Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Jestem szczęśliwy ! (https://forum.cdrinfo.pl/f5/jestem-szczesliwy-59520/)

Wawelski 13.12.2005 08:46

Nie wiem dlaczego, a może i wiem dlaczego, przypomniała mi się maksyma dla zabieganych ludzi, którzy zakręcili się w kieracie codzienności.
Żyj każdego dnia, jakby to był Twój ostatni dzień.
Któryś z nich będzie...

epol 12.12.2005 23:13

Cytat:

Napisany przez Czołgista
Jak w tytule tematu.
...
...

Mozna tylko pogratulowac :spoko:

Jak narazie nie robilem sobie takiego podsumowania, bo wydaje mi sie, ze jestem zbyt mlody na to ;) Ale moze jak nastepnym razem bede spogladal w gwiazdy to podsumuje moje dotychczasowe zycie.

:piwo: dla wszystkim.

Czołgista 09.12.2005 01:37

Cytat:

Napisany przez ed hunter
Chyba nikt tu nie załapał a ja mam ostatnio takie jazdy, że wszystko kojarzy mi się z tekstami z filmów. najbardziej z filmów Bareji :D

no i po przeczytaniu Twojego posta od razu przypomniało mi się to z Misia:

Dzień dobry, cześć i czołem! Pytacie skąd się wziąłem? Jestem wesoły Romek, mam na przedmieściu domek, a w domku wodę, światło, gaz...

Nie bój, nie bój! Wyłączą Ci!

^_^

Twoje jazdy to wmiarę łapię ;) , choć faktycznie ostatnio tylko w nocy zaglądam i nie
wszystko jestem wstanie wyłapać.
(praca, praca, praca ...)
Co do Misia to ten tekst mi zawsze się przypomina jak za gaz idzie płacić :podbite:
Dlatego się piwem zaksztusiłem :)
Vizzard w podobny sposób próbował mnie wykończyć kila razy ,
ale mu się nie udało 8 )

@ro29 ,
Jest mi bardzo miło że ktoś mnie rozumie :)

@demek
Zmień astrologa ! Ten cię oszukuje ! ;)
Polecam też naukę czytania ze zrozumieniem :taktak:

----

Dalej podtrzymuję że jestem szczęśliwym człowiekiem ! :)

ed hunter 08.12.2005 17:18

Cytat:

Napisany przez Czołgista
Cała przyjemność po mojej stronie :)

@ ED , tym postem o gazie i rachunku , prawie mnie zabiłeś ;)
Zaksztusiłem się piwem :piwo:
Ale fakt jak rachunek przyjdzie będę miał zagwózdkę :smutny:
[...]

Chyba nikt tu nie załapał a ja mam ostatnio takie jazdy, że wszystko kojarzy mi się z tekstami z filmów. najbardziej z filmów Bareji :D

no i po przeczytaniu Twojego posta od razu przypomniało mi się to z Misia:

Dzień dobry, cześć i czołem! Pytacie skąd się wziąłem? Jestem wesoły Romek, mam na przedmieściu domek, a w domku wodę, światło, gaz...

Nie bój, nie bój! Wyłączą Ci!

^_^

ro29 08.12.2005 13:39

Cytat:

Napisany przez Czołgista
(...)
W zasadzie to trochę inaczej chciałem napisać , bardziej pod tym kątem że
podsumowuję w połowie drogi swoje życie i pomimo wielu błędów jakie zrobiłem
bilans wychodzi na +.

I w sumie o to chodzi, żeby jak się zrobi podsumowanie wyszło na + . Nie ma ideałów - ani idealnego życia. To tak jakby oceniać np. samochody - dla mnie nie ma ideału - każdy ma minusy i plusy - ale po podsumowaniu wychodzi, że jeden czy drugi ma tych plusów więcej.
Niestety jak ja podsumowuję swoje życie to wychodzi mi akurat na -
Cóż - dużo w tym mojej winy. Ale się nie poddaję - może będzie jeszcze lepiej ?
Cytat:

Napisany przez Czołgista
Chodzi mi głównie o relacje rodzinne.
I nie "trafiło" mi się , tylko to wymagało wiele pracy .
Wcześniej różnie bywało , czasem nawet ostro było (nawet rękoczyny z teściem).

