w profesjonalnym sklepie muzycznym i testuje różny sprzęt. Ostatnio analizuję Odtwarzacze CD, możliwe, że znajdę sobie jeden z najlepszych, ale jeszcze nie wiem do końca jaki. Jeżeli natomiast chodzi o kolumny to akurat mam dostęp do stolarni, więc sam robię sobie całość. Tak samo akurat mam dostęp do hurtowni głośników, więc również z tym nie mam problemu. Uważam, że właśnie takie konstrukcje amatorskie osiągają jak najlepsze efekty, ponieważ stosuję w nich głównie elementy wysokiej jakości i tak w przypadku kolumn dwódrożnych stosuję kondensator Siemensa 4,7, kabel z miedzi beztlenowej na głośnik niskotonowy oraz ze srebra na wysoko tonowy (planuję tutaj wprowadzić jeszcze drobne modyfikacje). Zawsze najtrudniej jest mi dobrać odpowiedni bas reflex, lecz tutaj dużo zależy od własnych upodobań.
Jeżeli chodzi o płytki CDR to nie wypalam ich dużo, więc cena nie gra dla mnie jakiejś ogromnej roli (no chyba, że będzie to 10zł/sztuka), a jakość i trwałość jest dla mnie istotna. Niestety w Bydgoszczy nie mogę znaleźć sklepu bogato zaopatrzonego w płyty CDR. Będę musiał dobrze poszukać tych Kodaków Goldów i Maxelli. Jeżeli Eperanza Black dobrze się sprawuje to może zamówię płyty u producenta. Acha tak sobie przypomniałem, jak Esperanza Black nadaje się do nagrywania zwykłych płyt z danymi, czy jest równie dobrze jak w przypadku Audio? Do tej pory do zgrywania używałem CDEX, ponieważ również oferuje niezłą jakość, jednak przesiądę się na EAC, dla próby. Pozdrawiam |
hieh :D
brzuszki - to byl przyklad przerysowania... bo mozna w ten sposob sprawdzic aktywnosc roznych obszarow mozgu - brzy braku innych bodzcow da si zauwazyc wielka zagodnosc wynikow z podawanym bodzciem... ale to serio przekret audiometr pokazal mi przy badaniu jakie rodzince mi zerobili przy okazji szkoly muzycznej ze jestem gluchy jak pien :) i od tamtego czasu jakos nie mam przekonanai do tej maszyny - bo malo brakowalo a szkole by sobie darowano - od kiedy mam dostep na uczelni do najrozniejszej aparatury para-akustycznej wole test 'na sluchawki'... heh w takie zabawki jak kabelki z miedzi beztlenowej itp mnie nie stac - niestety jade na uszkodzonych kablach pomiarowych - parametry maja swietne ale ile mialem problemow z wtyczkami (TNC zamineic na jinch'e), zreszta moj sprzet jest rodzajem radosnej tworczosci wlasnej i skladanki przypadkowych dosc elementow - jak zaczen na powaznie zarabiac - moze juz za rok - to powymieniam niektore elementy teraz plytki - ja (jak i kilku innych juz przekonanych forumowiczow) uzywam do audio esperanz black lub verbatimow pastel - tylko wtedy kiedy blackow juz nie mam - akkosy sa plytami ktore wielu ludziom nerwow napsuly - model 24x byl 'flagowym gniotem'... jesli jestes bardzo napalony na jakosc i trwalosc (szczegonie to drugie) to sa jeszcze plyty hi-end - kodaki gold, maxell - w polsce trudno je dostac - ale czasem sa... kiedys w tescie na hydrogenaudio SWIETNIE wypadly philipsy classic - ale mam wrazenie ze to bylo zbyt dawno zeby sie tymi wynikami sugerowac zgrywam jednak EACiem - do nagrania analogowego dochodza jakies szumy z karty i z kabla (rozumiem ze chodzi ci o zgrywanie ze stacjonarnego cd) - w plycie audio nei ma magii ktora by mogla sprawic ze komputerowy odczyt eac'eim jest gorszy niz stacjonarnym cd'kiem - secure mode, c2 - czasem plyta jak ostro porysowana robi sie 2 godziny - ale warto jesli mieszkasz w jakims duzym miescie rozejazyj sie po bibliotekach - u mnie w wawie sa 3 (co najmniej - wiecej nie znalazelm) bibliteki ze swoaj skromna kolekcja cd - no i w narodowej mozna posluchac - w kazdej ok 200-300 plyt - rozpietosc materialu ogromna bo to dary wypozyczalnia CD? kiedys w wawie bylo cos takego... ale przerobili szybko na sklep z zadka muza - chyba duzo bardziej oplacalne... sam tam chodze jak mam nadmiar gotowki... jak bedziesz sie do wawy wybieral to podam namiary |
