![]() |
Cytat:
Jeśli by nie grzało to ani przyjemne ani pożyteczne. Jeżeli to ma 3kW to jeszcze ma sens, grzanie tym opłacalne nie będzie, ale chociaż jakaś przyjemność z posiedzenia przy ogniu. A 3kW to nie tak mało. |
|
Ilość załączników: 1
To ja mam inną propozycję. Przynajmniej oryginalne i napoczyna pewien dyskurs kulturowy.
Załącznik 60949 |
To akurat jest dom..
A co do porównania - no właśnie nie ma opcji dziewczyna albo lalka. Jest lalka albo nic :> (nie żebym akurat ten wybór uważał za porównywalny ;) ) |
wybrałbym nic. to tak jakbyś miał do wyboru dziewczynę lub lalkę dmuchana ||
zbieraj na dom tam se strzelisz kominek że hoho |
Cytat:
Nie jest istotne, czy prawdziwy kominek jest lepszy, skoro nie można go w danym miejscu zamontować. To nie jest albo albo - to jest czy bio czy nic. |
Cytat:
Brykietu używam do rozpalenia i szybkiego nagrzania, a potem na wierzch wilgotna, albo sucha kłoda, to zależy od temperatury na zewnątrz. Jak zostają miejsca po bokach po wsadzeniu kłody, a mróz jest tęgi, to też je zapycham brykietem. |
Czyli dekoracja, taka atrapa kominka.
Moim jednak zdaniem bez ciepła nie ma nastroju, który daje prawdziwy kominek. :taktak: Choć nie widziałem takiego bio w akcji więc opinia to może ulec jeszcze zmianie. |
Tu nie chodzi o cieplo, lecz o estetyke i nastroj - od ciepla mam CO ;-)...
|
No ale w bloku to jest zazwyczaj tak gorąco, że po co się jeszcze grzać kominkiem :hmm:
W Lublinie nie widziałem brykietu z czegoś innego niz sosna. Chyba się zmówili. W dodatku w tym roku jakaś podła, gorzej sie pali i więcej popiołu. Dziś będę w lerła merlę poszukam tego barlinka. |
Jak się nie da normalnego kominka zrobić, bo blok, bo koszty, bo przemarsz wojsk, bo żydowskie święto, to widziałem kiedyś fajne elektryczne, niezła imitacja płomienia plus można było włączyć ciepełko, chyba z 1500 W.
Brykiet Barlinek z dębu, buku, jesionu - tak na węch oceniam, 8,50 za 10 kilo. |
Dla mnie to bez sensu trochę, jeżeli ma nie grzać.
Kominek to nie tylko efekt wizualny. Jak nie grzeje, nie emituje kilowata podczerwieni, to to jest atrapa. Jak lizanie lizaka przez szybę. Nawet jeżeli to będzie prawdziwy (nie wyświetlany) ogień. Bo patrzenie w wyświetlany ogień i udawanie że jest fajnie to w ogóle przemilczę. W prawdziwym kominku nie zawsze jest płomień, czasem tylko rozżarzone drewno. A mimo to działa w zimne dni jak magnes. Nie trzeba na niego patrzeć, to się czuje całym ciałem (taka wielka lampa solux). Wymienianie zalet, że nie dymi i nie ma popiołu to jak reklamowanie samochodu który nie spala benzyny, ale też nie jeździ :hmm:. Może być stylowy i ale co z tego. Z resztą jak się umie obsługiwać kominek to dym i sadza jest tylko w kominie || Podsumowując : żeby to miało sens to moim zdaniem MUSI GRZAĆ. No i paliwo. 5L bioetanolu kosztuje ponad 50zł. Troche drogo. Za 50zł to można mieć 70kg brykietu sosnowego z pierwszego lepszego hipermarketu. |
Cytat:
Cytat:
|
Kup czysty propan, ino w czystej butli nie używanej do mieszanki.
Capią i smolą głównie pochodne spalania butanu. Propan jest lepszy, a mieszany jest chyba tylko z powodów bezpieczeństwa, chodzi o temperaturę przechowywania. A jeszcze lepiej Edi lampkę acetylenową, czyli okupacyjną karbidówkę :) Jaki nastrój do esejów Rafała i poezji Marka :) Ino capi taka lampka okrutnie :ysz: |
Piecyki na naftę, te Zibro też miału nie capić, na propan butan z katalizatorem też nie, a wszystko capi, nadaje się do pomieszczeń warsztatowych z mechaniczną wentylacją. Może tu jest lepiej, sprawdzajcie.
Pali, Ciebie to zaczadziło na amen i masz teraz zespoły napięcia przedmiesięcznicowego, cóż poradzić. |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 22:08. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.