![]() |
Z dniem jutrzejszym czytnik RSS/ATOM od Google przestaje istnieć, więc jeżeli ktoś nie zrobił sobie backupu to czas najwyższy ;)
Z zamienników polecam Feedly. |
Czytnik RSS/ATOM to nie strona www.
Jeżeli chce zobaczyć dany news w pełni otwieram go w przeglądarce. Kolejny temat w którym próbujesz tollować... |
E tam. Po co ci aplikacja?! "Wersja mobilna" to jest to!
:szczerb: |
Ilość załączników: 3
Pokazałem Wam, że newsy dodane do czytnika można łatwo zweryfikować po tytule+zajawce.
Wiecie co mi się podoba w takiej subskrypcji? Ma to KAŻDY serwis. Ostatnio widziałem na YT jakiś filmik, okazało się że kanał jest ciekawy. Wystarczyło w FF wybrać Zakładki -- Subskrybuj stronę i kanał lądował w Feedly, gotowy do podpięcia. Jeżeli ktoś zacznie korzystać z czytników - mówię o prawdziwym czytniku a nie popierdółce, która tylko go udaje, to zacznie się dziwić jak mogła inaczej przeglądać serwisy ;) Oczywiście dalej przeglądam serwisy manualnie - często poszukując nowych źródeł (obecnie 149 w subskrypcji), jednak czytnik to podstawowe źródło informacji. Poniżej kilka zrzutów z mobilnej wersji Feedly ;) ot tak na zachętę :D Załącznik 62273Załącznik 62274 Załącznik 62275 |
Cytat:
|
Oczywiście można wyświetlić pierwszy akapit. Można nawet przeczytać całego newsa tylko po to, by się przekonać jak był bezwartościowy.
Ale to nie zmienia faktu, że z całego artykułu zawsze najważniejszy i wpadający w oko jest nagłówek i to on decyduje, czy danego newsa czytamy czy olewamy. A ten jest zazwyczaj zmanipulowany do granic możliwości. W absurdalnych, ale nie tak wcale rzadkich przypadkach, zaprzecza reszcie wiadomości. Nie chce mi się sprawdzać, weryfikować i omijać pułapki zastawione przez redaktorów. Jeżeli treść, w tym nagłówki, są nierzetelne, cały serwis ląduje dla mnie w wirtualnym koszu. Co więcej, majstrowanie przy nagłówkach pozwala łatwo manipulować opinią publiczną, jeżeli więc ich przesłanie odbiega od faktycznego stanu, to serwis jest totalnie niewiarygodny. I w rezultacie dochodzimy do wniosku, że po co tracić czas na czytanie wiadomości niewiarygodnych i nierzetelnych? Serio, szkoda baterii w smarcie. Można ją z pożytkiem przeznaczyć na zagranie Bad Piggies :D |
Ilość załączników: 3
Mój czytnik (obecnie Feedly) ma ustawione wyświetlanie po linijce newsów. Gdy mnie coś zainteresuje na tyle, aby otworzyć stronę z nim to klikam, w innym przycisku rozwijam o "zajawkę".
Tak więc to, że ktoś sobie nie wyświetla pierwszego akapitu danego tekstu tu jego problem, a nie serwisów... Tak się prezentuje kanał Biznes Interii w Feedly. Oprócz tytułu jest też pierwszy akapit, który mniej więcej mówi o czym jest tekst. Załącznik 62261 Załącznik 62262 Załącznik 62263 |
To zależy jaki czytnik. Ja wtedy używałem WinBara, który z racji tego że sie mieścił w pasku - mógł sobie pozwolić tylko na jedną linijkę tekstu.
:taktak: |
Nie zrozumiałeś. Chciałem abyś pokazał jak ten news wygląda w czytniku. Spróbowałem sobie podłączyć dział BIZNES pod czytnik.
Tak wyglądają newsy: tytuł + pierwszy akapit(zajawka). Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
---- Podsumowując. Chcecie sobie ciągle odwiedzać portale OK, wasza sprawa - osobiście preferuje mieć newsy w jednym miejscu :). Tylko proszę tutaj nie wmawiać mi, że portale podają tylko tytuł, który nic nie mówi bo tak nie jest. |
Nie wiem, gdy korzystałem z RSS, pare ładnych lat temu, to nagłówki pokrywały sie z tym co na stronie. Jak jest teraz pojęcia nie mam.
|
Jak wygląda ten nagłówek w kanale RSS/ATOM?
Kanały oprócz tytułu dodają zajawkę, tzn. kilka pierwszych zdań. |
Wiesz, jak to mówią "jedna jaskółka wiosny nie czyni". Jasne, nie wszystko da się przerobić na chłytliwe hasła. Ale głupich nagłówków długo szukać nie trzeba.
Chociażby dziś, interia.pl. "Ważne: Trzymacie tam pieniądzie? No to szybko, w nogi!" http://biznes.interia.pl/news/wazne-...w-nogi,1907972 Pomijając już tytuł wymyślony przez ucznia klasy trzeciej podstawówki, pewnie zastanawiasz się cóż może być tak ważnego, że trzeba szybko wiać? mBank bankrutuje? Alior dodaje opłatę 100zł do prowadzenia rachunku? A może wykryto kolejny Amber Gold? Intryguje, nie? Trzeba sprawdzić. Nieeee to tylko Luksemburg ogranicza tajemnicę bankową :sciana: Wybitnie ważna wiadomość, już widzę jak większość Polaków wycofuje stamtąd swoje gigantyczne zarobione na czarno oszczędności :rotfl: Powiedz mi ile osób kliknęłoby w ten link, gdyby napisali po prostu "Luksemburg ogranicza tajemnicę bankową"? Cztery. Z nudów. |
Cytat:
Przed chwilą wszedłem na kanał wiadomości dotyczących Polski na WP.pl. Przykładowy news: Cytat:
Tak czy siak kanały spełniają moim zdaniem rolę. |
Niestety, polskie serwisy rzeczywiście lecą głównie nagłówkami. Dlatego z polskich subskrybuję jedynie te, co do których mam pewność że nie zawiodę się poświęcając kilka sekund na zapoznanie się z treścią. Tu nawet nie chodzi o brak czasu, bo to wiele nie zajmuje, a o irytację.
