Moje strony na szczęście na razie najgorsze fale upałów omijają - na przykład dzisiaj temperatura doszła do jeszcze znośnych 29,4 stopnia.
Ale ja nie o tym. U mnie ostatnie kilka tygodni wchodząc w maseczce do sklepu, zresztą zwykle z zasłoniętymi ustami i odsłoniętym nosem czułem, że ludzie patrzą na mnie jak na durnia - no przecież pandemia już odwołana. Nie wiem, czy chociaż połowa ludzi zapytana wiedziałaby, że na świecie krzywa dalej zasuwa do góry w tempie geometrycznym :hmm:
Dziś znad j. białego, tego koło mnie, zabrali gościa z koronawirusem prościutko do Lublina. Na marginesie - w weekend nie było tam gdzie szpilki wcisnąć (nad białym, nie w Lublinie), nie wiem czy realnie dałoby się zachować tam dystans metra, o dwóch nie wspominając. No i oczywiście teraz ludzie patrzą na mnie jak na durnia jeśli maseczkę mam tylko na ustach - sami zaraz poowijają sobie głowy prześcieradłami...
Noż kurde, ze skrajności w skrajność, a żeby czasem posłuchać, co im się tołkuje w mediach, czy żeby samemu pomyśleć... no dobra, to ostatnie jednak nie, jak większość tak wydajnie myśli, to lepiej niech się ograniczy do słuchania mądrzejszych :P Ale nie, najpierw negujmy wszystkie zasady bezpieczeństwa, a potem drżyjmy i płaczmy...
Także tego... :kawa:!
|