Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Skandal w wydaniu LG (https://forum.cdrinfo.pl/f5/skandal-wydaniu-lg-71004/)

Kris 29.03.2007 17:26

Cytat:

Napisany przez BD (Post 755897)
Nie mam nic przeciwko temu... Mogą ściągnąć nawet 1000 albo 10 000... Chińczycy w przeciwieństwie do wielu polaków chcą i potrafią pracować....

Poza tym mały przykład... W Chinach rocznie buduje się 10 000 km autostrad a u nas kilkaset...

BD - i wszyscy, którzy tak podniecacie się Chinami:
http://www.tnoiksgh.org/index.php?ac...eff1db4d8bcb87

A wszystkim przypominam: porównujemy rzeczy, zjawiska porównywalne, o podobnej wielkości, w podobnych warunkach, nie skrajne. Jeśli porównujemy samochody, to osobowy z osobowym, o tym samym litrażu, o tym samym nadwoziu... nie porównujemy osobówki z ciągnikiem... to samo tyczy się państw.

Proton 29.03.2007 16:36

Cytat:

Napisany przez BD (Post 755897)
Nie mam nic przeciwko temu... Mog***261; ***347;ci***261;gn***261;***263; nawet 1000 albo 10 000... Chi***324;czycy w przeciwie***324;stwie do wielu polak***243;w chc***261; i potrafi***261; pracowa***263;....

W takim razie zyczyc moge Ci spelnienia marzen, obys wkrotce zamieszkiwal w Chinatown. Sadze, ze zmienisz wtedy zdanie o chinczykach, tylko bedzie za pozno. Zachod juz sie obudzil z reka w nocniku... ale Polacy nie potrafia uczyc sie na wlasnych bledach, a co dopiero na cudzych.
Chinczycy i wydajnosc... w Chinach moze i owszem, gdy oficer polityczny z batem albo i pistoletem czuwa nad ich wydajnoscia. Tam jest praca na pograniczu niewolnictwa przeciez.
Inaczej wygladaja sprawy, gdy oficera politycznego z batem juz nie ma. Jest ich troche w pracy, gdzie pracuje... i wiem, jacy sa. Niczym sie nie wyrozniaja.
Cytat:

Napisany przez BD (Post 755897)
Poza tym ma***322;y przyk***322;ad... W Chinach rocznie buduje si***281; 10 000 km autostrad a u nas kilkaset...

Spodziewalem sie po Tobie lepszego przykladu. Przeciez ten przyklad jest bynajmniej idiotyczny. W Chinach moze sie buduje wiecej autostrad, ale tam nie ma popieprzonego prawa, nie ma problemu z wysiedleniem pod budowe, nie ma ekologow, ktorzy sie przypna do drzewa, nie ma takiej korupcji jak u nas (bo za to kula w leb jest). Do tego dochodzi potencjal ludzki. No wybacz, ale chocbys caly kraj, tzn. tych, ktorzy jeszcze nie wyjechali z kraju, zaprzegl do budowy autostrad, to nie uzyskasz takiego wyniku, bo przeciez ich jak mrowek. Nawet chocby mieli gorsza wydajnosc, to wynik uzyskaja lepszy ze wzgledu na ilosc ludzi pracujacych przy budowach.

oddwor 29.03.2007 12:31

Cytat:

Napisany przez BD (Post 755897)
Poza tym mały przykład... W Chinach rocznie buduje się 10 000 km autostrad a u nas kilkaset...

Chiny są ok. 30 razy większe od Polski
stąd też kilkaset x 30 równa się w przybliżeniu 10000 - świadczy to o tak samo słabym rozwoju dróg w Chinach jak i u nas.
Co do pracowitości Azjatów (w tym i Japończyków) wybaczcie ale mam inne zdanie. Pracowałem z wieloma z nich i na pewno Polacy nie pracują gorzej ani wolniej.

rork 29.03.2007 11:59

:D napisa***322; bym "a nie m***243;wi***322;em" ale nie napisz***281; bo jestem "niedoukiem" :D

BD 29.03.2007 11:42

Cytat:

Napisany przez Proton (Post 755233)
Pozwol sciagnac so Polski 100 chinczykow, a za 10 lat bedziesz mial zamiast Wroclawia Pekin razem z Szanghajem.

