Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Dla amatorów szybkiej jazdy (https://forum.cdrinfo.pl/f5/dla-amatorow-szybkiej-jazdy-56463/)

demek 14.09.2005 22:42

ten czlowiek juz pracuje w volvo jesli chodzi o scislosc:)

-Sid-The-Rat=> 14.09.2005 21:53

a cos konkretniejszego o tej pascie?

pozatym, co z tego, ze pojawi sie pasta, skoro stanie sie to, co sie stalo kiedy pojawily sie pasy bezpieczenstwa - ilosc ofiar wypadkow zdecydowanie wzrosla.. czemu? bo ludzie poczuli sie bezpiecznie w pasach i zaczeli jezdzic szybciej i odwazniej. ten sam skok byl przy wprowadzaniu poduszek powietrznych, bylby i teraz

pozatym, jak tak sie zastanawiam, to albo z tej plasteliny musialby byc caly przod [ale to mozna zrobic ze zwyklego aluminiowego plastra miodu] ablo byloby to zbedne. bo w passive safety nie chodzi o zniszczenia samochodu tylko czlowieka. a czlowiekowi jest lepiej, jesli wypadek trwa dlugo - mniejsze przyspieszenia. nie wiem wiec gdzie zysk.

poza brakiem koniecznosci klepania bumperow, ale to kiepski zysk
w kazdym razie chetnie bym cos konkretnego przeczytal

andrzejj9 14.09.2005 21:12

Cytat:

Napisany przez TORQUE
kiedyś już o tym pisałem, ale co tam napiszę jeszcze raz:
jakiś czas temu pewien Polak wynalazł masę plastyczną podobną do plasteliny , która gdy się nią oblepiło jakiś przedmiot i zderzyło go z innym to ta masa przejmowała całą energię ze zderzenia na siebie chroniąc w tn sposób samochód od zniszczeń. Można by tą masą oblepić zderzak samochodu i jego boki to napewno przyczyniło by się do unikniecia większości wypadków. Tak więc ten koleś poszedł do urzędu, w którym się opatentowuje pomysły i tam jego pomysłu nie przyjęli, poniewarz wiązało by się to ze zmniejszonymi kosztami np. naprawy samochodu, leczenia w szpitalu itp. wiec facet się wkurzył i został chodowcą świń. :)

No i gdzie tu dbanie o życie i dobro innych?, dla nich liczą się tylko pieniądze.

Słyszałem o tej sprawie, widziałem też człowieka, który to wynalazł.. Powiem jedno - dla mnie to jest również odpowiedź na pytanie, czemu do chwili obecnej nie ma alternatywnych źródeł napędzania samochodów (oprócz gazu).. Po prostu, niektórych ludziom (bardzo potężnym i wpływowym..) coś takiego cholernie się nie opłaca.. A na miliardy dolarów straty nie zamierzają oni pozwolić..

andrzejj9 14.09.2005 21:10

Cytat:

Napisany przez Proton
Ale irytujące i niezrozumiałe są często dla mnie ograniczenia na ekpresówkach i autostradach. Na ekspresówkach notorycznie są idiotyczne ograniczenia do 70km/h. Jeszcze rozumiem, gdy dojeżdża się do skrzyżowania... ale też i spotkałem się z tym, że prosta droga, lekki łuk, ale ograniczenie do 70km/h!! Czemu to ma służyć? Chyba dać jedynie szansę zarobienia Policji...

Przykro mi to pisać, ale niestety czasami dokładnie tak jest.. Rozmawiałem jakiś czas temu z osobą pracującą w firmie zajmującą się remontami i budową dróg. Dowiedziałem się o wielu ciekawych rzeczach, ale w sprawie tego, co napisałeś.. Przy jednej z wielu prac, po jej zakończeniu ekipa zbierała wszystkie swoje rzeczy, a na koniec chcieli zdjąć ograniczenie do 40, które tam na czas prac postawili. Na to policjanci, którzy akurat tam stali i łapali kierowców (ograniczenie było idiotyczne nawet w czasie remontu, bo miejsce takie, że nie dało się tam tyle jechać..), przyszli do nich i zagrozili, że jeżeli tego nie zostawią, to im zaraz załatwią taką kontrolę (samochodów itp.), że się nie pozbierają..

Nic dodać nic ująć...