Szczęśliwa rodzina to bardzo ważne. A widzę, że początki były ostre ||
Ale najważniejsze, że teraz jest dużo lepiej - i to też pokazuje, że jak się chce to można dojść do zgody i porozumienia.
Cytat:

Napisany przez Czołgista
Sytuację finansową trochę za bardzo wyeksponowałem, od 15 lat w zasadzie żyjemy
z dnia na dzień , raz jest lepiej a raz gorzej, średnio wychodzi wmiarę OK,
ale to nie to jak ktoś ma stałe dochody, bo w moim przypadku ciężko coś zaplanować.
W jeden miesiąc 10k zł , a 3 następne po 500-800 zł .

Też znam taką rodzinkę która podobnie zarabia - jeden miesiąc kilka tysięcy, następne kilka po kilkaset złytch. Ale podejrzewam, że jak wyliczysz średnią to i tak nie możesz zbytnio narzekać.
Cytat:

Napisany przez Czołgista
Zresztą jakie to ma znaczenie !
Chciałem założyć wątek by ludzie popatrzyli na swoje życie i chcieli zobaczyć dobre strony
swojego życia i kilka słów o tym napisali.
Tematów o negatywnych sprawach jest przecież nadmiar.
Wiem że to trudne ale warto ze wszystkich doświadczeń spróbować wyciągać
pozytywne wnioski.

A żeczywistość wokół siebie warto próbować zmieniać.

Racja - wielu ludzi potrafi tylko narzekać i wokół siebie szukać wrogów, przeciwników i problemów. Znam niestety kilka takich osób. A nie to to chodzi tak do końca.
Mogę dać taki przykład - mój Wuja, już po siedemdziesiątce - schorowany (naprawdę) człowiek. Tylko, że on się nie poddaje - i nie jeden lekarz do których regularnie chodzi daje go innym - młodszym za przykład - którzy tylko często przyjdą i narzekają.
Nie można się poddawać - trzeba patrzeć w przyszłość - z nadzieją.
Cytat:

Napisany przez Czołgista
(...)
Może jestem człowiekiem wrażliwym, a może zwykłym prostakiem co znów
piwa za dużo wypił ???

;)
Chyba jednak jesteś wrażliwym człowiekiem. Ja też takim jestem - i jak już napisałem nie raz - czasem też nie potrafię być obojętny, jak mogę coś komuś pomóc, zrobić, naprawić.
Przecież nie żyjemy na pustyni, żyjemy wśród ludzi i nie może się liczyć tylko ja, żona, dzieci i ...nic poza tym. Oczywiście rodzina jest ważna - ale trzeba też spojrzeć szerszym horyzontem na innych wokół nas.

Pozdrowienia
ro29

demek 08.12.2005 02:05

mam znajomego astrologa ktory mi powiedzial wszystko z gwiazd, ze znaku zodiaku ale jak on to okreslil "jestes jakas anomalia bo sie nic nie zgadza"
mam ten text zapisany i nosze go w portfelu...:czar:

Czołgista 08.12.2005 01:28

Cytat:

Napisany przez joujoujou
@Czołgista, dziękuję, poprawiłeś mi bardzo dzisiejszy humor, choć i tak był nienajgorszy. :D

Cała przyjemność po mojej stronie :)

@ ED , tym postem o gazie i rachunku , prawie mnie zabiłeś ;)
Zaksztusiłem się piwem :piwo:
Ale fakt jak rachunek przyjdzie będę miał zagwózdkę :smutny:

@pytający co biorę , Tatra Mocna :)