Cytat:
|
Cytat:
Piszcie o tym na czym się znacie:P Słuch bada się audiometrem a inne propozycje do działu - Na wesoło. Audiometr w postaci wykresu pokazuje zakres słysznych częstotliwości. Warto go wykonać przed zakupem porządnego sprzętu audio /zrobi to kazdy porządny gabinet laryngologiczny za 50-70 zł/ Inaczej kupimy być moze daltoniscie kolorowy telewizor^_^ |
Witam
Cała przyjemność po mojej stronie. Kiedyś miałem badany poziom słuchu, częstotliwość graniczna nie była taka zła, ponieważ wynosiła około 19kHZ, lecz to było już jakiś czas temu. Zawsze coś mogło się zmienić na lepsze, lub na gorsze. Co do OGG to zgadza się świetnie nadaje się on jako dodatek, na przykład przy kompresji filmu na Divx jest to wspaniała alternatywa dla MP3. A co do formatu MPC to jeszcze nie miałem okazji dokładnie się z nim zapoznać, ale postaram się to nadrobić. Testowałem ostanio interkonekt wykonany z miedzi beztlenowej połączonej oplotem ze srebrem, przewód ten daje naprawdę ciekawe rezultaty szczególnie przy przenoszeniu wyższych częstotliwość oraz tworzy charakterystyczną przestrzenność dźwięku przy dobrej jego rozdzielczości sugerowałbym zapoznanie się z czymś takim choćby dla testów. Naprawdę ciekawy efekt chociaż sam pozostanę przy swoim dotychczasowym miedziaku z oplotem również miedzianym. Ostatnio planuję trochę podziałać w celu powiększenia mojej kolekcji utworów, mianowicie w mieście otworzyli wypożyczalnię CD, więc cóż tylko pożyczać i... Nie znam jeszcze dokładnie cen, ale myślę, że są one rozsądne. Nareszcie skończe z tymi niektórymi MP3, które zmuszony jestem odsłuchiwać. Widzę, że jesteś dobrze rozeznany w branży, jakie polecasz CD do wypalania muzyki. Słyszałem, że te z czarny spodem do tego się nadają, nawet kupiłem taki na próbę co prawda takiej sobie firmy (Akoss), jednak jestem ciekaw jak się sprawdzi. Zależy mi przedewszystkim na JAKOŚCI no i trwałość również byłaby porządaną cechą. Oczywiście wypalanie przy jak najniższej szybkości, najlepiej X2, ewentualnie X4. Acha jak zgrywam utwór to robię to analogowo, co prawda zajmuje to dużo czasu (w końcu prędkość X1), ale wydaje mi się, że warto.
|
heh - Hz mozesz zmierzyc - test czysto umowny ale sesnowny - zakladajac na uszy sluchawki (pozadne!!!!) i zapodajac sinusojde z generatora - nie z plyty! tylko z generatora w.cz. po podzieleniu
i reagujac na sygnal lub jego brak (ruszajac reka czy cos) - niby smieszny test i kazdy bedzie machal do oporu - ale moj kumpel wymiekl juz prz 14khz... mozna encefalografem miezyc aktywnosc mozgu - duzo dokladneijsze - ale trudno taki test w domowych warunkach zrobic... ogg jest krolem niskich bitrateow - dobrze sie sprawdza w polmegowych konkursach na tworczosc wlasna - gdzie trzeba sie zmiescic z materialem w 500kb... - mpc --extreme (oo --insane nie mowie) jest juz dla mnie wyzwaniem - myle sie stanowczo za czesto zeby powiedzec ze jest to dal mnie oczysiwte - sa przejscia ktore mpc niszczy - ale jest ich malo, czasem (domena muzykow) zamiast robic est zaczyam po prostu 'grac' muze w myslach i test szlag trafia bo w tym momencie juz nie musze jej daoladnei sluchac zeby sie nia cieszyc... :) ape to kompresor bezstratny - wiec to inna bajka jak sam powiedziales ) tak swoja droga - witam kolege po fachu... |
Również muzyk
