Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Systemy operacyjne i aplikacje (https://forum.cdrinfo.pl/f124/)
-   -   Apple flame war (było: Apple iPad) (https://forum.cdrinfo.pl/f124/apple-flame-war-bylo-apple-ipad-84942/)

M@X 31.10.2016 16:01

Po pierwsze domyslnie wylaczone, po drugie przetlumaczona nazwa tej opcji skladajaca sie z samych skrotow i kropek wola o pomste do nieba. Cytujac klasyka od stolu - "Jak ci biedni, ******ni ludzie maja cos z tego zrozumiec?" ;-).

mgit 31.10.2016 15:48

Ilość załączników: 2
Cytat:

Napisany przez M@X (Post 1370675)
Ja się nie odzywam, bo do Xiaomi przekonał mnie m.in. brak durnej, jak dla mnie, "szufladki aplikacji". Tu mam wszystko na wierzchu tak jak lubię i znam od zawsze ;-)!

Taż to ma każdy Samsung... tylko standardowo jest wyłączone...

M@X 31.10.2016 15:26

Ja się nie odzywam, bo do Xiaomi przekonał mnie m.in. brak durnej, jak dla mnie, "szufladki aplikacji". Tu mam wszystko na wierzchu tak jak lubię i znam od zawsze ;-)!

joujoujou 31.10.2016 15:19

Cytat:

Napisany przez andy (Post 1370663)
[...] Tragicznie się używa [...]


Samo urządzenie jest ok jednak razi na jaką skalę kopiują Apple.

Niewykluczone że Max ci zaraz powie że to dlatego że kopiują nieudolnie. ;p

andy 31.10.2016 13:34

Tylko Chiny sami nie tworzą z niczego - kopiują istniejące rozwiązania. Robią to taniej i niekiedy lepiej ale to tylko kopiowanie. To tak jak Apple i złącza MagSafe. Sami go nie wymyślili - to Japończycy mieli wcześniej w swoich różnych robotach AGD takie złącza.

Mam nieprzyjemność używać Huawei P9. Interfejs praktycznie skopiowany od Apple... Tragicznie się używa mimo że na pierwszy rzut oka wygląda ładnie. Tylko co z tego skoro nie ma szuflady aplikacji? Nie ma kont użytkowników w systemie? Brak odblokowania urządzenia po sparowanym nfc?

Mógłbym wymieniać i wymieniać....


Samo urządzenie jest ok jednak razi na jaką skalę kopiują Apple.

ed hunter 31.10.2016 11:49

Z autostradami, to było proste, w Chinach za łapówkę jest czapa.

grzeniu 30.10.2016 23:15

Korpo same się nie otrząsną, bo póki co nic ich do tego nie zmusi. Chińczycy, którzy na razie są daleko daleko, są dla nich dojną krową - przynajmniej dopóki udaje się ich powstrzymywać przed ekspansją na rynki Europy. Ten stan w końcu się przesili i znajdą sposób na, jak to określiłeś, pakowanie i sprzedaż u nas na miejscu. Oni już próbują w różnych segmentach rynku atakować - ot choćby przykład kontraktu (zerwanego z przyczyn trochę tajemniczych) na budowę u nas autostrad. Oni są gotowi stracić na początku, traktując to jako inwestycję, żeby tylko złapać tu przyczółki, a potem już będzie z górki.

Jak już tu wejdą na dobre, to nam nie pozostanie nic do roboty. Chyba że robić u nich za miskę ryżu. Zabiorą nam wszystkie zabawki naszej wirtualnej rynkowej gospodarki i sprowadzą na ziemię.
Śmiem twierdzić, że elity o tym wiedzą, ale chyba trzymają rękę na pulsie i póki co doją ile wlezie. A potem? A kto się martwi co potem. Tym przy korycie bieda w oczy zajrzy na końcu. Najwyżej się jakąś wojnę wymyśli.

Jarson 30.10.2016 22:28

Cytat:

Napisany przez andy (Post 1370619)
Widzisz a mi się ich filozofia nie podoba, nie odpowiada.. Przemyślana jest po to aby napędzać jak największe $$$$. Wiem każda firma po to istnieje tylko tutaj jest przesada.

O widzisz, tu ciekawie napisałeś - że można przesadzić. Bo dziś ludzie o tym zapominają.

Piszę ogólnie, ale część z tego odnosi się do Apple, szczególnie ostatnio. Tyle, że nie tylko oczywiście.

