![]() |
seria Uncharted
Cytat:
|
A jednak nie naprawiło. Pokasowałem zbędne save'y, został tylko profilowy i ostatni. Ale po wczytaniu gry, wczytuje z przed kilku misji i od razu nadpisuje ten save aktualnym...
Myślałem, że to problem nie zapisywania lub wczytywania starszego. Dlatego zostawiłem jeden. Pomyślałem że to problem związany z backup managerem więc odpaliłem grę z płyty i problem dalej wstępuje. Jakbym kupił tę grę to bym sobie chyba z żalu strzelił w łeb. Tyle łat i nadal tak fatalne, szkolne błędy krytyczne? I to taki deweloper? Co to ma być do k*y nędzy?! |
Nie wiem nie mialem zadnych problemow z gra wszystko dzialalo jak nalezy ;)
|
Ja przyznam szczerze grałem bez łat, nie chciało mi się ściągać. Myślałem, że jak Naughty Dog to Naughty Dog.
Crushingi zaliczyłem na spokojnie w poprzednich częściach i trudne momenty to jedynie takie gdzie przeciwnicy wyłażą mi za plecami, zewsząd. Ale tam starczał headshot, nie wiem jak to będzie tutaj w U3... - - - Zainstalowałem łatę. Jakby lepiej, albo to efekt placebo. ;p Natomiast na pewno naprawiło to bug z niezapisywaniem save (czasami z jakichś powodów przy wychodzeniu z rozdziału wczytywał wcześniejszy, czasami w ogóle nie zapisywał...). 101 dupereli. Cisnę Crushing. Na razie jestem w CH-9. Lajtowo póki co. ;) |
Cytat:
|
W dwójce też były dwa trofea za multiplayer, ale przynajmniej nie było online passów... Zresztą ja w ogóle jestem przeciwny trofeom za online bo kiedyś te serwery wyłączą i nie będzie można wycisnąć z gry 100%.
Przede mną jeszcze Crushing. Skończyłem na razie na Normalu i zastanawiam się jak ciężko może być wyżej. Właśnie przez zrujnowanie ilości przyjmowanych obrażeń. Po za tym odnoszę wrażenie, że gra błędnie zlicza kolizje pocisku z częściami ciała. Strzelam w głowę, gość jest dosłownie przede mną a reaguje na tors... Ucieczka przed piaskiem w ostatnim poziomie była epicka. To trzeba im przyznać. Tak samo przedni zrobili "efekt butelki" za "szybą" na statku jak i same fale na cmentarzysku. Na plus też główny zły (zła w sumie). Świetny szwarc charakter ale potraktowany zupełnie po macoszemu. Szkoda. W ogóle to spodziewałem się jakiejś ostatniej walki, tak jak z łysolem w dwójce, a tu jakieś QTE na noże z jej przydupasem. Rozczarowujące. Nie wyjaśniono też co tak naprawdę było w tej czarce, zostają domysły że jakiś narkotyk który doprowadza ludzi do szaleństwa - ale skoro tak to czemu Salomon zatopił z tym dzbanek w zbiorniku z którego całe miasto czerpało wodę? Bez sensu. |
Grałem we wszystkie trzy części i faktycznie - "dwójka" z perspektywy czasu wypadła najlepiej. Trzecią odsłonę nazwałbym spłyceniem Uncharted 2. Akcja, akcja i jeszcze raz akcja. Jeszcze więcej strzelania, jeszcze więcej wybuchów i mordobić, ale... no właśnie. Momentami gdzieś uciekało poczucie przygody a'la Indiana Jones, a pojawiało się znużenie. Były momenty szalenie widowiskowe i miłe, ale taka walka w burzy piaskowej przed wejściem do świątyni to czysta irytacja (najwyższy poziom trudności).
Pożyczona "jedynka" sprawiła, że przed TV spędziłem prawie cały dzień. "Dwójkę" już kupiłem na własność i dawkowałem przyjemność chociaż też wciągnęła jak szalona, a to chętnie do nie wracałem dla trybów multi to osobna historia. Trzecią część pożyczyłem i wykręciłbym platynę w 3 dni, ale twórcy pokazali mi figę karząc kupić online pass. Podziękowałem i zostałem przy bodajże 99% zdobytych trofików. Ciekawią mnie kolejne odsłony serii i w jakim kierunku one pójdą. Jak dla mnie komiksowy Nathan Drake strzelający do złych wrogów i natrafiający na monumentalne mechanizmy i zapomniane obiekty do zwiedzenia jest ok. Nie obraziłbym się gdyby w kolejnych przygodach poznał... Larrę Croft. ;-) |
Gralem przeszedlem i tez jakis niesmak mi pozostal 2 byla znacznie lepsza ;)
|
seria Uncharted
Jedna z ikon PS3, świetny mix przygodówki z TPP Shooterem. Familijny, z "kreskówkową przemocą", z humorem, technicznie też majstersztyk.
A w zasadzie tak było do czasu części trzeciej. :P Ja nie wiem co się stało, czy już byli zaabsorbowani The Last of Us czy co, ale część trzecia to spadek jakości o co najmniej 50%! Grafika mocno przekontrastowana (po co tyle światła na lokacje/tekstury?), blockery w dziwnych miejscach (niewidzialne ściany), auto save który dosłownie gwałci dysk twardy konsoli, bugi krytyczne które potrafią mocno zirytować (trzeba powtarzać cały chapter bo checkpointy są rzadko), skarby do znalezienie w dziwnych, idiotycznych miejscach i to co mnie najbardziej drażni w grach to w istotnych momentach fabularnych spowalnianie postaci (nie można biegać). Przeciwnicy teraz potrafią przyjąć po kilka strzałów z shotguna na twarz! Właśnie to mi się podobało w Uncharted że na najwyższym poziomie trudności nie czuło się że gra oszukuje, headshot to headshot, tak samo w inne części ciała nie trzeba było strzelać godzinami. Po co to było zmieniać? Dodali też masę QTE których nienawidzę. Brak bonusów za ukończenie gry (są tylko concept arty i filmy making of), czyli brak "sklepu z kodami". Nawet fabuła miałka, tak jak i jej zwieńczenie. Lokacji mało i bez polotu (ok, cmentarzysko statków było świetne, tak samo ostatnia sekwencja w Ubar). Aha i bardzo bardzo długie loadingi, jak z czasów PSXa... Zawiodłem się strasznie. I tak jedynkę oceniłbym na mocne 8/10, dwójkę 9+/10, tak trójka to dla mnie 7-/10. Nie jest zła, ale to już nie ta jakość co dawniej. |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 22:04. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.