W przypadku bardzo niewielkiej liczby stron które jak dotąd są całkiem w porządku, czytam większość newsów - dotyczy to szczególnie branży technologicznej. Nawet jeśli dany nagłówek nie do końca mnie interesuje, to wiem że w rozwinięciu znajdę informację, która została napisana w możliwie najciekawszy sposób, że redaktor dołożył starań, żeby temat (jaki by nie był) przedstawić tak, aby news się spodobał. Sam staram się przynajmniej od czasu do czasu napisać jakąś informację w formie krótkiego felietonu, a nie bezdusznej notki, żeby czytało się takie cuś gładko, ale z przyjemnością. Większość stron to jednak bełkot i masówka. A najgorsze jest to, że tworzony przez profesjonalistów, którzy obrali tę drogę, jako mimo wszystko, na krótką metę, najbardziej opłacalną. W przyszłości i tak czeka nas model płatnego dostępu do treści - to jest nieuniknione. To nie znaczy, że reklama jako forma marketingowa się wyczerpie, ale bez wątpienia będzie przybierać inne formy, uciekając po trosze od tego co znamy dziś - a na pewno nie będzie dawała takich zysków jak dziś. Obecne kłopoty TVP wynikają m.in. właśnie z kryzysu reklamy w telewizji, która przez całe lata opierała się finansowo w dużym stopniu na reklamie właśnie. Za bardzo przerzuciliśmy się na internet, żeby telewizja mogła wyżyć z reklam. Jak tak obserwuję media internetowe, nie mogę nie zgodzić się z tymi, którzy wieszczą rychły spadek znaczenia wszelkiego rodzaju blogów i tym podobnych form jednostronnego przepływu informacji. Kierunek jest ten sam co w przypadku artykułów i komentarzy w popularnych serwisach - czy Wy pamiętacie, że kiedyś takie komentarze się czytało(!)? Blogi powstały jako forma wypowiedzi aktywnych komentatorów (znacznie rzadziej kreatorów) treści. Powstają przede wszystkim na podstawie źródeł, a zastąpiły zdewaluowane komentarze, które zostały napiętnowane napływem użytkowników bez kompetencji, warsztatu i zdolności. Blog miał zastąpić komentarz pod artykułem, który był niewidoczny wśród innych, napiętnowanych, jak byśmy to dziś powiedzieli, hejterstwem czy po prostu bezsensownym bełkotem. Był czas, kiedy wystarczyło mieć bloga, by mieć zyski z bloga. Nie było trudno o niewielkie zyski, jak ktoś miał choć odrobinę talentu, mógł liczyć na pieniądze które w pełni rekompensowały poświęcenie godziny-dwóch dziennie na proces redagowania, poza satysfakcją oczywiście. Dziś spróbujcie stworzyć bloga i mieć z tego jakieś zyski. To już proste nie jest. Na dłuższą metę taka sytuacja jest nie do utrzymania, dlatego też mówi się o powstaniu kolejnej kategorii kanałów wypowiedzi dla tych, którzy zechcą wyjść z blogowej tłuszczy, a w przypadku mediów profesjonalnych - o upowszechnieniu płatnego dostępu do kontentu. I ten drugi nie jest niczym złym, w końcu kilka lat temu nikogo nie dziwiło, że płaci za gazetę. Oczywiście i dziś ten model funkcjonuje, choć w mniejszym stopniu niż się przewiduje. W przypadku TV ten model właściwie już działa, stąd płatne platformy, które przecież są tworem nie tak starym. Publikacje płatne nie będą potrzebowały czytników RSS. Już teraz jest zbyt duża niechęć do bycia oszukiwanym przez nagłówki, a jeśli za dostęp będzie trzeba zapłacić, nieufność tylko się powiększy. Subskrybowane będą więc tylko te media, które będą uczciwie postępować z odbiorcą i będą w stanie wzbudzić w nim zaufanie. Taki model ma rację bytu, nawet jeśli obejmie taką liczbę użytkowników jaką miał internet 10-12 lat temu - wówczas też dla takiej garstki opłacało się tworzyć, bo były to osoby najbardziej świadome i zaangażowane. I nie ma tu żadnego elitaryzmu, po prostu jest coraz więcej osób którym obecny poziom mediów cyfrowych nie odpowiada. Pozostali i tak będą wpisywać 20 razy dziennie krótkie i łatwe do wklepania adresy mass-serwisów internetowych, czasem czytając jakiś artykuł i jak o RSS-ach nie wiedzieli, tak wiedzieć nie będą. |
Widocznie nie subskrybujesz wiadomości z polskich serwisów informacyjnych.
Te z branży IT jeszcze trzymają jako taki poziom. W polskich masz nagłówek "Kaczyński idzie do więzienia za oszustwa podatkowe", a w treści dowiesz się, że chodzi o Roberta Kaczyńskiego, biznesmena polskiego pochodzenia z Mozambiku, który nie odprowadził podatku za sprzedane 2 rolki papieru toaletowego. |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 13:43. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.