![]() |
Cytat:
Ważne że, jak to sie mówi "gra muzyka" :) Też nie mam jakiegoś super sprzętu, muzyki słucham na na tannoyach m1 jakimś starym wzmaku i z odtwarzacza dvd ||. Jakeś różnice słychać szczególnie przy perkusji i przy bardziej delikatnych dźwiękach. |
Cytat:
Co do ***8222;czarnego***8221; albumu to może jestem przewrażliwiony, ale zawsze jak go słucham strasznie denerwuje mnie zbyt wysoki werbel i okrutnie syczący (do tego za głośny) hihat. |
Wielkie dzieki:)
O wartosci artystycznej nie bede sie wypowiadal, o klimacie tez nie (zreszta "numero uno" to darkthrone i "transilvanian hunger":)). Natomiast co do produkcji... Skoro zamykamy sie w rocku i metalu (a nie w samym metalu) to jak porownac Testament (przyklad pierwszy na liscie) np do Dire Straits (chocby plyta "love over gold")? Tego sie NIE DA porownac, bo jezeli chodzi o jakosc produkcji Testament nie ma tu zadnych szans. Natomiast jesli ograniczymy sie do samego metalu... no coz, wtedy dorzucilbym np "czarna" Metallice:) |
Cytat:
Podzieliłem sprawę na płyty, które cenię przede wszystkim za produkcję, oraz te, które może nie są tak dopracowane brzmieniowo, ale nagranie przyniosło dużo większy plon w postaci niepowtarzalnego klimatu. Dla kontrastu wypisałem również zespoły przedstawiające według mnie największą wartość artystyczną, czyli posiadają najciekawsze kompozycje lub teksty. Nie podaję konkretnych albumów, bo cenię je za całość dokonań. Jak widać niektórych z nich nie ma w ogóle w dwóch pierwszych kategoriach, ale nie przeszkadza to w uznaniu ich za doskonałe. Listę zawęziłem do 10 pozycji, kolejność wymienionych zespołów dowolna, poza pierwszym miejscem na liście ***8222;Wartość artystyczna***8221;. Naturalnie tak jak ustaliliśmy są tu tylko zespoły metalowe i sporadycznie coś słabszego ;). Za Produkcję : Testament - First Strike Still Deadly Carcass - Heartwork Laaz Rockit - Nothing's Sacred Pantera - Reinventing The Steel Venom - Resurrection Overkill - większość albumów np.: Necroshine Iced Earth - Horror Show Exodus - Tempo Of The Damned Evergry - The Inner Circle Eidolon - Coma Nation Za klimat : Black Sabath - Black Sabath King Diamond - The Eye i Conspiracy (egzekfo :) ) Budgie - In For The Kill Slayer - Show No Mercy Symphony X - The Divine Wing of Tradegy Danzig - Danzig Opeth - Moningrise Death - Symbolic Morgan Lefay - Past Present Future (składanka) Iron Maiden - The Number of The Beast Wartość artystyczna : Kult (Polska) Morgana Lefay Megadeth Cacophony Evergrey Opeth Tad Morose Annihilator Judas Priest Wybór może trochę chaotyczny - bo na szybko, ale takie były moje pierwsze myśli, a te ponoć są najlepsze :taktak: pozdrawiam |
Cytat:
|
Cytat:
|
Skoro byly wycinane te wszystkie tony, to myslalem, ze tak jakos to wyjdzie, ze bedzie mniejszy :)
|
Ja nie slysze roznicy;) Dlaczego myslales, ze plik bedzie mniejszy, niz oryginalny?
|
Cytat:
Sciezka zostala zripowana z oryginalnego CD programem Exact Audio Copy, wersja 0.95b2 do formatu WAV (log tutaj) a nastepnie zakodowana do formatu MP3 bitrate 128kbps przez program LAME w wersji 3.96.1 (do linii komend dodane -b 128). Plik otrzymany z tych działań dostępny jest tutaj. Następnie zostało przeprowadzonych 50 cykli enkodujących (tutaj poznałem moc plików BAT :D). Za cykl uważa się zdekodowanie pliku MP3 do WAV (przez zastosowanie komendy lame --decode), a nastepnie zakodowanie tak otrzymanego pliku WAV ponownie do formatu MP3 (przez komende lame -b 128). Plik otrzymany z tych działań dostępny jest tutaj. O wrażeniach dźwiękowych nie będę mówił, bo trzeba ściągnąć, żeby się przekonać, ale zdziwiło mnie to, że plik MP3 otrzymany po 50 cyklach był większy (o 0,02MB - no ale zawsze) od wejściowego! Pozdrawiam :) -X |
Cytat:
Dla mnie jazz i klasyka musi mieć co najmniej powyżej 300kbps :piwo: a najlepiej bezstratnie flac, ape, wav Dobrym kodekiem jest też OGG Vorbis( i chyba nawet lepszym od mp3) :) |
Ja widocznie jestem gluchy, ale mnie jakosc 128 kbps odpowiada w zupelnosci. Moze to jest tez kwestia moich niewygorowanych gustow muzycznych (jazz, classic, hip-hop). Z ostrzejszych rytmow to preferuje punkrock do samochodu, ale i tam slucham glownei z kasety wiec roznicy nie zauwaze, zwlaszcza ze glosniki sa "seryjne" a wiec - co za tym idzie - nienajlepszej jakosci.
|
Cytat:
pozdrawiam |
Cytat:
pozdrawiam |
Cytat:
Dla mnie źle nagrany album to taki, którego jakość nagrania (zarejestrowania materiału) nie pozwala skoncentrować się na wartości artystycznej produkcji. Człowiek wtedy zamiast słuchać utworów myśli o tym, co zostało spaprane w studio (np.: że wysokie tony zaraz zniszczą mu słuch). Według mnie takich płyt jest jednak niewiele :taktak:, resztę uznaję za lepiej lub gorzej, ale można powiedzieć ***8222;dobrze nagrane***8221;. Wszyscy wiemy, że liczy się, przede wszystkim wartość artystyczna, jednak bez odpowiedniej produkcji może nie zostać ona odpowiednio wyeksponowana. Ideał według mnie to całość tworząca klimat, który pozostawia swój ślad w pamięci i sprawia, że mimo upływających lat chcemy do niego wracać. Nie uzyskamy tego słysząc z głośników jakby perkusista uderzał w kartony po pampersach :), nawet gdyby jego umiejętności były prawdziwie wirtuozerskie. Jednocześnie nie musi to być niewiarygodnie selektywne brzmienie perkusji, głęboka mięsista barwa przesterowanych gitar i oszałamiająca panorama dźwięku, czyli to, co ogólnie uważane jest za wyznacznik studyjnego majstersztyku w takiej muzyce. Dla mnie równie wartościowe albumy pochodzą z lat 70, które nie mają tego wszystkiego. Cytat:
pozdrawiam |
Cytat:
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 12:30. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.