![]() |
:haha: :spoko:
pozdrawiam ps. wolałbym zaniżenie transferu niż utratę danych, ale czy to oznacza że te szybsze dyski są niebezpieczne ?, raczej nie ... |
No to kasować ...nie przypominam sobie abym wyrażał zgodę na umieszczanie mnie na pierwszej stronie ! ;).
A mam takie pytanie rodem z familiady: co byś wolał zaniżenie transferu o 20% swojego dysku czy utrate danych ? ;). Wnioskuje także skasować kilka innych z tej felernej 10-tki na pierwszej stronie - bo obecnie są one znacznie bardziej niebezpieczne niż ta moja pechowa 640-tka. Myślę że Bartez przychyli się do Waszych propozycji jakie by nie były - sorry ale ja jak zawsze zresztą jestem niewinny i wogóle to nie mam czasu i wogóle się bardzo spieszę ... :). A i jeszcze jedno - nawet złotówki nie wziąłem za reklamę tego modelu. Oczywiście pozdrawiam. |
Zobaczyłem i inne testy bo jest przecież link zobacz więcej testów :taktak:, ale akurat masz pecha że wyświetlasz się jako pierwszy w zestawieniu i wszyscy wszędzie komentują właśnie ten wynik :).
Sam wcześniej kupiłem 320-stkę z której jestem bardzo zadowolony. No a 640 miał mieć przecież tylko jeden talerz więcej ... echhh Nie znam innego dysku, który posiadając ten sam symbol miałby tak drastycznie różne parametry, więc zmiana innych wyników jest niepotrzebna. Rozbieżności są zawsze i jestem tego świadomy, sprawy by nie było gdyby chodziło o małe wartości w granicach błędu, nie zaś o ponad 20 % ... pozdrawiam |
Cytat:
A tak poważnie - nie mialem naprawde nikogo na myśli. Wstydze się ale oprócz Barteza nie znam tutaj praktycznie nikogo. Jeśli już mam chwilę czasu przegledam tematy, posty ale niestety nie przywiązuje się do nick-ów (nie pamiętam kto ,co, kiedy napisał). Prawdopodobnie nawet gdgyby mnie tutaj ktoś opluł, zapomnialbym po miesiącu. To tyle w kwestii picia :). Cytat:
To z kolei pośrednio wiaze się z : Cytat:
Rozumiem ,że masa osób czytających ranking dysków umieszczony na poczytnej stronie Y rzuca się inny model ?. Mam nadzieję ,że inne parametry mojego testu (np. jego temperatura)nie bedą wyrocznią i nie będę się musiał z tego gesto tłumaczyć. Niemniej zgadzam się z Tobą - każdy ranking, test bedzie dla pewnego grona wyrocznią i może wprowadzać w błąd. Mój poprzedni pierwszy post w tym temacie własnie przestrzegał przed tego typu oceną sprzętu. I tak się właśnie zastanawiam... czy ja kiedykolwiek rzucałem się na sprzęt sugerując się jednym wynikiem testu ?...nie przypominam sobie...ale zostawmy to. Jako unikniecie tej sytuacji proponujesz: Cytat:
Rozumiem że cała reszta dysków z bazy także ma posiadać dopiski w stylu: wymagany upgrade firmaware w celu funkcjonowania dysku ?. Oj działoby się, gdyby osoby zasugerowane tym dopiskiem postanowiłoby w ten sposób ratować swój dysk... Niemniej popieram wniosek dopisku, czy nawet skasowania wyniku - zgłosić wyzej, bo ja nie czuje się upożniony... (zero ironii z mojej strony - po prostu zgadzam się z Tobą). I znów się zastanawiam co począć z tymi testami, ktore wykonałem dotychczas ?. A nóż widelec ktoś osiągnie gorszy wynik niż ten, który umiescilem w teście ?, będzie się bardziej grzał albo bedzie miał inny czas dostępu ?. Sami widzimy, że sama seria dysku na nic się tutaj zda. |
