![]() |
||
Nagrywarki |
Pliki |
Dyski twarde |
Recenzje |
Księgarnia |
Biosy |
Artykuły |
Nagrywanie od A do Z |
Słownik |
FAQ
|
||
|
|||||||
| Humor O wszystkim, co bawi i śmieszy :) |
![]() |
|
|
Opcje związane z dyskusją | Tryby wyświetlania |
|
|
#361 |
|
-=| GodFather |=-
Data rejestracji: 30.04.2003
Lokalizacja: Olsztyn
Posty: 3,284
![]() ![]() |
Starszy pan stwierdził ze jego żona słabo słyszy i postanowił pójść
> skonsultować się z > lekarzem, co może na to poradzić. > Lekarz stwierdził > - Aby móc coś poradzić muszę wiedzieć jak bardzo jest to zaawansowane. > Niech pan to zbada > w następujący sposób, najpierw zada pytanie z odległości 10 metrów, jak > nie usłyszy to z 8 > itd. i wtedy mi pan powie przy jakiej odległości pana usłyszała. Tak więc wieczorem żona robi w kuchni kolacje, a facet w pokoju czyta > gazetę i > stwierdza: W sumie tutaj jestem akurat 10 metrów od niej, zobaczymy czy > mnie usłyszy. > - Kochanie! - woła - Co jest dziś na kolacje? > Bez odpowiedzi. Zmniejszył dystans do 8 metrów, wciąż żadnej odpowiedzi. > Zmniejsza do 6, 4, 2, aż w końcu podchodzi staje tuz obok niej i pyta: > - Kochanie, co dziś na kolacje? > - KURCZAK, K***A, KURCZAK, GŁUCHY FIUCIE !!! |
|
|
|
| #ads | |
|
CDRinfo.pl
Reklamowiec
Data rejestracji: 29.12.2008
Lokalizacja: Sieć globalna
Wiek: 31
Posty: 1227
|
|
|
|
|
|
#362 |
|
Nikoniarz
Data rejestracji: 26.01.2004
Lokalizacja: Ostra łąka
Posty: 5,167
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
John O'Riley był członkiem Irlandzkiego Klubu Mistrzów Toastów
i pewnego wieczoru podczas lokalnego konkursu na najlepszy toast wygrał zawody. Jego toast, który został uznany za najlepszy: "Wypijmy za najlepsze lata mojego życia spędzone między nogami mojej żony !" Kiedy John wrócił do domu żona spytała jak było na spotkaniu klubu oczywiście pochwalił się, że wygrał konkurs na najlepszy toast. Żona oczywiście spytała jak brzmiał ten toast.. "Wypijmy za najlepsze lata mojego życia spędzone w kościele z moją żoną !" - To miłe John, że wspomniałeś o mnie w swoim toaście.... Następnego ranka pani O'Riley wybrała się na zakupy i spotkała znajomego policjanta, który też był na konkursie toastów - Witam pani O'Riley, toast pani męża był niesamowity, musiał wygrać... - Faktycznie - rzekła pani O'Riley - ale żeby być całkiem szczerą był tam tylko dwa razy, za pierwszym razem zasnął, a drugi raz musiałam go tam wciągnąć za uszy... |
|
|
|
|
|
#363 |
|
samotność
Data rejestracji: 08.08.2004
Lokalizacja: Klimontów
Posty: 2,940
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Nie wiem czy było ale mi się podoba:
W bistro rozmawia dwoch mlodych biznesmenow: - Podobno przyjales do pracy nowa sekretarke? - Owszem. - I jestes z niej zadowolony? - Po pierwszym dniu trudno powiedzieć. - Mloda, ladna?... - Taka sobie, niczego. - A jak się ubiera? - Bardzo szybko. Chwali się jeden biznesmen drugiemu: - Wiesz, jaka sekretarkę zatrudniłem? Zrobiła mi porządek w biurze, o wszystkim pamięta, a w łóżku jest lepsza od mojej żony Minął pewien okres, ten drugi biznesmen planuje urlop, ale chce, żeby firma chodziła jak w zegarku. Mówi do kolegi: - Stary. Pożycz mi tej swojej sekretarki ma miesiąc. - No problem, mówi tamten. Po miesiącu spotykają się. - I jak ? - Miałeś rację. Przypilnowała wszystkiego. No, może w jednym się pomyliłeś: - W łóżku nie jest lepsza od twojej żony. Pewna kobieta, spowiadając się mówi do księdza: - Proszę księdza, siedem razy zdradziłam swego męża - Oj, piekło, córko, piekło!