![]() |
Leżałem swojego czasu w szpitalu.
Pulmunologia. Obok mnie leżał "klient" przybyły do naszej społecznej slużby zdrowie po leczeniu w UK. Rozpoznanie zaawansowany rak płuc. W UK nawet mu prześwietlenia nie zrobili za to podstawowe ubezpieczenie. Lekarz przepisał na dolegliwości gorąca herbatę. |
No ja zdecydowanie nie uważam,że lekarzom należą się niższe pensje. 6 lat studiów, specjalizacja, staże... a to wszystko po to, żeby móc potem kompetentnie ludziom pomagać. Oczywiście pojawia się problem, że lekarze czasem właśnie wcale nie są kompetentni, ale przypadki skrajnej niekompetencji (błąd podczas operacji, niewłaściwa diagnoza prowadząca do złego leczenia z poważnymi skutkami itp.) na szczęście są karane, a wydaje mi się, że i mniej widoczna niekompetencja coraz częściej nie uchodzi lekarzom płazem.
Myślę, że to nie brak kompetencji a brak pieniędzy na służbę zdrowia częściej jest powodem problemów. Procent PKB przeznaczany w Polsce na opiekę zdrowotną jest 2x niższy niż w UK, to co się dziwić, że bywa ona nieskuteczna. Problem w Polsce stanowi nie to, że po badaniach otrzymuje się błędną diagnozę, a to, że nie można się na te badania doczekać. To samo przy byle urazie - lekarz musi mieć prawdziwą intuicję, w jakim przypadku kierować pacjenta na dodatkowe badania, a w jakim nie - dla wszystkich nie starczy na pewno. Znów odwołanie do UK - tam problemu nie ma, defaultowo robi się komplet badań. To i nie ma mowy o pomyłce "pacjent nie został potraktowany na poważnie". Choć inna sprawa, że nawet z własnego doświadczenia mógłbym podać przykłady dość, że tak powiem, mało profesjonalnego podejścia lekarza, a nawet całego oddziału (zdarzyła mi się przed kilkoma laty całkowicie niepotrzebna właściwie wizyta w szpitalu, z którego wyszedłem po kilku dniach nieomal z nerwicą). |
My się będziemy modlili o Twoje zdrowie, a Ty nam potem bananka...
|
Cytat:
|
Obserwuje adeptow tej sztuki na pierwszym roku, to z wypowiedzi sa oni, szczegolnie 'chlopacy', skrajnymi liberalami ekonomicznymi z brakiem poczucia empatii.
Jak sie zacznie klinika to moze i bloga zaloze. |
a ja i tak twierdze że służba zdrowia to xuje , i żadnych podwyżek bym im nie dał - a największy złodziej to ZUS, we wrześniu zeszłego roku byłem ze skierowaniem do urologa - nie maja kontraktów [w 3 przychodniach] ale prywatnie w ten sam dzień tylko że popołudniu.
Kazali przyjść po 15 grudnia się zapisać to byłem, termin mam na połowę lipca, a w radiu słyszałem że coś się zmieniło i może xuj z tej wizyty wyjść ,i jak znam życie to wyjdzie na to że muszę wsiąść 300dzików i iść prywatnie - to na jaki xuj składki płace ??? no na jaki xuj się pytam , banda złodziei |
Statystyka, to taka nauka logiczna...
|
Ja nie przesadzam, bo mam przykład sprzed kilku dni. Na temat naszej służby zdrowia można by założyć osobny temat i dyskutować, ale szkoda na to zdrowia.
Prawda jest taka, że jak chce się o siebie zadbać to trzeba dodatkowo zapłacić. Masz rację, że są dobrzy lekarze w naszej służbie, ale z nimi też wypada dobrze "żyć", oczywiście nie w każdym przypadku. |
Przesadzają, chociaż pogotowie, to nie najlepsze miejsce do zakładania gipsu...
W Warszawie polecam urazówkę w szpitalu na Solcu (Solec 93), są tam naprawdę świetni fachowcy, jak są jakieś komplikacje, to oni powinni je wykryć... |
Czy Wy aby nie przesadzacie?
Na podstawie takiej, że ktoś gdzieś miał jakąś złą historię, opowiedział ją komuś, ten ktoś przeinaczył i podał dalej, a za którymś razem doszło do Was, to od razu wrzucacie wszystkich do jednego worka. Z tego co mówicie, to w publicznej zdrowia nie istnieje coś takiego, jak dobry lekarz. Mimo to, każdy z Was tam idzie. Po co się pytam? Nie lepiej od razu do prywatnego i może wtedy będziecie zadowoleni. To, że ktoś kiedyś popełnił błąd, nie oznacza, że wszyscy lekarze je popełniają i każdego kto się do nich uda czeka kalectwo lub ciepła posadka 2m pod ziemią. |
I oni chca podwyzek. Choc juz niezle zarabiaja.
Taki xuj. Wiekszosc pewnie by jakas podoba historie ze swojego zycia znalazla. |
Udaj się jak najszybciej do dobrego lekarza, tak jak wszyscy radzą, bo kaleką łatwo zostać.
|
No właśnie, płacimy na to niezłą kasę... a tak przyjdzie wydać odszkodowanie na prywatne leczenie... a pewnie odszkodowania nie starczy...
Możemy sobie tylko ponarzekać, bo zmienić nic nie zmienimy :( |
No to ładnie. :/
U mnie też praktycznie brak informacji. To nie szpital, to fabryka. I nie wiem nawet jak to powinno wyglądać. K.u.r.w.a, a płaci się chyba za to... Jak mnie się ktoś pyta o jakiś program czy cześć do kompa to staram się wyjaśniać i doradzać pokazując plusy i minusy takiego a takiego rozwiązania względem swojej wiedzy*. Lekarz, którego się na miejscu pytałem, wyraźnie był niezadowolony że w ogóle się pytam: "nie wiem, niech pan decyduje" (miałem do wyboru gips albo protezę - tak jestem idiotą pewnie, że się zdecydowałem na gips). *taka analogia, człowiek toć jak komputer, lekarz jak informatyk. ;] |
Dosłownie tydzień temu moja siostra podczas kuligu spadła z sanek i co się okazało złamała nogę w kostce czyli jak u Ciebie ma problem ze stawem skokowym. Pojechała na pogotowie, tam została przyjęta jak to na pogotowiu, coś w stylu "po co Pani złamała nogę" :]
Nogę wsadzili jej w gips, dali zastrzyki, kartkę z instrukcją jak robić i wypad. Trzy dni później zdecydowała się pójść prywatnie, gdyż była strasznie niezadowolona z poprzedniej wizyty i braku informacji. Na prywatnej wizycie okazało się, że faktycznie noga złamana, gips całkowicie źle założony (wsadzili nogę od nowa), możliwe, że będzie trzeba nastawiać (operacyjnie), ale to okaże się w lutym. Ogólnie jak chcesz się czegokolwiek dowiedzieć to lepiej iść prywatnie eh |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 08:44. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.