![]() |
Nic więcej nie podano do wiadomości. Będą wyjaśniać do przycichnięcia sprawy, a potem może w ogóle o niczym nie powiedzą.
Przeczytałem ciekawą wypowiedź instruktora strzelania z jednej z komend wojewódzkich. Jeśli to prawda, to nie wiem, jak możemy wymagać strzelania w nogi czy inną część ciała, żeby nie zabijać. Jeśli to prawda, to czy ci ludzie w ogóle powinni nosić broń i mieć prawo jej użycia przeciwko innym? Może w akcjach specjalnych przeciwko niebezpiecznym bandytom (a bywają takie), ale przeciwko chłopaczkom z nożyczkami w kieszeni? Na Zachodzie nie ściga się na gorąco np. piratów drogowych w miastach, żeby nie potęgować zagrożenia. U nas policjant strzela na osiedlu jak na dzikim zachodzie. Ciekawe co by powiedzieli, jakby nie trafił "dilera", a kula uśmierciła niewinnego człowieka? Skoro nie ma czasu na wycelowanie w nogi, to tym bardziej nie znajdzie go dla oceny potencjalnego niebezpieczeństwa dla innych. No, w każdym razie ten umiał trafić w popiersie, nawet biegnąc :szczerb: https://wiadomosci.onet.pl/kraj/jak-...-onetu/1mzle47 |
Widzę że znacie już przebieg całego zdarzenia, widzieliście nagranie z kamer? Pochwalcie się. Czy może opieracie się na domysłach przedstawianych w mediach :>
Dodatkowo skąd to domniemanie że akurat gość był dilerem? Mógł nawet mieć te narkotyki, niewykluczone że tak było. Ale posiadanie narkotyków nie oznacza od razu że się nimi handluje. Cytat:
|
dark - skad na widok osoby masz wiedziec co za chwile zrobi?
sam pisales NIEKARANY - czyli ma byc niewinny? obrocil sie z ostrym narzedziem w kierunku policjanta uzbrjonego (celowo nie napisalem zaatakowal - zeby ni bylo, ze sugeruje cos) zastanow sie co piszesz zglaszales, ze jego adres byl znany policji wiec mogli zatrzymac go pozniej jak juz pozbedzie sie prochow? gratulacje myslenia! vide post eda |
Policjant wydaje polecenie, ty masz się go słuchać. Chłopak uciekający przed policjantem, w jego stronę z nożyczkami. :rotfl:
Ten na Moście Londyńskim już leżał, zastrzelili go na wszelki wypadek. I tak powinno być. |
Rozwaliłeś mnie tym porównaniem.
Terrorysta który zabił dwie osoby vs chłopak uciekający przed policjantem... Brawo. |
Zaraz, jak to było na tym Moście Londyńskim? Leżał terrorysta, ale się ruszył, dostał dwie kulki. No i tak powinno być.
|
I tak powinno być. :taktak:
|
Najważniejsze jest ustalenie, czy chłopak rzeczywiście zaatakował (lub chciał zaatakować) tego policjanta. Jeśli tak, to policjant się bronił i rzeczywiście mógł broni użyć. Jeśli nie - sytuacja jest zupełnie inna i policjant powinien odpowiedzieć za to co zrobił.
Cytat:
Widziałem informację że woreczek był jeden, z metaamfetaminą, jak i taką wersję że żadnego woreczka nie było albo został podrzucony. Pierwszy raz słyszę o dwóch. Jak widać - ciągle mamy same niewiadome. Cytat:
Ten strzał to też jest rzecz przedziwna. Z tego, co czytałem padł z bliskiej odległości, a inni twierdzą też, że jeszcze z góry*. Jakby to miało wyglądać? Teraz możemy bawić się w Sherlocka Holmesa ale dopóki brakuje dowodów i poza informacjami z mediów niewiele wiemy. Cytat:
*źródełko: https://natemat.pl/291797,wizja-loka...no-lot-pocisku |
Każdy kraj obiera sobie jakieś zasady pracy policji. W USA w wielu stanach dla każdego byłoby jasne, że za niestosowanie się do poleceń policjanta będzie się miało od razu bardzo duże kłopoty, a jak się ma w rękach jakikolwiek przedmiot, który może chociaż przypominać niebezpieczne narzędzie, to należy jak najszybciej przekonać funkcjonariusza, że bardzo, bardzo chce się ten przedmiot jak najszybciej odłożyć na bok i to niezwykle płynnym ruchem. W Wielkiej Brytanii zwykli policjanci z kolei nie noszą broni ostrej, co jakby z definicji pozwala na nieco bardziej niefrasobliwe zachowanie.