- odpowiada ksiądz. - Nie piekło, ino swędziało Na bezludnej wyspie ląduje 50 panów i 1 pani. Po miesiącu pani mówi: - Panowie doć tych świństw! I wiesza się na drzewie. Po następnym miesiącu jeden z panów mówi: - Panowie doć tych świństw, zakopujemy kobietę Po następnym miesiącu jeden z panów mówi: - Panowie doć świństw, odkopujemy kobietę Przychodzi facet do domu po pracy i chce coś zjeść. Żona się pyta: - Otworzyć ci puszkę? - Cipuszkę później, najpierw daj co jeść. - Staro, obrucilabys się ku mnie. - Kces mnie, mój chlopecku? - Nie, ino puscos baki. W górskiej chacie pod Gubałówką wielka uroczystość. Jan Gąsienica kończy sto lat. Zjechali się reporterzy, naczelnik miasta, wręczono medal i dyplom. Wszyscy trzęsącego się ze starości pomarszczonego Gąsienice pytają, jak dożył tak sędziwego wieku. - Zwyczajnie, nie pilech, nie palilech, za dziewkami nie gonilech... W tym momencie przerywa mu straszny hałas. - Nie przejmujta się - mówi Gąsienica - to tylko mój starszy brat, cała noc pil gorzałę, to mu się chce teraz ganiać za dupami.
__________________
|
|
|
|
|
|
#364 |
|
samotność
Data rejestracji: 08.08.2004
Lokalizacja: Klimontów
Posty: 2,940
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Blondynka i prawnik siedza obok siebie w samolocie, prawnik pyta, czy nie zechciala aby zagrac z nim w ciekawa gre. Blondynka mówi, ze jest zmeczona, odwraca sie do okna i próbuje zasnac, on jednak nalega i wyjasnia, ze gra jest bardzo prosta i wesola. Mianowicie beda zadawac sobie pytania i jesli któres nie zna odpowiedzi - placi 5$. Ona odmawia i znów próbuje zasnac ale prawnik nie daje jej spokoju i proponuje inny uklad - jesli ona nie bedzie znala odpowiedzi - placi 5$, jesli natomiast on nie bedzie znac - placi 5000$. To przykuwa jej uwage, poza tym i tak zdaje sobie sprawe, ze on nie da jej spokoju, dopóki nie zagraja w jego gre, wiec zgadza sie. Prawnik zadaje wiec pytanie pierwszy
- Jaka jest odleglosc pomiedzy ziemia, a ksiezycem? Blondynka bez slowa siega do portfela i wyjmuje banknot 5$. Ok - mówi prawnik - twoja kolej... - Co to jest, wchodzi na góre na trzech nogach, a schodzi na trzech? Prawnik jest zaskoczony, wyteza umysl i nic, dzwoni do znajomych, wysyla maile, przeszukuje net i nic. Po godzinie poddaje sie i wypisuje czek na 5000$, ona przyjmuje, odwraca sie i próbuje zasnac. Prawnik jednak ciekaw odpowiedzi pyta - wiec co to jest, co wchodzi na góre na trzech nogach, a schodzi na trzech? Blondynka odwraca sie i wyciaga banknot 5$... Student umarl i poszedl do piekla. Diabel pyta sie: - Wybierasz pieklo dla studentow czy zwyczajne? Student pamietajac, ze za zycia studenci zawsze mieli bardziej prze***ane wybral pieklo zwyczajne. Caly dzien jadl, pil, palil i ..., ale wieczorem przyszedl diabel z mlotkiem i wbil mu gwozdz w dupe. Na drugi dzien impreza nonstopowka, ale wieczorem znow przyszedl diabel i wbil mu gwozdz w dupsko. Na trzeci dzien student sie wqrwil i poprosil diabla o przeniesienie do studenckiego piekla.Diabel sie zgodzil. Mijaly blogo dni impra impre poganiala, student zsiadal z lasek tylko na jedzenie, wóda strumieniami, przepalone pluco - jednym slowem jak w akademolach. A tu nagle w styczniu wchodzi diabel do pokoju studenta z WIADREM GWOZDZI i ELEKTRYCZNA WBIJARKA. - Ej, diabel, co