Ja akurat również już od ponad dziesięciu lat zajmuję się komponowaniem muzyki. Mój instrument to pianino klasyczne, ewentualnie keyboard. Co do jakości MP3 to niestety jest ona bardzo umowna. Jeżeli chodzi o kodek Xing to wogóle nie ma o czym mówić, ponieważ jego jakość powala w negatywnym tego słowa znaczeniu. Znacznie lepiej jest w przypadku Lame`a (polecam wersję 3.90.2-ICL) jednak przy bitrate minimum 160kb/s. Nie był rozpaczony tutaj przypadek modelu psycho-akustycznego, który w przypadku kompresji jest bardzo istotny. Pominę już same ucięcia przy odrobinę wyższej częstotliwości, ponieważ to już zostało wyjaśnione. Natomiast model psycho-akustyczny odgrywa tutaj kluczową rolę, ponieważ utwór zapisany w bitrate 128kb jest po prostu bardzo "wykastrowany", utworów tak zapisanych często nie da się słuchać, ponieważ to co najważniejsze w nich, niekoniecznie słyszalne z "doskoku" zostaje usunięte i kaplica. Już pominę sam fakt, że dużo osób zgrywa utwory na HDD z maksymalną szybkością co już na wstępie degraduje ich jakość. Jednak niedopracowane algorytmy obecncy kompresorów (w szczególności MP3,WMA) powoduje drastyczne obniżenie jakości dźwięku. Jeżeli już kompresujesz to używaj OGG, lub MPC przy bitrate minimum 160kb/s, jakość tak nagranych utworów jest już całkiem przyzwoita, chociaż i tak bardzo dużo brakuje w stosunku do oryginału. Ciekawą pozycją jest kompresor Ape, jednak to już zupełnie co innego...
|
jak i gdzie sprawdzic do ilu Hz sie wychwytuje?
|
nie tylo odrozniam mp3 128 od audio - ale potrafie ci powiedziec czy robiono to LAME czy Xingiem (to ostatni to ZENADA - niestety wiekszsc starych ripow to xing)...
ja do testow codekow uzywam pierwszego kawalka z plyty A brave new world - Iron Maiden (znalazlem tam przejscie ktorego nie koduje dobrze mpc) przy jakimkolwiek zageszczeniu perkusji, grze gitarowej na flazoletach czy sztucznych harmonikach w mp3 wystepuje duze zubozenie dzwieku - jako muzyk ktory potrafi obsluzyc na przyzwoitym poziomie kazdy z tych instrumentow wiem co tam POWINNO byc - i wiem cotam w mp3 slychac... a czego nie... ze wskazanie 320 mp3 moze byc problem - zeyb mp3 pokazalo swoje wady musi byc spora dynamika sygnalu - przy spokojnej melancholijnej popsieczce tego nie ma - ale zapodaj Pantere i juz sie pojawia zgrzyty ja do takich testow uzywalem min Hunt For Red October i Nighmare before christmas - mojego ukochanego Oriona Metalliki i tworzosci wlasnej - gdzie poza szumami mp3 byly jeszze pierwotbe zgrzyty nagrania... (a dodam ze wszystko to oryginaly) jesli ne slyszysz roznic - to sie ciesz - omija cie koszmar jakim jest muza ktorej szukales przez 2 lata - dostaejsz plyte - a tam zonk - to kiedys byly mp3... :( troche zazdroszcze - troche wspolczuje... |
Cytat:
Przy okazji gratuluję dobrego słuchu. I jedno pytanie bo nie wynika to jasno z twojej odpowiedzi czy na sprzecie domowym również słyszysz różnicę mp3 - cd-audio Pozdrawiam |
para - to o czym mowisz to blind test - i owszem robilem takei rzezcy i to nie tylko w domu - gdie znam sprzet tylko na audio-show w warszawie - na kolumienkach denona, zasialncyh z akumulatora na miedzinao-zlotych kablach i referencyjych klockach marantza - 100% skutecznsci - padam dopiero na mpc...
od 7 roku zycia grm na skrzypcach siedze w muzie po USZY - powaznie i z milosci co do znajomych - niewykluczone - sluch abslotny i pasmo do 21kHz (ja takie mam) ma ponizej 0.5%... z czego 90% o tym nie wie... przesiadz sie na mpc... |
Cytat:
|
Cytat:
kaseciak jest bardzo przyzwoity jeden z najlepszych wypustów Pioniera, nadal twierdzę, że z mojego kaseciaka gorzej brzmi niż ze 128. |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 22:22. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.