Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Problem Ze Sklepem Rowerowym !! (https://forum.cdrinfo.pl/f5/problem-ze-sklepem-rowerowym-56140/)

Oktawian89 05.09.2005 17:12

Ilość załączników: 3
hehe :D nie spoko :D juz sie nie moge doczekać piątku || az pośmigam po lesie :D poskacze troche :D to jest to 8 )

A oto Moja czarna strzała :serdusz: :fiu:

ed hunter 05.09.2005 17:05

to teraz nie wykonaj czegoś takiego ||

http://cc.usu.edu/~bob/wreckbike.jpghttp://www.bikerfox.com/bicycle/cras...A_6041_020.jpg

http://www.davesag.com/bikeCrash/Images/1.jpghttp://www.gravityadventures.net/ima...rek-crash1.gif

http://www.zokov.net/bike/titan/pic/crash3.jpg

:D

Oktawian89 05.09.2005 16:40

własnie przyjehcałem na mioim rowerku :serdusz: :D wszystko ok , jeszcze tylko pedały wimieniłem na metalowae (28zł) :D i wszystko gra jezdzi sie przepieknie jak zawsze :P W koncu nie wiem ile ojciec dał za naprawe , najpierw nie chciał powiedzieć a potem powiedziałze niby 50 zł ale czy to prawda ? :D dobra mam rower sprawny i to sie liczy ! :D thx wszystkiom za pomoc :D
pozdrawiam

andrzejj9 05.09.2005 08:42

Myślę, że nie bez znaczenia jest styl jazdy, bo nic takiego wymieniać nie musiałem (kilka razy rower był tylko na dokładniejszym przeglądzie i regulacji), a niektórych z naszych wycieczek łagodnymi nie nazwałbym na pewno :) (120km po piaskach, leśnych i polnych drogach, z czego droga powrotna w czasie burzy i ogromnej ulewy - rowery po powrocie wygladały tak (my zresztą też ;) ) że w całości wrzuciliśmy je do pobliskiej rzeczki, żeby się trochę wyczyściły. Potem zresztą po tej rzeczce, gdzie nurt jest bardzo szybki, ale głębokość rzadko przekracza metr, próbowaliśmy trochę jeździć - oczywiście w prądem. Ciekawe wrażenia :) ).

Inne ciekawe wycieczki mieliśmy w "Lądku Zdrój", gdzie wjechaliśmy jakimś cudem na dużą górę (jechaliśmy na nią z 25 km..), a potem z niej zjeżdzaliśmy - i to nie asfaltem ;) Piaski, skały, strumyczki, trawa i każdy inny rodzaj podłoża mieliśmy po drodze, ale generalnie zjazd był przedni. Choć nie ukrywam, że przedni amortyzator to było to, czego mi wtedy najbardziej brakowało..

ed hunter 05.09.2005 06:20

Cytat:

Napisany przez andrzejj9
Ja w 97 kupiłem rower za 550 złotych. Przejechałem nim ok. 4000 km. po najróżniejszym terenie w tym także piaskach, błotach, polach itp. Do dziś rower jest w świetnym stanie, a jedyna wymieniana rzecz, do opony.

jeśli nie Wymieniałeś łańcucha i tylnego wielotrybu to znaczy, że była to delikatna jazda. :taktak:

andrzejj9 04.09.2005 23:37

50 to nie 300, co prawda też bym nie zapłacił, ale to jeszcze kwota, którą można przeboleć. Ale tym samym ci serwisanci przystając na to potwierdzili tylko, że są oszustami. Teraz należałoby jeszcze tylko wezwać policję i sprawić, żeby to była ostatnia próba wyłudzenia pieniędzy w ich życiu..

Oktawian89 04.09.2005 23:01

ok :D jest tak ze ojciec powiedizał ze nie zaplaci 300 zł ... za naprawe z tego co mi powiedział to dogadał sie z kolesiem i zapłacił 50 zł ... na naprawe przerzutki , reszcze zrobili w ramach serwisu czyli łozycka w kierownicy i wyregulowanie wszystkiego...
uff :D

andrzejj9 04.09.2005 22:59

Cytat:

Napisany przez NeoFighter
ja swoje 'dwa kolka' kupilem jakies 7 lat temu za 1k, teraz wyglada jakby mial pol roku, jezdze duzo, bez wzgledu na rodzaj terenu (ale nigdy na deszczu)


jak juz ktos wczesniej powiedzial 'jak sie dba, tak sie ma', czy jakos tak :)

Ja w 97 kupiłem rower za 550 złotych. Przejechałem nim ok. 4000 km. po najróżniejszym terenie w tym także piaskach, błotach, polach itp. Do dziś rower jest w świetnym stanie, a jedyna wymieniana rzecz, do opony.

