![]() |
Moze i nie bede oryginalny, ale trailer wymiata:)
http://www.filmweb.pl/Trailer?trailer.id=55972 http://www.filmweb.pl/f482807/Reside...Afterlife,2010 |
bez przesady - najgorsze szmiry juz, mam nadzieje, ma za soba
pamietacie film o wampirach z nim? brrr |
Cytat:
obecnie powinien grac w romansach. a nie filmach akcji ;] |
Jason Momoa to Hawajczyk, znany fanom z serii Stargate Atlantis... Kpiący uśmiech, małomówność, awanturniczość. Tak grał swojego bohatera. Może teraz będzie podobnie ?
|
Cage'a lubię, ale aktorem jest fatalnym. Jeszcze w przeszłości, za czasów Twierdzy (świetny film) czy Conair grał względnie dobrze, ale późniejsze filmy ratowała jedynie fabuła (np. 60 sekund), a jeszcze późniejsze nie ratowało już nawet to ;) Szczerze mówiąc nie wiem, czemu dalej jest popularnym aktorem, z którym filmy się kręci. Może faktycznie niektórzy są lubiani, pomimo że kunsztem aktorskim na to nie zasługują.
|
Nicolas Cage ?
|
Basil robił też muzyke do Robocopa. Chyba każdy zna ten kawałek.
Wracając do Seagala, nikt tak jak on nie potrafi wyrażać na ekranie swoich emocji... http://img10.imageshack.us/img10/1593/70ed0529eb.jpg |
Muzyka w Coananie była fenomenalana. Największe dzieło Basila Poledourisa.
Ostatni występ przed śmiercią. |
Kilmer to tez TopGun .
|
Przyznam, że choć fanem Conana w tamtym czasie byłem ogromnym i czytałem i oglądałem wszystko co go dotyczyło, to akurat film ze Schwarzenegerem nie do końca przypadł mi do gustu. Ewentualnie jeszcze Conan Niszczyciel dość mi się podobał (ale też bez przesady), natomiast Barbarzyńca zupełnie nie. Fakt, że na tamte czasy to mimo wszystko było coś, ale jednak przedstawienie Conana w filmie dalekie było od tego, jak ukazany był w książce. Ale i tak uważam, że były to dobre filmy, czego zdecydowanie nie można powiedzieć o serialu, który jakiś czas temu powstał. Ale o nim lepiej w ogóle nie pamiętać...
|
No więc jednak...
Arnie będąc wielokrotnym Mr Olympia pasował do tej roli idealnie... Ale ta reżyseria, muzyka Basila Poledourisa... Ten film nie potrzebuje remake. ehh |
Taa... a głównym bohaterem ma być jakiś ratownik plażowy..
Nie żebym akurat do tego aktora coś miał, a jeśli go nie zmienili, to pasuje on do takiej roli, jak nie wiem.. Pudzian do roli baletnicy.. Sorry, ale Conan w większości książek (przeczytałem wszystkie lub większość jakie wyszły w Polsce - dobre 80 albo i więcej) był opisywany jako bardzo wysoki, potężnie zbudowany facet, który zawsze wyróżniał się wzrostem i posturą. Ten aktor jest co prawda dość dobrze zbudowany, ale do gabarytów Conana bardzo mu daleko. Niby nie jest to najważniejsze, ale jako że fabuły super odkrywczej się nie spodziewam, to chciałbym, aby chociaż wizualnie było to jakoś ciekawie przedstawione. Zwłaszcza, że ta postać i jej przygody są wprost gotowym materiałem na wiele filmów. |
Cytat:
|
Willow był świetny, ale dla mnie to w sumie jedyny film Kilmera, który z tamtych lat zapamiętałem.
A Ford aktorem był bardzo dobrym i wiele wartych uwagi filmów z jego udziałem było, ale to też nie był taki typowy 'ekranowy zabijaka'. Choć na pewno warty wspomnienia aktor tamtych lat. Ma też być remake Drużyny A. Niech robią jak mają ochotę, w końcu nowych pomysłów coraz mniej, a pieniądze zarabiać trzeba... Choć mnie akurat do oglądania nie ciągnie. |
Van Damme na pewno tak.
Seagal raczej nie. Oprócz tego że jest aktorem jest aktywnym posiadaczem bardzo wysokiego stopnia w Aikido (7 czy 8 dan) i paru innych sztukach walki. Prowadzi swoje Dojo w Japonii (i pewnie nie tylko). Aktywnie uczestniczy w życiu "aikidowej" społeczności. Więc raczej nie mógłby sobie pozwolić na narkotyki. Niestety tylko jego pierwsze filmy były fajne (Nico, Wygrać ze śmiercią, Na zabójczej ziemi itd). Co prawda scenariusz zawsze ten sam - gość który poprzez znajomość aikido jest praktycznie nietykalny w walce wręcz nawet jeżeli rzuca sie na niego 50 chłopa - więc nie boi sie postawić praktycznie nikomu. Ale potem, gdy urósł mu brzuszek, zaczął grać nawiedzonych buddystów obwieszonych talizmanami a aikido w filmach praktycznie brak - dla mnie to nie to samo :/ Dla mnie legendarny jest Jackie Chan. W każdej dekadzie jego filmy sa inne, ale ogląda sie z przyjemnością. Żaden Jet Li go nie zastąpi. Kurt Russel już był, Rutger Hauer był, ale nie wiem czy wspominaliście Vala Kilmera. Najbardziej lubie go z Willowa (takich filmów sie już nie robi, zeby nawet najlepsze komputery efekty robiły). A wyobrażacie sobie Indiana Jonesa bez Harrisona Forda? Niech od razu sobie darują. Już wystarczy ze ktoś sie wziął za remake Robocopa, który ma całkowicie odmienić ten film (inne "uniwersum"). To po co w ogóle nazywać to Robocop? Co następne? Remake Terminatora i Conana? http://3.bp.blogspot.com/_m0CY9KEUiI..._Could_Be_.jpg |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 01:12. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.