jest, qrwa!? Przeciez sie przenioslem! Diabel na to: - Sesja student, SESJA!!! Trzy myszy przechwalały się w barze, która jest większym chojrakiem. Pierwsza mówi: - Ja biorę sobie trutkę, dzielę na porcje i wciągam nosem. Na to druga: - A ja ćwiczę bicepsy na pułapkach. Trzecia mysz nie mówi nic i zabiera się do wychodzenia. Pozostałe pytają: - Gdzie idziesz? - Do domu... pobzykać kota... Jadę autobusem, nie jest za luźno, ale miejsce siedzące mam. Trzeba podać bilet do skasowania. Obok stoi mężczyzna. Jak się do niego zwrócić - "Ty", czy "Pan"? Autobus jest ekspresowy. Jeśli mężczyzna nie wysiadł na poprzednim przystanku znaczy, że jedzie do mojej dzielnicy. Jedzie z kwiatami - znaczy do kobiety. Kwiaty wiezie piękne, znaczy to, że i kobieta jest piękna. W naszej dzielnicy są dwie piękne kobiety - moja żona i moja kochanka. Do mojej kochanki facet jechać nie może, bo ja do niej jadę. Znaczy, że jedzie do mojej żony. Moja żona ma dwóch kochanków - Waldemara i Piotra. Waldemar jest teraz w delegacji... - Panie Piotrze, mógłby mi pan skasować bilet?
__________________
|
|
|
|
|
|
#365 |
|
Zarejestrowany dla jaj
Data rejestracji: 25.11.2004
Lokalizacja: 53°25' N,14°35' E
Posty: 3,826
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Spotykają sie dwaj przyjaciele. Jeden wesoły, drugi smutny z zaciśniętymi
dłońmi. - Dlaczego jesteś taki smutny? - pyta ten wesoły. - Stało się coś? - Przegrałem w kasynie całą wypłatę... - O kur*a! Moja żona za coś takiego by mi jaja urwała! - A jak myślisz? Co trzymam w dłoniach? Król Lew postanowił wybudować na polanie dla swoich poddanych schronienie, ale to wymagało szeregu zezwoleń, wniosków i podań. Trzeba się było udać do urzędu, by tę sprawę załatwić, zwołał więc miejscową społeczność, by wybrała przedstawiciela. Zadecydowano zatem, by był to niedźwiedź, bo duży, silny i wzbudza respekt. Po osmiu godzinach wraca z urzędu. Lew się go pyta, co tam załatwił, a on mówi, że nic. - Jak to nic? Ty taki wielki i nic?! Wydelegowano więc lisa, chytry i przebiegły i sprytu ma dużo. Wraca po osmiu godzinach i też nic. Lew mówi: - To może wiewiórkę? Taka delikatna, ładna, szybka i zgrabna... Podobnie jak poprzednicy też nic nie załatwiła. - No to koniec naszych marzeń - orzekł Król Lew - a może ktoś na ochotnika? Zgłosił się osioł, wszyscy pękali ze śmiechu: - Przeciez ty nic nie potrafisz załatwić! Ale osioł się uparł i poszedł. Wraca po dwóch godzinach uradowany, z zezwoleniem w ręku, ogólne zdziwienie, królowi szczęka opadła. Pytaja się więc, jak to załatwił, a osioł na to: - Gdzie otworzyłem drzwi, to ktoś z rodziny... Żona mówi do męża: - Kochanie, powiedz mi coś słodkiego. - Nie teraz, zajęty jestem. - Kochanie, no powiedz mi coś słodkiego. - Naprawdę, teraz nie mam czasu. - Kochanie... Chociaż jedno słówko... - Miód do k*** nędzy i odp*** się!!! Rozmowa dwóch kolegów: - Słuchaj, jak nazywa się zupa z wielu kur? - Hm... nie mam pojęcia. - Rosół, Z KUR WIELU! - Haha, dobre, muszę opowiedzieć mojemu szefowi. Na drugi dzień w pracy: - Szefie, jak się nazywa zupa z wielu kur? - Nie wiem. - Rosół, ty ch***!!! Do Nowaków przyszedł ksiądz z kolędą. Po modlitwie i poświęceniu domu zwraca się do małej dziewczynki: - Umiesz się żegnać, dziecko? - Umiem, do widzenia Co to są mieszane uczucia? - Gdy teściowa spadnie w przepaść twoim samochodem. Pacjent pyta się lekarza: - Doktorze, bardzo kiepsko ze