Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Oszustwa w sklepach (https://forum.cdrinfo.pl/f5/oszustwa-sklepach-15767/)

krasnal 19.08.2004 04:03

Wracając do sprzętu komputerowego, jakieś dwa-trzy miesiące temu zmuszony byłem kupić chłodzenie do dysku twardego. Kupiłem szufladę 3,5' z dwoma wentylatorkami z przodu. Dwa dni temu, jeden wentylatorek zaczął mi hałasować, zacierać się itp. Poszedłem do sklepu - (stoisko na bazarku - nasz rodzimy drobny handel, nie jakiś market), i pytam czy ma taki wentylatorek, to przyniosę i w ramach gwarancji mi wymieni. Gdyby miał z łozyskami kulkowymi, to mogę dopłacić. (Nie moge pozwolić sobie na dłuższy przestój komputera. a naprawa jest do wykonania od ręki.) Obsługujący stwierdził ku mojemu dziwieniu, że gwarancja nie obejmuje wentylatorków :O . Zapytałem, w takim razie co obejmuje gwarancja: aluminiowy radiator, metalowe sanki, czy może 10 cm kabelka ??? W koncu stwierdził żebym przynióśł, to może da się coś zrobić. Olałem gościa, pojade w niedziele na giełdę kupie kulerek na łożyskach, sam wstawię. Stracił jednego klienta, a miałem chęć na płytki DVD od niego.

mr_spock 18.08.2004 17:15

taka taktyka.
Oni mysla, ze jak czlowiek przywyknie do miejsca, pozna zwyczaje itd, to zacznie kombinowac i krasc.
Moj ojciec pracowal w Obi i opowiadal, ze zwykli pracownicy jak w zegraku po roku dostawali wymowienie, po czym zatrudniali nowych i znow po roku ich out...

Air 18.08.2004 14:50

Czytając te posty przypomnialo mi się jak to koleżankę okradło SPOŁEM (Spółdzielnia.....).
Przeniesioną ją ze sklepu x do sklepu y (ale ta sama sieć). Po prostu nie lubią jak sie człowiek przywiązuje do otoczenia. W sklepie Y popracowała miesiąc no i remanent. Po sprawdzeniu wyszło manko 25000 zł. Oczywiście przerzucili wszystko na pracowników na raty. Koleżanka też się załapała i dostawała wyłatę 200 zł/ miesięcznie przez rok. Nie mogła złożyć wymówienia bo by musiała zapłacić od razu 2400 zł. Dobre nie??

epol 18.08.2004 14:08

Tak popieram tutaj mr_spock. Ma racje. Te zasrane super i hiper markety nie dają życ naszym małym sklepikom.
Po porstu :banan3: te super i hiper markety.

mr_spock 18.08.2004 12:08

Baku ma racje, nie udowodnia konkretnemu pracownikowi, ze to on przeoczyl.
Ale z cala pewnoscia jakies odbicie to ma wszystkich pracownikach...
zreszta, nawet gdyby wszystko sie zgadzalo co do grosza, to i tak pracodawca szuka jak tu wykolowac tego czlowieka, ktory zarabia 800zl

znam przypadek... typ zatrudnil sie do marketu,
powiedzieli mu, ze jest przyjety, ale wg przepisow musi miec 1mies proby bez wynagrodzenia, on na to przystal. Pracowal ok, nikt sie nei skarzyl, a po tym mies mu podziekowali... pracowal 1 mies i nie dostal za to zlotowki. I tak wyzyskuja biednych ludzi, ktorzy chca sobie cos zarobic.
I jak tu ich nie okradac??!! || ;)

bakupl 18.08.2004 11:50

Manko jest wtedy gdy kasjerka źle wyda, a nie wtedy gdy czegoś jest za mało, za dużo na hali... Jesli policzy za te 5L 2,20 i weźmie 2,10 to wtedy jest manko. Nie ważne co jest w tej butelce...