TORQUE 14.09.2005 19:40

kiedyś już o tym pisałem, ale co tam napiszę jeszcze raz:
jakiś czas temu pewien Polak wynalazł masę plastyczną podobną do plasteliny , która gdy się nią oblepiło jakiś przedmiot i zderzyło go z innym to ta masa przejmowała całą energię ze zderzenia na siebie chroniąc w tn sposób samochód od zniszczeń. Można by tą masą oblepić zderzak samochodu i jego boki to napewno przyczyniło by się do unikniecia większości wypadków. Tak więc ten koleś poszedł do urzędu, w którym się opatentowuje pomysły i tam jego pomysłu nie przyjęli, poniewarz wiązało by się to ze zmniejszonymi kosztami np. naprawy samochodu, leczenia w szpitalu itp. wiec facet się wkurzył i został chodowcą świń. :)

No i gdzie tu dbanie o życie i dobro innych?, dla nich liczą się tylko pieniądze.

Proton 14.09.2005 08:12

Cytat:

Napisany przez -Sid-The-Rat=>
hehe, a ilu z was jezdzi w pasach na siedzeniach pasazerow? przyznac sie bez bicia, kto zapina pasy siedzac z tylu?
nie odpowiadajcie, bo wiem, ze kazdy :) zawsze tak jest, jak sie pyta - kazdy zapina [pasy naturalnie]

Przesadzasz, że nikt nie zapina pasów. Sam zapinam pasy niezależnie, czy jestem kierowcą, czy pasażerem obok kierowcy, czy też zajmuję miejsce na tylnej kanapie. Wiem, że są one dla mojego bezpieczeństwa i korzystam z nich... Zresztą tak się przywyczailem do pasów, że gdy nie mam ich zapiętych jeszcze, to brakuje mi tego, że coś mnie oplata :)
Ale fakt, że wiele osób traktuje je jako zło konieczne. Znam wiele osób, które jeżdżąc po mieście, nawet jako kierowcy, nie zapinają pasów. Natomiast gdy są pasażerami, to już w ogóle... niezależenie, czy jadą przez miasto, czy poza nim. Ja akurat od pasażerów egzekwuję zapięcie pasów, ale wiele osób olewa to.
Co do bezpiecznej jazdy, to uważam, że najłatwiej wszystko zwalić na szybką jazdę, a nie jest to do końca prawdą. Uważam że przez miasto nie ma co jeździć szybciej, niż te 60km/h bo co chwila pasy, ktoś może nagle wejść na drogę. Przez wsie też się nie powinno jeździć szybciej z podobnych przyczyn. Ale irytujące i niezrozumiałe są często dla mnie ograniczenia na ekpresówkach i autostradach. Na ekspresówkach notorycznie są idiotyczne ograniczenia do 70km/h. Jeszcze rozumiem, gdy dojeżdża się do skrzyżowania... ale też i spotkałem się z tym, że prosta droga, lekki łuk, ale ograniczenie do 70km/h!! Czemu to ma służyć? Chyba dać jedynie szansę zarobienia Policji, bo wiadomo, że nikt, kto jedzie 120km/h nagle będzie hamował, aby "zbić" prędkość, a silnikiem nie zdąży wyhamować do tej prędkości.
Poza terenem zabudowanym też nierzadko można ujrzeć ograniczenie do 50km/h. Jeśli by się stosować do tych ograniczeń prędkości, to można nerwicy się nabawić i powodować niebezpieczne sytuacje na drodze...
Największym niebezpieczeństwem na naszych drogach jest ich stan oraz głupota i chamstwo wielu kierowców. Pomijam pijanych kierowców, bo tych się linczować powinno.

Jeszcze odnośnie poduszek... jeśli takowe samochód posiada, to już idiotyzmem jest niezapinanie pasów!! Kiedyś znajomy jechał samochodem z poduszką i uderzył w drzewo. Pasów zapiętych nie miał... Przeżył, ale widok jego twarzy był koszmarny i nie wyglądałby tak, gdyby poduszka go nie strzeliła. Wszystkie zęby z przodu wybite, nos u nasady złamany i cofnięty do czaszki, kość policzkowa podobnie! Ledwo chirurdzy go poskładali (swoją droga jestem dla nich pełen podziwu). Tak więc zastanowić się należy, czy warto ryzykować jazdę bez pasów mając przed sobą poduszkę. Amerykanie nie mają obowiązku zapinania pasów, ale mają poduszki o innej pojemności i nie wypełniają się tak, jak te w europejskich samochodach.