mną? Lekarz : - Skąd, siedemdziesiątki pan dożyje. Pacjent: - Ale siedemdziesiąt lat kończę jutro!!! Lekarz: - A nie mówiłem... Lekarz budzi pacjenta po operacji i mówi: - Mam dla pana dwie wiadamości: złą i dobrą. Którą woli pan najpierw usłyszeć? - Złą. - Musieliśmy amputować obie nogi. - A ta dobra? - Znależliśmy kupca na pańskie buty. Dentysta schyla się właśnie nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć borowanie, gdy nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie: - Czy mi się tylko wydaje, czy też trzyma pan rękę na moich jądrach? Pacjent spokojnym głosem: - To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy sobie wzajemnie ból zadawali... Prawda, panie doktorze? Przychodzi facet do lekarza: - Panie doktorze, bolą mnie nerki, żołądek, wątroba i trzustka. - Pije pan? - Tak panie doktorze, ale nie pomaga. - Kto to jest rekonwalescent? - Człowiek, który żyje mimo wysiłków lekarzy W przychodni dzwoni telefon. - Halo, mówi Kowalski. Panie doktorze, proszę natychmiast przyjechać, ponieważ moja żona ma ostry atak wyrostka robaczkowego! - Spokojnie, panie Kowalski. Dwa lata temu osobiście wyciąłem pańskiej żonie wyrostek robaczkowy. Czy słyszał pan kiedyś, aby człowiekowi po raz drugi pojawił się wyrostek? - A czy słyszał pan, doktorze, że u człowieka może pojawić się druga żona?! Korytarzem uniwersyteckim biegnie na wykład spóźniony już doktorant obładowany książkami, kserami, foliami z wykresami itp. materiałami pomocniczymi. Zza rogu wychodzi profesor z rękoma założonymi za plecami. Zderzenie wszystkie papiery lądują na podłodze w okropnym nieładzie. Profesor "łaskawie" zwraca się do młodszego kolegi: - Na wykład z ta całą wiedzą?. - No tak, pan profesor ma to wszystko w głowie.... Na to profesor konfidencjonalnym szeptem: - W d***,panie kolego, w d*** Gdybyśmy przed baranem postawili wiadra: z wodą i z alkoholem, to czego się napije baran? - pyta prelegent usiłujący różnymi przykładami przekonać słuchaczy, że picie alkoholu jest szkodliwe. - Wody! - odkrzykują słuchacze. - Tak! A dlaczego?! - Bo baran! Jedzie czarnoskóry student autobusem do akademika, siedzi i czyta skrypt. Wszystkie miejsca zajęte. Wchodzi paniusia, staje koło studenta i mówi: - U nas tacy młodzieńcy to ustępują miejsca starszym. Murzyn podnosi wzrok znad skryptu i odpowiada: - A u nas taką babę to się zjada!
__________________
Pozdrawiam Marek Ostatnio zmieniany przez zene_k : 10.12.2005 o godz. 01:24 |
|
|
|
|
|
#366 |
|
the one
CDRinfo VIP
Data rejestracji: 08.12.2002
Lokalizacja: Wrocław
Posty: 17,901
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
__________________
neverending path to perfection.. |
|
|
|
|
|
#367 |
|
ClassicGOD
Data rejestracji: 24.02.2004
Lokalizacja: Tychy
Posty: 3,093
![]() |
Dawno temu zasluyszalem taki oto kawal
![]() Spacerujac przez las Lew zglodnial i postanowil zkonsumowac niektore z zwierzat zamieszkujacych jego kroletow. Wiec poczol robic w tym celu liste. - Sniadanie... cos lekkiego. Zajac! ty bedziesz moim sniadaniem. - Dobrze tylko daj mi godzine na pozegnanie z rodzina. - Ok. - wpisal zajaca na liste. Lew kontynuowal. - Obiad... cos duzgo. jelen! ty bedziesz moim obiadem. - Dobrze tylko daj mi godzine na pozegnanie z rodzina. - dobrze. - powiedzial dopisujac jelenia - Jeszcze kolacja - pomyslal - Malpa! ty bedziesz moja kolacja. - A ja cie pier***e! - Aaaa to ja cie skreslam.
