Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Napelnianie cartridgy (https://forum.cdrinfo.pl/f5/napelnianie-cartridgy-22244/)

Oktawian89 10.10.2006 11:14

Witam
Podepne sie pod temat jaki najlepiej kupi***263; tusz czarny do drukarki Hp nr kartrige nr 21 ...tyle tego na allegro jest ...
z g***243;ry dzieki

puch 12.06.2003 20:24

Oglądałem dziś w MM naboje Pelikana. Oryginalny HP do mojej drukarki kosztuje tam 150 albo 160 zł! Pelikana - 109. Ale, ale... nie ma na nim napisu, że jest to nabój w całości nowy. Taki napis jest tylko na nabojach do serii 400, 500 i 600. Hm... Ciekawe, czy to coś znaczy...

W innym sklepie oglądałem regenerowane naboje - pod jakąś nieznaną mi dotąd marką - regenerowany nabój do mojej drukarki kosztował 85 zł!

To już naprawdę wolę samemu dolewać znany sobie tusz za 20 zł. w znany sobie sposób.

CIAPEK 12.06.2003 09:17

to nie jest normalne co sie dzieje z tuszami kolegi!

Ja napełniam zawsze tusze w jednym z komputerowych sklepów za niecałe 50 zł do HP i nic mi nie cieknie jak odbieram tusz i drukarka nie wywala komunikatów, że nie ma tuszu!

Nie ma tuszu to nie ma! Proste!

puch 11.06.2003 23:18

Będąc dziś w sklepie rzuciłem okiem na naboje Pelikana do HP 600 - napis na nich głosi, że są to naboje w 100% nowe, i że ich stosowanie nie unieważnia gwarancji na drukarkę.
Pamiętam, że w jakimś piśmie czytałem, że Pelikan wszedł w porozumienie z producentami drukarek, które pozwala mu na stosowanie dokładnie tych samych naboi, co oni - a więc sam nabój z głowicą drukującą jest całkowicie identyczny z oryginalnym.
Kiedyś nawet kusiło mnie, żeby w MM kupić taki czarny nabój Pelikana - ale zrezygnowałem ze względu na cenę. Oryginalny HP kosztował ok. 150 zł, Pelikana - chyba ok. 120 - 130, ale za tę samą kwotę mogę kupić oryginał HP. Może w innych sklepach byłyby tańsze, ale przeciętnie są tańsze od oryginalnych o ok. 10 - 20%.
Wszystkie inne naboje, jakie widziałem w sklepach, to z całą pewnością naboje napełniane powtórnie, i sprzedawane w cenie ok. 60-80 zł. To trochę drogo biorąc pod uwagę, że za 20 zł mogę sam sobie dolać.

puch 11.06.2003 13:36

O ile się orientuję - do drukarek, w których pojemnik z tuszem zintegrowany jest z głowicą drukującą nie ma czegoś takiego jak naboje nieoryginalne. Co najwyżej są to naboje oryginalne, napełniane przez kogoś innego.

Co innego oczywiście w przypadku drukarek Epsona i Canona, gdzie głowica i pojemnik z tuszem są rozdzielone - do nich są naboje nieoryginalne.

andrzejj9 11.06.2003 11:48

Niezupelnie o to mi chodzilo. Nie mialem na mysli tych uzywanych kartridzy tylko nowe, ale nieoryginalne. W tym momencie do swojej drukarki moge kupic jedynie zestaw do napelniania, ale za kilka miesiecy powinny juz pojawic sie nowe kartridze (nieoryginalne oczywiscie), w cenie mysle okolo 50 zlotych. I nie chodzi mi o uzywane, bo te to mozna juz kupic pewnie i teraz bo to zadna filozofia kupic zuzyty kartridz i go napelnic (i masz racje, ze matematyka sprzedajacych jest bardzo interesujaca :) ). Ale cos takiego zdecydowanie mnie nie interesuje. Moge przeciec sam sobie napelnic i wyjdzie duzo taniej.
Poza tym, ja duzo nie drukuje..

puch 11.06.2003 03:11

Wiesz, do mojej drukarki nabój czarny kosztuje od 135 do ok. 160 zł, zależnie od sklepu. W "moim" sklepie komputerowym płacę ok. 125. Ponieważ całe naboje napełniane ponownie kosztują ok. 80-90 zł (nie widziałem nigdy taniej!), to oszczędność stosunkowo niewielka, a jednak kupuje się już używany nabój. Dlatego wolę dolewać.

