Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Co was boli w naszym kraju??? (https://forum.cdrinfo.pl/f5/co-boli-naszym-kraju-47608/)

SaCHiB 07.02.2005 20:51

A mnie boli w naszym kraju to, że Pierwsza Liga Polska będzie się teraz najprawdopodobniej nazywała IDEA Polska Piłka Nożna...
Trochę smaku i niejakiej dumy przydałoby się niektórym Polakom.

Berion 07.02.2005 20:41

Cytat:

Napisany przez Weron
[...] A nawet na stanowisku zarzadzajacym, ze tak napisze mozna jeszzce znalezc gosci z podstawowka+przyuczenie do zawodu. [...]

U ojca w pracy kierownik jest po podstawówce + pdz (TYLKO!) i bierze... ... ... ... 4000 kafle brutto [!]
Normalnie nuż się w kieszeni otwiera... ...

ed hunter 07.02.2005 20:13

no tak jeszcze nie aresztowany? :P

rembrant 07.02.2005 20:05

Wiecie co mnie boli najbardziej? Ze nie jestem prezesem KGHM Miedź :(

Weron 06.02.2005 15:39

Tak w ogole to chyba nie wiecie jakie patologie sa w niektorych zakladach pracy.
Ludzie z wyzszym wyksztalceniem pracuja na stanowiskach robotniczych a ci z zawodowym na kierowniczych bo dostali sie wczesniej kiedy jeszzce panowal inny ustroj a teraz sa nie do ruszenia.A nawet na stanowisku zarzadzajacym, ze tak napisze mozna jeszzce znalezc gosci z podstawowka+przyuczenie do zawodu.(tak to kiedys sie nazywalo)
Najgorsze jest to, ze przewaznie taki czlowiek nie wie ile jest pierwiastek z dziewieciu.Czyli totalny matol i imbecyl do kwadratu.A ich zarobki?
3kzl na "lape"
Zreszta tego nawet nie wiedza niektorzy ludzie, ktorzy ukonczyli ja calkiem niedawno.Bylem swiadkiem calkiem niedawno jak to kumpel podszedl do goscia i sie go pyta ile to jest pierwiastek 3 stopnia z 27.Na to odpowiadajacy sie usmiechnal i odpowiedzial:"ja wiem to takie podchwytliwe Tomek juz sie kiedys mnie o to pytal"
System edukacji w naszym kraju powaznie kuleje.

nimal 06.02.2005 13:15

Cytat:

Napisany przez rembrant
Tu nie chodzi o lament, ale o zwykle realia, punkt siedzenia zmienia punkt widzenia.

Poczatki zawsze sa ciezkie, a zycie to nie je bajka, to nie gra RPG, i trudniej jest podjac ryzyko, bo od tego czasami zalezy Twoje byc albo nie byc. Ale jak sie uda to....trzeba miec nadzieje :D

:spoko:

ed hunter 06.02.2005 12:58

Cytat:

Napisany przez rembrant
Tu nie chodzi o lament, ale o zwykle realia, punkt siedzenia zmienia punkt widzenia.

Poczatki zawsze sa ciezkie, a zycie to nie je bajka, to nie gra RPG, i trudniej jest podjac ryzyko, bo od tego czasami zalezy Twoje byc albo nie byc. Ale jak sie uda to....trzeba miec nadzieje :D


i właśnie o to chodzi. (jak w tym kawale - Panie Boże czemu ja nie wygrałem w Totolotka...?) :bicz:

rembrant 06.02.2005 12:30

Cytat:

Napisany przez vinc0
Od tego lamętu na pewno wam się polepszy

Tu nie chodzi o lament, ale o zwykle realia, punkt siedzenia zmienia punkt widzenia.

