Cytat:
Napisany przez joujoujou
(Post 1392776)
Ronnie poluje na tysiąc setek, więc nie dziwne. :)
:kawa:
|
Na to czekają w jakiś sposób wszyscy, niby to tylko liczba, ale swoją wymowę ma ;)
Cytat:
Napisany przez grzeniu
(Post 1392777)
Pierwszy wygrany turniej od dawna Ronnie'go, fakt że w wielu nie bierze udziału. Jak tak dalej pogra, to z osiągnięciem 1000 w setkach nie będzie miał problemu - po English Open ma chyba 894 :wow: Za nim długo, długo nie ma nic...i pewnie długo nie będzie.
|
W setkach następny jest Hendry, później Higgins, który jest od Ronniego rok starszy i raczej na pewno go nie przebije (brakuje mu 211 sztuk, a karierę pewnie zakończą w podobnym czasie). Kolejny Robertson jest prawie 400 setek w tyle i ma zaledwie 35 lat. Jeszcze dwa sezony temu gonił w szybkim tempie, ale obecnie jego forma znacznie spadła. Natomiast dwóch obecnie najpoważniejszych kandydatów na gonienie Ronniego w setkach to dwie kolejne osoby z listy - Selby i Ding Junhui. Obaj pod 500, obaj grają świetnie na chwilę obecną, ponadto mają kolejno 34 i 30 lat.
Swoją drogą porównałem sobie przed chwilą osiągnięcia O'Sullivana i Hendry'ego. W setkach starszy z Wyspiarzy już został pokonany (nic dziwnego - kiedyś grało się innego snookera i nie wpadały tak często, zresztą duża w tym zasługa Ronniego że zaczęły). Kolejna brejkowa statystyka - maxy - również na korzyść Rakiety (13 vs 11). Również kwota wygrana w karierze nieco wyższa, ale w obu przypadkach to okolice 9 mln funtów.
Natomiast Ronniemu brakuje aż dwóch tytułów mistrza świata do dorobku Szkota. Turniejów rankingowych wygrał 29, Stephen - aż 36. Nierankingowych - 30 (albo raczej 33, bo są jeszcze 3 minor-ranking, chyba bardziej pasują tu) vs 38.
Czy Ronnie w tych statystykach dorówna Hendry'emu, który w jego obecnym wieku właśnie kończył karierę? Myślę, że jest w stanie, gdyż obecnie turniejów jest dużo a on wciąż gra bardzo, bardzo dobrze. Z jednym wyjątkiem - myślę, że przy dzisiejszej konkurencji jest mało prawdopodobne, by miał szanse zdobyć jeszcze dwa mistrzostwa świata - tam wszyscy dają z siebie wszystko, dystanse są długie, meczy jest dużo, a Ronnie ma chwile irytacji czy gorszej gry. Co nie znaczy, że to całkiem niemożliwe ;)
|