Patrix 03.09.2005 12:04

Cytat:

Napisany przez baliczek
ja bym zrobił tak:

Oo to jest ciekawe :)
Trzeba poszukać i napisać jakiś wzór papierka :)
Potem do szuflady moze sie nie przyda hehe

NeoFighter 03.09.2005 11:58

ja swoje 'dwa kolka' kupilem jakies 7 lat temu za 1k, teraz wyglada jakby mial pol roku, jezdze duzo, bez wzgledu na rodzaj terenu (ale nigdy na deszczu)


jak juz ktos wczesniej powiedzial 'jak sie dba, tak sie ma', czy jakos tak :)

baliczek 02.09.2005 21:36

ja bym zrobił tak:
ja bym skorzystał z " niezgodności towaru z umową " coś podobnego do rękojmi tylko dla osób cywilnych - nie interesują Cię wtedy żadne postanowienia zawarte w karcie gwarancyjnej - wszystko reguluje kodeks cywilny. Składasz pisemną reklamację z zaznaczenie, że korzystasz z ( tu nie pamiętam paragrafu - a nie chce mi się już szukać ) ale chodzi o to co Ci podałem na wstępie, opisujesz dokładnie jak doszło do powstania usterki zwracając uwagę aby nie mogli się doczepić z twojego opisu, że usterka powstała z Twojej winy i piszesz w rządaniach reklamującego: prosze o bezpłatne usunięcie wady lub zwrotu gotówki. Pismo takie składasz w piątek aby mieli miej czasu a mają 14 dni na ustosunkowanie się do twego pisma. A zapomniałem Ci powiedzieć, że nie podajesz telefonu kontaktowego tylko adres - pytasz co mi to da - jest taki przepis który mówi że jesli w przeciągu 14 dni nie powiadomią Cie pisemnie że Twoja reklamacja nie może być pozytywnie rozpatrzona to automatycznie zgadzają się na twe warunki które im postawiłeś - wierz mi firmy często zapominają powiadomić pisemnie listem poleconym o takim fakcie - a jak Cie nie powiadomią to sprawę masz już wygraną w każdym sądzie grodzkim - zyczę powodzenia

Oktawian89 02.09.2005 20:35

hmm Moj ojciec zaplacił... z włąsnej kieszeni... wiec teoretycznie mnie to nic nie kosztowała chodz darłem sie na niegoczemu to zrobił , przecie ta kase mogl mi dac ja bym lepiej ja wykozystał. Jutro o 14 odbieram rower to pogdam z panami,,, co i jak ;/
pozdrrawiam

TORQUE 02.09.2005 18:09

ja kiedyś jechałem dość szybko po asfalcie, w pewnym momencie tylna przerzutka (Schimano) wygięła się i wkręciła między szprychy. Mnie wyrzuciło na jakieś 3-4m przez kierownicę :blee:, jak zebrałem siły i wstałem to zaczęłem :klnie: na rower. Potem przez jakieś 2 tygodnie bolał mnie kręgosłup i ciężko było mi się poryszać, ale teraz kupiłem nową przerzutkęi dalej jeżdżę. ;)

andrzejj9 02.09.2005 16:57

Pamiętam jak kolega kupił sobie właśnie w supermarkecie jeden z tych niedrogich "rowerów". Nie potrzebował rewelacji, bo chciał tylko jeździć na uczelnię więc kupił jak najtaniej się dało. Po mniej więcej dwóch tygodniach rower przestał działać, bo po prostu wszystko się jakoś.. "powyginało", mechanizm, rama.. sam dokładnie nie wiem.

No więc wziął rower i poszedł z reklamacją tam, gdzie go kupił. Oczywiście usłyszał, że raklamacja nie może być uznana, a jako uzasadnienie zaczęto mu tłumaczyć, że płacąc taką cenę, zgadza się na niższą jakość produktu i po prostu nie jest on przystosowany do takiego użytkowania... i inne tego typu bzdury..

On najpierw próbował dyskutować, ale w końcu dał sobie spokój, wziął kartkę papieru i rozrysował im układ obciążeń działających na rower (a że studiuje na mechanice to nie było to dla nieg problemem) i pokazał, gdzie ewentualnie mogą powstać lekkie zniekształcenia..

W tym momencie dyskusja jakby się urwała i reklamacja została przyjęta, a w ostateczności chyba i zwrócone pieniądze ;)

Patrix 02.09.2005 16:49

Cytat:

Napisany przez piotrek123
Po takiej jeździe myje rower wężem i potem smarowanko łańcucha.

heh ja niestety zalałbym sąsiadów przy tej operacji :D


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 19:11.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.