![]() |
ja bym tej wiatrowki od razu nie skreslal. do czech masz niedaleko. kupujesz gladkolufowa - nie trzeba na to pozwolenia - i strzelasz. troche konspiracji przy tym strzelaniu nie zaszkodzi, a ile frajdy ...
skoro wroble dalem rade przepedzic cyklicznymi odstrzalami to i golebie tez mozna |
Rozumiem że zwykłe SIOOO!!! nie wystarcza?
P.S. a tak poważnie to może plandeka na samochód ,kiedyś każdy szanujący się posiadacz Syrenki miał takowy.W W-wie ten problem został rozwiązany przez sokoły albo jakieś inne jastrzębie ( dokładnie niewiem o co chodzi tzn.kto?jak?dlaczego?)ale wiem że jest kilka gniazd i latają sobie po mieście i sieją postrach wśród gołębi. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Ten text mnie rozbroił !!;) :D ^_^ :D |
Mapsajm: jak chcesz to wejdź ze mną na wierzyczkę na kościele to zobaczysz co to znaczy morze gówna.
|
myślałeś o jastrzębiu? bo chyba kanarki tutaj nie wchodzą w grę?;)
|
Jeśli chodzi o balkony/parapety to przyczep torebki foliowe, które będą się na wietrze ruszały i robiły chałas, zauważyłem, że od czasu jak jest zamieszanie na parapecie na 10pietrze to prawie nie ma problemu ptaków. Możesz jeszcze na wszystki na czym się da usiąść(poręcze, parapety i takie inne) położyć paski gumy z wbitymi od spodu gwożdziami.
|
ostatnio przed moją pracą był ten sam problem
bo ptaki siadały na drzewach wzdłuż ulicy i srały na samochody zaparkowane pod nimi włądze miasta wycieły drzewa aż do pnia ??? ale słyszałem że poprawnie to powinno sie sprowadzić jakieś drapieżne ptaki i założyć im gniazdo w okolicy jak ubiją parę gołębi i inncy to będzie spokój może to potrwać trochę, ale 100% skuteczne |
Witam !
Zaraz tutaj GOLOMB przyjdzie i moze cos doradzi;) ale wiem jaka jest metoda na wróble / wytestowana pzez moja babke/ Bierzesz wróbla - jakiegos tłustego i pałą w łeb- wieszasz denata za łeb w widocznym miejscu i bedzie spokój / tylko nie nasyłajcie na mnie obronców zwierząt / |
Problem z gołębiami.
Ilość załączników: 1
Mój problem obrazuje przedstawiony obrazek. Przed budową mojego osiedla na jego miejscu stał sobie dom w którym starszy człowiek hodował gołębie. Facet dostał mieszkanie w sąsiedniej dzielnicy, po domu zostało wspomnienie, ale gołębie pozostały. Zostawienie auta pod domem na noc to pewna wizyta w myjni. Podobnie wyglądają też balkony (no trochę przesadzam, ale problem jest dokuczliwy). Macie jakieś sposoby na pozbycie się uciążliwych "lokatorów"?
Nadmienię od razu, że wiatrówka raczej nie wchodzi w rachubę. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie. |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 22:27. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.