Cytat:
Dyski WD nie są bardziej cacy ani bardziej be. Obecnie są po prostu bardziej godne zaufania. Ktoś spyta jak ważne jest zaufanie ?. Pokazuje to choćby ten mój post. Kupując urządzenie po pół roku mam dokładnie to samo co poprzedni właściciel, i to rozumiem. Nie martwi mnie zupełnie fakt, że dysk ten ma taką wydajność jak sławny "wolny" Samsung 640 MB, bo tego dokładnie się spodziewałem. Nie mam poczucia, że zostałem naciągnięty i oszukany, dostając gorszy produkt. Przykład który podałeś, czyli procesory, karty graficzne czy nawet kiełbasa są inne. Kupując procesor czy kartę graficzną masz deklarowaną prędkość którą sprzęt ten uzyska, dodatkowy zapas mocy to bonus. Kiełbasa jak każdy wie też może się trafić bardziej smaczna lub mniej. Wszyscy więc jesteśmy świadomi w co się z nami gra i jest na to pełna akceptacja ***8211; no może poza zupełnie zepsutą kiełbasą :). Z dyskami sprawa wygląda tak, że producenci nie podają dokładnych danych. Jednak od lat istnieje tutaj zasada powtarzalności produktu, co do tej pory nie zawodziło. Jasne jest, że testy nowych egzemplarzy będą wszędzie gdzie się tylko da, i to właśnie wykorzystał Samsung co uważam za działanie wyjątkowo perfidne. Sami możemy zaobserwować jak to działa. Na stronie głównej jest Twój test 640-stki który pokazuje wydajność nieosiągalną w chwili obecnej dla tego sprzętu. Cała masa osób kupiła go (łącznie ze mną) i nadal kupuje z powodu tego właśnie testu i potem klnie pod nosem. Osobiście uważam, że ten pomiar powinien być oznaczony odpowiednią adnotacją lub nawet skasowany, bo strasznie wprowadza w błąd. Nie uważam oczywiście, że Ty jesteś winny tej sytuacji. Zobrazowałem jedynie jak zostali potraktowani niektórzy klienci przez wiadomą firmę, którzy kupili ten dysk od pewnego momentu ... pozdrawiam |
Hitachi tez polecam. Jeszcze nigdy mnie nie zawiodly te dyski... Niestety najbardziej to na Seagate sie zawiodlem i Samsungu.
Jak pisalem na forum dwa miechy temu ze 7200.11 500GB sa wadliwe to nikt mnie nie sluchal :) |
Jeszcze zostaje do wyboru Hitachi.
Ja mam w taniej (czyt. z cienkiej blachy) obudowie 3 dyski WD. Zadnych istotnych wibracji nie zauwazylem, natomiast sumaryczny szum jest slyszalny. |
Cytat:
Cytat:
Modele F1R (wersja RAID)oraz F1P (wersja z 5400obr.) to całkowicie różne, odmienne dyski z tej serii ,do których nie odnosiłem się w tym wątku bezpośrednio. PS. Prawdopodobnie każdy z nich dodatkowo będzie miał 2-3 wersje co da nam sume 6-9 róznych dysków :). |
Hehe, w sumie z oczywistości nie napisałem...
urządzenie najbardziej popularne czyli zwykły PC. |
A może tak jeszcze Koledzy napiszą w jakim urządzeniu ma pracować konkretny dysk? W końcu inny dysk będzie do komputera (obr 7200 bądź też 10000) a inny do tunera sat (obr 5400, jak najniższa pobierana moc ze względu na podgrzewanie wnętrzności) czy też do notebooka.