Poczatki zawsze sa ciezkie, a zycie to nie je bajka, to nie gra RPG, i trudniej jest podjac ryzyko, bo od tego czasami zalezy Twoje byc albo nie byc. Ale jak sie uda to....trzeba miec nadzieje :D

rembrant 06.02.2005 12:24

Cytat:

Napisany przez nimal
moj drogi - tak sie skalda, ze mam 26 lat, Zone i za miesiac bede mial dziecko
skonczylem studia (to juz bedzie 3 lata temu - mi sie po prostu chcialo zrobic je wczesniej niz normalnie to trwa) i przez rok mialem 3 roboty (oczywiscie 6 miechow bezrobocia tez zaliczylem - to bylo dolujace), kilku posad nie dostalem z powodu o jakim pisales - znajomosci
od dwoch lat pracuje w jednym miejscu i jakos zdobywam pozycje powoli - bo nie mam nazwiska, musze to zrobic sam
wiec bez obrazy - kazdy jest kowalem wlasnego losu, musi sie chciec!

mam od troche praktykantow w zakladzie - widze ze jedni rezygnuja po kilku dniach bo im sie nie chce szukac pracy dla siebie, inni smigaja jak ryby w wodzie... potem jak mam z niektorymi kontakt po zakonczeniu praktyk - ci ktorym sie chcialo maja jakies posady, przewaznie juz kolejne, lepsze od poprzednich
inni jecza jak jest zle

wiec wez sie w garsc i zacznij pracowac na przyszlosc

oczywiscie kazdy moze miec pecha - cos moze zawsze nie pojsc... ale nastepnego dnia jest po prostu inny dzien - i inne mozliwosci

My sie chyba nie rozumiemy, u mnie wszytsko ok prace mam slabo platna ale mam regularnie co pol roku awansuje wiec nie jest zle, klopot mam ale z moja malzonka, ktora zeby dostac sie na studia musiala chodzic na kursy za 10 patoli a teraz nie moze znalezc uczciwej roboty, tylko ja tak z konta w kont. Cos jej sie w koncu nalezy, zreszta poczytej posty wyzej dowiesz sie wiecej.

Pracowalem w 3 firmach w jednej miesiac, w drugiej 3 miesiace, w obecnej pracuje 2.5 roku, sam utrzymuje rodzine, czasami cos wpadnie jak zona ma jakies zlecenie, ale wierz mi jako wyksztalcony czlowiek nie podoba mi sie to ze musze za 1400 zl zasuwac jak maly samochodzik po 10 g dziennie i 8 w sobote.

Za 2 miesiace robie uprawnienia wiec bedzie kolejny etap mojej ciezkiej wspinaczki zaliczony ale na egazmin potrzebuje 2400 zl czyli prawie 2 pensje :) i wszytsko to jakos pokonam bo gdzies na koncu jest swiatelko w tunelu. Jakbym mial kase bralbym sie za wlasny interes, a ze nie mam w kredyty sie nie bawie bo mnie nie stac.

Co do tych 600 euro ktore sobie obiecujecie w UE to policzcie ile tam kosztuje wynajem mieszkania jedzenie, dojazdy do pracy, to wcale nie jest tak duzo jak sie wydaje, na nasze warunki to moze tak, pozatym zawsze bedziesz na drugim miejscu po angliku, nigdy sie tam nie wybijesz a to juz nie kazdemu odpowiada.

Stef 05.02.2005 20:08

czesciowo masz racje ale.... czasem na studiach masz tylko teorie, a praktycznych zajec nie uswiadczysz w stopniu zadowalajacym...
masz racje, ze na praktyce takiej to sie ze tak powiem doksztalcasz,ale to tez zalezy.
ja musialem miec teraz w wakacje praktyki w jakim zakladzie produkcyjnym(na I roku obowiazkowe). mieslismy sie dowiedziec jak w ogole wyglada produkcja, jakie sa etapy itp.
ale sie tak zlozylo, ze nas na tej praktyce nikt nigdy przez caly czas trwania pralktyki nie wzial za zaklad. to jest praktyka? ze siedze cicho ,bo jakby kontrola przyszla....
inni koledzy mieli szczescie i poslzi na praktyke do normalnych zakladow, gdzie robili (oczywiscie za pieniadze) jakies drobne roboty,takie ktore oni mogli wykonac.

pawelblu 05.02.2005 19:34

Cytat:

Napisany przez Stef
...a co do praktyk... praktyki sa do tego zeby sie czegos nauczyc a nie zeby zap*** jak motorek za friko i zebys wyreczal innych w ich obowiazkach... wg mnie praktyki sa po to zeby sie czegos SENSOWNIE nauczyc. czy powiedzmy idiesz na praktyki do biura projektowego, to sie uczysz prohektowac, siedzisz przhgladasz sie, robisz jakies male proste prohejty, wdrazasz sie w to,a nie biegasz ze szmata, podajesz kawe i biegasz z listami, bo tak sie szefowi podoba...

NIE - uczyc to sie masz wczesniej. Tutaj jedynie dostajesz zadania do wykonania (normalne jak zwykli pracownicy, tylko za duzo mniejsza kase, no i jak czegos nie wiesz to ci ktos podpowiada, ale to nie jest tak ze idziesz na praktyki sie uczyc !!! ). Tak jak ty napisales to ja sobie wyobrazam praktyki w technikum lub ZSZ, a nie na 5 roku studiow. Tutaj ani nie masz sie uczyc, ani latac po kawe, tylko robic to co inni za mniej i przy okazji dowiadywac sie pewnych praktycznych aspektach dzialalnosci w danym przedsiebiorstwie o ktorych na uczelni nie powiedzieli, bo jest to kwestia indywizdualna tego miejsca. Zreszta juz na II roku mam znajomych pracujacych w zawodzie (na I tez mialem ktorzy pracuja jak zwykli pracownicy, tylko nie na caly etat i oczywiscie za nizsza kase, ale robia to co zwykly pracownik). Zreszta pracodawca nie jest idiota i nie zatrudni kogos kto moze zrobic duzo po to zeby go uczyc, albo po to zeby latal po kawe (czy ze szmatami) !!

nimal 05.02.2005 18:56

Cytat:

Napisany przez rembrant
@nimal
Co Ty wiesz facet konczysz studia rozsylasz cv, oblatujesz wszystkie mozliwe miejsca pracy jakie znasz i kicha. Chcesz pracowac, potrafisz to robic, malo tego ten zawod jest Twoim wymazonym, studia konczysz z bardzo dobra ocena, nie masz doswiadczenia zawodowego bo nie mozesz miec ale masz pewne zaplecze i osiagniecia ktorymi sie mozesz pochwalic, a tu co. Wlasnie kogos przyjalem (szwagier, kuzynka, kolega itp) nie potrzebujemy nikogo, chcesz pracowac a nie mozesz kombinujesz cos na lewo za pare groszy, ale po co?
Ja chce pracy nawet za 1000 zł na miesiac, pod warunkiem ze jak sie sprawdze ktos to doceni!!!
Od razu nikt nie dostanie kokosow, ale bez tej szansy nigdy nic nie dostanie.
W USA jest tak ze jak skonczysz studia to wpadasz na odpowiednia polke w konkretne widelki, jak sie sprawdzisz to szybujesz, jak nie to ladujesz, ale masz szanse a u nas?

moj drogi - tak sie skalda, ze mam 26 lat, Zone i za miesiac bede mial dziecko
skonczylem studia (to juz bedzie 3 lata temu - mi sie po prostu chcialo zrobic je wczesniej niz normalnie to trwa) i przez rok mialem 3 roboty (oczywiscie 6 miechow bezrobocia tez zaliczylem - to bylo dolujace), kilku posad nie dostalem z powodu o jakim pisales - znajomosci
od dwoch lat pracuje w jednym miejscu i jakos zdobywam pozycje powoli - bo nie mam nazwiska, musze to zrobic sam
wiec bez obrazy - kazdy jest kowalem wlasnego losu, musi sie chciec!