__________________
![]() God's Final Message to His Creation: "We apologise for the inconvenience" |
|
|
|
|
|
#368 |
|
Guru
Data rejestracji: 05.06.2005
Posty: 2,054
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Siedzą dwie samotne dziewczyny w barze, ogólnie jest Ok, ale chłopa by się zdało.
- Znasz jakichś - Pewnie - To dzwonimy do 32-óch - A po co nam tylu? - Po pierwsze: połowa nie przyjdzie - Ale po co nam16-tu? - Po drugie: połowa się napije. - Ośmiu to też dużo. - Po trzecie: połowa jak zwykle nie będzie mogła. - A czterech? - A co, nie chcesz dwa razy? W pierwszej klasie szkoły podstawowej, podczas lekcji biologii, pani pyta dzieci: - Jakie dźwięki wydaje krowa? Małgosia podnosi rękę: - Muuuu, proszę pani. - Bardzo dobrze Gosiu. A jaki odgłos wydają koty? Grześ podnosi rękę: - Miauuu, proszę pani. - Bardzo dobrze, Grzesiu bardzo dobrze. A jaki dźwięk wydają psy? Jasio podnosi rękę. - No Jasiu powiedz - zachęca pani. - Na ziemie s****ysynu, ręce za głowę i szeroko nogi!!! Bóg mówi do Adama: - Mam dla Ciebie dwie wiadomości dobrą i złą. Zacznę od tej dobrej: daję Ci mózg, żebyś był inteligentny, mądry, żebyś się rozwijał i był rozumny. Ponadto daję Ci penisa, żebyś tworzył nowe życie, ludzi jak i zafundował sobie trochę przyjemności. Tą złą wiadomością natomiast... - Boże! Cóż jeszcze mi potrzeba! Penis, mózg to wszystko czego może chcieć facet! Jaka może być ta zła wiadomość! Przecież nic lepszego mnie spotkać nie mogło! - ta zła wiadomość to taka, że dam Ci tylko tyle krwi żeby działało albo jedno albo drugie...
__________________
wsciekła baba
|
|
|
|
|
|
#369 |
|
-=| GodFather |=-
Data rejestracji: 30.04.2003
Lokalizacja: Olsztyn
Posty: 3,284
![]() ![]() |
Rano mąż do żony:
> > > - Kochanie idę na zakupy, co mam kupić? > > > - Kup co chcesz! > > > -Powiedz co mam kupić bo nie pójdę! > > > - OK.. Kup bułeczki. > > > - Ile tych bułeczek mam kupić ? > > > -Ile chcesz! > > > - Powiedz ile bo nie pójdę. > > > -OK. Tyle ile się razy kochaliśmy dzisiejszej nocy. > > > W sklepie: > > > - Poproszę 7 bułeczek ... albo nie - poproszę 4 bułeczki , 2 > > > lody i kakao! ================== Żona do męża: - wiesz, dzis jak przechodziłam w przedpokoju to zegar spadł tuz za mną... Mąż: - Zawsze sie ****a spóźniał..... ======================== Facet z babeczką poznali się w barze. Wypili po kilka drinków i wylądowali ze sobą w łóżku. Mieli na siebie taką ochotę, że praktycznie zdarli z siebie ubrania i uprawiali gorący seks przez całą noc. Po wszystkim położyli się cali zdyszani, ale zadowoleni. Po chwili kobieta włożyła rękę pod kołdrę i zaczęła głaskać faceta po jego męskości. Ten już nieco wyczerpany zapytał: - Serio? Jesteś gotowa na więcej? "ON" jest już chyba zmęczony. - Nie skarbie, ale ilekroć jest mi z kimś tak dobrze, rozklejam się i wracam do czasów, kiedy miałam swojego własnego. * * * * * W najbardziej interesującym momencie łóżkowych amorów mamy i taty wchodzi do pokoju mały Klemens. - Co chcesz Klemensiku, siostrzyczkę czy braciszka? ***8211; nie traci rezonu tata i robi swoje. - Boberka. - Nie da się boberka. - To złaź, może mi się uda. * * * * * Ameryka. Festiwal polskich artystów w Nowym Jorku. Za kulisami Krzysztof Krawczyk przygotowuje się do występu. Do garderoby wchodzi "Nowy murzyn" i przedstawia propozycję