A w ogóle to skupowanie używanych nabojów to musi być złoty interes. Firmy, które to skupują, płacą ok. 5 zł za sztukę. Potem nalewają atramentu za, powiedzmy, 20 zł (tyle kosztuje w detalu buteleczka 40 ml InkTec'a - ci napełniacze na pewno mają taniej), i sprzedają za 80!

Ponieważ taka matematyka (5+20=80) mi się nie podoba, i nie mam ochoty przekonywać się, czy ten używany już przez kogoś nabój dociągnie choćby do końca atramentu, a różnica między 80 za używany nabój a 125 za nowy nie jest już taka wielka, wolę kupić fabrycznie nowy i potem parę razy dolać.

andrzejj9 11.06.2003 02:06

no, to mi juz troche rozjasnilo sprawe. Dzieki za odpowiedz :P Bede wiec po prostu zwracal na to uwage, ale ze duzo raczej nie drukuje i zwykle siedze przy drukarce, kiedy sie cos drukuje, to raczej nie powinna miec miejsca sytuacja taka, jaka opisales. Poza tym mam nadzieje, ze niedlugo pojawia sie juz nieoryginalne cale kartridze (do mojego modelu drukarki). Wtedy juz w ogole nie bede sie martwil o koszty drukowania.

puch 11.06.2003 01:52

Jak pisałem - mnie kiedyś czarny wytrzymał chyba cztery czy pięć dolań, ale to już była lekka przesada. Nie wiem jak nowe naboje, ale moje spokojnie wytrzymują ze trzy cykle pracy (jeden oryginalny plus dwie dolewki) bez widocznego pogorszenia jakości.

Po czym poznać, że atrament się kończy? - niestety, zwykle dowiadujesz się o tym nagle, na przestrzeni jednej kartki papieru. Nagle pojawiają się niezadrukowane paski, a pod koniec strony już zupełnie brak druku. W przypadku koloru - to samo, tylko nagle pojawiają się paski innej barwy.

Bardzo ważne jest to, żeby nie dopuścić, by głowica zbyt długo "drukowała" na sucho - w systemie bubble jet atrament chłodzi dysze, które przy jego braku po prostu się przegrzeją, przepalą i przestaną działać. Fullmark wyraźnie o tym mówi w instrukcji napełniania i zaleca dolewanie atramentu gdy jest go jeszcze troszkę w naboju. Dlatego też należy bardzo uważać, by atrament nie skończył się np. w czasie drukowania 100-stronicowej pracy, kiedy to zwykle nie ogląda się każdej kolejnej strony wychodzącej z drukarki, tylko włącza się drukowanie i wychodzi do drugiego pokoju...

Niestety, ze wskazywaniem faktycznego poziomu atramentu jest bardzo różnie - moja drukarka nie ma żadnego programowego wskaźnika, tylko orientacyjny wskaźnik na czarnym naboju, który zresztą przestaje działać poprawnie po napełnieniu. Nabój kolorowy nie ma żadnych wskaźników. W starych HP serii 600 nabój czarny jest przezroczysty - ale też trzeba podnieść pokrywę drukarki, żeby to sprawdzić.

Tak naprawdę trudno ten moment wyczaić i na ogół człowiek przekonuje się o tym, że atrament się skończył, oglądając niezadrukowaną kartkę papieru - lub co gorsza cały ich plik, co na ogół oznacza konieczność wymiany naboju.

Zużycie naboju i jego nieprzydatność do dalszego napełniania można poznać po pojawiających się cienkich białych paskach, nierównym zadrukowywaniu, nieostrych, poszarpanych liniach, problemach ze szczelnością naboju po napełnieniu.

andrzejj9 11.06.2003 00:48

Cytat:

Laser napisa***322;(a)


Ja sam nie zauwazylem zadnej roznicy w dzialaniu drukarki - drukuje tak samo - a jesli sie czepiac szybszego zuzycia - hmm i tak za jakies dwie 3 dolewki kupie nowy printer :) - wiec tym sie zbytnio nie przejmuje :)

Swoja droga - paranoja zeby komplet ORYGINALNYCH kartridzy kosztował tyle co sama drukarka :blee: ale tak to jest ...