Beerra 18.08.2004 11:10

Ludzie, co wy robicie??? Przeciez to zwykla kradziez. Myslicie, ze kto placi za manko w malym sklepie, wlasciciel? W marketach po inwentaryzacji straty tez sa pokrywane przez pracownikow np. z niewyplaconych premii. Jezeli jestescie oszukani przez taka firme, bo ma prezesa oszusta, to odgrywacie sie na pracownikach zarabiajacych po 800PLN. A tyle szumu sie tu robi, ze kopiowanie to "kradziez intelektualna"...

mr_spock 17.08.2004 11:24

ktos mi opowiadal niezla historie, nie moge przypomniec sobie blizej kto to byl, ale mniejsza

kolesie poszli do jakiegos hipermarketu na nocke,
jak nikt nie patrzyl, to wzieli wode w butelce 5L, wode gdziec wylali, poszli do dzialu z alhokolem i nalali tam 5L wódy. Puste butelki gdzies ukryli, to 5l tez, a po skonczonej pracy do kasy jak by nigdy nic.
Kasjerka policzyla im jak za wode, kilka zl zaplacili i tyle :)

epol 16.08.2004 17:20

Cytat:

Napisany przez Baku [pl
] W pudełkach? Slimach tzn? No 1,4zł...

No to fajna cena 1,40 za slim. Pamiętam, że przez jakiś czas one byly w takich cenach. Potem nagle znikly i przezucielm sie na SOny i Hawk, bo narmalne DataLavePlus Verbatim byly dla mnie za drogie.

ZbigNieff 15.08.2004 11:28

A ja zrobilem zwykle zakupy ostatnio - kupilem mleko, bulki, jakies maslo i 3 pomidory,
dalem gosciowi w sklepie 10zl a wydal mi 9.80zl :D

P.S. Babcia wyslala mnie ostatnio na poczte zeby zaplacic rachunek, dala mi wszystko
w kopercie no wiec nie otwieralem - na poczcie wyciagam - patrze a tam 300zl no wiec
patrze za co moja babka placi taka kase... a na papierku pisze "datek na Radio Maryja"
kasa do kieszeni i spowrotem do domu... wiem ze ona dolozyla sie juz Rydzykowi do
wentylkow w Maybachu...

bakupl 15.08.2004 09:26

U mnie w Bydgoszczy w PTR (co prawda sami znajomi w Auchan, ale płacić trzeba) kupiłem kabel sieciowy i chciałem skrętki. I kurdem się ze mną kłucili że dobrze zrobili cross'a a źle zrobili. Poszedłem jeszcze raz żeby mi zrobili wg mojego schematu no i zrobili. A za mną stał koleś żeby zrobic jeszcze raz cross'a to od niego już chcieli 4zł za zrobienie chociaż końcówki miał swoje... a to niby tylko za koncwki sie płaci no i za kabel...

mallow 14.08.2004 21:28

moja mama sie scfanila w sprawie monetek. Rozbilem kiedys skarbonke no i wiadomo mialem pelno brazowych. Mama pokladala je w kolumienki i pozwijala w bibulki. W kazdej bibulce byla 1 zl. Tak poszla do sklepu i wszyscy byli zadowoleni :D

bakupl 14.08.2004 20:46

Cytat:

Napisany przez epol
Aha, tylko, że ja mam dośc kawałek do Bydgoszczy. Musze poszukac gdzieś w okolicy. A może orientujesz sie po ile sa w pudełkach te pastele?

W pudełkach? Slimach tzn? No 1,4zł...

Turboni 14.08.2004 18:40

ja kiedys zbieralem 1 groszowki jak uzbieralem okolo 25zeta poszedlem do sklepu i kupilem wodeczke. babka ktorej sypnolem taki stosik w sklepie zaniemowila, ale wziela sie dzielnie do pracy i bez zajakniecia policzyla i flaszeczke sprzedala. to dopiero bylo chamstwo.

woitas 14.08.2004 18:37

to kumplowi na polibudzie babka w bufecie wydała kiedyś resztę w samych 1,2 i 5 groszówkach - było tego niecałe 1 zł.
koleś tak się wkurzył, że poleciał na miasto, rozmienił 10 zł na monety 1gr i 2gr a potem kupił 3 hamburgery...
niezapomne nigdy miny tej babki, kiedy tak stała i patrzyła na stosik monet przed sobą.


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 15:35.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.