nie do odrzucenia: - Po cholerę będziesz się męczył na tym koncercie? Potrzymaj mojego penisa, a ja Ci zapłacę 10 tysięcy baksów! Krawczyk zastanowił się przez chwilę, ale w końcu zgodził się na propozycję murzyna. Wziął do ręki murzyńskiego penisa, zainkasował 10 tysięcy baksów i zadowolony wrócił jeszcze tego samego dnia do kraju. Warszawa. W przeciągu miesiąca od powrotu z Nowego Jorku, Krzysztofowi Krawczykowi zaczęła ręka czernieć. Udał się do lekarza, opowiedział całą prawdę jak to z tą ręką było i pyta się jak wyleczyć tą przypadłość. Lekarz zrobił badania, po tygodniu wezwał Krawczyka Krzysztofa do siebie i mówi: - Jedyne lekarstwo, jakie może jeszcze pomóc, to wyjazd nad Morze Białe i dokładne wymycie ręki w morskiej wodzie Morza Białego. Brzeg Morza Białego. Bladym świtem Krzysztof Krawczyk stojąc po pas w wodzie myje rękę w wodach Morza Białego. Rybacy w pobliżu z kwaśną miną mówią jeden do drugiego: - Patrz, kuuwa, Krawczyk samotnie w morzu ręce myje. A ostatnio jak Piasek płukał gardło w morzu to zaraz przyjechał Cugowski i dupę w wodzie przez trzy godziny moczył... * * * * * Facet spotykał się przez jakiś czas z dziewczyną. Po którejś randce wylądowali u niego w mieszkaniu. Rozochocona dziewczyna powiedziała mu: - Włóż we mnie swoje 30 cm tak, żeby mnie zabolało! Facet nie był trochę zakłopotany, bo miał tylko 10 cm, ale znalazł rozwiązanie: Przelecjał ją 3 razy i uderzył jej głową o ścianę * * * * * Wczoraj w Poznaniu obrabowano bank spermy. Zmarnowano wysiłek tysięcy rąk ludzkich! * * * * * Dzwoni chuligan do losowo wybranej abonentki: - Gdybyś ty wiedziała, mała, co trzymam teraz w ręku, to byś po prostu pękła! Spokojny żeński głos na to: - Jeśli mieści ci się to w jednej ręce, to lepiej więcej nie dzwoń. * * * * * Leży na molo prostytutka bez rąk i nóg i płacze. Przechodzień podszedł do nie i pyta, co się stało. Ta odpowiada, że dzisiaj jej jeszcze nikt nie uściskał. Ten, że miał dobre serce to ją uściskał. Następnego dnia sytuacja się powtarza, ona płacze, on się pyta, co się stało. Ona mówi, że jeszcze dzisiaj jej nikt nie całował. To on, jako dobry obywatel ulitował się i wycałował ją caluśką. Kolejny dzień ona dalej leży i ciągle płacze. Standardowe pytanie: Co się stało? No to ona z rumieńcem na twarzy mówi, że jeszcze nikt jej dzisiaj nie wy***ał. Zastanowiwszy się chwilkę stwierdził, że znów jej pomoże, po czym wziął beznogą i bezręczną dziewczynę na ręce, rozejrzał się i wy***ał ją... do morza. * * * * * Zdzichu podczas rozmowy z najlepszym przyjacielem: - Wiesz, wiele Ci zawdzięczam. Zawsze byłeś bardzo wylewny, ale dzisiaj naprawdę stanąłeś na wysokości zadania. Dzięki Twojej postawie uratowałem mój związek z Elą.. ***8211; Nie ma, za co ***8211; odpowiedział penis Zdzisława. * * * * * Przed lustrem w łazience stoi lekko już przechodzona cipka i płacze. - Co z tobą ? - pyta stający przed nią ****. - Jestem już stara i brzydka. - Wiesz dobrze, że dla mnie liczy się twoje wewnętrzne ciepło. * * * * * Po koncercie zachwycona fanka dopada swojego idola i zaczyna zachwalać: - Słuchaj, jesteś wspaniały, genialny i w ogóle i w szczególe, mogę prosić o autograf? - Jasne. Siadaj tu, zamknij oczy i otwórz buzię. |
|
|
|
|
|
#370 |
|
Administrator
Zlotowicz
![]() Data rejestracji: 15.05.2004
Lokalizacja: W domu.
