![]() |
Cytat:
sorki że nie na temat masz pw odpisz łaskawie |
Warner Music Poland planuje premierę płyty CD zawierającej zapis koncertu, który Jean Michel Jarre jeszcze w tym miesiącu. Będzie to pojedynczy krążek zatytułowany "Jean Michel Jarre: Koncert w Stoczni - Live From Gdańsk". Znajdzie się na nim m.in. aranżacja pieśni "Mury" Jacka Kaczmarskiego. Cena płyty wyniesie ok. 45 złotych.
|
|
Cytat:
Cytat:
Po drodze do domu wspominałem ze szwagrem jak kiedyś na sylwestra kupowaliśmy jeden taki ***8222;profesjonalny***8221; fajerwerk (ogromną kulę z wyrzutnią), która rozpryskiwała się podobnie jak te na koncercie. Zrzutkę robiło wtedy chyba z 10 osób ;), tutaj takie latały co kilka sekund ... |
No, fajnie, że jednak na żywo koncert mógł się podobać. Takie miałęm właśnie wrażenie, że transmisja telewizyjna była "płytka", a dopiero będąc tam można to było odebrać tak, jak zostało przygotowane :)
Co do tego, co działo się na scenie, to - wnioskując na podstawie transmisji telewizyjnej - dużo nie straciłeś nie widząc tego. Jarre grał na różnych instrumentach, czasami się uśmiechał i skakał i to właściwie wszystko. Wydaje mi się, że to co na niebie, było "o niebo" ;) ciekawsze. A jeśli właśnie chodzi o jakość dźwięku i fajerwerki na żywo, to właśnie tego żałuję, że nie mogłem widzieć będąc tam :) |
No to ja też wypowiem się na temat koncertu. Widziałem go na żywo.
Stałem w sektorze B2 (mniej więcej po środku całego tłumu) i miałem świetny odsłuch. Z początku na moment puścili z głośników za dużo basu i jak go od razu skręcili to troszeczkę za mocno, bo w niektórych kawałkach go brakowało. Ale generalnie dźwięk był rewelacyjny, czyściutki, ani za głośny, ani za cichy. Pierwszy raz po koncercie nie miałem wrażenia utraty słuchu :). Było tak dobrze, gdyż zestaw nagłaśniający miał jeszcze ogromny zapas mocy i gdyby techniczni chcieli, dosłownie zmietli by nas z tego placu. Stojąc miałem również bardzo dobry obraz na fajerwerki i światła, czego zapewne nie mieli ludzie z sektorów najbliżej sceny. Ci natomiast widzieli właśnie scenę, a ja nie :(. To jeden z minusów, nie widziałem kompletnie niczego, co działo się na scenie, tylko to co było na ekranach. Moim zdaniem na jednym z nich , powinno być cały czas to co jest na scenie, ale niestety ***8211; zobaczyłem to dopiero na nagraniu, którego dokonałem w systemie VHS :) ... . Od razu napiszę, że to, co widzieliśmy w telewizji diametralnie różniło się od tego, co było na placu. Nie słychać reakcji ludzi (poza przerwami), nie słychać fajerwerków, których odgłosy były wplacione w niektóre utwory, nie widać praktycznie telebimów, które tworzyły niezwykły klimat, ale najbardziej ucierpiała jakość dźwięku, która na żywo była 100% lepsza !. Panorama rzucała na kolana ... to tyle w tym temacie. Cały koncert miał niezwykły nastrojowy klimat skłaniający do przemyśleń i zadumy. Dokładnie czegoś takiego się po nim spodziewałem z okazji takiej rocznicy. Ci, którzy myśleli, że idą na większą dyskotekę pewnie się zawiedli, ale ja na pewno nie. Niektóre kawałki zabrzmiały powalająco, Equinox (świetna wizualizacja z ludzików z lornetkami), Randes Vous (wizualizacja z tańczącym gościem, na niebie miliony fajerwerków) czy Mury (piękny chór) to momenty, których nigdy nie zapomnę. Można się trochę przyczepić do laserów/świateł, które oświetlały niebo, myślałem, że będzie tego trochę więcej i na niebie będą się dziać niezwykłe rzeczy, a tak nie było. Jest to jednak niewielki minus w porównaniu do reszty. Moim zdaniem koncert był RE-WE-LA-CY-JNY. Zawsze byłem i będę wielkim fanem Jarra. Pozdrawiam |
Cytat:
Cytat:
Chodzi o to, że jeśli mówisz, o kimś ***8222;pajac***8221;, a inna osoba akurat ceni tego człowieka to odbiera Twoją wypowiedź jako obraźliwą, a nie prezentującą odmienne zdanie. Bo w końcu ktoś kto szanuje pajaca sam musi nim być, nieprawdaż ? Zawsze można było założyć nowy temat typu ***8222;Mam już dosyć Jarre-a***8221;, albo po prostu pominąć ten wątek skoro już tak miałeś go dosyć. Myślę, że nie ma co więcej roztrząsać tematu i udać się na :piwo: pozdrawiam |
Tak, jak pisałem wcześniej, spodziewałem się większego widowiska, ale myślałem, że tylko w telewizorze tak.. trochę "blado" to wyglądało. A jeżeli mówisz, że na żywo podobnie.. No szkoda.. ale i tak myślę, że warto było zobaczyć.
Tymczasem chciałbym rzeczywiście zobaczyć ten koncert w Chinach, bo wbrew zapowiedziom, to on chyba ciągle pozostanie najlepszym w karierze Jearra. |
koncer widzialem na zywo,
troche sie zawiodlem... spodziewalem sie, ze publika bedzie otoczona reflektorami fajerwerkami, a te walily tylko z jednego miejsca... malo muzykow na scenie (poza chorem i orkiestra wymfoniczna) Wczesniejszy koncertu na video i dvd zrobily na mnie wieksze wrazenie... Gdy tam bylem, kumpel przyslal mi sms, zebym przyszedlem do domu pograc z nim, bo ten koncert cos nudny (siedzial przed TV) i troche mial racje. aha... spodziewalem sie, ze bedzie glosno a tu fajerwerki zagluszaly muzyke ... a fanem jarra jestem od ponad 12lat |
ja nie bardzo lubie muzyke elektroniczną, ale wczorajszy koncert zrobił na mnie piorunujące wrażenie, aż dzisiaj pożyczam inny jego koncert jakiś z japonii gdzie ponoć było milion ludzi!!??
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
nom coś w tym jest. |
Jasny gwint, memo, jestem pod wrazeniem Twojego posta, naprawde!
chociaz mnie osobiscie zawiodl, jakos spodziewalem sie wiecej po tym, co ogladam sobie na plytce dvd, jakos srednio mi sie podobalo i zaczalem sie nudzic fakt ze gosc wyglada cholernie mlodo jak na te 57 latek Lech Walesa wypadl chyba najgorzej z wszystkich waznych elementow widowiska, nie przygotowal sie chyba zbytnio, a szkoda... |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 09:55. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.