Pawel_k 12.09.2005 17:48

ciekawostka tego testu bylo to iz starszy model byl bardziej "plastyczny" przez co gdyby zderzyl sie ze swoim blizniakiem zniszczenia byly by mniejsze (rozeszlo by sie po karoseri).
nowszy niestety jest "solidniejszy" przez co wszedl w starszego "jak w maslo" :|

nimal 12.09.2005 17:32

jezdzenie bez pasow to skrajny idiotyzm
tym bardziej ze wiekszosc ludzi nie wie przy jakiej predkosci sa robione testy zdezeniowe ktore decyduja o dopuszczeniu samochodu do sprzedarzy - juz informuje - jest to 50km/h
testy NCAP do niedawna tez byly robione przy 50, teraz (od roku?) sa robione przy 65km/h

wiec to ze samochod ma certyfikat niewiele znaczy - a dokladnie to znaczy ze gdybys sie trzymal przepisow i ten z ktorym sie zdezasz tez sie trzymal przepisow, to mialbys szanse
a ze u nas jezdzi sie w zabudowanym duzo szybciej (w ramach przypomniania - w zabudowanym mamy w dzien ograniczenie do 50) to potem mamy krzyze przy drogach...

no i wiek samochodow - NCAP jest od zdaje sie 8 lat
sredni wiek samochodu na naszych ulicach jest wyzszy
w programie 5th Gear robili kiedys crashtest samochodu Renault Traffic (5 gwiazdek NCAP - czyli wynik max!) z tym samym modelem sprzed wprowadzenie NCAP
wynik: nowszy samochod zdezenie rozprowadzil po strefach zgniotu, strzelily napinacze, poduszki nie strzelily bo komputer stwierdzil ze nie musza
test byl przy 50km/h, czolowka przodem polowa samochodu (tak jakby kierowca w kierowce)
a starszy samochod? silnik tam gdzie kolana, kosci udowe przebijajace posladki, kolumna kieronicy w klatce, kierownica w zebach, siedzenie przesuniete w tyl przez co pas nic nie dal, zlamany kark itd itd

wiec niech nikt kto jezdzi starym samochodem niech sie nie cieszy ze jego marka ma iles tam gwiazdek...

-Sid-The-Rat=> 12.09.2005 17:18

jesli kgoso poduszka nie zabila to znaczy, ze zle siedzial w fotelu i polecial pod dekse/kierownice a nie na deske. strzal z poduszki nazywa sie tak nie bez powodu, to jest porownywalne do trafienia deska w twarz z predkoscia 400kmh. jadac w pasach trafiasz w poduszke a) juz napelniona b) w koncowej fazie lotu glowy, jadac bez pasow trafiasz ktora sie jeszcze napelnia co odrzuca ci klate i glowe w zaglowek [masz naturalnie? czy byl niewygodny i zostal zdjety? bez zaglowka lamie ci kark] w tym samym czasie cialo leci nadal do przodu, najczesciej w tym momencie obiekt mowiac obrazkowo traci glowe z glosnym chrupnieciem, kiedy normalnie by sie tylko polamal

co do tych procentow, po pierwsze poduszka w polsce to nadal luksus. po drugie sa wypadki i 'wypadki'. w przypadku wypadkow, gdzie sa trudnosci z rozpoznaniem marki pojazdu liczy sie tylko szczescie - mozna przezyc 200kmh, mozna zginac przy 30.
po trzecie, zdecydowana wiekszosc kierowcow jezdzi w pasach, glownie dlatego, ze nowe samochody piszcza, jesli pasow nie zapniesz.
statystyka naturalnie moze klamac, trupy moga oszukiwac w sprawie tego czy zapiely pasy czy nie, ale wystarczy obczaic jeden filmik manekina bez pasow i z poduszka, zeby wiedziec dlaczego przezycie takiego wypadku to cud. choc wiem, ze sa ludzie, ktorzy i tak beda wiedziec lepiej 'bo tata, a marcin powiedzial'

ps. co do tego, ze sie nei mowi o niebezpieczenstwie poduszki bez pasow - bylo to napisane wielkimi wolami na instrukcji obslugi mojego starego samochodu. WIELKIMI wolami