Posty: 38,935
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
@czero, leżę i kwiczę. ^_^
__________________
Pozdrawiam i zapraszam na www.joujoujou.com - całkiem nową galerię zdjęć z Irlandii. Moje filmy są tutaj. ![]() Problemy i porady wyłącznie na forum.
Prywatne wiadomości lub przez komunikatory będą ignorowane. ![]() |
|
|
|
|
|
#371 | |
|
.: Zapracowany :.
Data rejestracji: 23.01.2003
Lokalizacja: Somewhere
Posty: 3,588
![]() ![]() |
Cytat:
__________________
"Codziennie dowiaduje się czegoś nowego" - Pagerus
|
|
|
|
|
|
|
#372 |
|
Guru
Data rejestracji: 01.10.2004
Posty: 3,436
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
__________________
Lite-On iHBS 212, Pioneer BDR-209EBK
|
|
|
|
|
|
#373 |
|
Guru
Data rejestracji: 05.06.2005
Posty: 2,054
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Dlaczego futbol jest lepszy od seksu?
...w wersji dla Pań: . bo trwa 90 minut . bo słupek ma 2,44 metra (sic) . bo cieniasów można wymienić . bo do wyboru jest 22 facetów . bo po 15 minutach jest druga runda . bo nie ma gry bez obmacywanek . bo możesz zagrać z każdym zawodnikiem, nie pytając innych o zdanie . bo zużycie kalorii jest znacznie wyższe . bo po końcowym gwizdku nikt nie zaczyna chrapać . bo nie przeszkadza, jak dzieci się patrzą . bo skóra jest ważniejsza niż guma . bo nie trzeba zmieniać prześcieradeł . bo gwizdek końcowy jest kulminacją dla wszystkich zawodników w tej samej chwili . bo nie można zajść w ciążę . bo można wyłączyć, jak gra jest nudna . bo pierwszy raz nie boli . bo za faule wyrzuca się zawodnika . bo faceci muszą po grze przepraszać za marny występ . bo tylko bramkarz boi się strzału . bo zawsze jest nadzieja na dogrywkę . bo nikt się głupio nie patrzy, jak się głośno wydzierasz ...i w wersji dla Panów: . bo możesz być pewny, że "piłki" są prawdziwe . bo jak jest w środku, to wszyscy świętują . bo "krycie pleców" to uznana i stosowana taktyka . bo kryje się także wielu zawodników naraz . bo nie trzeba ściągać spodni . bo nie musisz po meczu dzwonić do zawodników z przeciwnej drużyny . bo łatwiej jest strzelić gola niż namówić laskę na sex . bo gol nie oznacza od razu alimentów . bo po połowie zmienia się strony . bo nikt nie domaga się niekończącej się rozgrzewki i jak koniec meczu to koniec meczu . bo co tydzień gra się z kim innym . bo piłka nożna jest codziennie . bo można atakować także lewym i prawym skrzydłem, a nie tylko środkiem pola . bo są strzały wolne . bo możesz się przyglądać i się nie czerwienić . bo po meczu nie trzeba wymieniać się numerami, co najwyżej koszulkami . bo 20 facetów daje ostro do przodu a tylko dwóch przejmuje się zabezpieczeniem . bo nikt nie ma pretensji, jak nie zdejmiesz skarpetek
__________________
wsciekła baba
|
|
|
|
|
|
#374 |
|
Guru
Data rejestracji: 05.06.2005
Posty: 2,054
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Długi rejs. Marynarz w kajucie spogląda na swoje ręce. Na lewej wytatuowane Ania, na prawej Ewa.- No to dziewczyny, z którą dzisiaj?Młody ksiądz spowiada po raz pierwszy. Przychodzi dziewczyna:- Ciągnęłam druta.Ksiądz zaaferowany, nie wie co powiedzieć i biegnie do ministrantów i pyta:- Co proboszcz daje za ciągnięcie druta?- Po Snickersie...
