![]() |
Cytat:
|
U mnie szerszenie dusz***261; si***281;...w kurzu...kt***243;ry jest wiecie w czym.
Problem jest w tym, ***380;e to u owo mne ju***380; upolowa***322;o i nie chce si***281; do***347;wiadcza***263; z wi***281;kszym kalibrem (doslowne znaczenie) |
Cytat:
@ Smartek Jak zasponsorujesz przejazd to nie ma sprawy, ale póki co udzielę darmowej instrukcji ;) 1) Bierzesz szerszenia tudzież inne latające robactwo - sztuk 1 2) Bierzesz szklankę - najlepiej dużą. 3) Bierzesz coś w miarę sztywnego, czym można wylot ze szklanki zasłonić - może być zwykła gazeta. 4) Podchodzisz do robala, który pewnie lata przy jakiejś firance, oknie i 'łapiesz' go do szklanki (na firance jest łatwo, bo wystarczy 'przejechać' szklanką po niej i owad sam wpadnie do środka, przy oknie może być trudniej, ale też się da). Potem zasłaniasz wylot. 5) Idziesz na zewnątrz i odsłaniasz wylot - robal wylatuje. I voicila ;) Proste, humanitarne, bezpieczne. Czego chcieć więcej ;) |
anderzejj9 wolisz ***347;mier***263; przez uduszenie czy trzepni***281;cie kapciem?;)
|
Cytat:
|
A nie wolno :-D? Ja wale z szesciomilimetrowej kompozytowej amunicji typu BB - love it :-)!
|
Cytat:
|
Jak pisa***322;em - najlepiej odkurzacz, bez nasadki sama rura, potem gazete w rure i spokoj.
Gdyby***347; go nie ukatrupi***322; tylko nabi***322; mu guza na pewno by***322;by wredny :D |
Ilość załączników: 1
O wilku mowa..
Wczoraj wleciał. 5 minut zastanawiałem się jak go ubić bo jak pisaliscie ze ciezo to sie bałem. Przeczekałem dziada az wlazł miedzy rolety i przy*** mu z butelki plastikowej od Ice Tee Green. Wystarczył jeden strzał i było po wszystkim. Nawet się nie roztrzaskał i zachował się w dobrej jakości do zdjęcia. Po wymiarach stwierdzam, że to dziecko szerszeń a nie Pan szerszeń. A może to samica... W kazdym razie 1:0 dla mnie. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Ilość załączników: 1
Ten to ma fajnie. Ja nie mam nic w pokoju bo wszystko co latalo zdechło od fabryki Chemik Police :-) Nawet pajaka nie uświadczysz. Jedyne co to latają jeszcze chrabąszcze majowe.
Skoro o szerszeniach mowa człowiek jak był mały to byl dopiero głupi. Pamiętam jak w praku na wsi był SHR i mieli taką stara piwnicę. W rogu było gniazo szerszeni i jak ktoś z rowieśników wtedy kamieniem rozbił to gniazo. Zmiataliśmy z parku, że hoho. Pózniej nie slyszelismy aby gdzieś na wsi ktos był pokąszony :-) A tak naprawde człowiek jak młody i w wakacje nie miał co robić to głupiał heh. P.S Moja ŚP babcia miała na stychu w powojennym domu szerszenie i żyła z nimi w zgodzie kilkanaście lat. Nie wiem czy jest to normalne. Ja się cholernie bałem do niej jeździć ale wielokrotnie stawałem z szerszeniem oko w oko w kuchni. Jeżdziłem do babki kilkanąście lat. Przez te kilkanaście lat w kuchni byłem może raptem kilka razy. Ogólnie szerszenie fuj fuj. Oso-pszczoło-mutant :-) |
Dzwon na straz, niech oni sie tym zajma bo zagrozenie jest realne...
|
Smartek - a gdzie dokumentacja fotograficzna posilkow pajaka? ;)
|
Dzisiaj moj poranny sen przerwal kolejny (chyba z tej samej rodziny) szerszen, stalem i czekalem az usiadze chyba ze 20min., ale w koncu gnoja ubilem..
Tym razem jednak wywalilem go za siatke. Teraz jestem pewien, ze musza gdzies miec w poblizu gniazdo, bo nigdy wczesniej na zywo szerszenia nie widzialem, a teraz zabilem 3 sztuki.. Pytanie - dlaczego lubia akurat moj pokoj? :-/ PS - A pajaczek zajal sie drugim trupem :-D, poprzedni sie jakos "skurczyl", LOL. |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 16:47. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.