Nie mam nic przeciwko temu... Mogą ściągnąć nawet 1000 albo 10 000... Chińczycy w przeciwieństwie do wielu polaków chcą i potrafią pracować....

Poza tym mały przykład... W Chinach rocznie buduje się 10 000 km autostrad a u nas kilkaset...

nowygiena 29.03.2007 11:17

Wed***322;ug mnie w tym ELD***379;I mog***261; nawet pracowa***263; i sko***347;ne i bambusy a nawet kosmici,ale pod jednym warunkiem :
Niech wreszcie wyprodukuj***261; normaln***261; nagrywark***281;.
B***281;d***261;c u znajomego chcia***322;em przegra***263; The Sims 2 rozrywka rodzinna na jego ... nagrywarce dvd LG.
Oczywi***347;cie o dzia***322;aj***261;cej kopii mo***380;na zapomnie***263;,nie do***347;***263;,***380;e nie da***322;o rady tego pykn***261;***263; to odczyt p***322;yty zaj***261;***322; ponad 10 minut.

andrzejj9 29.03.2007 09:04

Cytat:

Napisany przez Kris (Post 755741)
Bzdury. Żaden test i żadna rozmowa takiej pewności nie da.

Odkąd pracuję i mam styczność z procesem rekrutacji to już nie raz przekonałem się, że testy i rozmowa kwalifikacyjna to jedno a wyniki pracy to drugie. A nie pracuję w małej firemce...

Jak więc widzę twoja wiedza jest większa niż potężnych międzynarodowych korporacji, zatrudniających po kilkaset tysięcy pracowników na całym świecie? No cóż, w takim razie gratuluję..

Tego typu firmy mają ujednolicone kryteria i procedury rekrutacyjne na całym świecie, a prawdopodobieństwo zatrudnienia nieodpowiedniego pracownika, zostało zmniejszone do minimum, a właściwie praktycznie całkowicie wykluczone.

Kris 28.03.2007 22:10

Cytat:

Napisany przez andrzejj9 (Post 755722)
Firmy, które mnie interesują i z którymi mam do czynienia, odpowiednio sprawdzają potencjalnego pracownika przed jego zatrudnieniem. Służy temu kilku, czasami nawet kilkunasto etapowy proces rekrutacji (kolejne testy - psychologiczne, osobowościowe, analityczne itp., assesment center, wiele rozmów w różnych językach z managerami i 'hr-owcami' itp.). Daje on pewność, że zatrudniony pracownik ma odpowiednie predyspozycje do rozwijania się w danej firmie. Do wyszkolenia go we właściwym kierunku. A wynagrodzenie jest adekwatne do potencjału i nie zaczyna się ani w okolicach 1000 ani 2 tys. złotych.
(...)

Bzdury. Żaden test i żadna rozmowa takiej pewności nie da.

Odkąd pracuję i mam styczność z procesem rekrutacji to już nie raz przekonałem się, że testy i rozmowa kwalifikacyjna to jedno a wyniki pracy to drugie. A nie pracuję w małej firemce...

andrzejj9 28.03.2007 21:25

Cytat:

Napisany przez Kris (Post 755662)
:rotfl:

Pracowałeś kiedyś? Wiesz co to jest umowa na czas określony, tzw. okres próbny? Wiesz, że żaden poważny pracodawca nie zaproponuje większej kasy bez wcześniejszego sprawdzenia jaki z ciebie pracownik? Wiesz, że istnieje coś takiego jak podwyżki, premie, awanse?

Ja pracuję już od 1999 roku, więc mogę coś na ten temat powiedzieć, a zaczynałem od kasy z zatrudniaka - czyli tyle co w '99 zasiłek dla bezrobotnych. I tacy mądrzy jak ty mi mówili - dokładnie to samo co ty powyżej - że oni za tyle to nie pójdą - co mówią teraz? Dalej siedzą na dupie w domu wielkie paniska a mi mówią, że 'mi się udało' bo mam teraz bez porównania lepsze warunki... ale... jak ktoś chce być 'derechtorem' od razu...

