![]() |
masz uszkodzone tablice partycji instalka się nieodpali bo win nie widzi poprawnie ich!!! ile mam tłumaczyć zainstaluj win 98 pm 8.02 i odpal pm zrozumiesz co mam na myśli. Albo wywalisz wszystkie part z poziomu win 98 albo kupa moja metoda spisania wszystkich wartości jak leżały partycje wywalenie ich sformatowanie tylko partycji identycznej jak stara C: i utworzenie obszaru dla partycji logicznych w pm nazywa się to extended użycie undelete pomagało ile mam tłumaczyć???? mi raz tak właśnie identycznie o&o rozwalił partycje pół dnia się biedziłem a straciłem może tylko pliki z c::)
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
A o co chodzi z tym low level format? Wystarczy jak sformatuje w ten sposob tylko partycje C ? Uaktualnienie win98 do XP nie wchodzi w gre, bo ja chce miec winde na partycje NTFS. |
low level format mówię że wszxystko zależy jaki był układ... Wywal wszystkie partyce w tej sytuacji powinno ruszyć.
|
Może uaktualnij 98 do XP? możesz jeszcze spróbować: uruchomić system z dyskietki systemowej "cichy" i w trybie DOS'a uruchomić plik winnt.exe znajdujący się X: \i386\
|
A wracajac do tematu ;) to nadal nie moge zainstalowac winXP (to samo co wczesniej, czyli komp znajduje bootowalna plyte w stacji po czym odpala ja i po pojawieniu sie komunikatu "instalator sprawdza konfiguracje sprzetowa komputera" komp sie zawiesza i ekran jest czarny (zadnych napisow)). Mam juz 2 plyty z winXP i watpie zeby obydwie byly uszkodzone, tym bardziej ze jak je odpala z poziomu windowsa98 to hulaja dobrze. Moze macie jakas recepte na to?
ps. jeszcze dodam ze probowalem usunac partycje C i postawic ja na nowo (zarowno fat32, jak i ntfs), ale to i tak nic nie dawalo. |
Cytat:
Dzięki, że ty jeden widzisz że każdemu staram się pomóc, jak mogę, warunek że mnie nie tyra jak psa jaki to jestem wredny, Jeszcze pracuję nad poprawą postów:) |
Cytat:
Ale nie rozgrzebujmy już starych ran. Ważne że wrócił i jak dotąd pomaga służąc dobrą i co najważniejsze kulturalną radą ;) |
Cytat:
Kolega wraca a Ty go od razu obrażasz, zachowałbyś się. Trzeba umieć wybaczać i szanować regulamin. @kodziu a jak myślisz ;) |
dzieki za wsyzstkie porady,
udalo mi sie przeniesc najwazniejsze dane na inna partycje (jeszcze nie weim czy bedzie cos z nich, ale moze akurat cos sie uratowalo) i zrobilem kopie calej partycji, tylko jest zapisana w jakims dziwnym formacie *.dim i jeszcze nawet nie wiem czy to sie otwiera :P Aktualnie jestem po formacie dysku C:, ale niestety winXP dalej nie chcial sie zainstalowac (to samo co wczensiej - czarny ekran i nic), wiec odkuzylem plytke z win 98 i nawet odziwo udalo mi sie go zainstalowac. Byc moze ze plytka z winXP jest zwalona i dlatego instalka nie chce ruszyc, bede musial ja przetestowac na innym kompie. |
Tryb awaryjny odpada bo winda nawet nie zaczyna sie ladowac. Wydaje mi sie ze niestety doszlo do powaznej utraty danych na partycji C: - niespodziewane przerwanie defragmentacji moze zniszczyc partycje, tak wiec podejrzewam ze nie tylko MBR nie przezyl, ale dane rowniez :(
Najlepszym sposobem na sprawdzenie dysku jest oczywiscie podlaczenie go do druiego kompa, jednak jesli nie chcesz lub nie mozesz tego zrobic to: 1. Zobacz przy pomocy linuxa czy twoje dane rzeczywiscie jeszcze tam sa (jesli tak to znaczy ze tylko MBR padl). 2. Wykonaj kopie partycji na plyte (lub plyty) DVD lub CD (np norton ghost). 3. Uzyj programu typu Partition Magic (np Acronis Disk Director - uruchamia sie z CD) do sformatowania C. 4. Zainstaluj winde i odzyskaj dane z kopii systemu na CD/DVD. Jeszcze slowko na temat defragmentacji w moim odczuciu : Programy firmy Microsoft defragmentuja potwornie wolno poniewaz przemieszczaja dane malymi porcjami. Dzieki temu jednak sa o wiele bardziej odporne na takie nagle awarie. Wraz z mozliwosciami systemu NTFS (dziennik i operacje na zasadzie transakcji) praktycznie nic zlego nie moze sie stac nawet jesli nagle wylaczysz kompa. Ponadto taka defragmentacja praktycznie nie wymaga dodatkowego wolnego miejsca na HDD. Program ktory uzyles byc moze defragmentowal dysk przenoszac duze porcje danych przez co dziala szybciej ale niestety cos za cos :/ Podobnie dzialaly programy defragmentujace kiedys na amidze - przenosily wiele MB danych do ramu a potem na dysk zamiast dziubac sektor po sektorze - dzialalo ultra szybko ale w przypadku awarii zasilania dane (te w RAMie i nie tylko) szly do piachu :( Oczywiscie moge gadac bzdury ale takie mam odczucie. Jeszcze nigdy nie stracilem danych uzywajac defragmentatora firmy m$. Przynajmniej to im wyszlo :P |
Cytat:
|
Cytat:
Witaj. Bez Ciebie jakoś było inaczej. Pozdrawiam i nie dziadkuj mi wiecej na PW bo jak się wkur..ę to.... |
Cytat:
Witam :) Widze że kara się skończyła :D Powiedz mi tylko jedno. Death Man to byłeś Ty? :P Tylko szczerze... ;) |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 00:32. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.