Jakby tak przejrzeć podręczniki ekonomii z ostatnich kilkudziesięciu lat - nie jestem ekonomistą, wiem że to bardzo duże uogólnienie, ale czepiam się wybiórczo tylko jednego jedynego aspektu - to jeszcze 40-30 lat temu kładło się nacisk na to, że trzeba produkować. Dzięki zasadom rynku ta produkcja z jednej strony ma przynieść zysk producentom, a z drugiej - pozwoli konsumentom na bogacenie się, bo produkty będą akceptowalnie niedrogie.

Tu jednak stała się rzecz do przewidzenia, a jednak bardzo znamienna. Bogate kraje Zachodu były stosunkowo drogie, a produkcją z radością zajęły się rynki wschodzące z Chinami na czele (w ogóle historia gospodarcza Chin począwszy od Mao Zedonga jest arcyciekawa). I okazało się, że cała nowoczesna gospodarka wymaga w swych założeniach "przekalibrowania".

Szybko okazało się między innymi, że z czystej produkcji łamanej na prawa rynku tak łatwo jak się zdawało wyżyć się nie da. Towaru jest w bród, jest tani jak barszcz itd. I wydawało się, że na to też jest sposób - jeśli wyprodukowanie czegoś kosztuje 10$, a żeby się opłacało powinno kosztować stówę - to sprzedajemy to za stówę i wsio. Wszyscy hepi, dalej jest rynkowo, tyle że takiemu Fordowi czy innym fabrykantom przełomu XIX/XX wieku włosy stanęłyby dęba, jakby zobaczyli, jak wiele pozmieniało się w akcentach.

Niby hepi, ale tu zaczęła do głosu dochodzić właśnie przesada. Otóż na przykład wizjoner Jobs potrafił jako jeden z pierwszych zauważyć, że również taki sprzęt jak elektronika może wymknąć się prawom księgowych i stać się produktem - dziś byśmy powiedzieli - designerskim, za który, jak za sztukę czy za biżuterię, płaci się nie na podstawie kosztów produkcji, a jak za dzieło. I to było bardzo rozsądne. Ale już obecni potomkowie myśli Jobsa siadają najwyraźniej przy stole i pytają (pytanie to jest bolączką wszystkich dzisiejszych korporacji): "co możemy zrobić żeby powiększyć obecne zyski?"

Oczywiście, dla akcjonariuszy to pytanie jest najważniejsze. Przecież nawet akcjonariusz kupujący akcje "w szczycie" oczekuje że ich wartość będzie wzrastać w nieskończoność. Ale nie tylko nie jest to korzystne, należy powiedzieć więcej - tak nie wolno! Jak ze wszystkim w życiu, tak i tu obowiązuje zasada (tylko korporacje jeszcze o tym nie wiedzą) - lepsze jest wrogiem dobrego. Istnieje optimum, którego przekroczenie będzie niekorzystne, im dalej - tym bardziej. I właśnie w tym punkcie Zachód znajduje się gospodarczo w tej chwili - nieco poza punktem optimum, w kierunku "przedobrzenia".

Co nam grozi?
Po pierwsze, zwirtualizowanie rynku. Zamiast realnych wycen korporacje bazują na jakichś chorych wyliczeniach "wartości dodanych", "imejzingu" itd. To jest współczynnik, składowa, ale nie można budować tylko na tej podstawie, korporacje nie produkują dzieł sztuki, tylko produkty do choroby!
Po drugie, wkroczenie Pragmatyków. I tak na przykład Chińczycy są baardzo pragmatyczni. Nie było nic niebezpiecznego w oddaniu produkcji chińskim przedsiębiorstwom - albo oni albo roboty w Europie, tak czy owak wiadomo było, że trudno dziś oprzeć gospodarkę na pracy wytwórczej. Ale Chińczycy idą dalej. Oni wzruszyli ramionami i powiedzieli: "my nie będziemy dodawać 500% do ceny produkcji. Zrobimy dobry produkt i sprzedamy go za koszt produkcji + 50% na koszty opracowania i promocji + KW do konsumenta. Czyli tak, jak 50 lat temu robiło każde przedsiębiorstwo w Europie.

A co z tego wyjdzie - tego nie wie nikt. Może korpo się otrząsną i obudzą. A może - i tego możemy się obawiać jako realnego zagrożenia - firmy chińskie zaczną tworzyć w Europie jedynie pakowalnie swoich produktów - bo okaże się że taniej będzie wysłać do Europy pięć kontenerów sprzętu i kontener ze złożonymi opakowaniami, a następnie u nas na miejscu spakować to w gotowe produkty o objętości 20 kontenerów.

Nie żyjemy w bajce. Rycho by to mógł doskonale powiedzieć. My sobie piszemy bajkę, ale w nieskończoność tego robić niepodobna. Wsio.