Firmy, które mnie interesują i z którymi mam do czynienia, odpowiednio sprawdzają potencjalnego pracownika przed jego zatrudnieniem. Służy temu kilku, czasami nawet kilkunasto etapowy proces rekrutacji (kolejne testy - psychologiczne, osobowościowe, analityczne itp., assesment center, wiele rozmów w różnych językach z managerami i 'hr-owcami' itp.). Daje on pewność, że zatrudniony pracownik ma odpowiednie predyspozycje do rozwijania się w danej firmie. Do wyszkolenia go we właściwym kierunku. A wynagrodzenie jest adekwatne do potencjału i nie zaczyna się ani w okolicach 1000 ani 2 tys. złotych.

I żeby nie było wątpliwości - pieniądze to nie wszystko. Powiedziałbym nawet, że przy rozpoczynaniu 'kariery' zawodowej stoją one na jednym z ostatnich kryteriów decyzyjnych. Ważniejsze są perspektywy, możliwości i - przynajmniej dla mnie - poczucie spełnienia i satysfakcji z wykonywanej pracy. Oczywiście sytuacja życiowa może poważnie zweryfikować oczekiwania i możliwości. Ja jednak zawsze będę się trzymał tego, że o przebiegu swojego życia decydujemy sami i tylko sami możemy brać za nie odpowiedzialność.



@ Proton

Nie zrozumiesz tego, o co mi chodzi. Jedyne, co jeszcze raz podkreślę to że tak - uważam 1000 złotową pensję za wręcz obraźliwą do pracownika, ale jestem w stanie wyobrazić sobie setki sytuacji życiowych, w której praca za takie pieniądze jest koniecznością. I nigdy nie wyrażę się negatywnie o osobie, która za taką pensję pracuje. Sam fakt, że to robi, a nie siedzi na bezrobotnym, już bardzo dobrze o niej świadczy.

Co do reszty wypowiedzi.. Patrzysz bardzo krótkowzrocznie, ale że tak jest nie będę cię już przekonywał.

Proton 28.03.2007 19:39

Cytat:

Napisany przez andrzejj9 (Post 755652)
Po prostu staram się pokazać, że może być również inny punkt widzenia. Polacy niestety mają to do siebie, że lubią krytykować, nawet ślepo. Coś nie pasuje - to jest winny i trzeba na nim psy wieszać. Niewielu chce się także wczuć w punkt widzenia tej drugiej strony.

Szkoda tylko, ze druga strona nie ma zamiaru wczuc sie w polskie realia.
O pomysle sciagniecia chinczykow to nawet nie ma co rozmawiac, bo to jest niedopuszczalne i karygodne. Wydawaloby sie, ze Zarzad powinien byc rozsadny, a okazuje sie, ze idioci. Nikt normlany przeciez by takiego pomyslu nie przedstawil w obcym kraju.
Cytat:

Napisany przez andrzejj9 (Post 755652)
Nie pójdę do pracy za 1000 złotych, bo uważam, że jest to obrażanie umiejętności i godności pracownika. Nie pójdę również za 2 tys., bo świadczy to dla mnie, że firma nie traktuje poważnie pracownika (jak więc można z nią wiązać swoją przyszłość). Ale to, że ja się na coś takiego nie zdecyduję nie świadczy automatycznie, że to jest złe. Są ludzie, którzy na danym etapie swojego życia mogą z takiej propozycji skorzystać i nie ja jestem od tego, aby odbierać im tę szansę..

Masz dziwne to swoje szersze spojrzenie. Sam nie pojdziesz do pracy za 1000zl bo to obrazliwe, zas dla innych jest to szansa? Mentalnosc typowego Polaka... aby mnie bylo dobrze, a innym gorzej.
Moze po prostu zostawmy losy LG im samym. Pomijajac, ze sa bezczelni i brak im wyczucia taktu. Niech tylko Polska wybije im pomysl sciagniecia chinczykow z glowy. Wkrotce sie okaze, ze zaplacenie ludziom wiecej, to nie problem, a i problem braku chetnych do pracy tez zniknie. Jesli tego nie zrozumieja, to niech zabieraja majdan, nikt ich na sile nie trzyma. Polska nie potrzebuje Inwestora, ktory chce tworzyc miejsca pracy dla chinczykow i jeszcze ma do tego doplacac.