W zasadzie to trochę inaczej chciałem napisać , bardziej pod tym kątem że
podsumowuję w połowie drogi swoje życie i pomimo wielu błędów jakie zrobiłem
bilans wychodzi na +.
Chodzi mi głównie o relacje rodzinne.
I nie "trafiło" mi się , tylko to wymagało wiele pracy .
Wcześniej różnie bywało , czasem nawet ostro było (nawet rękoczyny z teściem).
Sytuację finansową trochę za bardzo wyeksponowałem, od 15 lat w zasadzie żyjemy
z dnia na dzień , raz jest lepiej a raz gorzej, średnio wychodzi wmiarę OK,
ale to nie to jak ktoś ma stałe dochody, bo w moim przypadku ciężko coś zaplanować.
W jeden miesiąc 10k zł , a 3 następne po 500-800 zł .

Zresztą jakie to ma znaczenie !
Chciałem założyć wątek by ludzie popatrzyli na swoje życie i chcieli zobaczyć dobre strony
swojego życia i kilka słów o tym napisali.
Tematów o negatywnych sprawach jest przecież nadmiar.
Wiem że to trudne ale warto ze wszystkich doświadczeń spróbować wyciągać
pozytywne wnioski.

A żeczywistość wokół siebie warto próbować zmieniać.

Patrzycie czasem w gwiazdy ?
Jeśli nie, to polecam.
Warto w/g mnie poczytać trochę literatury popularno naukowej w temacie astronomii.
Zadziwiające jak spojrzeć na ziemię z innej perspektywy, jak nasze problemy
stają się śmiesznie małe. Jak problemy które wydają się ważne , trudne i nie do przejścia,
wydają się pyłkiem który można zdmuchnąć , ot tak.
To dla czego wielu nie dmuchnie ?


Co do "apteki" to niepotrzebnie to chyba napisałem , zbyt osobiste, ale się stało.
Pewnie przez to że ostatnio żyję w dużym stresie , oraz w nocy stres podlewam piwkiem.
Ale fakt faktem że ostatnio za dużo negatywnych informacji z TV
pobite małe dzieci (chyba co 2 dni nowe informacje), bieda, przekręty u władzy .. itp.
Wkurza mnie to!

W tym momencie stoję przed swoją wieklą szansą, i jest mi głupio.
Bo wiem że nie wszyscy taką szansę mają .

Może jestem człowiekiem wrażliwym, a może zwykłym prostakiem co znów
piwa za dużo wypił ???

joujoujou 07.12.2005 21:14

@Czołgista, dziękuję, poprawiłeś mi bardzo dzisiejszy humor, choć i tak był nienajgorszy. :D

Bardzo mnie cieszy, że są jeszcze szczęśliwi ludzie na świecie, chwilami już w to wątpiłem. :(

Gratuluję Ci również odwagi, bo nie każdego stać na takie publiczne wyznanie. :spoko:

ro29 07.12.2005 19:19

Cytat:

Napisany przez Air
U nas są już elektroniczne. Te z tą niebieską cieczą o których piszesz to naprawdę super wynalazek ;)

Witam !
A te elektroniczne - to też podzielniki na kaloryferze (tak jak te z cieczą), czy liczniki na rurze ?
Rozumiem, że wtedy liczą jak się grzeje - a nie tak jak te cieczowe, gdzie czy grzejesz czy nie to i tak coś wyparowuje ;)

Cytat:

Napisany przez pawelblu
Ciekawe ze Twoja szczesliwosc objawila sie wlasnie w 14. rocznice powstania Radia Maryja ... TO CUD GODZIEN KANONIZACJI OJCA DYREKTORA !!

Cóż - niestety jakoś ta rocznica nie napawa mnie radością (a tak dla wyjaśnienia to przypada dokładnie jutro) - tylko, że już dziś w TVTrwam świętują na całego ;)
Oczywiście znam takich, dla których to najważniejsze wydarzenie tygodnia ....

Ale może nie ciągnijmy tego tematu (mam na myśli Radio Maryja) - chyba po prostu nie warto.