__________________
wsciekła baba
|
|
|
|
|
|
#375 |
|
Prorok na F.O.R.U.M.
Data rejestracji: 01.01.2002
Lokalizacja: Laskowa
Posty: 1,330
![]() |
Ojciec z synem handlują kartoflami po osiedlach.
Zajeżdżają na podwórko i wołają: "kartofelki!" Z drugiego piętra babeczka się wychyla, że chce... - Ile? - Cztery worki. - Synu idź - mówi ojciec. Na górze babka pyta: - Dobra. Ile płacę? - 200 złotych. - Hmm, nie mam tyle, ale pan jest całkiem, całkiem, mi też niczego nie brakuje, może seks? - Hmmm, wie pani, musiałbym się skonsultować z tatą.... - Ale, no wie pan, przecież pan jest dorosły, po co takie pytania? - Jednak wolałbym zapytać.... - No ale dlaczego?? - W zeszłym roku prze*****iśmy 8 ton... ===== Pewnego ranka radiowa 'Trójka' gościła przewodniczącego Leppera. Już po zakończeniu właściwego wywiadu jeden z redaktorów zadaje 'dla rozluźnienia' ostatnie pytanie: 'Prawdopodobnie już Pan słyszał, że mamy szansę na Euro 2012, co Pan na to?'. Na co przewodniczący dumnie 'My jako Samoobrona jesteśmy przeciwni wprowadzenia euro w Polsce'. ===== Wchodzi do marynarskiej knajpy 90-letnia babcia z papugą na ramieniu i mówi: - Kto zgadnie co to za zwierzę... - i wskazuje na papugę - ... będzie mógł kochać się ze mną całą noc. Cisza. Nagle z końca sali odzywa się zapijaczony głos: - Aligator. Na to babcia: - Skłonna jestem uznać. ===== Przez pustynie zasuwa kangur. Zatrzymuje się. Z torby wysuwa sie glowa pingwina. Pingwin rozgląda się i puszcza pawia. W tym samym czasie na biegunie północnym mały kangur tupie z zimna i cedzi: Piep....na wymiana studentów! ===== Facet kupił papugę, ale że wychodził do pracy nie chciał by samotnie siedziała w mieszkaniu, więc postawił klatkę na balkonie, pod którym codziennie przechodził policjant. Ranek, policjant idzie jak zwykle, a papuga z balkonu: - policjant, policjant!!! Policjant na to: - Co? - policjant, policjant, ty h...! No i tak kilka razy aż policjant się wkurzył i upomniał właściciela, żeby jakoś zareagował. Ten sprał papugę i zabronił przeklinania. Ranek, policjant idzie do pracy. A papuga z balkonu: - policjant, policjant! Policjant: - Co? Papuga - Ty wiesz co ===== Przychodzi Jasiek do spowiedzi: - Proszę księdza uprawiałem sex oralny. - O ciężki grzech. A z kim? - Nie mogę księdzu powiedzieć . - Może z Kryśką od Zarębów? - Nie - A może z Kaśką od Kowali? - Nie - Powiedz bo rozgrzeszenia nie dostaniesz! - No naprawdę nie mogę proszę księdza. - To może z Zośką od Graboszy? - Nie - Idź, nie dam Ci rozgrzeszenia. Wychodzi chłopak z kościoła - czekają na niego kumple: - I co? Dostałeś rozgrzeszenie? - Nie. Ale mam parę namiarów.
__________________
"The only thing necessary for the triumph of evil is for good men to do nothing" - Edmund Burke "Jedynym sposobem na to by zatryumfowało zło, jest gdy dobry człowiek nie robi nic." -------------------------------------------------------------------------------- Ten post NIE powstał w celu przekręcenia licznika o kolejną cyferke - copyright by nie Nimal ani nie Gallus a Eliasz __________________________________________________ _______________ Ostatnio zmieniany przez Eliasz : 16.12.2005 o godz. 12:00 |
|
|
|
![]() |
| Tagi |
| śmieszne teksty, dowcipy, humor, kawały |
|
|