mam od troche praktykantow w zakladzie - widze ze jedni rezygnuja po kilku dniach bo im sie nie chce szukac pracy dla siebie, inni smigaja jak ryby w wodzie... potem jak mam z niektorymi kontakt po zakonczeniu praktyk - ci ktorym sie chcialo maja jakies posady, przewaznie juz kolejne, lepsze od poprzednich
inni jecza jak jest zle

wiec wez sie w garsc i zacznij pracowac na przyszlosc

oczywiscie kazdy moze miec pecha - cos moze zawsze nie pojsc... ale nastepnego dnia jest po prostu inny dzien - i inne mozliwosci

Stef 05.02.2005 18:21

ja wcale nie mowie z eurzednicy sie maja dobrze,choc niektorzy moze i maja...
ja mowie o tym ze przez takich wlasnie uzrednikow sie tarci kupe czasu bezsensownie...
idz sobie cos zalatwic do urzedu,to bedziesz wiedzial.no chyba ze ccesz miec cos od reki-to wtedy w lape,ale ja (mam nadzieje) nigdy robic nie bede.
a co do praktyk... praktyki sa do tego zeby sie czegos nauczyc a nie zeby zap*** jak motorek za friko i zebys wyreczal innych w ich obowiazkach... wg mnie praktyki sa po to zeby sie czegos SENSOWNIE nauczyc. czy powiedzmy idiesz na praktyki do biura projektowego, to sie uczysz prohektowac, siedzisz przhgladasz sie, robisz jakies male proste prohejty, wdrazasz sie w to,a nie biegasz ze szmata, podajesz kawe i biegasz z listami, bo tak sie szefowi podoba.....rozumiem , ze czasem tzreba,ale tylko czasem....bo ja nie slyszalem jeszcze zeby slowo praktykant znaczylo to samo co chlopiec na posylki. od tego sa kurierzy etc. i to jest wlasnie chore...
PS. taki przyklad.... ojciec i matka pracuja jako nauczyciele ,wiec kazdy wie jaka jest ich pensja.... a w rodzinie jest nas 7. i niech mi tu nikt nie mowi o polskiej plityce prorodzinnej, bo jej po prostu nie ma....

dzieci przyszloscia narodu-dobre mi sobie....

a sie potem dziwuja w rzadzie ze nie ma dzieci....
a za co je wychowac?za co zaewnic im zycie... nie mowie o luksusach w stylu corocznych wakacji zagranicznych,ale o normalnym skromnym zyciu.
taki przyklad z wegier. tam , gdy sie para pobiera -podpisuje z panstwem swego rodzaju kontrakt na ilosc dzieci(max. 5). i w zaleznopsci od tego taki dostaje wielki kredyt....i potem jak go wypelni, to jest im umarzany. czyli jak sie zobowiazesz na 3 dzieci i tyle przyjdzie na swiat,to dostajesz rownowartosc sredniego mieszkania....

pawelblu 05.02.2005 17:47

Jak widze text w stylu: koncze studia i zaczynam szukac pracy to mi sie smiac chce. PRACY to powinienes drogi absolwencie szukac juz pod koniec czwartego roku. To jest deadline. Potem juz mozesz uznac ze jestes rok do tylu w zyciorysie. Na piatym roku powinno sie zrobic jakies praktyki czy staz za smieszne pieniadze lub nawet za darmo. Wyrobic sobie wlasnie te znajomosci o ktorych tyle tu mowicie. Poza tym jak widze was tylu mowiacych tyle o zlych urzednikach to zostancie urzednikami/celnikami/policjantami (sposob podalem wyzej) to wy tez bedzieci mieli tak "dobrze" jak ci zli urzednicy co dostaja niewiadomo ile za nic. Fakt faktem - najciekawsze propozycje to zwykle kwestia szczescia, ale jemu tez trzeba pomagac i wiedziec jak je wykorzystac !!

vinc0 05.02.2005 17:11

Cytat:

Napisany przez vinc0
----------------------------------------------------------
Wojtas,bez obrazy ale nie znasz mnie,nie wiesz jaką mam sytuację,a zaręczam ci że nawet za 10000zł miesięcznie byś się ze mną nie zamienił.
Może właśnie dlatego więcej robię,a mniej narzekam :)

Od tego lamętu na pewno wam się polepszy


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 17:55.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.