![]() |
Cytat:
Cytat:
Ja mam podobne doświadczenia co Superrmario, chociaż moje prawko jest jeszcze "niepełnoletnie" (17 lat minęło 4 lipca). Też uważam, że jest gorzej teraz. :smutny: |
ja tylko mam nadzieje ze jak juz, to taki kretyn zabije sie sam, nie krzywdzac nikogo innego :|
bezmyslnosc ludzka nie ma granic, jest noc, miedzy 1 a druga, wyprzedzam jakies auto, nagle widze rowerzyste naprzeciwko......... nie wiem co s******la wtedy uratowalo, czy zdazylem juz sie schowac, czy uciekl do rowu... kretyn by zginal z wlasnej durnoty, a nieprzyjemnosci mialbym ja..... powod? nieoswietlony rower... niby taka mala lampka, a z daleka widac ze ktos jedzie i nie wyprzedze... nie ma lampki? wyprzedzamy zanim taki ***** pojawi sie w swietle jeszcze krotkich lub juz dlugich... za pozno ps. glowna prawda o "nauce" jazdy w naszym kraju.... ona "uczy" jak zdac egzamin.... nie jak jezdzic |
Cytat:
Zawsze twierdziłem i będę się przy tym upierać, że najważniejszy jest człowiek. Żaden system szkolenia nie będzie dobry, jeżeli nie będzie odpowiednich dla niego wykonawców - w tym przypadku instruktorów nauki jazdy. Ja miałem instruktora, który podobnie jak Twój wpajał mi kulturę jazdy. Najważniejszą jego zaletą jest to, że ten człowiek potrafi rozmawiać z ludźmi i umie dotrzeć do każdego. Umie przekazać kursantowi, że na drodze, jak wszędzie również nie można zapominać o kulturze. Więcej - tu trzeba o niej pamiętać bardziej niż zwykle, co pozwala jeździć bezpiecznie i czerpać przyjemność z prowadzenia samochodu. Nigdy nie dopuszcza kursanta do egzaminu nie mając pewności nie tylko, że go zda, ale i będzie dobrym kierowcą. Dodam, że oprócz mnie jeszcze ośmiu moich znajomych miało kurs u tego Pana i wszyscy zdaliśmy za pierwszym razem. |
Cieszę się, że ktoś podjął temat "wariatów drogowych". Z Waszych postów wnioskuję, że jesteście w większości "młodymi kierowcami". Jeżdżę samochodem już 25 lat (amatorsko) i mógłbym napisac grubą książkę o "przygodach" , które mnie spotykały na drodze. Uważm, że obecny system szkolenia jest beznadziejny. Mój instruktor uczył mnie rzeczy potrzebnych na drodze, niezbędnych do bezpiecznego i czytelnego dla innych użytkowników prowadzenia pojazdu. Uczył mnie przede wszystkim kultury na drodze. Wpoił mi używania kierunkowskazów ZAWSZE . Wiele osób śmeszy, że manewrując na podwórku przed blokiem (przód, tył ze skrętami żeby się wygrzebać z parkingu) używam kierunkowskazów. To jest odruch wystawiania palca przy skręcie kierownicy. Zabierał mnie podczas jazd poza Łódź, żebym nabrał obycia z szosą a nie tylko ulicami miasta. Pozwalał mi na szosie przekraczać prędkość (oczywiście tam gdzie warunki na to pozwalały). Nauczył mnie wielu praktycznych sztuczek, których teraz na kursach ne ma, lub instruktorzy są do d... Pozdrawiam i życzę wszystkim szerokiej drogi i gumowych drzew.