Pozdrawiam
ro29

pawelblu 07.12.2005 18:32

Ciekawe ze Twoja szczesliwosc objawila sie wlasnie w 14. rocznice powstania Radia Maryja ... || TO CUD GODZIEN KANONIZACJI OJCA DYREKTORA !!!

andrzejj9 07.12.2005 18:02

Cytat:

Napisany przez ro29
Witam !

Chyba to aluzja do innego tematu (jeśli dobrze pamiętam ?) - bo jeśli nie, to nie rozumiem, co to ma do rzeczy ....

Zgadzam się z wypowiedziami kolegów: @czero, @REi, @nimal, a nawet @andrzejj9. Skoro koledze w życiu się udało - to można mu tylko pogratulować i cieszyć się jego szczęściem. Czy to coś złego że ma dobrą żonę, fajną teściową i zdrowe dzieci ?? Wiem, że panuje stereotyp, że np. teściowa to tylko i zawsze zło totalne - ale to po prostu zły stereotyp (co nie oznacza, że nie ma złych teściowych - niestety jest ich sporo !)
Można też tak troszeczkę po ludzku ...pozazdrościć - oczywiście, o ile nie przejdzie to do totalnej zazdrości i zawiści.
Sam mam kolegę - jeszcze z podstawówki - wtedy - to ja miałem lepszą sytuację finansową, pełną rodzinę itd. Ale minęły lata - on poszedł do przodu - co prawda w innym kierunku niż ja (po technikum bez matury do pracy) - ale ma pracę (wymarzoną, pewną i nieźle płatną !), żonę, dziecko, samochód i planuje kupić mieszkanie. I oczywiście trochę mu zazdroszczę - szczególnie, że był moment, że mu pomogłem dość dużo - i niestety szacunku i takiej ludzkiej wdzięczności raczej się nie doczekałem Ale cóż trzeba się umieć w życiu ustawić, poradzić sobie. Oczywiście nie kosztem innych.

A co do niektórych wypowiedzi - to jak ktoś napisał - to polska przypadłość - zazdrość do krwi. Cóż - dlatego też w moim pierwszym poście napisałem, że z tą wizją pięknego kraju to jakoś się nie mogę zgodzić ;)

Pozdrowienia
ro29

P.S. A ja - cóż - jak się tak zastanowię - to jak napisał @thomascamel - nie jestem chyba szczęśliwy niestety :smutny:

Daleko mi do zazdrości, kiedy komuś się powodzi.. Bo czego można zazdrościć - że uczciwie na to zapracował? Tego można tylko pogratulować. A jeśli doszedł do czegoś przekrętami.. - to tego mam zazdrościć??

Kiedy moi znajomi osiągają różnie postrzegane sukcesy to tylko cieszę się z nimi, naprawdę zazdrość powoduje tylko frustrację i zniechęcenie i nie warto jej czuć. No, może również mobilizować do działania, ale granica pomiędzy tym, a zawiścią jest bardzo delikatna..

Air 07.12.2005 16:07

Cytat:

Napisany przez ro29
Witam !
rozliczenia na podstawie tzw. podzielników na kaloryferach - wyparowuje to czy grzejesz czy nie - a to co płacisz zależy np. w pewnym stopniu od zużycia sąsiadów - bo na podstawie zużycia całego bloku i głównego licznika ustala się ile wypada na taką "podziałkę" I raz np. zdarzyło się nam, że zużyliśmy więcej, a mieliśmy ...niewielką

U nas są już elektroniczne. Te z tą niebieską cieczą o których piszesz to naprawdę super wynalazek ;)

ro29 07.12.2005 15:20

Cytat:

Napisany przez Air
@ro29, przewidzieć można ale co na to spółdzielnia. W zeszłym roku kiedy odgórnie nakazano wszytskim rozliczanie się z wody na podstawie liczników. Spółdzielnia była zadowolona bo sama dostarczała liczniki za które należało zapłacić. Pod koniec roku okazało się, że po podsumowaniu, zuzycie wody w porównaniu z odczytem liczników jest prawie 3 krotnie większe. Długo nie myśląc wysłano do członków spółdzielni pismo w sprawie niedopłaty za wodę. Oczywiście było to niedozwolone, więc podnieśli cenę za kubik wody o 100 %.