A w przypadku takiego np Lexmarka 45SE albo i jeszcze tanszych to komplet tuszy jest duzo drozszy :cisza: Dziwne to, no ale coz, mozna sie tylko cieszyc, ze sa tez nieoryginalne tusze, bo przynajmniej dzieki nim nie zastanawiam sie pol godziny, zanim klikne na przycisku print ;)

A jak juz bedziesz kupowal drukarke, to polecam Ci ta, ktora ja sobie nie tak dawno kupilem, czyli HP5550. Naprawde bardzo dobry sprzet i jedyna rzecz, ktora mnie troche martwi to to, ze zaplacilem za nia 575 zlotych, a poltora miesiaca pozniej cena spadla do ponizej 400. Do nieustannych obnizek sprzetu komputerowego jestem juz przyzwyczajony, ale nie spodziewalem sie az tak duzej obnizki. Inna sprawa, ze gdybym kupil ja tydzien przed ta obnizka, to bym sie chyba zastrzelil ;)

ps: Ile razy srednio mozna napelnic kartridz zanim bedzie on do wyrzucenia i jak poznac, ze juz wiecej razy napelnic sie nie da?

puch 11.06.2003 00:37

Cytat:

Laser napisa***322;(a)
Witam !

Tak - ale 920 to praktycznie to samo co 930 - a wersja 930 jest przystosowana do DUZYCH kartridzy - wiec nie powinno byc problemów :)

Nie byłbym tego tak zupełnie pewien - może np. 930 ma bardzo podobny mechanizm, ale nieco solidniejszy, a silnik przesuwający wózek z nabojami ma większą moc, co pozwala szybciej przesuwać cięższe naboje? A na pierwszy rzut oka może wyglądać tak samo.

W obudowach praktycznie takich samych jak 895 produkowano wiele innych modeli (710, 720, 810, 840, 845, 880), i część z nich miała takie same naboje jak 895, ale 895 jest z nich najszybsza, i tylko ona oznaczona jest Professional i przeznaczona do obciążenia w 3000 wydruków miesięcznie (pozostałe - 1000), co chyba oznacza, że jednak ma solidniejszy mechanizm - a więc ogólnym podobieństwem jednak nie można się kierować.


Cytat:


Swoja droga - paranoja zeby komplet ORYGINALNYCH kartridzy kosztował tyle co sama drukarka :blee: ale tak to jest ...

Cóż - podobno drukarki są sprzedawane na granicy kosztów, a producenci liczą, że odbiją sobie w nabojach, które z kolei sprzedawane są z ogromnym zyskiem.

Ale w zasadzie masz rację: przy takich cenach chyba bardziej opłaca się, zamiast kupować zestaw nabojów na pierwszą wymianę, pieniądze odłożyć i dolać "lewy" tusz, nawet nie oglądając się na gwarancję - za dwa komplety naboi do starej drukarki można kupić nową, i to całkiem "wypasioną".

krzypaw 10.06.2003 23:00

Cytat:

Laser napisa***322;(a)
Witam !

W nalewaniu trzeba wyczuc moment - np i mnie kartridz pozwala wg producenta na nalanie 20ml / w praktyce wchodzi 40ML i jest jeszcze luz !

wyciekło troche przy wyrownaniu cisnien i drukuje normalnie ostro i nie widac roznicy miedz oryginalem ....

Jedna uwaga - kupilem teraz POLSKIEGO Pelikana czyli BLACK POINT - drukkuje zarabiscie wyraznie ale .... no wlasnie jest nieodporny na rozmazywanie nawet po wyschnieciu,

Jak narazie przoduje INK TEC - nie rozmazuje sie itp :)

Andrew - moze zeczywicie troche za duzo nalales - nie wiem jak jest skonstruowany kartridz w tym HP i w jaki sposob sie tam wlewa ale cisnienia musza sie zawsze wyrownac i ZAWSZe cieknie - czsami troche a czasami duzo - trzeba dojsc do wprawy :)

Ale wiem jedno nalezy zawsze wyczekac az sie wyrownaja cisnienia - no chyba ze ktos chce przemalowac sobie printera, siebie itp na inny kolor :)

Znajomy mieszał tusz pelikana z alkoholem butylowym 10-1 i nie rozmazywało po wyschnięciu. Drukował kanonem

Laser 10.06.2003 21:42

Cytat:

puch napisa***322;(a)

@Laser:
40 ml tuszu jednak swoje waży - podobno jednym z powodów, dla których producenci drukarek stosują coraz mniejsze naboje (poza oczywiście tym, by sprzedawać jak najwięcej drogich naboi) jest to, że ciężki nabój z dużą ilością atramentu stawia wysokie wymagania mechanizmowi drukarki, a ta ma przecież drukować jak najszybciej.

