![]() |
Cytat:
Budownictwo zalezy gdzie... no i zalezy co sie robilo przez caly semestr... jak sie pracowalo caly czas to sie zapierdziela teraz a jak sie nie robilo nic, to tez sie zapierdziela tylko ze z takim poczuciem, ze przez caly semestr nie robilo nic ;) |
Cytat:
|
Cytat:
Ale uda sie, jestem optymista i nawet jak przed chwila przejrzalem czyjs projekt z prognozowania i stwierdzilem, ze nie rozumiem z niego ani jednego slowa, moj optymizm specjalnie nie zmalal ;) Uda sie, bywalo juz gorzej (chociaz jakos nie moge sobie tego przypomniec ;), ale trzeba w to jeszcze wlozyc duuuuzo pracy... |
wow.
To jest dopiero zapiernicz...:) Juz sie boje co bedzie w przyszlosci |
Andrzej: dasz rade :)
ale od kiedy wiesz o tym co masz zrobic? chyba nie od wczoraj :P wiec mogles robic od razu jak wiedziales... tak, zawsze to sobie powtarzam.... no i teraz musialem 3 prace na rysunke zrobic za jednym zamachem :( bleh... ale w jednym uchu slysze: bierz i rob a w drugi: co sie odwlecze nie uciecze! no i tak czasem mi schodzi z tym wszytkim... |
Nie ma za co (to a propo tlumaczenia) :)
A zeby Was troche podniesc na duchu, powiem, co ja mam teraz zrobic. W ten poniedzialek mialem trzy kolokwia, we wtorek dwa, dzisiaj jedno... W nastepny poniedzialek mam jeszcze jedno, we wtorek kolejne. W miedzyczasie musialem przygotowac prezentacje z logistyki i ja wyglosic (wyszlo 140 slajdow w Power Poincie i godzina przedstawiania), napisac do tego opracowanie pisemne - wyszlo 51 stron drobnego druczku, napisac kolokwium... W poniedzialek mam prezentacje z prognozowania rynku - znowu trzeba przygotowac prezentacje (oczywiscie najpierw opracowac i zrozumiec temat, a te nie sa latwe), i jakos rozsadnie ja wyglosic... Do tego trzeba bedzie to takze opracowac pisemnie... We wtorek prezentacja z personelu - procedura podobna do poprzednich dwoch... Do tego projekty - projekt z prognozowania rynku - kilkadziesiat stron wyliczen matematycznych i ekonomicznych, zbieranie danych, budowanie modeli itp... Dodam, ze mialem go oddac w zeszla srode, a nawet nie zaczalem robic, bo po prostu nie mialem czasu.... Kolejny projest z PIwZ-u (Przedsiewziecia Informatyczne w Zarzadzaniu) - okolo 100 stron (moze troche ponad), mniejsza o tresc, miejscami jest tak pokrecona, ze wlasciwie nie wiem, o czym to dokladnie jest.... Projekt w personelu - zbieranie danych na temat zatrudnienia w firmie, systemu wynagrodzen, premii, motywatorow itp, przeprowadzenie wywiadow, zebranie danych, oficjalnych pism, rozmowa z managerami i kierownictwem... Plus oczywiscie opracowanie w formie pisemnej - okolo 50 - 80 stron... Idziemy dalej - projekt z jakosci - badanie norm jakosciowych w firmie, plus sprawdzanie roznego rodzaju dokumentow, wymogow itp. Przy okazji scharakteryzowanie samej firmy, jej struktury i innych charakterystyk. W sumie projekt dosc krotki - okolo 30 i stosunkowo prosty do zrobienia.... Innych nie chce mi sie nawet przytaczac, ale w sumie osiem projektow - wiekszosc przynajmniej po 40 - 50 stron, laczonych ze zbieraniem i opracowywaniem danych, liczeniem, analizowanie, wyciaganiem wnioskow.... Do tego te cholerne prezentacje i kolokwia. Egzaminow juz nawet nie licze (beda chyba trzy), bo to jeszcze za odlegla przyszlosc... Przezyc jeszcze ze dwa tygodnie i bedzie sie mozna na tym skupic... Powiem szczerze, ja jakos to wszystko robie i daje rade (chociaz nie spie wiecej niz 3 - 5 godziny na dobe od dobrych dwoch miesiecy), ale niektorzy juz po prostu niewyrabiaja. Pija moze kawy, lykaja jakies tabletki, ale i tak zasypiaja po prostu na stojaco i nie nadaja sie do zycia. Czlowiek, ktory ukladal nam plan, byl bezmyslnym idiota (co zreszta juz mu powiedzialem), a my teraz musimy za to placic... A naprawde, jest ciezko.... No to tak, zeby poprawic Wam troche humory :) |
Cytat:
Ogolnie dziekuje jeszcze raz ;) |
sajgon tera ma duzo osob...