I jak w takich warunkach można coś przewidzieć ??? :)

Witam !
U nas jest tak (spółdzielnia Osiedle Młodych w Poznaniu - chyba jedna z największych w Polsce ;) ), że raczej tego typu przekrętów nie ma - tzn. tyle ile pokaże licznik, tyle się płaci. Jedynie od jakiegoś czasu dopłaca się ileś tam od metra mieszkania za ciepłą wodę - tzw. opłata stała.
Oczywiście inną kwestią jest, że główny licznik pokaże więcej niż poszczególne - wtedy dopłaca do tego spółdzielnia ...czyli wszyscy mieszkańcy. I dlatego mamy wysokie opłaty za tzw. eksploatację (chociaż jak się porówna z komunalnymi czy TBS'ami - to i tak jest dobrze = względnie taniej).

Natomiast przewidzieć do końca to się nie da opłaty za ...ciepło ;) - rozliczenia na podstawie tzw. podzielników na kaloryferach - wyparowuje to czy grzejesz czy nie - a to co płacisz zależy np. w pewnym stopniu od zużycia sąsiadów - bo na podstawie zużycia całego bloku i głównego licznika ustala się ile wypada na taką "podziałkę" I raz np. zdarzyło się nam, że zużyliśmy więcej, a mieliśmy ...niewielką nadpłatę. Niestety niedopłaty też się pojawiają.
Najgorsze jest jednak to - co już napisałem - możesz mieć zakręcony kaloryfer cały rok - a i tak coś Ci naliczy.
A drugi problem to też jest taki - że w całości opłaty za CO - większość to tzw. opłata stała niezależna od zużycia....

@Wawelski - ja też nastolatkiem byłem naście lat temu - i jakoś niestety z wiekiem optymizmu mi ubywa ....

Pozdrowienia dla wszystkich - optymistów, pesymistów oraz realistów !!!
ro29

malaczarna 07.12.2005 15:05

Cytat:

Napisany przez demek
ciesze sie za masz taka rodzine
ciesze sie ze pomagasz innym
nie ciesze sie bo jak ciebie to dotknie to pewnie nikt ci nie pomoze

jak nikt mu nie pomoze??
sadze ze jest wiele osob ktore by mu pomogly nawet z tego forum.
po za tym on docenia to co dostal, potrafi sie tym cieszyc i raczej nie pozwoli ten na gorze, aby bylo zle:)
trzeba doceniac to co sie ma:), a wtedy zycie jakos idzie:)
a z problemami nawet tragicznymi mozna sobie poradzic majac wsparcie:), a jak widac z wypowiedzi Czołgisty on ma:) rodzicow tesciow zone i dzieci:)

Wawelski 07.12.2005 14:47

Cytat:

Napisany przez ed hunter
@ro29 a Znasz jakiś sposób, aby zimy nie było i tych rachunków za gaz? ;)

przewidzieć owszem można a zapłacić i tak trzeba. jeśli chodzi o dzwonienie, zużycie energii elektrycznej, wody to można zawsze uważać i sporo zaoszczędzic.

Przeprowadź się do zapadłej części Afryki - ogrzewania nie trzeba, prądu, wody i telefonów nie ma.

Tylko, gdybyś tam mieszkał, to nie podobałyby Ci się upały czy inne rzeczy.
Wszystko zależy od postrzegania świata - trzeba skupiać się na pozytywach )(looknij na początek postu Czołgisty - to jest dokładnie to co mam na myśli).

@ro29
Nastolatkiem to ja byłem naście lat temu - a optymizmu mi z wiekiem przybywa :)


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 11:30.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.