![]() |
Cytat:
zanim powierzy mu władzę na 25 lat :sciana: |
Donek mówił wczoraj w telewizorze, że nic nam nie grozi, ale jego cudowne obietnice jakoś na deszcz nie działają... :fiu:
|
Od kiedy rządzi PO to klęska za klęską;):ysz::>
|
właśnie zaczęło lać w NH :sciana:
|
|
Ilość załączników: 2
|
Ilość załączników: 1
Poznań, Warta 29.05.2010, 637cm.
Załącznik 54879 |
Biorąc pod uwagę jak sprawdzają się prognozy w Polsce, to byłbym dobrej myśli (te w czasie wyższej wody we Wrocławiu można powiedzieć sprawdziły się idealnie - jak zapowiadali ulewne deszcze świeciło słońce..), choć fakt, że również słyszałem o wstępnych zapowiedziach bardzo nieciekawej pogody i możliwości powtórki tego co było lub nawet czegoś gorszego. Mam nadzieję, że nie okaże się to tym razem trafne, chociaż myślę, że ostatecznie gorzej by nie było. Wały są nasiąknięte co świadczy na niekorzyść, ale wszystkie dodatkowe 'formacje' z worków jeszcze nie zostały usunięte, więc przykładowo Wrocław w wielu miejscach jest lepiej przygotowany niż był.
|
i tak zle i tak niedobrze...
|
Niestety - nie mam dobrych wiadomości.
IMGW nie ogłasza tego na razie, bo może się nie sprawdzi i gdyby się miało nie sprawdzić to nie chcą siać paniki. Informacja ta jest więc nieoficjalna - pochodzi od mojej znajomej ze studiów, która pracuje w IMGW przy prognozach. Otóż - od poniedziałku 31 maja jest niestety spodziewana druga fala wielkich opadów. Ma to dotknąć przede wszystkim Czech, a z Polski - Sudetów i zachodniej części Małopolski. Lać ma przez 4 dni, po czym opady się zmniejszą i przesuną na wschód. Planowana ilość opadów - w rejonie Kotliny Jeleniogórskiej ma być większa niż poprzednia, w rejonie Kotliny Kłodzkiej - porównywalna, na Górnym Śląsku - tak dwie trzecie tego co poprzednio. Jeżeli to się nie sprawdzi - to byłoby dowodem na to że słusznie wstrzymuje się podobne informacje od podania do wiadomości publicznej. |
Nie no, oczywiście jeśli ktoś został tam w pewien sposób 'przesiedlowy' to wyjścia nie miał. Jednak zdecydowana większość wprowadzała się z własnej woli. Generalnie zgadzam się, że takie rzeczy powinno sprawdzać miasto i nabywca nie powinien podjerzewać, że ktoś buduje osiedla na terenach zalewowych, ale.. żyjemy w Polsce i wszystkiego możemy (i powinniśmy) się spodziewać. Odszkodowanie odszkodowaniem, ale to chyba ostatecznie niewielkie pocieszenie..
|
Czy to nie miasto wybudowalo po 97 osiedle specjalnie dla powodzian ? Zdaje sie ze ci ktorzy tam mieszkaja, lub chociaz wiekszosc wyjscia za bardzo nie mialo.
|
Wielu ludzi kupując mieszkanie myśli, że przecież takie rzeczy zostały sprawdzone i skoro taka duża inwestycja przeszła, to znaczy, że wszystko było ok.
A niektórzy w ogóle nie zastanawiają się w tych kategoriach i myślą (niestety), że i tak są cwani i rozważni, bo sprawdzili wcześniej, że na osiedle dojeżdża sześć autobusów zwykłych i dwa nocne. Tylko, że zanim doczytałem się na Wikipedii co tam dojeżdża, musiałem przebrnąć przez wiadomości o tym, jak ten teren był zalany w 97', bo z tego jest znany. Współczuję wszystkim poszkodowanym, ale tym niemyślącym jakoś troszkę, odrobinkę mniej... |
Chciwy urzędnik wydał pozwolenie, chciwy deweloper postawił budynek. Ale kto o zdrowych zmysłach w takim miejscu kupuje teren lub mieszkanie/dom? (rozumiem jeszcze w przypadku niewiedzy, że to taki teren, ale to też przy tak dużej inwestycji należałoby wcześniej sprawdzić)
|
Oto dowód na polską głupotę
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 01:20. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.