![]() |
To prawda, najlepiej byłoby powlec papier na gorąco folią. Tylko że to mało pojemne nośniki i do tego kosztowne (np. wydruk kilkuset zdjęć).
Nie ma takich, a jak są to zbyt drogie. Od tego są instytuty naukowe i uczelnie. Ale ja przewiduję powstanie firm które będą specjalizować się w "cyfrowej archeologii". |
"Wszelkie prawa zastrzeżone, modyfikowanie i/lub kopiowanie niedozwolone"
|
przeczytane, zdjecia obejrzane
gratuluje wykonania eksperymentu trzeba bylo nagrywac i wrzucic na youtube, moze wplywy z reklam by byly :szczerb: a tak na powaznie - fajna sprawa fakt faktem ja bym robiac kapsule czasu w ogole nie siegal po nosniki cyfrowe - kto za sto lat odczyta plyte? juz ze znalezieniem gramofonu na woskowe tuleje, a przeciez to wlasnie funkcjonowalo wiek temu ;) |
Zredagowałem to co było w pierwszym poście, dorzuciłem zdjęcia z przed chowania skarbu i po wykopaniu, plus krotki komentarz. PDF w pierwszym poście (nie chciało mi się tego przerabiać do bbcode).
|
@Berion takie płytki najlepiej schować między dwie warstwy steropianu i wszystko włożyć do worka slepionego na gorąco.
|
Jedyne zdjęcia jakie mają sens i które już zrobiłem to DVD+R, która przeleżała na golasa w piachu. Zawartość pudełka po odpieczętowaniu jest taka jakbym to dopiero wczoraj zapakował (pomijając smród za tęchlizny ;p).
|
Jestem za :)
|
Ba i filmik w HD z otwarcia tego skarbu :D
|
I ja poproszę, przede wszystkim zdjęcia.
:) |
Cytat:
|
Skarb wykopany. :D
Wszystkie trzy nośniki są nienaruszone (DVD+M, DVD-RAM, DVD+R), nawet DVD+R przetrwał i jakość się jakoś bardzo nie pogorszyła. Szczerze powiedziawszy jestem trochę i zawiedziony i zadowolony. Zawiedziony dlatego, że oczekiwałem pięknych wzorków wykonanych przez Dziadka Mroza, a zadowolony dlatego że najwyraźniej ilość zamkniętej wody w powietrzu w torebkach zatrzaskowych była zbyt mała lub zbyt krótko (zbyt mało cykli zamrożenie/rozmrożenie) płyty znajdowały się w takich warunkach. Za to czwarta płyta DVD+R, którą wrzuciłem luzem do ziemi (bezpośredni kontakt z wodą, do tego pamiętajmy o przebytej w takich warunkach zimie) obok pakunku nie przetrwała. Co ciekawe, wcale się nie rozwarstwiła, a wyłącznie w obszarze gdzie dokonałem zapisu, jakby rozmiękła (po naciśnięciu, wyraźnie przemieszcza się jakiś płyn (nie wydostaje się na zewnątrz)). Później wrzucę fotki, a jeśli kogoś to interesuje to mogę przygotować mały artykuł z opisem eksperymentu i jego podsumowaniem. PS: Jakiś drań przesunął mi kamień! Ale na szczęście miałem wyliczenia względem sąsiadujących drzew i obyło się bez przekopywania lasu. :czar: |
Zdarzało mi się już odgadywać formaty nieznanych plików, więc nie dramatyzuj. Skoro zrobił to gość bez matury to zrobią to w przyszłości uczeni. Chyba, że akurat sobie z tego dzikusy zrobią naszyjnik - to się wtedy wkurzę. ;p
Kipu to inna para kaloszy. Opracowywać nieznany język to coś znacznie trudniejszego niż opracowywać jego format zapisu. |
To ja ci życzę powodzenia z tym mikroskopem za te x-dziesiąt lat.
Będziesz miał zagwozdkę, jak z pismem supełkowym. A taka wykopana nagrywarka byłaby, przy okazji, świetnym eksponatem muzealnym. Z jakimiś dziwnymi napisami liteon, czy benq :D |
Cytat:
Ani wahań temperatur, ani wilgoci, ani impulsu elektromagnetycznego, ani nawet zęba czasu 20 lat. Cytat:
Z kolei komputery kwantowe dziś są w powijakach, ale jeszcze ze dwadzieścia lat i takie procki będą jako osobne moduły tak jak dziś wydajne karty graficzne. No chyba, że barany konsumencji dadzą sobie wmówić, że terminale są lepsze, bezpieczniejsze, bla bla bla tęcza i jednorożce to wtedy desktopy w ogóle zaczną znikać (wizja Grzenia ;p)... |
Cytat:
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 20:42. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.