ja np mam kolosa z matmy w piatek, w poniedzialek dwa kolosy z geologi, we wtorek egzamin z matmy, w srode zaliczeniowka z fizyki, w piatek egzamin z fizyki (jak zalicze kolosa srodowego) no i jeszcze poniedzialek zaliczenie z mechaniki. i to byloby na tyle... posrac sie mozna, ale na forum zawsze znajdzie sie czas ;) |
co Ciebie ugryzło...
poprostu dzisiaj wyjątkowa sytuacja, poszukaj takich postow.Nigdy nie bylo.Sa ludzie na tym forum co pisza wieksze glupoty. Zbliza sie koniec roku, jutro mam z fizyki sprawdzian (ucze sie), z anglika sprawdzian(na ktory ucze sie tez), dlatego prosilem o ten tekst po angielsku bo to nam zadala z dzisiaj na jutro i bym sie sam nie wyrobil, to samo z matmą...matme rozumiem (klasa mat-fiz-inf) tylko chcialem dokladniej to wiedizec, Panowie wytlumaczyli mi bardzo dobrze za co im dziekuje. To samo z anglika, wiedzialem ze jak zrobie zadanie, nie naucze sie na sprawdzian,i dzieki kolegom z forum bede mial to bardzo dobrze-rowniez za to im jeszce raz dziekuje. Wiem ze powinienem rozlozyc czas tak zeby zrobic wszystko, ale dzisiaj zdarzylo mi sie taki sajgon po raz pierwszy...i napewno nie bede codziennie z zadaniami na forum sypal. I nigdy tego nie robilem! |
kasprzak straszny leń jesteś. i wysługujesz się innymi. banalne zadanka z matmy i przetłumaczenie tekstu z ktorym sobie każdy uczeń liceum chodzacy na angielski poradzic powienien. zamiast siedziec w necie i prosic o to innych sam bys ten tekst prztlumaczyl. a zadanie z matmy... podobna historia. won od kompa i sie cos poucz. bo niedlugo bedziesz sie nas pytal czy Ci kieszonkowego starczy jak wydasz jego czesc
|
no andrzej9 - serdecznie dzieki. Bardzo ladnie napisales...twoją wersję napiszę.Dzieki :piwo::piwo::piwo::piwo::piwo::piwo:
Ale wielkie dzieki dla tych ktorzy otwarli tego posta a szczegolnie :piwo: dla tych co starali mi sie pomoc i napisali posta |
Ok, sprobujmy. Od razu mowie, ze tlumacze na zywca i nie patrze na to, co juz zrobil Czero, wiec mozesz sobie potem wybrac ktorac wersje, lub stworzyc z tych dwoch wlasna. No wiec:
Ona wola mezczyzne na ulicy "(Prosze pana), Czy moze mi pan pomoc?" Jest zimno, a ja nie mam zadnego miejsca do spania, Czy jest jakies miejsce, o ktorym moze mi pan powiedziec (moj dopisek - wydaje mi sie, ze tu raczej powinno byc: "Is there somewhere you can take me?" Wtedy znaczyloby to: Czy jest jakies miejsce, do ktorego moglby mnie pan zabrac?) On idzie dalej, nie patrzy za siebie Udaje, ze nie moze jej uslyszec Zaczyna gwizdac, kiedy przechodzi przez ulice Wydaje sie zawstydzony tym, ze tutaj jest (byciem tutaj) Coz, pomysl dwa razy (raz jeszcze), to kolejny dzien (inny dzien) dla ciebie i dla mnie w raju Pomysl dwa razy, to po prostu kolejny (inny) dzien dla ciebie dla ciebie i dla mnie w raju Ona wola mezczyzne na ulicy On moze zobaczyc, ze ona plakala .... - tego nie rozumiem, niewykluczone, ze to jakis idiom... (Ona) nie moze isc, ale probuje Pomysl dwa razy... O Panie (w sensie Boze), czy nie ma nic wiecej, co ktos moglby zrobic O Panie, musi byc cos, co mozesz powiedziec Mozesz powiedziec z rysow jej twarzy Mozesz zobaczyc, ze tam byla Prawdopodobnie zostala tam przeniesiona z innego miejsa Poniewaz tu nie pasuje Pomysl dwa razy... |
teksty.org -> stąd mam caly tekst piosenki, ale tlumaczenia nie widze!
|
Wiem, że była/jest strona z tłumaczeniami słow zagranicznych piosenek na j. polski. To było coś w stylu teksty.pl lub tlumaczenia.pl
|
dzieki czero!!!! :piwo:
to moze byc, jest swietne. czekam na dalsze propozycje... |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 18:11. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.