![]() |
:kawa:
|
Niehandlowa niedziela.
Dookoła wszystko pozamykane, poza oczywiście Żabkami, monopolowymi, stacjami paliw, co tam chcecie. Nie da się zatem nic kupić, grozi nam głód. Nie robiłem żadnych większych zakupów, nie kupowałem nic poza tym, co zawsze, a mogę sobie w lodówce przebierać. Gdyby mi ktoś powiedział, że sklepy na mrozie nie mogą odpalić, do jutra żyję w całkowitym komforcie, potem kończy się pieczywo i kolejne 4-5 dni jem wszystko, ale w potrawach z ziemniakami, makaronem, ryżem... W ciemno strzelam, że na pierwszej niedzieli niehandlowej sklepy zarobiły krocie - ludzie nakupowali masę różnych rzeczy (pieczywa, warzyw) w takich ilościach, że je potem wyrzucą. :kawa: |
:kawa:
|
Też jadę na roboty przymusowe, do siostry, pomóc jej mieszkanie do wyprowadzki ogarniać.
:kawa: |
przedrobotnia :kawa:
|
Po całym! :kawa:
|
:kawa:
|
Najwyższy czas! :kawa:
|
Przestało padać. Idę.
|
Ja miałem żurek. Bardzo pyszny.
A teraz dopijam pilsika :piwo: |
Piwo się schłodziło, grochówka kończy się gotować i pachnie smakowicie. :piwo: :jem:
|
:kawa: wciąż jeszcze przedgrillowa, bo leje. http://s10.postimg.org/4665v99vp/deszcz.gif
Ale ma przestać, podobno jeszcze zanim się ściemni. |
Przyniosłem piwo z samochodu, jest gorące. :blink:
|
Powstać! Do hejnału! To nic, że po czasie.
:piwo: |
:kawa:
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 17:42. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.