![]() |
Pewnego dnia trzech przyjaciół - lekarz, prawnik i programista - wybrało się na ryby. Nagle zaczęło padać, więc postanowili schronić się w starej chacie przy jeziorze. W środku znaleźli starą lampę, a kiedy ją potarli, pojawił się dżin.
- Spełnię każdemu z was po jednym życzeniu - powiedział dżin. Lekarz myśli przez chwilę i mówi: - Chcę spędzić resztę życia na tropikalnej wyspie, bez zmartwień i z całą plażą tylko dla siebie! Puff, lekarz zniknął. Prawnik zastanawia się chwilę i mówi: - Chcę być najbogatszym człowiekiem na świecie, z ogromnym domem i prywatnym odrzutowcem. Puff, prawnik zniknął. Programista w końcu mówi: - A ja chcę, żeby tamci dwaj wrócili, bo zaczęło mi się nudzić. Puff, wszyscy trzej znowu siedzą w chacie. |
to jest nowe wcielenie Paliego :rotfl:
|
Ty chyba bierzesz nie to, co powinieneś. Albo zmień specjalistę. k***a
|
Rebe, ja jestem bardzo pobożny żyd, czy jak ja widzę młodą, piękną, powabną dziewczynę, to ja mogę na nią patrzeć?
Możesz. Rebe, a jak ona by zdjęła bluzeczkę, to czy ja mogę patrzeć na jej młode, kształtne powabne piersi? Możesz. Rebe, a jak by ona zdjęła spódniczkę i pokazała młode powabne łono, to czy ja na to mogę patrzeć? Możesz. Rebe, to na co ja, pobożny żyd nie mogę patrzeć? Na spawanie. |
Przyszedł facet do dermatologa.
Wyciągnął "instrument". Dermatolog długo oglądał i powiedział: To nie kiła. Jest pan uczulony na szminkę. |
Znam tego jamnika :czytaj:
|
Andrzej miał grubego i starego jamnika. Pewnego dnia ten jamnik przychodzi do niego i mówi:
-Słuchaj Andrzej, weź mnie wystaw na wyścigi chartów. -Zdziwiony patrzy na jamnika... -No stary, weź mnie wystaw, wygram. -Gościu myśli, kurde zwariowałem jamnik do mnie gada... -No weź mi zaufaj, mówię ci, wygram na bank. No uwierz we mnie. W końcu po paru przemyśleniach doszedł do wniosku, że skoro jamnik do niego gada to musi być wyjątkowy, wiec postawił na niego wszystkie oszczędności i dom w hipotekę. Przyszedł dzień wyścigu. Charty popędziły do przodu, zostawiając skundlonego jamnika w tyle. Kiedy charty dobiegły do mety, jamnik po przeczłapaniu kilku metrów rozpłaszczył się zasapany na ziemi. Facet w****iony na maksa podbiega do swojego jamnika i pyta: -Jamnik!? Co się do ***** jasnego stało??? -Nie wiem Andrzej... naprawdę nie wiem... |
Nie ma to jak z szefowa mailowo wymieniac opinie o ofercie firmy, widząc jak soczyście krytykuje i pisze ze się ich przetrzyma czasowo a nastepnie bedzie negocjować cene. Po czym dostaje maila z historia tej konwersacji która sama im wysłała w DW po chwili ... jak żyć ;P
|
Nie dawać dziadowi Józkowi, popieram :spoko:
|
Specjalnie dla Czechoja
Podczas przyjecia pani domu nalewajac alkohol nieustannie omija kieliszek jednego z gosci. Wreszcie ten nie wytrzymuje i pyta: - A dlaczego mi pani nie nalewa? - To pan nie jest abstynentem? - Nie, ja jestem impotentem. - No wlasnie, maz mi mowil, ze panu to nie warto dawac... |
I tak mu czesc postow naprawilem :D a to widzialem ze ma reklame w stronie domowej ale czasu nie mialem zaraportowac .
|
Oj tam, oj tam. Napracował się, żeby móc wsadzić reklamę w stronie domowej. Poczekamy aż wróci do sił :rotfl:
|
Ilość załączników: 1
nie będę oryginalny... to się nazywa być znawcą i mieć zdanie na każdy temat :) ;P k***a
|
Przychodzi baba do apteki i mówi do aptekarza,że chce kupić arszenik. -Po co pani arszenik?-pyta aptekarz -Chcę otruć swojego męża,który mnie zdradza.
-Droga pani,nie mogę pani sprzedać arszeniku,aby pani zabiła męża,nawet w przypadku gdy sypia z inną kobietą. Na to kobieta wyciąga zdjęcie na którym jej mąż kocha się z żoną aptekarza. -Ooooo!-mówi aptekarz- Nie wiedziałem,że ma pani receptę. |
Dramatyczna sytuacja w Austrii!
Kumpel mówił, że śnieg pada od dwóch tygodni, temperatura około -18, wiatr w porywach do 140km/h. Są odizolowani od świata, a jego teściowa cały czas patrzy przez kuchenne okno... Jeśli w przeciągu kilku dni nic się nie zmieni, to będzie ją musiał wpuścić do środka. |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 09:40. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.