Witam !

Tak - ale 920 to praktycznie to samo co 930 - a wersja 930 jest przystosowana do DUZYCH kartridzy - wiec nie powinno byc problemów :)

Ja sam nie zauwazylem zadnej roznicy w dzialaniu drukarki - drukuje tak samo - a jesli sie czepiac szybszego zuzycia - hmm i tak za jakies dwie 3 dolewki kupie nowy printer :) - wiec tym sie zbytnio nie przejmuje :)

Swoja droga - paranoja zeby komplet ORYGINALNYCH kartridzy kosztował tyle co sama drukarka :blee: ale tak to jest ...

puch 10.06.2003 21:31

Próbowałem kilku różnych firm.

Kiedyś, dawno, spróbowałem dolać tuszu - chyba PrintRite do kolegi HP 600 - nawet się udało, ale tusz był koszmarny.

W mojej HP 895 (kiedyś był to prawie topowy model, ha, ha) zacząłem od Fullmarka i nadal się go trzymam - tusz jest dobry, czarny - pigmentowy i po wyschnięciu nie rozmazuje się, natomiast sam sposób napełniania jest dość niewygodny. Kolorowe są OK.

Potem spróbowałem InkTec'a - sam tusz czarny trochę mniej mi się podobał, bo pachniał trochę jak koci mocz, ale był pigmentowy i po wyschnięciu trwały. Dużo wygodniejszy sposób napełniania. Kolorowy praktycznie taki sam jak Fullmarka - z tą różnicą, że InkTec sprzedawał też oddzielnie poszczególne barwy, co może być zaletą.

Raz kupiłem też czarny BlackPoint Junior, ale sam tusz był taki sobie, a system napełniania, choć podobny do InkTec'a, jednak gorszy. Więcej go nie kupię, chyba, że będę bardzo musiał (są w Tesco, a tam otwarte do 24.00).

W tej chwili czarny kupuję przeważnie Fullmark (strzykawki), rzadziej InkTec (sama buteleczka z tuszem), i dolewam korzystając ze starego napełniacza InkTec'a. Kolorowe kupuję jedne albo drugie, gdzie taniej lub bliżej.
Kiedyś jeden czarny nabój przeżył chyba pięć napełnień...

@Laser:
40 ml tuszu jednak swoje waży - podobno jednym z powodów, dla których producenci drukarek stosują coraz mniejsze naboje (poza oczywiście tym, by sprzedawać jak najwięcej drogich naboi) jest to, że ciężki nabój z dużą ilością atramentu stawia wysokie wymagania mechanizmowi drukarki, a ta ma przecież drukować jak najszybciej.

Laser 10.06.2003 20:52

Witam !

W nalewaniu trzeba wyczuc moment - np i mnie kartridz pozwala wg producenta na nalanie 20ml / w praktyce wchodzi 40ML i jest jeszcze luz !

wyciekło troche przy wyrownaniu cisnien i drukuje normalnie ostro i nie widac roznicy miedz oryginalem ....

Jedna uwaga - kupilem teraz POLSKIEGO Pelikana czyli BLACK POINT - drukkuje zarabiscie wyraznie ale .... no wlasnie jest nieodporny na rozmazywanie nawet po wyschnieciu,

Jak narazie przoduje INK TEC - nie rozmazuje sie itp :)

Andrew - moze zeczywicie troche za duzo nalales - nie wiem jak jest skonstruowany kartridz w tym HP i w jaki sposob sie tam wlewa ale cisnienia musza sie zawsze wyrownac i ZAWSZe cieknie - czsami troche a czasami duzo - trzeba dojsc do wprawy :)

Ale wiem jedno nalezy zawsze wyczekac az sie wyrownaja cisnienia - no chyba ze ktos chce przemalowac sobie printera, siebie itp na inny kolor :)


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 18:13.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.