![]() |
Legia nad Wisłą, Narodowy też, Polonia na skarpie... ale sejm jest duży i wysoko :idea:
|
Czy we warszawie sa 3 stadiony ? Z czego dwa sa obecnie robione za kupe kasy ?
To chyba bedzie dobre miejsce na ewakuacje jak waly puszcza :D Jest jakies zdjecie (moze byc google) gdzie sa stadiony a gdzie wisla ? |
Woda w Wiśle na wysokości Warszawy opada bardzo powoli, jechałem dzisiaj 4 razy przez mosty, w różnych godzinach (3x Siekierkowski, raz Łazienkowski) i naprawdę nie widać, aby się polepszało - po prostu wody jest tak dużo, że spadek o dwadzieścia centymetrów nic nie znaczy.
Straż pożarna jeździ jak wściekła we wszystkie strony, Wał Miedzeszyński zamknięty od północy - podobno wibracje samochodów szkodzą. Zobaczymy czy wytrzyma to wszystko do zejścia wody, ale każda godzina działa na niekorzyść a wody nie ubywa znacznie... |
Cytat:
Do Wisły mogą sobie spuszczać ;) |
Widawy.
|
No dzisiaj na ostatnim zdjęciu widoczna byłaby już woda.. Wały (te z worków) są mocne, więc powinny wytrzymać, ale też skoro woda w Odrze opadła już prawie o metr (informacje sprzed pół godziny) to można by ograniczyć spuszczanie wody do Widawy. Te tereny są cały czas bardzo zagrożone..
|
http://grafik.rp.pl/grafika2/484062,496166,9.jpg
Andrzej Krauze Źródło: Rzeczpospolita |
Kilka zdjęć z Wrocławia (w końcu trafiłem na jakieś zdjęcia lotnicze, gdzie cokolwiek widać):
Odra i Mosty Trzebnicki i Osobowicki (w tle jeszcze Millenijny) niedaleko mnie. Linia drzew mniej więcej pokazuje, jak zwykle idzie koryto rzeki http://budyn.riders.pl/2010powodz/17WROCLAW.jpg Pobliski port (widoczny też na poprzednim zdjęciu z lewej strony). Nie miałem pojęcia, że jest tak zalany.. W 97 od niego zaczęło się zalanie całego Nadodrza i okolic.. (teraz na szczęście sytuacja wydaje się opanowana). http://budyn.riders.pl/2010powodz/18WROCLAW.jpg Kozanów.. O nim dużo było w różnych wiadomościach. http://budyn.riders.pl/2010powodz/22WROCLAW.jpg Tu pewności nie mam, ale wydaje mi się, że to Widawa (mała zwykle rzeczka). Najważniejsza teraz dla mnie. http://budyn.riders.pl/2010powodz/29WROCLAW.jpg I miejsce najbardziej mnie interesujące. Widawa z prawej strony, kilkaset metrów dalej (koryto). Zaraz zresztą planuję tam znowu pojechać i sprawdzić, jak wygląda sytuacja (bo doniesienia są sprzeczne). http://budyn.riders.pl/2010powodz/28WROCLAW.jpg Zdjęcia z tej strony: http://budyn.riders.pl/2010powodz/ Jest ich tam trochę więcej. |
no to wiele wyjasnia, bo sie mocno zastanawialem dlaczego sie nie rozlala dalej ta woda
|
Cytat:
http://picasaweb.google.pl/cezarya/Sandomierz21052010# |
http://www.youtube.com/watch?v=8bQWeU8UCRc
torun, nakrecone niedawno co blokuje wode w sandomierzu, ze sie poprostu zatrzymala? |
Ilość załączników: 1
Cytat:
Załącznik 54859 http://sertit.u-strasbg.fr/SITE_RMS/...50k_midres.jpg Bardzo dokładna mapa pokazująca, gdzie jest woda legenda: ;) niebieski to woda .... http://powodz2010.wyswietl.com/page1.php |
Cytat:
Z jakiego rejonu zdjęcia? |
Ilość załączników: 5
|
Uświadomiłem sobie dzisiaj jedno, w sumie żadne odkrycie, ale jak próbowałem znaleźć jakieś informacje w telewizji, to może dopiero do mnie dotarło - Wrocław oraz województwo dolnośląskie nie posiada własnej telewizji. Jest to przynajmniej dziwne, bo są mniejsze miasta w Polsce, które takie źródła informacji posiadają. Wrocław zresztą też miał, co świetnie się sprawdzało podczas poprzedniej pogody. A teraz nagrań z miejsc, gdzie są problemy z wodą nie ma żadnych (poza Kozanowem). Przez to naprawdę nie wiadomo, co się dzieje i wiele osób (w tym ja, chociaż staram się, aby nie było to dla nikogo uciążliwe) po prostu jeździ przekonać się samemu. Przez to w miejscach, gdzie trwają ciężkie prace pełno jest przeszkadzających (i trochę irytujących) gapiów. Nie rozumiem czemu tak jest (z tą telewizją).
I jeszcze jedna refleksja. Od dwóch dni praktycznie non stop słucham relacji radiowych, głównie rozmów z ludźmi i jednocześnie bardzo dużo czytam różnych doniesień w Internecie. Jest tego pełno i bardzo duża część jest po prostu przerażająca - głównie pod kątem tego, jak ludzie zostali zostawienie całkowicie bez pomocy i zdani na samych siebie (plus o czym wspominałem już kilka razy - bez żadnej informacji). Zaczynam mieć nadzieję (i nie wiem, czy nie spróbuję wziąć w tym udziału), że uda się jakoś całościowo zebrać to i podsumować, aby może chociaż tym razem wszystko po raz kolejny nie rozeszło się po kościach. Bo jeśli nie, to już kilka dni po fakcie powoli zacznie się o tym zapominać. Jak zawsze.. |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 02:40. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.