CIAPEK 12.09.2005 16:35

Cytat:

Napisany przez Smartek
co do tej poduszki, moj znajomy jechal, walnal w mur [;)], byl bez pasow i jakos poduszka go nie zabila..., a grzmotnal dosc mocno!
pozdro ;)

no wlasnie.
Jazda bez pasów i zamontowanej poduszce jest niebezpieczna, ale bez przesady.... przy małej prędkości, oraz gdy samochod ma wadliwą poduszke (były kiedyś afery).
Ponad 80% nowych kupowanych samochodów ma poduszke i około 50% kierowców w mieście nie zapina pasów i nie ginie.

Smartek 12.09.2005 16:25

co do tej poduszki, moj znajomy jechal, walnal w mur [;)], byl bez pasow i jakos poduszka go nie zabila..., a grzmotnal dosc mocno!
pozdro ;)

Pawel_k 12.09.2005 15:44

z pasami to jak z gumkami, kazdy ci powie ze jezdzi z ale wiekszosc i tak bez :idea:
w polsce trzeba by czegos wiecej niz paru filmikow z poboznymi zyczeniami zeby ludzie przestali wypadac przez przednie szyby podczas wypadkow...

andrzejj9 12.09.2005 14:38

Cytat:

Napisany przez -Sid-The-Rat=>
hehe, a ilu z was jezdzi w pasach na siedzeniach pasazerow? przyznac sie bez bicia, kto zapina pasy siedzac z tylu?
nie odpowiadajcie, bo wiem, ze kazdy :) zawsze tak jest, jak sie pyta - kazdy zapina [pasy naturalnie]

Jadąc jako pasażer zawsze zapinam pasy - powiem więcej - robiłem to zanim zaczął obowiązywać taki przepis..

Natomiast przyznaję, że nie robiłem tego jadąc z tył, ale.. kurde.. teraz gdzieś jadąc zrobię to! I to nie na pokaz, bo i komu miałbym cokolwiek udowadniać. Po prostu ten jeden film - jednokrotnie obejrzany pokazał mi coś, o czym wcześniej mogłem się tylko domyślać. Że moja decyzja o niezapięciu pasów w razie ewentualnego wypadku będzie miała tragiczne konsekwencje nie tylko dla mnie - ale też dla innych osób. O do mnie coś takiego bardzo przemawia...

Predi 12.09.2005 14:10

Cytat:

Napisany przez -Sid-The-Rat=>
hehe, a ilu z was jezdzi w pasach na siedzeniach pasazerow? przyznac sie bez bicia, kto zapina pasy siedzac z tylu?
nie odpowiadajcie, bo wiem, ze kazdy :) zawsze tak jest, jak sie pyta - kazdy zapina [pasy naturalnie]

tak sie sklada, ze z racji rodzinnego zainteresowania Passive Safety w samochodach mam dostep do krajowych i nie tylko danych ofiar wypadkow samochodowych. wynika z nich, ze polskie samochody pasow bezpieczenstwa nie posiadaja...

podejrzewam tez, ze gdyby uczyc dzieci fizyki w szkole, to ludzie by zapinali te pasy a ludzie siedzacy z przodu bardzo mocno by krzyczeli na tych siedzacych z tylu bez pasow

ps. co do filmikow, i tak nikogo nie przekonaja. musialyby leciec latami w TV, inaczej kazdy o nich zapomni siadajac za kierownica, 'przeciez JA umiem jezdzic, to tylko kawalek, po ci mi pasy i wypilem tylko dwa piwa, no wlasciwie to jedno'

ps2. dobrze, ze choc motocyklisci na ogol wiedza co im grozi siadajac na motor

ps3. wiecie, ze bez pasow poduszka powietrzna ZABIJA na miejscu?