U nas policjanci broni używają rzadko, ale przecież każdy wie, że jest to możliwe. My tu nie mówimy o sytuacji, gdzie według przecieków/opinii świadków został zastrzelony wzorowy licealista, który na zaczepki patrolu powiedział: "przepraszam, ale pana zachowanie wydaje mi się nieco zbyt agresywne, ja przecież się położyłem z rękami za głową", tylko ktoś, kto z ostrym narzędziem znalazł się bardzo blisko funkcjonariusza. W dodatku ponoć ktoś znany organom ścigania. Zginął człowiek, oczywiście że trzeba przeprowadzić w takim wypadku drobiazgowe dochodzenie, ale tak z pierwszych informacji byłbym bardzo ostrożny w rozważaniu nadużycia uprawnień przez policjanta. |
Nie wiem, czy taki standard i czy tak by się stało, gdyby nie rozruchy w Koninie po tym zajściu. Niemniej dobrze, że tak się stało.
Byłoby dużo lepiej, gdyby nie było stronniczych przecieków. Prokuratura nic nie ujawnia (tak twierdzi), mam nadzieję że obiektywnie sprawę rozwikła. A chłopaczka szkoda, bo każdego życia szkoda. Musiałby być niezłym straceńcem, żeby nie wymięknąć na widok wycelowanej w siebie spluwy, będąc samemu z nożyczkami w ręku (może nie mógł ich wyrzucić w biegu)...na hamerykanskich filmach tacy są. Nie ma co gdybać, trzeba poczekać na wyjaśnienie. |
Dlatego poczekajmy na koniec śledztwa i (ewentualnie także procesu, jeżeli będzie)
A przekazanie sprawy do innej prokuratury to standard, żeby nie było właśnie podejrzeń o stronniczość - praktycznie zawsze tak się dzieje |
Na razie nic nie wiadomo, a prokuratura milczy. Nie wiadomo oficjalnie, czy kula weszła od przodu. Jedyne medialne 'fakty' są z policyjnych przecieków, których nie powinno być, ciekawe dlaczego. Nożyczki w ręku normalnie nie są bronią i o niczym nie świadczą, są wersje że nie amfę miał a epapierochy a nożyczkami miał otwierać woreczek. Tak, wiem, Riddick zabijał kubkiem i spinaczem :haha: Ciekawe, że sprawa poszła do Łodzi i ma być rozpoznawana bez wpływów konińskiej policji. Ciekawe też, że do dzisiaj nie zeznawał ten policjant (a może zeznawał a nie wiemy) a jego zeznania są tu kluczowe?
Policjanci są, a w zasadzie powinni być, szkoleni nie w zabijaniu a obezwładnianiu. Strzelać też trzeba umieć tak, żeby nie zabić. A gówniarz uciekał, bo drugi policjant i pozostałych dwóch chłopaczków nie widzieli zajścia. To, że był wcześniej znany policji o niczym nie świadczy i nie uprawnia do zabijania - tak policja może powiedzieć o mnie i każdym innym obywatelu, a można się nieźle zdziwić ile wiedzą. Skoro wiedzieli kogo gonią, to po co strzelali na osiedlu, przecież mogli zginąć inni? Przecież za chwilę złapią go w cywilizowany sposób. Sprawa jest dziwna i wcale nie tak oczywista, jak przedstawia ją koninska policja. |
Nie było mnie tam, ale jeden ze świadków (kolega zabitego, który świadczy przeciwko policjantowi) twierdzi, że strzał padł praktycznie w zwarciu
W kolana powiadasz... |
Co nie zmienia faktu ,że mógł kuleczkę dostać w kolanka , chyba że podejrzany to Navajas z desperado
|
Gratuluję czytającym że zrozumieniem
Uciekał? Kula weszła od przodu Niewinny? Dlatego miał przy sobie dwa woreczki z amfa i był wcześniej znany Policji (taki kraj, że Policja łapie a sąd wypuszcza) Nieuzbrojony? Dlatego miał w ręku nożyczki (strzał padł z bliskiej odległości) Brak strzału ostrzegawczego? Nie jest on wymagany, zależy od sytuacji (vide, że padł z bliska do człowiek z ostrym narzędziem) Może poczekamy na koniec śledztwa zanim wydamy wyrok? Władze Policji twierdzą, że wsio było OK Przypominam, że w razie wątpliwości jakichkolwiek zawiesza się funkcjonariusza od razu |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 10:57. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.