|
Większość smartfonów potrafi wytrzymać tydzień bez ładowania, jeżeli nie jest intensywnie używana. Każdy mój smart to potrafi/potrafił, mimo że były to modele nie cieszące się długim czasem pracy.
I nie trzeba do tego żadnych cudów.
Niestety smartfony na Androidzie
- często cierpią na mniejsze lub większe problemy z wakelockami.
- mają zainstalowane Usługi Google Play, to znaczy że nawet jeśli użytkownik nie korzysta aktywnie ze smarfona, to nie znaczy że Google akurat nie korzysta. Na przykład zbierając dane o ruchu drogowym.
- są przeładowane źle napisanymi aplikacjami, które albo niepotrzebnie używają CPU w tle albo powodują zbędne wakelocki (patrz punkt 1). Niedawno zauważyłem że mój program do SMS - Textra po jakimś czasie zaczyna szaleć.
- mają non stop włączony dostęp do internetu. Utrzymanie połączenia radiowego niestety sporo kosztuje, a do tego "prowokuje" programy działające w tle (np usługi google) do zbędnej aktywności.
- mają scheduler CPU ustawiony na robienie wrażenia, a nie na oszczędzanie baterii. Bo jak na przykład wytłumaczyć automatyczne osiąganie maksymalnej częstotliwości CPU jedynie z powodu .... dotknięcia ekranu (!!!).
I generalnie smartfony na Androidzie to niedopracowane jednorazówki o których producenci zapominają w momencie wypuszczenia nowego modelu pół roku później.
Nawet jeżeli pojawia się aktualizacja systemu to jest robiona "na odwal" żeby się ludzie odczepili i czasem powoduje więcej problemów niż pożytku.
Google tez zaczyna pędzić tak, że każda nowa wersja jest bardziej zabugowana niz poprzednia.
Przykładowo mój Zenfone5, który jest telefonem raczej "krótko trzymającym" z mizerną baterią, przy lekkim użyciu - SMS, trochę rozmów, trochę internetu, muzy, poczta - konsumuje około 10-15% dziennie. Najbardziej zjada baterię surfowanie po necie.
PS. proszę nie używać tego postu do wojen Android vs reszta świata. Dotyczy on tylko moich doświadczeń z Androidem. WP i iOS nie posiadam, a Androidów sporo.
Ostatnio zmieniany przez sobrus : 26.11.2015 o godz. 10:17
|