Kris 28.03.2007 19:17

Cytat:

Napisany przez andrzejj9 (Post 755652)
(...)
Nie pójdę do pracy za 1000 złotych, bo uważam, że jest to obrażanie umiejętności i godności pracownika. Nie pójdę również za 2 tys., bo świadczy to dla mnie, że firma nie traktuje poważnie pracownika (jak więc można z nią wiązać swoją przyszłość). (...)

:rotfl:

Pracowałeś kiedyś? Wiesz co to jest umowa na czas określony, tzw. okres próbny? Wiesz, że żaden poważny pracodawca nie zaproponuje większej kasy bez wcześniejszego sprawdzenia jaki z ciebie pracownik? Wiesz, że istnieje coś takiego jak podwyżki, premie, awanse?

Ja pracuję już od 1999 roku, więc mogę coś na ten temat powiedzieć, a zaczynałem od kasy z zatrudniaka - czyli tyle co w '99 zasiłek dla bezrobotnych. I tacy mądrzy jak ty mi mówili - dokładnie to samo co ty powyżej - że oni za tyle to nie pójdą - co mówią teraz? Dalej siedzą na dupie w domu wielkie paniska a mi mówią, że 'mi się udało' bo mam teraz bez porównania lepsze warunki... ale... jak ktoś chce być 'derechtorem' od razu...

andrzejj9 28.03.2007 18:56

Cytat:

Napisany przez Proton (Post 755633)
A w ogole, to nie wiem czemu wziales sobie za punkt honoru obrone LG.

Widzisz, ja si***281; wcale nie staram broni***263; LG. Mo***380;e inaczej.. - nie akurat LG. Po prostu staram si***281; pokaza***263;, ***380;e mo***380;e by***263; r***243;wnie***380; inny punkt widzenia. Polacy niestety maj***261; to do siebie, ***380;e lubi***261; krytykowa***263;, nawet ***347;lepo. Co***347; nie pasuje - to jest winny i trzeba na nim psy wiesza***263;. Niewielu chce si***281; tak***380;e wczu***263; w punkt widzenia tej drugiej strony.

Ja staram si***281; to zrobi***263;, co nie znaczy, ***380;e b***281;d***281; ka***380;de zachowanie LG broni***322;. R***243;wnie***380; nie zgadzam si***281; z tym (co ju***380; przyzna***322;em), ***380;e mo***380;na dopu***347;ci***263; do zatrudnienia chi***324;czyk***243;w w fabryce, kt***243;ra powsta***322;a w Polsce, aby zmniejszy***263; tu bezrobocie. Staram si***281; jednak przedstawi***263; argumenty, kt***243;re pomog***261; zrozumie***263; takie zachowanie.


Cytat:

Skoro jestes taki liberlany, wykazujesz tyle zrozumienia, to idz tam pracowac nawet za 1000zl brutto aby moc dac zarobic jeszcze wiecej kitjacom. Okazyjnie popracujesz z chinczykami, nawiazesz fajne znajomosci. Bedzie super.
Smiesza mnie tacy liberalowie, bo nigdzie w cywilizowanycm swiecie nie ma tak liberalnego podejsca do rynku pracy.
Nie p***243;jd***281; do pracy za 1000 z***322;otych, bo uwa***380;am, ***380;e jest to obra***380;anie umiej***281;tno***347;ci i godno***347;ci pracownika. Nie p***243;jd***281; r***243;wnie***380; za 2 tys., bo ***347;wiadczy to dla mnie, ***380;e firma nie traktuje powa***380;nie pracownika (jak wi***281;c mo***380;na z ni***261; wi***261;za***263; swoj***261; przysz***322;o***347;***263;). Ale to, ***380;e ja si***281; na co***347; takiego nie zdecyduj***281; nie ***347;wiadczy automatycznie, ***380;e to jest z***322;e. S***261; ludzie, kt***243;rzy na danym etapie swojego ***380;ycia mog***261; z takiej propozycji skorzysta***263; i nie ja jestem od tego, aby odbiera***263; im t***281; szans***281;.

