![]() |
Linux wcale nie jest taki stabilny w zastosowaniach desktopowych.
Np sterowniki są często bardzo niedpracowane (te do drukarki musiałem poprawiać własnoręcznie). Oczywiście trzeba troche posiedzieć żeby to wszystko ładnie śmigało, nie ma nic od razu. Ale jak już się to zrobi to wydajnościowo tak jak napisałem nie ma żadnego porównania (mam dopieszczoną Vistę x64 SP2 którą chyba wywalę). Nie mam Ubuntu, mam OpenSuSE Tumbleweed x64, biega na Q8200@3.3Ghz + 4GB RAM + HD5670. Tu wszystko jest x64, skompilowane najnowszym GCC z obsługą najnowszych procesorów, swap leży odłogiem, system zjada 300MB RAM a EXT4 przy NTFS śmiga jak szalony. Postawiłem też OpenSuSE Tumbleweed na domowym serwerze z VIA C3@1.4Ghz+768MB - i również zapierdziela jakby go gonili. Tyle że tam nie mam tylu rzeczy i cały system z gnome2 zadowala się 90MB pamięci (bez gnome 35 :) )... W sumie nie ma się co dziwić, taki XPek został skompilowany 10 lat temu na jakieś PII i użytku z i5 raczej dobrego nie zrobi. A w suśle mam nowy kernel co tydzień... dziś weszło na 2.6.38.6 :) Za to na przykład compiz z raz dziennie mi się sypie i musze go restartować :( choć sterowniki najnowsze 11.4. A Vista była jak czołg. Na szczęscie poza compizem działa stabilnie. Nie uważam że Windows jest zły. To bardzo dobry i bardzo stabilny system. Jest po prostu inny, mi bardziej odpowiada jednak linux, choć do niedawna uważałem zupełnie inaczej. Myśle że windows płaci cenę za to, że jest sytemem za 95% społeczeństwa. Musi być w związku z tym maksymalnie idiotoodporny i prosty w obsłudze, odporny na totalne niedbalstwo i instalowanie wszystkiego co popadnie we wszystkich możliwych wersjach. Do tego jest narażony na 99% istniejących wirusów itd...więc i tak świetnie sobie radzi. |
Te nowe Ubuntu (czyli jak dla mnie wszystkie wyżej 8 to śmietnik). Po za tym zaraz po instalacji trzeba powyłączać zbędne procesy/aplikacje itd. Wyjątkowo mi się nie podoba ta dystrybucja. :|
|
Może zabrzmi to jak bluźnierstwo nooba, lecz jak dla mnie Vista chodzi stabilniej i wydajniej niż Ubuntu 10.04.
Miałem oba systemy na jednym lapku po kilka m-cy, i muszę stwierdzić, iż Ubuntu jest zawodny. Lubi się wieszać, i zamula gdy mam otwarte 4-5 zakładek w FF.... 7 bije na głowę oba systemy wyżej wymienione. |
Wiele się robi w tym kierunku i obecnie jest to już całkiem nieźle zaawansowane (nie wiem jak to jest w Ubuntu, ale w OpenSUSE jest YaST czyli taki graficzny panel sterowania do wszystkiego od joysticka po firewalle).
Ale nie wszystko jest niestety tak obsługiwane. Spróbuj uruchomić na linuksie serwer FTP z wirtualnymi użytkownikami. W windows jest filezilla i po 5 minutach wszystko działa ustawione przez GUI. Na linuksie to jakaś masakra. FTP z GUI nie ma. YaST obsługuje demona vsftpd ale akurat bez użytkowników wirtualnych. Użytkowników konfigurujesz więc przy pomocy jakichś konsolowych programów od apache (?!), które tworzą dziwne szyfrowane pliki z hasłami (!) i systemu uwierzytelniania PAM (który najwyraźniej nie bardzo chce niektórym działać, w tym i mi). W końcu po dwóch dniach poddałem się i założyłem normalnych użytkowników bez katalogu home, tylko na potrzeby FTP. Jak już sie to wszystko ustawi to śmiga długo i szczęśliwie ;) I z czasem będzie lepiej. Wracając do tematu mam nadzieje że "G3 Shell" będzie opcjonalny i będzie można uruchomić Gnome 3 applet z compizem tak jak do tej pory. Ale szanse nie sa duże :( Moim zdaniem twórcy gnome zachowali się troche nie fair zmieniając całkowicie filozofię systemu wraz z trzecią wersją. Nikt ich o to nie prosił, mogli to nazwać inaczej. To troche jakby z trzeciej części horroru zrobić komedię romantyczną i oczekiwać że fani będą zadowoleni... |
Nie chce nic wywalac. Wiem co to grep, apt i pare innych zmierzam do tego by zastapic je apkami/pozycjami w menu kontekstowym/menuletami tak, by tego terminala uzytkownik nie musial wlaczac. Daleki jestem od zabierania Linuxowi jego funkcjonalnosci, bo ja unix-like architekture lubie. I nigdy juz do tandemu registry + dll-hell nie wroce ;-)...
|
Nigdy się nie uwolni bo Linux jest właśnie tym terminalem z uruchomionym X-windows.