Patrix 30.10.2016 19:04

Cytat:

Napisany przez andy (Post 1370619)
Ciekawe co będzie jak będę chciał podpiąć rzutnik z VGA lub HDMI? :) Są przejściówki ale to przecież sprzęt mobilny...

Wg art. do HDMI potrzeba ze sobą spiąć dwie supertanie przejściówki ||

andy 30.10.2016 19:02

Cytat:

Napisany przez Jarson
Jak wiele produktów Apple jestem skłonny uznać za przemyślane i wcale nie takie złe, jak o nich wiele osób mówi, jak całą filozofię Apple w zasadzie jestem w stanie uznać za przemyślaną, tak ostatnie posunięcia, takie jak nowy MacBook Pro... Naprawdę chce się powiedzieć: "idźmy dalej tą drogą, a przyjdzie Chińczyk i będziemy u niego za miskę ryżu pracować".

Widzisz a mi się ich filozofia nie podoba, nie odpowiada.. Przemyślana jest po to aby napędzać jak największe $$$$. Wiem każda firma po to istnieje tylko tutaj jest przesada.
USB3 z nowym złączem to przyszłość, jednak pozbawianie komputera z przynajmniej jednego starego złącza i nazywanie komputera dla PRO. Ciekawe co będzie jak będę chciał podpiąć rzutnik z VGA lub HDMI? :) Są przejściówki ale to przecież sprzęt mobilny...

Mimo, że tego nie kupię jest to przerażające, bo jeszcze inni producenci wezmą z tego przykład i będą podobnie upośledzać sprzęt.


U siebie prywatnie mam Della 4 letniego z i7, 8GB ram z możliwością rozszerzenia do 16, możliwość wymiany kości WiFi jak będę chciał mieć szybszą, dysku, napędu optycznego (mam czytnik bluray), port VGA, HDMI, 4x USB3, podświetlaną klawiaturą - ten sprzęt można nazwać bardziej PRO niż nowe Makbuki mimo, że kosztował o wiele mniej...

Jarson 30.10.2016 17:17

Zwykle nie zajmuję stanowiska w tym temacie, bo choć sam mam inne podejście, to zwyczajnie rozumiem argumenty typu "chcę żeby działało, mam gdzieś jakie podzespoły to sprawiają" itp. Ale z okazji tej konkretnej premiery dwa słówka komentarza jednak skrobnę...

Z przykrością coraz bardziej widzę, że dziś nastąpiło całkowite oderwanie ludzi od zdroworozsądkowego myślenia. Przykładowo - armia ludzi utrzymuje się z tworzenia, oferowania i procedowania produktów finansowych będących albo to piramidą finansową, albo innym rodzajem pustego obrotu pieniądza czy tworzenia fikcyjnej wartości dodanej (albo w ogóle fikcyjnej wartości).

Jak wiele produktów Apple jestem skłonny uznać za przemyślane i wcale nie takie złe, jak o nich wiele osób mówi, jak całą filozofię Apple w zasadzie jestem w stanie uznać za przemyślaną, tak ostatnie posunięcia, takie jak nowy MacBook Pro... Naprawdę chce się powiedzieć: "idźmy dalej tą drogą, a przyjdzie Chińczyk i będziemy u niego za miskę ryżu pracować".

andy 29.10.2016 23:12

Przy okazji premiery nowych laptoków od Appla zapoznałem się m. in. z tym ematem - http://myapple.pl/forums/topic/25134...ryjność-opinie

Nieźle... Wydawać 10k na sprzęt i mieć ciągle problemy...Rozumiem, że jakiś model może nie wyjść ale u nich to chyba norma. Wady konstrukcyjne poganiają wady konstrukcyjne :D

No ale cóż. Dopóki ma fanbojów pokroju Maxa, to będzie mogła robić co chce.

andy 29.10.2016 20:05

10% ceny nowego lapka! :D Najmocniejszy "Pro" kosztuje koło 12k PLN

--

"Pro"...
http://myapple.pl/posts/12472-czy-no...go-power-usera

ed hunter 29.10.2016 19:37

No, za tyle, to można laptoka kupić, wystarczającego do wszystkiego do czego przenośne sprzęty służyć powinny. :szczerb:

andy 29.10.2016 19:33

Komplet przejściówek to koszt 1285zł oO
http://www.spidersweb.pl/2016/10/mac...ptery-lol.html

Wiem, wiem to SpidersWeb pudelek IT ale chyba tutaj nie ma większych przekłamań.


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 18:19.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.