to tylko potwierdza moja teorie, ze tym sie powinno zajac szkolenie kierowcow
uczyc nie tylko manualnie jezdzic, ale uczyc MYSLEC

a co do poduszki... to nie wie tego pewnie 95% ludzi bo skad... nikt o tym nie mowi
ja sie dowiedzialem, bo kumpel mi powiedzial... tylko ze w ten sposob to wszyscy sie nie dowiedza

co do motycyklistow, to sa oni znacznie lepszymi kierowcami na ogol od samochodziarzy i wbrew pozorom maja tez wyobraznie wieksza,
niednokrotnie sa jednak krzywdzeni przez kierujacych autami
ojciec wracal w deszcz ze Slowacji ze zlotu, na 6 motocykli, jeden uszkodzony i kilka mozliwosci kraks ktorych sie udalo uniknac,
bo taki co siedzi w samochodzie NIE WIE co to jest motocykl w deszczu, ze to jest jak lyzwy na lodzie i trzeba go ostroznie mijac itd. nic tylko na chama jada i tak to sie konczy

cos sie musi zmienic w "szkoleniu" kierowcow.... ile to frajerow nie wie jak duzo maja dziury w drodze do "powiedzenia" apropo przyczepnosci lub drogi hamowania... ilez to ludzi nie wie ze przy predkosci 100km/h na motocyklu i mniejszych jeden KAMIEN sredniej wielkosci to wywrotka w wypadku najechania na niego....

a juz zupelnie dobijaja mnie rowerzysci ktorzy skrecajac na skrzyzowaniu w prawo nawet nie patrza czy cos jedzie z lewej... BA raz malo co nie trafilem autem takiej pi*dy jak skrecala w lewo i nie popatrzyla, tylko mi pod mache....
czasami az sie ma wrazenie ze Polacy to jakis kretynski narod

edit:
a juz nie bede pisal jak to wygada w cywilizowanych kraju a jak w Polsce, ze np. na zachodzie na skrzyzowaniach sie usuwaja z drogi motocyklistom jezeli widza ze nie przejdzie miedzy autami, w Polsce co najwyzej jeszcze drzwi otworza zeby nie przejechal "bo po co ma miec lepiej ode mnie, niech stoi"
nie ta kultura jazdy.....

edit2: albo ilu ludzi "dziekuje" swiatlami awaryjnymi? ilu ludzi czai co to znaczy jezeli auto przed Toba wlaczy na trasie kierunkowskaz w lewo lub w prawo?
kiedys z ojcem jechalismy do mechanika, on z przodu motorem ja z tylu samochodem, moze z 50km/h jechalismy w niezabudowanym, przylepilo mi sie do tylka jakies auto... jedzie i jedzie i jedzie... kilka razy jej mrugalem kierunkowskazem prawym ("wyprzedzaj, ja sie usuwam") i nic.... jechala i jechala... az wkoncu dala buta i pojechala baba pewnie klac jeszcze jak to tak moge droge tarasowac......

@demek - to zalezy jak ciezkiego masz buta na autostradzie, pamietaj za tam tez obowiazuja przepisy

Loczek 12.09.2005 13:04

Cytat:

Napisany przez -Sid-The-Rat=>
hehe, a ilu z was jezdzi w pasach na siedzeniach pasazerow? przyznac sie bez bicia, kto zapina pasy siedzac z tylu?
nie odpowiadajcie, bo wiem, ze kazdy :) zawsze tak jest, jak sie pyta - kazdy zapina [pasy naturalnie]

tak sie sklada, ze z racji rodzinnego zainteresowania Passive Safety w samochodach mam dostep do krajowych i nie tylko danych ofiar wypadkow samochodowych. wynika z nich, ze polskie samochody pasow bezpieczenstwa nie posiadaja...

podejrzewam tez, ze gdyby uczyc dzieci fizyki w szkole, to ludzie by zapinali te pasy a ludzie siedzacy z przodu bardzo mocno by krzyczeli na tych siedzacych z tylu bez pasow

ps. co do filmikow, i tak nikogo nie przekonaja. musialyby leciec latami w TV, inaczej kazdy o nich zapomni siadajac za kierownica, 'przeciez JA umiem jezdzic, to tylko kawalek, po ci mi pasy i wypilem tylko dwa piwa, no wlasciwie to jedno'

ps2. dobrze, ze choc motocyklisci na ogol wiedza co im grozi siadajac na motor

ps3. wiecie, ze bez pasow poduszka powietrzna ZABIJA na miejscu?

Ja zawsze zapinam pasy jadąc na siedzeniu pasażera z przodu, nie mówiąc już o siedzeniu kierowcy. Zawsze też upominam, każdego kto ze mną jedzie aby to zrobił.

Tył... faktycznie trzeba będzie pomyśleć i nawrócić siebie i pasażerów.


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 00:05.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.