I te dziesiątki małych konsolowych programików jak sed, grep, awk itd są tam potrzebne na każdym kroku. Wywal choć jeden a całe GUI sie posypie. MacOSX i Android to jedyne unixopodobne systemy bez X. I każda zmiana jądra wymaga rekompilacji modułów które się do niego dołączają (co jest częściowo robione automatycznie ale nie zawsze). Kto ma rolling linuxa i sterowniki ATI czy nVidia ten dobrze wie o czym mówie, bo tam nowy kernel jest co tydzień. Dlatego Ubuntu nie będzie rolling, bo to wymagałoby wiedzy od użytkowników. A szkoda bo rolling jest the best ;) Za to jeżeli już ktoś to ogarnia to nigdy do windowsa nie wróci, bo to jak to działa i jakie daje możliwości to klasa sama w sobie. Najśmieszniejsze jest że mi programy windowsowe działają szybciej na linuxie niż na windowsie :rotfl:. |
No to lipa wielka... A juz pokladalem nadzieje, ze Linux wreszcie uwolni sie od archaicznego terminala i recznego edytowania plikow konfiguracyjnych. Niestety, do wyjscia z jaskin jeszcze daleko...
|
Z tym linuxem dla casuali to wcale nie jest tak różowo.
Ubuntu stara sie zrobić po prostu nakładkę na linuksa i odciąć się od niego ile sie da (niestety), ale pod spodem mamy niestety wcale-nie-friendlowego debiana. Więc jeżeli ktoś chce żeby mu pieski i baloniki skakały po ekranie to chyba nieco zły adres - bo czasem trzeba aptgetować czy pogrzebać w etc żeby coś zatrybiło. Spróbujmy na przykład zainstalować drukarkę ... ;) Dobrze że jest google bo bez tego nawet informatyk by się czasem pochlastał (np czemu Samba za cholerę nie uruchamia się w OpenSuSE?*) Linux się jak najbardziej nadaje na desktopa i sprawuje się znacznie lepiej niż Windows, z tym że właśnie trzeba się znać troche na komputerach żeby to ogarnąć i być zadowolonym. *bo trzeba wywalić dwa profile w AppArmor |
To już wolę docka z OSX niż to Unity. Badziew dla casuali. :P
|
Cytat:
|
Wooo.. A mnie odmówiło uruchomienia unity, pisze że sprzęt dupiaty i proponuje classic. A winda siódma chodzi z aero. I co z tym linuchem i jego wymaganiami?
|
A ja z kolei zainstalowalem Ubuntu 11.04 na Netbooku.
Zakochuje sie w Unity. Powaznie. Jak dla mnie to kamien milowy do uczynienia Linuxa user-friendly w charakterze domowego desktopu. Jest kolorowo, baloniascie, wszystko skaka i sie animuje. A uzytkownik domowy lubi rzeczy przyjazne oku :-). Wiadomo***347;***263; wys***322;ana z ***63743; iPhone przy u***380;yciu Tapatalk |
Ja tam i tak najbardziej lubie gnome. Mogliby je troche podmalować i z compizem dalej by sie ładnie trzymało.
Wynalazki typu unity i gnome 3, gdzie pulpit służy tylko do podziwiania tapety, są dobre może do netboków - ale do mnie nie przemawiają :( Wszystko to wygląda jakby było robione dla totalnych noobów i obsługi palcem na 24 calowym ekranie :P Wielki Android z ikonami na pół metra. Błeeee Z kolei KDE, jakkolwiek bardzo dobre, jest chyba dla tych którzy lubią wszystko tydzień ustawiać, mieć 50 dodatków do wszystkiego na pulpicie i możliwość konfigurowania każdego piksela na 10 sposobów... Ale z dwojga złego G3 Shell i KDE to wole już KDE :( |
W 11.04 chyba jest domyślnie Unity. Przy logowaniu wybiera się środowisko, które ma się uruchomić.
|
Cytat:
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 20:00. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.