PS co do Samsungów F1 są ich na pewno 3 wersje:F1, F1R i F1P |
Pierwszy dysk wpada w wibracje (1.mp3) przynajmniej na moje ucho do pewnej prędkości wibruje zanim wskoczy w równowagę. Drugi dysk (2.mp3) znowu na moje ucho płynnie się rozpędza, nic mu nie przeszkadza więc nie wibruje.
|
Cytat:
Jestem od kilku lat przeciwnikiem firmy "1"... Oczywiście dopuszczam zmianę ale po tym co się dzieje ostatnio z dyskami tej firmy - moje zaufanie do tej firmy wygasło na conajmnije rok. Na dzień dzisiejszy zasmakowałem w dyskach firmy "2"... Oczywiście dopuszczam zmiany ale po tym co widzę w moim komputerze... moje zaufanie do tej firmy wzrosło na conajmniej nastepny rok. Procedura testów głośności, którą opracowałem pozwala mi w szybki sposób wykluczyć dyski głośne lub dziwnie się zachowujace podczas startu. Przykład dwóch dysków tej samej pojemnosci, o tej samej liczbie obr./s, o tym samym rozmiarze pamięci podręcznej: http://www.jarorybnik.neostrada.pl/acoustic.zip Dobre ucho powinno wychwyć efekt wibracji, jaki wpada jeden z dysków. Były też dyski, których efekty akustyczne mogły zjeżyć włosy na głowie (piski, zgrzyty podczas startu). Takie dyski mają małe szanse dożyć końca gwarancji, nawet jesli producent mówi że "te modele tak mają". Jeśli chodzi o wydajność - baza dysków znajduje się na głównej stronie, na którą serdecznie zapraszam. Jeśli chodzi o awaryjność - nie są mi znane żadne procedury testowe. |
Cytat:
Kiedyś to były czasy, szedłem do sklepu brałem to co nie wraca na serwis i cześć. Teraz mam internet i czytam: to nie działa, tamto się trzęsie, a co innego wyje. Dowiaduję się, że to co było dobre miesiąc temu to mogła być ściema do celów PR i teraz może być zupełnie coś innego pod tą samą nazwą. Producenci mają jakość gdzieś, liczy się tylko liczba cyferek w kolumnie sprzedaż i zaczynają robić jak chińskie fabryki badziewia, padnie ? trudno, masz tu nowe, bo tak się bardziej opłaca. Dobrze, że przynajmniej dyski są teraz relatywnie tanie w przełożeniu na oferowaną pojemność, ale z drugiej strony spadek cen musi być czymś spowodowany, gdzieś trzeba przyciąć koszty, a gdzie najlepiej się tnie ? Bo przecież nie na dziale PR. Ja osobiście najważniejsze dane mam pokopiowane w przynajmniej 5 miejscach, nie zdziwił bym się jakbym jakąś troszke starszą wersję znalazł jeszcze gdzieś indziej, może to lekka przesada z mojej strony, ale przynajmniej jestem całkowicie spokojny, padnie ? a niech se pada, mam gwarancję. Prawdopodobieństwo, że mi to zniknie na raz ze wszystkiego jest jak trafienie 6 w totolotka. |
Cytat:
I od niedawna straszny wysyp komentarzy do tego dysku na proline, komputronik itd. Lepiej zainteresuj się diagnostyką swojego HDD - mój po backupie powoli umiera. @januszp Jako osoba neutralna:D coś polecisz ? Zauważalne jest, że czym bardziej jakiś model jest popularny tym więcej narzekania - bo większa ilość sprzętu jest u ludzi a statystycznie czym więcej jest u ludzi tym więcej awarii. Jednak kupując mniej popularny model bez krytyki też można się nadziać ponieważ nie zdobywając popularności nie przeszedł "chrztu bojowego". |
Różne serie dysków były, są i będą.
