![]() |
Ja teraz zagustuję w herbatce z cytrynką. :herbatka:
|
Coś mi dzisiaj pilsik bardziej podchodzi, idę po następnego :piwo:
|
Otworzyłem drugą butelkę promocyjnej Kadarki, ale już nie grzeję, już się rozgrzałem, a w domu tak ciepło, że siedzę w gaciach i t-shircie. Chyba jeszcze trochę ten piec centralnego uspokoję, bo wiatr na tej chałupie wrażenia nie robi. Chociaż... 21 w pokoju, może niech tak zostanie na razie.
toast2 |
A też właśnie :piwo:
|
a pilsik właśnie :piwo:
|
Wyrwałem się z drzemki, więc :kawa:
|
Nic nie mów, w tym sezonie dwa razy mieliśmy w filmie lata '80, raz na dwóch długich ulicach nie mogło być nic nowego, ale daliśmy radę. Następnie przyjechały pojazdy, większość na lawetach, część nie jeździła, trzeba było pchać, zrobiło się tak nastrojowo, że w barobusie się pytałem, czy wycinają kartki na mięso za obiad. :szczerb:
Do grzanego wina dobrą zagrychą są suszone śliwki. :spoko: toast2 |
Ty się lepiej ciesz, że nie dostajesz telefonów typu: "słuchaj, jutro w Okuniewie kręcimy, masz przygotować: miejsca parkingowe, żeby na planie nie było żadnych aut w promieniu kilometra no i to scena kuligu, więc koniecznie musi być śnieg!" :P
|
E, światło całe, to można jeździć, ja bym wziął kasę i nie naprawiał. :szczerb:
Jednak się obyć beze mnie nie mogą, pojechałem ubrany jak na zakupy, zmarzłem jak pies, dobrze, że chociaż komin na szyi miałem, bo bez tego, to by było marnie. Jutro już z własnej woli pojadę ogarnąć temat, to już na pewno ostatni dzień, bo kierownik planu tak powiedział. Znaczy jutro czarowanie miejsc, a zdjęcia w dzień, zerwę się jak miejsca wyczaruję... albo rano jak zaparkuję ekipę... :sciana: Seriale to ZUO! Grzana Kadarka różowa z przyprawą do grzańca i odrobiną kropelków. Więcej tej przyprawy nie kupię, toż to sam cukier, lepiej samemu zagotować najpierw przyprawy. toast2 |
Ilość załączników: 1
|
Szit, trochę niefajnie. Jesteś cały?
|
Wtegował się we mnie gość, który nie zauważył wielkiej przyczepy stojącej sobie na drodze i tego, że przed tą przyczepą hamuje pojazd poprzedzający, żeby mnie przepuścić. Dobrze, że tenże poprzedzający jechał szybko i spodziewałem się że mi wyjedzie, przez co zwolniłem do 30. Dla mnie też dobrze, że zanim wpieprzył się we mnie, sprawca zahaczył o tamte auto i bardziej go odbiło, tak że nie było czołówki, a prawie tylko ocierka ze mną. Tak czy owak nie mam auta przez - biorąc pod uwagę okres - pewnie ze 2-3 tygodnie, co mnie nie cieszy. Mam za to wolne, bo żeby pozałatwiać formalności wziąłem urlop w pracy na dziś ;)
|
Na polu to rosną buraki, kartoflu jeden też z pola :D
A poza tym, to co.....plujesz w dłonie i jedziesz z koksem, znaczy miałem :spoko: Tak se myślę, że po 27 tonach można drugiego pilsika. Od tego plucia w łapy odwodniłem się trochę. :piwo: |
Nie stachanowca tylko koparkę/ładowarkę. :P
|
Cytat:
Cytat:
poza tym współczuję, 27 ton :wow: to ty jakiegoś stachanowca potrzebujesz :sciana: ja z moim kolanem średnio się nadaję :D |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 16:35. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.