|
No wiec tak: egzamin komisyjny to jest egzamin ktory przysluguje studentowi ktory czuje sie pokrzywdzony ocena (np. z powodu jakis uprzedzen wykladowcy). Z Twojego posta wnioskuje ze prowadzacy oblal Cie slusznie, bo sobie sprawe zlekcewazyles. Zgodnie z zasada - "chcacemu nie dzieje sie krzywda" uwazam ze nie masz moralnego prawa do komisa i jezeli ten wykladowca to taki formalista, to pewnie uwali Cie w slusznej sprawie na tym komisie, tym bardziej ze od warunku sie nie umiera, ale odpowiednio reguluje on studenta ktory sie rozregulowal.
|