Wpływ na to mają w 90% kwestie finansowe, kwestie związane z rożnymi miescami ich produkcji itp. Nie było chyba słynniejszej serii, jeśli chodzi o zróżnicowanie polegające na ilości talerzy, głowic od F1 Samsunga***8230; Podstawowe dane producenta (Samsung) zamieszczone na stronie internetowej nie przewidują informacji odnośnie liczby głowic czy talerzy. Czy jest to zgodne z obowiązującym prawem ? - myślę że tak, czy jest to fair ? - myślę że nie. Być może przeoczyłem te informacje, może były one tam kiedyś zawarte ? ***8211; jeśli tak proszę o sprostowanie. Jeśli jednak ich nie było, to może winę ponoszą pośrednicy, sklepy reklamujące dyski z błędnymi danymi ?. Podana jest za to waga dysku i tutaj można dociekać który dysk ile ma talerzy ;). Zanim zaczniemy snuć jakiekolwiek teorie spiskowe na temat serii dysków z serii F1 może warto sięgnąć do przykładów, gdzie takie "sztuczki" są na porządku dziennym ?. Praktycznie każdy podzespół naszego komputera mógłby być bliźniaczym odpowiednikiem F1. Procesory (podatność na podkręcanie w zależności od serii), karty graficzne, na kiełbasie Śląskiej (która to w każdym sklepie inaczej smakuje) kończąc. Mając grubo ponad 30-tke byłem świadkiem tryumfów wszystkich możliwych producentów dysków twardych. W tym miejscu mógłbym snuć moje nudne teorie na temat zmowy producentów co do dzielenia się palmą zwycięstwa w określonych odstępach czasowych. W walkę producentów na nowe technologie z korzyścią dla nas dawno przestałem wierzyć. Są efektywniejsze sposoby aby utrzymać firmę (rok my, rok wy). Sposób (jeśli można to tak nazwać) Samsunga, polegający na wypuszczeniu kilku tysięcy szt. dysków bijących konkurencję i zasypanie rynku kilkoma milionami dysków przeciętnych także do tej polityki marketingowej należy, gdyż w jakiś sposób trzeba przejąć klientów. Byłoby niesprawiedliwe adresować nasze oburzenie tylko w kierunku Samsunga, gdyż są firmy które mają na sumieniu proste zaniedbania, przyczyniające się do notorycznych uszkodzeń dysków, a co za tym idzie naszych danych. Zastanawiającym jest fakt wpadania firm we własne sidła marketingowe. Reklamy produktów aby przyciągnąć klientów swymi kosmicznymi technologiami są obecne tak szczegółowe, obszerne, iż trudno się dziwić przeciętnemu, dociekliwemu ( dobrym tego słowa znaczeniu) Kowalskiemu, który sprawdza czy opornik R452 został wykonany rzeczywiście w Kanadzie czy Chinach. Sprawa poprawnie funkcjonującego sprzętu często ma aspekt marginalny, ustępując kwestii oszukańczej polityki firmy X, która akurat do jego modelu włożyła opornik z Chin. Z mojego bełkotu na pewno trudno wysnuć jednoznaczne wnioski, zatem pozwolę sobie je w punktach przedstawić. 1. Nie ulegajmy magii egzemplarzy (dotyczy to wszelakich produktów) 2. Samsungi są be, WD-ki są cacy***8230; albo lepiej ***8222;w życiu już nie kupie dysku firmy X - takie podejście wywołuje u mnie efekt wymiotny. 3. Polecając znajomemu model dysku zastanówmy się 3x, gdyż możemy w szybki sposób zyskać wroga. 4. Chcąc rady, unikajmy ich od Władka z klatki obok, a odpalmy przeglądarkę. Praktycznie wszelkie przekręty, wadliwe serie są tam dość szybko weryfikowane przez klientów. Nie chcę używać nazw firm ale i na tym forum były poruszane bardzo dziwne przypadki serii dysków. PS. Pytając dość szczegołowo firmę Samsung o rożnicach modeli F1 (640GB) otrzymalem chyba generowaną automatycznie odpowiedź, iż wszystkie dane odnosnie tego modelu znajduja się na stronie głównej. W przyadku klientów indywidualnych, to normalne zachowanie się firmy. Może uda się namówić Barteza aby ten z kolei namowił Komputronik lub innego większego kontrachenta na postawienie jednego prostego pytania dotyczącego owej serii ?. |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 15:25. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.