|
Cytat:
efekt psa łańcuchowego puszczonego luzem... dostaje świra I tacy niedorozwinięci idioci mnie najbardziej wkurzaja bo po ich wieku powinno się już czegoś po nich oczekiwać. |
Cytat:
Jest jeszcze jeden problem - często osoby nie dają kierunkowskazu, bo myślą, że w danym miejscu nie ma nikogo, którego powinni o zamierzonym manewrze poinformować. Nie widzą niestety, że często ta informacja może być ważna, dla zupełnie niespodziewanej osoby - np. rowerzysty, którego nie widzą, albo pieszego na przejściu.. Ten i podobne problemy na pewno z czasem opiszę na swojej stronie (www.drogi.ovh.org). Codziennie obserwuję różne tego typu sytuacje i mam już wiele przemyśleń z nimi związanych, z czasem na pewno wszystkie je opiszę. Na razie na stronie jest jeden artykuł na ten temat, bardziej ogólny, ale jeśli ktoś ma ochotę, to zapraszam do lektury :) http://drogi.ovh.org/index.php?optio...d=54&Itemid=44 |
najlepiaj kupi***263; kraza z demobilu i wtedy mo***380;na mie***263; na takich *****i wywalone. jedyny zonk to spalanie :(
|
kiedys stoje na przystanku (poprzednie wakacje) ok. godziny 16 (wracalam z pracy), a dwuch ok. 19-20 lat chlopaczkow bawi sie w taki sposob: gaz, hamulec, gaz, hamulec po czym gaz do dechy i ich nie ma. akurat stalam z kolezanka i zastannowilam sie glosno na ktorym drzewie sie rozbija?? oczywicie inni kierowcy bluzgali na smarkaczy.
wsiadlam w autobus i nagle slychac karetke i policje, nie caly przystanek dalej jeden z tych chlopaczkow wylecial przez szybe samochodu, a drugi swoim samochodem odjechal jakby to nie jego kolega rozbil sie. niestety zabawa tego chlopaka skonczyla sie smiercia. po kilku dniach kolezanka siostry przychodzi zaplakana i mowi ze byla na pogrzebie swojego ukochanego-to byl wlasnie ten malolat. |
Cytat:
|
Ja bym oparł się na desce rozdzielczej i patrzył na jej twarz :D Ewentualnie pomachał.
|
faktycznie temat archeolog jeszcze wtedy prawka nie mia***322;em :D
ostatnio mia***322;em fajna sytuacje: wjechalem w jednokierunkowa na moim osiedlu, patrze a z przeciwka jaka***347; baba pod pr***261;d jedzie wielce wzburzona widz***261;c moj samoch***243;d rozk***322;ada r***281;ce na boki co teraz, co ja robie, hehe ja zrobi***322;em to samo sekundy mijaja za mna juz nastepne auto tr***261;bi ostatecznie babkso wrzuci***322;o wsteczny... idiot***243;w(ek) nie brak, jada jak swiete krowy pod pr***261;d bo wiadomo na skr***243;ty... |
Ostatnio jak patrz***281; na takich baran***243;w, to w 90% kobity... czyli owce raczej... niestety taka prawda, skr***281;caj***261; nawet bez kierunku, zaje***380;d***380;aj***261; drog***281;, nie mam zbyt dobrego zdania o babkach za kierownic***261;...
|
często ludzie bez wyobraźni wcale nie wrzucają kierunkowskazu.
Mnie najbardziej denerwują *****e, którzy specjalnie jadą wolniutko i czekają aż zaczniesz ich wyprzedzać. Gdy zaczynasz ten manewr ci z nienacka przyspieszają i zajeżdżają drogę. Ostatnio widziałem kolizję 3 samochodów spowodowaną w ten sposób, sam ledwo uniknąłem w niej udziału, a sprawca całego zamieszania tylko wystawił środkowy palec, uśmiechnął się szyderczo i odjechał. Na szczęście ktoś spisał jego numery. |
Niestety takich jest coraz wi***281;cej,a czasem to w og***243;le w***322;***261;czaj***261; kiernkuwspakz kiedy skr***281;caj***261;, lub po skr***281;cie.
|
nie chciałem zakładać nowego tematu, więc zabawiłem się w archeologa...
a co... raz można :P o co mi biega. jadąc autem notorycznie widzę downów wykonujących taki mniej więcej manewr: hamulec -> a po kilku sekundach kierunkowskaz po czym skręt w wybranym kierunku (zamiast odwrotnie: kierunkowskaz -> hamulec a potem skręt). do czego zmierzam? jest to niesamowicie niebezpieczny manewr, który stanowi wprost niewyobrażalne zagrożenie na drodze. powoduje dezorientację kierowcy jadącego za tym pojazdem, stwarza niebezpieczeństwo wjechania w tył tego kierowcy (ni z tego, ni z owego delikwent hamuje nie wiadomo dlaczego) oraz może spowodować kolzję z kierowcą wykonującym manewr wyprzedzania. normalnie szlag mnie trafia jak widzę takiego idiotę i czasem żałuję, że nie pracuję w drogówce, bo waliłbym mandatami aż miło. |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 07:45. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.