I powiem wi***281;cej. Tak, jak zdaj***281; sobie spraw***281;, ***380;e s***261; sytuacje ***380;yciowe, kt***243;re zmuszaj***261; do ogromnych nawet po***347;wi***281;ce***324;, tak zawsze b***281;d***281; twierdzi***322;, ***380;e ka***380;de zachowanie i czyn jest w***322;asn***261; decyzj***261; cz***322;owieka. Je***347;li kto***347; uwa***380;a, ***380;e praca za 1000 z***322;otych nie jest wystarczaj***261;co dobra dla niego, to niech z niej zrezygnuje i ju***380;. Nie ma tu po co dorabia***263; do tego specjalnej filozofii.

Sunna 28.03.2007 18:16

M@X - zostane przy swoim zdaniu ze kazdy azjata w takiej fabryce bedzie lepiej pracowal od polaka. Azjaci siedza cicho skupieni na pracy, a polak to wiadomo, potrafi nawet zapalic na stanowisku spawalniczym (na wlasne oczy widzialem).

Proton 28.03.2007 17:33

Cytat:

Napisany przez andrzejj9 (Post 755626)
To już twoje własne domniemania.

No moje i co z tego? Chyba mam prawo do swoich przemyslen w tym temacie, podobnie jak Ty?
Cytat:

Napisany przez andrzejj9 (Post 755626)
Na pewno firma chce na budowie fabryki zarobić, co jest przecież oczywiste, ale nie wiesz, o jakie zyski chodzi. A nawet jeśli o ogromne.. cholera - ma do tego prawo! Przecież podobnie, jak nikt nie tworzy nowej inwestycji po to, żeby na niej stracić, tak raczej nie robi się też tego, żeby osiągnąć tylko minimalny zysk.

A czy ktos im kaze dokladac do interesu? Jest wolny rynek. Albo cos przynosi zysk i funkcjonuje, albo nie przynosi zysku i sie zamyka interes.
Maja prawo do ogromnych zyskow i nikt im tego nie zabrania. Niech ruszaja z produkcja i generuja te swoje zyski, na co czekaja? Chcac miec zyski, trzeba tez zainwestowac we firme, ludzi. Oni chca miec zyski przy minimalnym wkladzie... a to jest wyzysk. I tak sie juz w Polsce na szczescie nie da prowadzic interesu.
Cytat:

Napisany przez andrzejj9 (Post 755626)
Zawsze chodzi o pieniądze i wypominanie tego komuś przypomina obrażanie się na kolegę w przedszkolu.

Ja jestem wylacznie oburzony ich postepowaniem, ze traktuja Polakow, jak bydlo. To raczej kitajce zachowuja sie jak gowniarze i wypominaja Polakom, ze nie chca pracowac za miske ryzu, a przeciez oni sobie tak zalozyli i tak powinno byc! I jeszcze strasza, ze sprowadza chinczykow. Straszyc sobie moga... nie zapominaj, ze Polska w jakis sposob partycypuje w dzialanosci tej fabryki, choc to nie Jej wlasnosc. Wiec Polacy maja prawo chyba czegos oczekiwac od kitajcow w zamian, a nie tylko sie cieszyc, ze bedzie fabryka. Kitajce chca zrobic dobry interes, OK! Ale Polska tez chce na tym zrobic interes!

A w ogole, to nie wiem czemu wziales sobie za punkt honoru obrone LG. Skoro jestes taki liberlany, wykazujesz tyle zrozumienia, to idz tam pracowac nawet za 1000zl brutto aby moc dac zarobic jeszcze wiecej kitjacom. Okazyjnie popracujesz z chinczykami, nawiazesz fajne znajomosci. Bedzie super.
Smiesza mnie tacy liberalowie, bo nigdzie w cywilizowanycm swiecie nie ma tak liberalnego podejsca do rynku pracy.

vampire 28.03.2007 17:32

A ja się nie boję :). Bo "kitajce" przyjadą popracują z miesiąc i spieprzą im np. do Anglii :D. A swoją drogą dlaczego firmy inwestują w dużych miastach i okolicach gdzie koszty utrzymania są spore a potem dziwią się, że za proponowane stawki nie mają pracowników. Niech zainwestują w mniejszych miejscowościach na prowincji, tam przeżyć jest taniej - nie będzie takich wymogów płacowych.


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 05:11.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.